William Szekspir palił dla przyjemności czy leczniczo?

Naukowcy z Johannesburga odkryli ślady marihuany na fajkach należących do Williama Szekspira

Anonim

Kategorie

Źródło

South African Journal of Science

Odsłony

10248

Ekspertyzie poddano 24 fragmenty glinianych fajek, które są eksponatami w domu-muzeum Szekspira w Startford-upon-Avon w Anglii. Na 8 elementach odkryto ślady marihuany. Na 2 innych były pozostałości kokainy.

Eksponaty, które wywołały sensacje na całym świecie, do tej pory można było oglądać w domu Williama Szekspira w Stratford-upon-Avon.

Południowoafrykańscy naukowcy znaleźli też ślady nikotyny, kamfory i chemikaliów o własnościach halucynogennych.

„- Wcale nie twierdzimy, że te fajeczki należały do Szekspira” - zastrzegają się naukowcy. „Wiemy jednak, że pochodzą z XVII wieku i z miejsca, w którym Szekspir żył”.

Georgianna Ziegler z Folger Shakespeare Library w Waszyngtonie twierdzi jednak, że naukowcy nie mają żadnego dowodu na rzekomą narkomanię Szekspira.

„- Szekspir mógł używać marihuany ze względów leczniczych; tak robiono w jego czasach. Nie ma jednak żadnego dowodu na to, że robił to dla przyjemności” - mówi Ziegler.

John Henry, toksykolog i profesor z londyńskiego Imperial College of Medicine, mówi, że to możliwe, iż XVII-wieczni Anglicy palili liście koki. Co prawda sama kokaina trafiła do Wielkiej Brytanii dopiero w XIX wieku, ale już w XVII stuleciu Hiszpanie przywieźli do Europy liście koki, używane w Ameryce m.in. przez Inków.

Rezultaty badań południowoafrykańskich naukowców można znaleźć w "South African Journal of Science".

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

gFe (niezweryfikowany)

a to cpunek. ;D;D
Mith (niezweryfikowany)

Wcale nie palił dla przyjemności, i jeszcze nosem dym wciągał żeby się bardziej pomęczyć z lekarstwem. Pozatym palił ale się nie zaciągał.
KRET (niezweryfikowany)

wiadomo ja tez tylko tak leczniczo od czasu do czasu. niewielkie ilości;)
rhoxi (niezweryfikowany)

no popatrz :) a to ci niespodzianka :D zawsze istniala teoria ze sam nie pisal swojich dziel bo kazdy watpil ze kiedykolwiek mogl byc ktos na tyle genialny... :D a tu sie okazuje ze jednak cos poszerzalo mu swiadomosc :D
gFe (niezweryfikowany)

Tak jak Clinton sie niezaciągał. ;)
roxyk (niezweryfikowany)

a tam.... każdy lubi się odpreżyć ;-)
.chudy. (niezweryfikowany)

każdy ma prawo się zrelaksować, Szekpsir też lubił ;)
d[es]pp (niezweryfikowany)

żadna róznica czy dla przyjemności czy leczniczo, musze być na to samo chory, tak myśle.. prosze mi to jak najszybciej przepisać ..i ..i refundować :D <br> <br>LEGALIZE IT!
ole Will Jizzmo... (niezweryfikowany)

why, let the stricken deer go weep <br>the hart ungalled play; <br>for some must watch while some must sleep, <br>so runs the world away.
jahguar (niezweryfikowany)

why, let the stricken deer go weep <br>the hart ungalled play; <br>for some must watch while some must sleep, <br>so runs the world away.
wojciech (niezweryfikowany)

I bardzo dobrze palił bo uwarzał to za słuszne dlaczego bo poniewarz uwalniał się od problemów codziennego zycia które go otaczało a zarazem odkrywał świat na nowo i tworzył dzieła które do dzisiejszego czasu sa inspiracja dla młodych ludzi.Dzieło sie tworzy wtedy gdy uciekasz od niego.Kazdy człowiek potrzebóje natchnienia a natchnieniem szekspira była MARICHUANA.
RYBA HWDP (niezweryfikowany)

