Singapur i jego podejście do narkotyków w postaci "zapobiegania szkodom"

Na weekend temat z jednej strony egzotyczny, z drugiej zaś, nie da się ukryć, nieco ponury...

Tagi

Źródło

TalkingDrugs
Avinash Tharoor

Tłumaczenie

Łukasz Szurmiński

Odsłony

1084

O świcie 18 listopada 2016 r. Chijioke Stephen Obioha —absolwent pierwszego roku chemii i początkujący piłkarz — został powieszony w osławionym singapurskim więzieniu Changi. Obioha otrzymał obligatoryjny wyrok kary śmierci, ponieważ został przyłapany na posiadaniu 2,6 kg marihuany.

Singapur prowadzi jedną z najsurowszych na świecie polityk narkotykowych, nadal forsując obligatoryjne wyroki śmierci dla osób, które popełniły któreś z szeregu przestępstw związanych z narkotykami.

Władze Singapuru twierdzą, że wprowadzenie tak drakońskich środków zostało uwieńczone sukcesem na polu redukcji przestępczości narkotykowej w kraju i nie wykazują chęci poddania się presji ich zmiany ze strony Organizacji Narodów Zjednoczonych, społeczeństwa obywatelskiego, ani obcych rządów.

„Kara [śmierci] pozostanie w prawie tak długo, jak długo będziemy uznawać to za właściwe. Zostanie zniesiona również wówczas, gdy uznamy to zniesienie za właściwe, a nie z powodu nacisków międzynarodowych” - twierdzi Desmond Lee, Starszy Minister Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Rozwoju Narodowego.

W rzeczy samej, 13 marca, Lee przedstawił bliższe szczegóły singapurskiego podejścia do przestępstw narkotykowych — podkreślając opozycję miasta-państwa do polityk narkotykowych zorientowanych na prawa człowieka, zalecanych przez ekspertów do spraw zdrowia i coraz powszechniej akceptowanych w Europie.

Przemawiając na 60. sesji Komisji Narodów Zjednoczonych o środkach odurzających (CND) w Wiedniu, Lee opisał antynarkotykową strategię swojego kraju jako „Zapobieganie szkodom”.

Podczas gdy określenie redukcja szkód dotyczy rozwiązań zmniejszających potencjalną szkodliwość zażywania narkotyków, zapobieganie szkodom ma na celu uniemożliwienie pojawianie się szkód, w pierwszej kolejności poprzez zapobieganie zażywaniu narkotyków.

Singapurska strategia zapobiegania szkodom jest wg. Lee trzystopniowa; składa się z edukacji, egzekwowania prawa i rehabilitacji.

Pierwsze założenie polega na „angażowaniu rodziców, wychowawców i szerszej społeczności w tworzenie środowiska, w którym na narkotyki nie ma w naszym życiu miejsca”.

Bardziej niż do użytecznego programu edukacyjnego, takie podejście wydaje się zbliżona raczej do indoktrynowania młodzieży w kierunku nastawienia, które faktycznie zwiększa potencjalną szkodliwość zażywania narkotyków.

Retoryka ta sugeruje, że dla kogoś, kto używa narkotyków, nie ma miejsca w społeczeństwie, co skutkuje napiętnowania jednostki. Może to prowadzić do szerokiego spektrum szkód — w tym marginalizacji ludzi i tak już na nią podatnych, a także strachu problemowych użytkowników narkotyków przed szukaniem pomocy.

Znamienne, że zgodnie z informacjami podanymi przez Ministra Spraw Wewnętrznych, liczba osób używających narkotyków w Singapurze aktualnie rośnie. Wzrost ten, jak mówi minister, jest szczególnie widoczny wśród osób poniżej 30 roku życia.

Drugie założenie singapurskiego podejściu podkreśla hipokryzję w nazywaniu tej strategii zapobieganiem szkódom; polega ono, według Lee, na „twardej, szybkim i bezkompromisowym [...] zdecydowanym egzekwowaniu prawa”.

Ludzie mogą stawać w obliczu wyroków wyjątkowo długiego więzienia już za pozornie drobne wykroczenia, w tym obecność narkotyków w krwiobiegu.

W świetle prawa Singapurczykom nie wolno zażywać narkotyków nawet poza Singapurem, w dowolnym czasie i bez nakazu mogą też być oni poddani przez policję badaniu moczu.

W 2015 roku młody Singapurczyk został osadzony w więzieniu na sześć miesięcy m.in. w następstwie pozytywnego wyniku badania na obecność [metabolitów] konopi po wycieczce do Amsterdamu. Maksymalny wyrok za takie przestępstwo to dziesięć lat więzienia.

Rząd rzecz jasna, tak jak to było w przypadku Chijioke Obioha, egzekwuje najcięższe kary w stosunku do tych, którzy mieli przemycać narkotyki. Tak było również w przypadku Devendrana Supramaniama, Malezyjczyka, którego pod koniec 2016 roku stracono za import 83 gramów heroiny.

