Złapani z trawka

Częstochowska policja zatrzymała kolejnych dealerów narkotykowych, którzy w lokalach i dyskotekach rozprowadzali tabletki ecstasy oraz marihuanę. Zatrzymania te mają związek z aresztowaniem jesienią ubiegłego roku trzech handlarzy narkotykami.

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Zachodni

Odsłony

2246

Policja nie wyklucza, że osób zamieszanych w tę sprawę może być jeszcze więcej.

- Jesienią 2005r na terenie powiatu częstochowskiego zatrzymano dwóch młodych ludzi, u których zabezpieczono narkotyki - informuje nadkom. Joanna Lazar, rzecznik prasowy częstochowskiej policji. - Jeden z nich, aresztowany decyzją sądu posiadał 93 tabletki ecstasy. Przy drugim znaleziono 12 tabletek. Dalsze czynności policjantów pozwoliły na zatrzymanie kolejnego dealera, u którego zabezpieczono 180 sztuk ecstasy. Czynności w tej sprawie doprowadziły do kolejnego pośrednika.

Na terenie jednej z dużych dyskotek w województwie łódzkim częstochowscy policjanci zatrzymali dealera narkotyków, u którego zaopatrywali się zatrzymani wcześniej mężczyźni. 22-letni mieszkaniec woj. łódzkiego posiadał przy sobie tabletki ecstasy oraz marihuanę. Towar ten przekazywał dalej innym dealerom lub też sam nim handlował w dyskotece.

- Mężczyźnie postawiono zarzut handlu narkotykami - mówi nadkom. Lazar. - Handlował on narkotykami od września 2005 roku. W tym czasie rozprowadził około 370 sztuk tabletek ecstasy. Mężczyzna ten decyzją sądu został aresztowany.

Razem z nim w tej samej dyskotece policjanci zatrzymali dwóch innych mieszkańców województwa łódzkiego, którzy rozprowadzali narkotyki. Jednemu postawiono zarzut rozprowadzenia około 400 sztuk ecstasy. Drugiemu z nich handel amfetaminą.

To kolejne zatrzymanie handlarzy narkotykami dokonane w tym miesiącu przez częstochowską policję. W połowie stycznia policjanci zatrzymali trzech młodych częstochowian, którzy zamieszani są w handel marihuaną.

- To młodzi ludzie, w wieku 21-25 lat - opowiada nadkom. Lazar. - Wszyscy są mieszkańcami częstochowskiej dzielnicy Północ. W ich mieszkaniu i piwnicy znaleziono w sumie 407 woreczków z marihuaną. Najwięcej narkotyków przechowywał 25-latek. Miał on przygotowanych do sprzedaży 400 porcji. Oprócz narkotyku w jego domu znaleziono także całe wyposażenie potrzebne do porcjowania marihuany, z wagą elektroniczną włącznie.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

No dobra postanowiłem sprawdzić jak to jest naprawdę z tą gałką

kupiłem w sklepie trzy torebki gałki muszkatołowej (całej)

W domu przygotowałem muzykę i tv przekąski herbatę i całą oprawę.

Gałkę starłem na tarce (około 30g) zalałem wrzątkiem i

odstawiłem do wystygnięcia.





18.00 wypiłem wystudzony wywar (smak pasty do butów lub

terpentyny - obrzydlistwo) razem z opiłkami - czekam na efekt. Spokojny Jazz w tle.

  • Bromo-DragonFLY
  • Etanol (alkohol)

Wiek: 22 lata

  • Amfetamina
  • Dekstrometorfan
  • Miks

polana obok którejś z wiosek, 4-6 osób zależnie od momentu, atmosfera dobra, tj. wszyscy nafurani, nikt przesadnie napity

Jako że miało to miejsce w tamtym roku i nie jestem w stanie opisać wydarzeń chronologicznie, skupię się na samym doświadczeniu, gdyż było unikalne, i pomimo dwóch prób odtworzenia wygląda na to, że raczej nie daje się powtórzyć eksperymentalnie. Było to w listopadzie 2012, miałem jechać w pewne miejsce, w które ostatecznie nie pojechałem, sfrustrowany i z nadmiarem gotówki w portfelu zaproponowałem kumplowi wspólne ćpanie. Nie miałem ochoty na alko (jak zawsze), ani palenie(jak nigdy), po chwili negocjacji postanowiliśmy udać się do apteki celem zakupu Acodinu. Był tylko jeden.

  • Lophophora williamsii (meskalina)

Substancja i dawka: około 15 g suszonej skóry kaktusa San Pedro ( zawiera on meskalinę )





Około godziny 3 po południu zacząłem przygotowywać wywar. Zmieliłem w młynku do kawy 30 gramów suszonej skóry San Pedro ( w niej jet największe stężenie alkaloidów podobno ). Wrzucułem to do około 2 l gorącej wody, do całości wycisnąłem 3 cytryny. Wywar gotował się 6 godzin, straszliwie przy tym śmierdząc. Ciecz przefiltrowałem najsampierwej przez sitko, późnej przez watę. Odstawiłem do wystygnięcia.