AVE AMSTERDAM
skunik (niezweryfikowany)

myśle , że nie tylko szekspir palił zioło a także robili to polscy i inni pisarze. a teraz tych poetów zastępują raperzy i tez pod natchnieniem szuwaxu piszą teksty,które do nas docierają w niesamowity sposób.to ze szekspir jarał powinno potwierdzić, że marihuana jest jedynie używką taką jak browar i nalezy ją zalegalizować.. elo
PAJK (niezweryfikowany)

hehe
kret (niezweryfikowany)

spoko ze kurwa jakas tam kurwiszon pierdoli kocopoly ze szekspir byl cpunem.On niebyl cpunem tylko jaral skuna tak jak ja.O kurwa ja sie tez zajawilem i zlapalem natchnienie.GDZIE JEST KURWA WIADRO???
Rumcajs (niezweryfikowany)

Ludzie szacuken dla Szekspira :-p Kto nie lubi sobie przypalic ??? To ze pali to cpun od razu ??? Nie no chlopak leczyl sie tak... Hehe <br>Po co z tego problem robic ???
perzot (niezweryfikowany)

elo ziomy pozdrowka dla jaraczy zielonych specyfikow
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie pozytywne z chęcią przeżycia czegoś nowego. Chyba podświadomie nawet oczekiwałam, że przeżyję/zobaczę coś co da mi wiarę w życie.

Zaczęliśmy razem z chłopakiem o 18:00. Znajomy chłopaka raz/dwa razy w roku ma dostawę, tym razem wypadła w połowie listopada. Przypominam sobie, że moje pierwsze bliskie spotkanie z kapeluszami odbyło się dwa lata wcześniej w podobnym czasie. "To nie może być przypadek!"- myślę i żuję każdego grzybka z osobna - dokładnie jak za pierwszym razem, kiedy żołądek nie poradził sobie i część tripa wisiałam na toalecie. Przy kolejnych razach do spożycia potrzebowałam jakiejś przegryzki. Poszatkowane nadzieniem do tosta lub posypka na bułce + kleks z  ketchupu, który skutecznie zabija smak. 

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Względnie dobre

PORA STRAWIĆ TO INACZEJ

Od mojego ostatniego wrzutu dekstrometorfanu minęło 10 dni i można rzec, że pewne rzeczy się ułożyły, wskoczyły na swe miejsce. Zachowuję trzeźwość, tak jak zamierzałem. Zabawa w świadome śnienie + medytacja + joga dają naprawdę zajebiste efekty. Może nawet za dwa miesiące opiszę co i jak się zmienia, oddając cześć tradycyjnej i zdrowej metodzie na zwiększanie świadomości- zwyczajnej kontemplacji. Dziś jednak mam w planach "naprawić" błędy sprzed kilku dni.

  • Bieluń dziędzierzawa


  • Substancja: Bieluń

  • Doświadczenie: pierwszy raz

  • Dawka: wywar z 4 dużych kwiatów

  • Metoda: doustnie :-)

  • set & setting spokoj :D[...]


Godzina 22:00 pakuję się do ogródka i zrywam cztery duże i ładnie pachnące czerwone (?) kwiaty. W pobliżu czekają koledzy :D szybko wyskakuję i udaję się w stronę domu by przygotować magiczny wywar, na który długo czekałem.

  • Kodeina
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Wszystko poztywne, żadnych negatywnych czynników

                                                       Biwak

                Był rok 2013, wrzesień, byliśmy po dwóch miesiącach wakacji i nie mieliśmy co ze sobą

zrobić nadal czuliśmy wolność wakacji, jednak zaczynała się szkoła, dlatego chcieliśmy dobrze

zakończyć ten czas frywolnego życia. I tak wpadliśmy na pomysł żeby wziąć coś dobrego i

mocnego...

 

                  Propozycja na karton wyszła bardzo sytuacyjnie, ponieważ znajomy O. wracał właśnie z