Ostatnim elementem zapobiegania szkodom — jak określa to Lee — jest „obowiązkowe leczenie i rehabilitacja” osób używających narkotyków.

Stosowanie obowiązkowej rehabilitacji dla problemowych użytkowników narkotyków zostało poddane ostrej krytyce przez wiele ciał eksperckich. W 2012 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych wezwała wszystkie kraje do zamknięcia tego typu obiektów, ostrzegając, że „nie ma dowodów na to, że ośrodki te stanowią pozytywne lub efektywne środowisko leczenia uzależnienia od narkotyków”

Rzeczywiście, raport opublikowany przez Lancet w 2016 roku sugeruje, że problemowi użytkownicy opiatów są bardziej skłonni do nawrotów, jeżeli byli zmuszeni do obowiązkowego udania się do centrum rehabilitacji, niż w sytuacji, gdy zaoferowano im dobrowolne poddanie się leczeniu metadonem.

ONZ zaapelowała, by wszystkie przymusowe ośrodki leczenia należy zastąpić usługami „dobrowolnymi, opartymi o dowody naukowe i poszanowanie praw”.

Niemniej jednak singapurscy urzędnicy wydają się pewni słuszności swojego podejścia i nie wykazują żadnych oznak chęci rezygnacji z daremnej pogoni za staniem się narodem „wolnym od narkotyków”.

Oceń treść:

Average: 9.3 (4 votes)

Komentarze

marzec (niezweryfikowany)

Redukcja szkód w Singapurze polega na redukcji ludzi.

Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

nuda, matura za pare dni, troche stresu, troche wykluskowania mózgu, w głośnikach tool i coverge, siedze sam w domu, średnio wyspany, lekko zmęczony.

Piękny dzień, pogoda dopisuje, a ja za 5 dni zaczynam matury. Wkurwiony chodze i im bliżej do matury tym bardziej chce mi się melanżować i walić wszystko co popadnie - zastanawiam sie co będzie po maturach. Dużo ludzi by powiedziało, że nie mam się czym przejmować, no ale mam, bo dostać się i utrzymać na polibudzie w warszawie to nie jest banał, na pewno nie dla mnie. K'woli ścisłości kieruję się na technologię chemiczną, co może pozwoli mi w przyszłości bawić się z ekstrachowaniem różnych substancji, kiedy będę miał dostęp do sprzętu laboratoryjnego.

  • 1P-LSD
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie jak najbardziej pozytywne. Dzień wolny od trosk, cały dla mnie. Piękna, słoneczna pogoda.

Ostatnimi czasy doszły mnie słuchy o microdosingu. Ponieważ chciałem się jakoś odblokować twórczo, to ta koncepcja wydała mi się zachęcająca i postanowiłem wcielić ją w życie. Zmagam się też trochę z lekką aspołecznością i lękami, więc liczyłem również na zerwanie więzów w tej kwestii (oczywiście podejmuję walkę ze swoimi problemami na różnych płaszczyznach, nie tylko karmiąc się pscyhodelikami, więc oczywiście jest to tylko element "terapii"). Cztery dni po tripie przy dawce 125 µg, uwzględniając tolerancję, wycelowałem w około 30 µg. Oto efekty:

  • Inne
  • Pierwszy raz

Różny. Głównie wieczorne testowanie herbatek i palenie skrętów

No i tu znów krótko i zwięźle. I znów - pokazywanie, że można względnie zdrowo, że są fajne, naturalne dobra, które można wykorzystywać zamiast ćpania różnych chemicznych świństw. I mówię to jako osoba (co widać po lewej stronie w Doświadczeniu), która dość dużo próbowała i, która w pewnym momencie swojego życia powiedziała DOŚĆ. Od tamtego czasu zainteresowałem się wąsko (wiadomo w jakim sensie) pojętą botaniką.
Ale dość biadolenia o mnie. Miało być o tej fantastycznej roślinie. No to jedziem.

  • Alprazolam
  • Marihuana
  • Tripraport

Ogólnie dobre to znaczy nie miałem jakiś przykrych myśli, ze znajomymi i u kumpla w domu (nie byłem jeszcze z tym u psychologa/psychiatry ale ogólnie przez ostatni dość długi czas stany depresyjne), lekkie stres przed pierwszym wzięciem alpry, taka apatia ni źle ni dobrze.

To był mój pierwszy raz z benzo, wcześniej brałem sporo można powiedzieć jak na mój wiek, bo jak moi rówieśnicy dopiero zaczeli palać marihuane, ja już brałem dekstrometorfan. Nie byłem turbo ćpunem, byłem raczej niedzielno-wieczornym entuzjastoą brania okazjonalnie co 2-3 tygodnie jakieś mocniejszej używki(bez mefedronu, ani wciągania jakiś innych dziwnych białych proszków, to jest to dla mnie tylko subiektywna opinia nie lubie dzialania tych substancji, może się to zmienić zobaczymy).