Drański proceder

Narkobiznes to spółka wielkich przemytników i okazyjnych palaczy marihuany - twierdzi Pérez-Reverte.

Anonim

Kategorie

Źródło

Newsweek - Polska, nr 14/03
Wiesław Kot

Odsłony

4124

Teresa Mendoza, dziewczyna meksykańskiego przemytnika narkotyków, dostaje telefon: jej ukochany, pilot wypełnionego kokainą samolotu cessna, został zestrzelony przez szefów własnego gangu. Bo, jak się okazało, podkradał im towar i sprzedawał jako własny. A niepisany przemytniczy kodeks honorowy mówi, że zginąć powinien nie tylko on sam, ale i jego najbliżsi.

Teresa umyka najemnym zabójcom. Ucieka do Hiszpanii z wiedzą, którą zyskała, żyjąc na granicy biednego Meksyku i bogatych Stanów: bogata Północ naszego globu potrzebuje od biednego Południa tylko surowców naturalnych i narkotyków. Te pierwsze wwożą na Północ gigantyczne kontenerowce - te drugie trzeba inteligentnie przemycić. I Arturo Pérez-Reverte w powieści "Królowa Południa" pokazuje krok po kroku, jak meksykańska uciekinierka montuje system dostaw najrozmaitszych środków pobudzających z Ameryki Południowej i Afryki Północnej do hiszpańskich i francuskich portów.

Kogóż tu nie spotykamy? W maszynerię narkobiznesu są włączeni piloci, których wyrzuciły z pracy linie lotnicze w ramach redukcji etatów - teraz latają z ładunkiem białego proszku dwa metry nad powierzchnią Morza Śródziemnego, aby nie wyśledziły ich radary. Są specjaliści od nawigacji, którzy mieli dość chudych państwowych pensyjek. Teraz wyszukują luki w kontroli radarowej, by bezpiecznie przeprowadzać z Maroka do Hiszpanii samoloty wypakowane haszyszem. Są genialni konstruktorzy szybkich łodzi motorowych, którzy potrafią tak usprawnić pracę silnika, że nie doścignie ich żadna policyjna łódź patrolowa. No i cała rzesza bankowców w białych kołnierzykach, którzy za pomocą wyrafinowanych manipulacji piorą pieniądze uzyskiwane z handlu narkotykami.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

NarajanaJane (niezweryfikowany)
To czego ludzie, możemy się spodziewać u nas, kiedy tak &quot;doskonałe &quot; mechanizmy zachodnie działają tak jak wiemy że działają??! <br> <br>Mamy żyć brzemienni narastającym poczuciem winy, mnożyć lęki i obawy, bo kiedy posiada się sumienie - świadomość łamania prawa pociąga za sobą nawałnicę destrukcyjnych <br>wniosków, a w konsekwencji wystawienie się na tacy WŁADZY (że tak powiem..._
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

niejako i ponikad spogladajac wierzac


odejsc przezyc zaniknac pokochac


przejsc skomlec dokad po nic


wirowac spac i nieistniec leciec


strzelac korekcja czestotliwosci


archaizm tolerancja spokoj cisza


delikatnosc podkorowo krotkie niskie


wiercic wzory kojarzyc i zazyc


dyrekcja budynek skojarzenie


trawa laka las marzenie


rym sciezka mysli


konsolidacja bez celu

  • Dekstrometorfan

Set & Setting :

Pora roku – wiosna, 9 maja

Lokacje - wielka polana, miasto, las, krzaki nad jeziorem

Nastrój - świetny

Cel - przeżycie kolejnej przygody z moją ulubioną substancją

Dawkowanie:

Dawka - 630mg Dekstrometorfanu

Waga - 90kg = 7mg DXM/kgmc

2 tabletki Acodinu co 1min

Wiek: 17 lat

Doświadczenie : Dekstrometorfan, Benzydamina, Thc

  • 2C-B
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Set - dobry nastrój, ekscytacja przemieszana z lekkim niepokojem związanym z tego typu flipem Setting - przepełniony ludźmi klub z muzyką rockowo-klubową, bliscy znajomi, większość czasu spędzona z dziewczyną (trzeźwą)

Hej! To mój pierwszy post tutaj, i zarazem pierwszy raport. Podjąłem decyzję, że opiszę swoje przeżycia z tzw. nexus flipa, czyli połączenia MDMA z 2C-B. Naczytawszy się na reddicie o tej kombinacji stwierdziłem, że pora wreszcie spróbować.

  • Marihuana

Wiosna

wiek - 22

doświadczenie: alkohol, zioło

Zaczęło się tak:

13:00

Dzień wcześniej wpadłem na pomysł, żeby kupić 1 g (na użytek własny - nie pale dużo - pale rzadko). Ustawiłem sie u kumpla - wytrawnego gracza. Wiadomo, 1 lufa z nim na sprawdzenie towaru. Mi pasuje, jemu chyba też. Biorę swoja 1/2 żura (1g) i lecę

do domu. Mam dzisiaj chęć na samotne palenie. Trzeba dodać że pokłóciłem sie akurat z laską - wcześniej melanżowałem (alkohol) jakieś 400km od miejsca zamieszkania...