REKLAMA




Wciągnij dawkę nauki: co siedzi w Twojej kokainie?

Wysokie marże sprawiają, że dodawanie do kokainy innych substancji jest dla jej dilerów lukratywną opcją. Większość użytkowników jest zazwyczaj świadoma potencjalnych zanieczyszczeń, ale nie wiedzą zbyt wiele o ich poziomie czy aktualnie używanych do tego celu substancjach...

Tagi

Źródło

Drug Reporter
B. Szigeti

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

4927

Kokaina jest narkotykiem kojarzonym, głównie ze względu na swoją cenę, z pewnym statusem, "życiem na bogato". Jest po prostu droga. Amfetaminy mają podobne działanie pobudzające, a ich średnia uliczna cena jest zazwyczaj tylko ułamkiem ceny kokainy. Wysokie marże sprawiają, że dodawanie do kokainy innych substancji jest dla jej dilerów lukratywną opcją. Większość użytkowników jest zazwyczaj świadoma potencjalnych zanieczyszczeń, ale nie wiedzą zbyt wiele o ich poziomie czy aktualnie używanych do tego celu substancjach. Aby wypełnić tę lukę, sięgnęliśmy do artykułu opublikowanego niedawno przez Juliana Broséusa i jego współpracowników z Uniwersytetu w Lozannie, gdzie badacze opisują, co udało im się wykryć w próbkach kokainy.

Naukowcy przeanalizowali 6586 próbek kokainy skonfiskowanej przez policję lub celników w zachodniej Szwajcarii w latach 2006 - 2014. Próbki analizowano za pomocą spektrometrii masowej sprzężonej z chromatografią gazową (GC-MS), precyzyjną metodą stosowaną w kryminalistyce do identyfikacji składu chemicznego substancji.

Wszystkie analizowane próbki kokainy przejęto w Szwajcarii, powstaje więc w pierwszym rzędzie pytanie, czy opublikowane wyniki są reprezentatywne dla rynku globalnego. Chociaż niemożliwe jest podanie w tej kwestii jednoznacznie rozstrzygającej odpowiedzi, istnieją pewne powody, by sądzić, że tak. Po pierwsze, jak zwracają uwagę autorzy, uzyskane przez nich dane są zgodne z wynikami podobnych raportów pochodzących z innych instytucji, choć te analizowały zazwyczaj dalece mniejszą liczbę próbek. Po drugie, kokaina konfiskowana na granicy okazała się zadziwiająco podobna do próbek zebranych na poziomie ulicy. Sugeruje to, że większość rozcieńczania odbywa się na wyższym poziomie, prawdopodobnie nawet w miejscu produkcji, zanim narkotyk trafi do Szwajcarii. Podsumowując: o ile nie sposób rozstrzygająco orzec o tym, czy dane są w pełni reprezentatywna, czy nie, można powiedzieć z dużą dozą pewności, że są do reprezentatywności mocno zbliżone.

Przed zanurzeniem się w danych, ważne jest dokonanie pewnego rozróżnienia. W literaturze naukowej określenie rozcieńczenie (dilution) odnosi się do rozrzedzania kokainy z substancją nieaktywną farmakologicznie, taką jak np. laktoza, natomiast zafałszowanie (adulteration) to dodanie do kokainy substancji aktywnej, takiej jak kofeina. Zarówno jak rozcieńczanie, jak i fałszowanie przyczyniają się do zanieczyszczenia kokainy, ale fałszowanie jest potencjalnie bardziej problematyczne, z uwagi na możliwość interakcji pomiędzy składnikami aktywnymi.

Rysunek 1 przedstawia wykres pudełkowy zmienności czystości (czyli stosunku masy kokainy do masy wszystkich pozostałych substancji w próbkach) względem czasu. Przez 8 lat, które naukowcy uwzględnili w badaniu, czystość pozostała stabilna na poziomie około 40%, co oznacza, że kokaina stanowi mniej niż połowę produktu nabywanego jako kokaina! 97% próbek zostało zafałszowane, przy średnio 3 fałszujących dodatkach, natomiast 88% próbek zostało poddanych rozcieńczaniu, przy średnio 2 rozcieńczalnikach na próbkę.

Rys. 1

Dalej, Rysunki 2 i 3 przedstawiają częstotliwość występowania odpowiednio rozcieńczalników i zafałszowań. Należy zauważyć, że artykuł opisuje niestety jedynie częstotliwość występowania rozcieńczalników/zafałszowań, ale nie dostarcza danych dotyczących ich masy.

Rys. 2
Rys. 3

Rozcieńczalnikami są zazwyczaj dobrze znane substancje, głównie cukry, z definicji farmakologicznie nieaktywne. Są one mieszane z kokainą wyłącznie po to, by aby zwiększyć jej objętość, a tym samym zyski. Konkretne substancje mogą być stosowane ze względu na ich powszechną dostępność i niską cenę. Gdy chodzi o zafałszowania, sytuacja jest bardziej skomplikowana, a wiele z nich może stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Fenacetyna (lub acetofenetydyna) jest popularnym środkiem zwiększającym objętość, ponieważ powoduje efekt drętwienia i ma postać fizyczną podobną do kokainy. Historycznie jest ważnym lekiem, ponieważ stanowiła pierwszy nieopioidowy środek przeciwbólowy niedający efektu przeciwzapalnego. W czasie metabolizowania fenacetyna rozpada się do paracetamolu, który jest dziś częstym składnikiem wielu leków przeciwgorączkowych. Fenacetyna została wprowadzona na rynek w roku 1887 przez firmę Bayer i pozostawała popularnym lekiem do roku 1983, kiedy to została w USA wycofana ze względu na liczne działania niepożądane, obejmujące niewydolność nerek i zwiększone ryzyko pewnych typów nowotworów. Podejrzewa się, że słynny XX-wieczny przedsiębiorca, Howard Hughes, zmarł z powodu skutków ubocznych tego leku. Należy zauważyć, że fenacetyna została wycofana jako lek, ale w większości krajów wciąż mogą być legalnie importowana, kosztuje zaś grosze.

Lewamizol został wprowadzony na rynek w 1966 roku, wtedy też przeprowadzono badania kliniczne dotyczące jego zdolności do wspomagania układu odpornościowego podczas chemioterapii. Agencja Żywności i Lekarstw (FDA) przerwała jednakże te badania, gdy u 10% uczestników rozwinęła się agranulocytoza. Agranulocytoza jest poważnym, ostrym stanem chorobowym, związanym z zanikiem białych krwinek, rodzaju komórek, które pomagają organizmowi zwalczać infekcje, mogącym prowadzić do poważnych i potencjalnie śmiertelnych zakażeń. W międzyczasie stwierdzono, że lewamizol to skuteczny środek leczenia zakażeń pasożytniczych, toteż nadal jest wykorzystywany w rolnictwie do odrobaczania trzody i bydła.

Lewamizol jest nowym "dużym chłopcem" wśród środków używanych do zafałszowywania kokainy. Po raz pierwszy pojawił się w połowie lat 2000. i od tego czasu jego obecność stale rośnie. Jego nagłe pojawienie się i wzrost popularności to sprawa z wielu powodów nieco tajemnicza. Przede wszystkim jest to środek droższy i trudniejszy do nabycia niż substancje tradycyjne używane do tego celu. Co więcej, kokaina wydaje się być mieszana z lewamizolem już w zakładach produkcyjnych w Ameryce Południowej (wiemy o tym, ponieważ lewamizol pojawia się również w próbkach w nich pozyskanych). To dość niezwykłe, bo przemytnicy wolą zazwyczaj transportować produkt maksymalnej czystości w celu zminimalizowania ilości i rozmiaru przesyłek, a następnie ewentualnie dodać zafałszowania po tym, jak produkt dotrze do kraju docelowego.

Istnieje wiele teorii na temat popularności lewamizolu, ale najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest jego zdolność do przejścia "testu" z użyciem wybielacza. Na ulicy czystość kokainy jest często testowane przez wsypanie jej do wybielacza: czysta kokaina rozpuści się w nim, natomiast tradycyjne dodatki albo opadną na dno, albo zabarwią wybielacz. Lewamizol jednak rozpuszcza się równie dobrze, jak kokaina, a co za tym idzie nie jest możliwe odróżnienie go od niej za pomocą tego testu. To może tłumaczyć, dlaczego dilerzy wysokim poziomie mieliby żenić swój produkt lewamizolem: mogliby dzięki temu sprzedawać swój towar jako czystą kokainę w skali hurtowej.

Druga teoria mówi, że może on zwiększać działanie kokainy. Istnieją pewne dowody wynikające z badań na szczurach, że choć sam z siebie lewamizol ma umiarkowane działanie, może nasilać efekt nagrody i stymulujący wpływ kokainy. Najprawdopodobniej żaden z tych powodów sam z siebie nie wyjaśnia nagłego wzrostu popularności lewamizolu, ale ich kombinacja sprawia, że może on być atrakcyjnym zafałszowaniem.

Dodawanie lewamisolu do kokainy martwi wielu ekspertów. Trudno jest obiektywnie oszacować wpływ lewamizolu na zdrowie osób zażywających kokainę, ze względu na szereg czynników zakłócających, takich jak choćby sama kokaina. Ponadto wielu lekarzy nie zdaje sobie sprawy z potencjalnych skutków przyjmowania lewamizolu oraz faktu jego stosowania jako dodatku do kokainy, stąd komplikacje spowodowane jego przyjmowaniem mogą być przypisywane innym czynnikom.

Co do innych, rzadziej spotykanych zafałszowań: lidokaina, dobrze znany środek do miejscowego znieczulania, stosowany często w chirurgii. Jest to klasyczny dodatek do kokainy, dodawany zapewne z uwagi na efekt wywoływania drętwienia. Kofeina jest aktywnym składnikiem kawy o działaniu pobudzającym, toteż z kokainą działa synergistycznie. Diltiazem jest lekiem stosowanym w leczeniu nadciśnienia tętniczego i bólu w klatce piersiowej — nie jest jasne, dlaczego stosowany jest jako zafałszowanie. Hydroksyzyna jest lekiem przeciwhistaminowym. Ma działanie antagonistyczne wobec kilku receptorów, będąc łagodnym lekiem przeciwpsychotycznym. Zarówno tetrakaina, jak i prokaina są środkami miejscowo znieczulającymi, dającymi efekt umiarkowanego odrętwienia podobny do działania lidokainy.

Tak zatem wygląda rynek. Jak podkreślono wcześniej, wszystkie analizowane próbki zostały skonfiskowane w Szwajcarii w latach 2006-2014, ale prawdopodobne jest, że nie ma większych różnic między nimi a towarem dostępnym na innych rynkach oraz że od roku 2014 nie nastąpiły znaczące zmiany.

Jak zawsze staramy się to w naszych publikacjach podkreślać, często różnica między szkodą a potencjalną korzyścią dla zdrowia (jak w przypadku fenacetyny) tkwi w dawce. Lewamizol może indukować agranulocytozę, jeśli będzie przyjmowany w określonych dawkach, ale ostatecznie jest to kwestia tego, czy dawki te będą tego rzędu, na jakich przyjmowanie naraża zażywanie kokainy. Niestety, nie byliśmy w stanie oszacować wymiaru ekspozycji użytkowników kokainy na działanie fenacetyny i lewamizolu, ponieważ szwajcarski zespół podał jedynie częstość występowania tych zafałszowań, ale nie ich masę. Wiemy, że u osób zażywających kokainę zdarzały się przypadki agranulocytozy, toteż wygląda na to, że niestety komplikacje zdrowotne powodowane przez liwamizol mogą być istotne dla użytkowników kokainy.

Z naszego doświadczenia wynika, że większość osób zażywających kokainę jest zaskoczona dowiadując się, że średnio 40% ich kokainy stanowi cos innego. Celem tego artykułu nie jest próba odstraszania od kokainy osób ją zażywających, ale raczej dostarczenie im rzetelnych danych naukowych dotyczące jej rozcieńczeń i zafałszowań, dzięki czemu będą lepiej poinformowani.

Oceń treść:

Average: 9.1 (12 votes)

Komentarze

kirkconnelly

Zajebisty artykol, niesety w polsce chyba jeszcze dlugo nie bedzie dobrego coco

randomness