Hodowcy maku lekarskiego odrzucają prohibicję i wojnę z narkotykami

Uprawiający mak rolnicy z Birmy uczestniczący w międzynarodowej konferencji na temat "zakazanych roślin" odrzucili zakaz prowadzenia upraw i wezwali do zakończenia ich przymusowej likwidacji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Myanmar Times
Catherine Trautwein

Odsłony

229

Uprawiający mak rolnicy z Birmy uczestniczący w międzynarodowej konferencji na temat "zakazanych roślin" odrzucili zakaz prowadzenia upraw i wezwali do zakończenia ich przymusowej likwidacji.

"Odrzucamy prohibicję i wojnę z narkotykami" – zadeklarowali we wspólnym oświadczeniu drobni rolnicy z 14 krajów, w tym Birmy, w podsumowaniu Globalnego Forum Producentów Zakazanych Roślin w Heemskerk w Holandii, zorganizowanego przez grupę interesu o nazwie Transnational Institute (TNI)

Uczestnicy zdecydowali odrzucili prohibicję i opowiedzieli się za swoim prawem do uprawy koki, konopi i maku lekarskiego, podnosząc jako argument względy kulturowe, medyczne i duchowe. Formułując wnioski z konferencji podkreślili, że przymusowa likwidacja upraw występuje przeciwko prawom człowieka i jest powodem poważnych problemów gospodarczych i społecznych.

Zakaz upraw koki, marihuany i maku lekarskiego generuje konflikty, ponieważ gdy ludzie, którzy je uprawiają, są uznawani za przestępców, ich prawa człowieka i prawa kulturowe są łamane, są oni dyskryminowani i ścigani.

Regulacje dotyczące koki, marihuany i produkcji opium, wynikające z traktatów międzynarodowych, kolidują z ich użytkowaniem w dobrych intencjach i w tradycyjny sposób, twierdzą twórcy oświadczenia.

Produkujący opium rolnik z Birmy, który uczestniczył w konferencji, wychwalał jego wartość leczniczą:

Korzystamy z opium jako leku przeciw kaszlowi i czerwonce, a także do leczenia zwierząt. Dobrze jest też zastosować je po ukąszeniu przez jadowitego węża.

W złożonej z dziewięciu członków delegacji Birmy znaleźli się rolnicy uprawiający mak opiumowy, między innymi ze stanów Kachin, Kayah i Shan. Jeden z nich opowiedział się przeciwko wymuszonej likwidacji, mówiąc:

Ci, którzy przychodzą, aby zniszczyć nasze pola maku, powinny postawić się w miejscu rolników. Jak byście się czuli, gdyby zostały zniszczone wasze środki utrzymania? Powinni zadać sobie pytanie jakie wsparcie nam dali, zanim tu przyszli. Przychody z opium są naszym głównym źródłem utrzymania. Bez nich nie zdołamy przetrwać.

Rolnicy powiedzieli, że z ich doświadczenia wynika, że alternatywne programy rozwoju w znacznym stopniu zawiodły, jeśli chodzi o poprawę warunków życia osób ze społeczności dotkniętych programem.

Wnioski forum zostaną przedstawione Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ podczas specjalnej sesji, która odbędzie się w Nowym Jorku w kwietniu, kiedy to mają zostać omówione wszystkie aspekty globalnej polityki narkotykowej

Uczestnicy wyrazili poparcie dla starań na rzecz zakończenia wojen w Birmie i Kolumbii, ale zarazem wezwali do nadania procesowi pokojowemu bardziej integrującego charakteru.

Birma jest, według Biura Narodów Zjednoczonych do spraw Narkotyków i Przestępczości (UNODC), drugim co do wielkości na świecie producentem opium po Afganistanie.

UNODC szacuje na podstawie przeprowadzonego w 2015 roku badania na temat opium w Azji Południowo-Wschodniej, że w ok. 170.000 gospodarstwach domowych w Birmie hoduje się mak. W 2015 roku około 13,450 hektarów upraw maku lekarskiego zostało zniszczone, podczas gdy 55,500 hektarów produkowało opium, którego większość przeznaczona jest do produkcji heroiny.

Wg. UNODC:

Mak jest w oczywisty sposób uprawiany z przyczyn ekonomicznych, średnio 46 procent naczelników wsi, w których uprawia się mak, raportuje, że rolnicy uprawiają opium w celu uzyskania większych – lub łatwiejszych - przychodów, podczas gdy 40 procent twierdzi, że rolnicy nie uprawiają opium by per se zarobić więcej, ale raczej by móc pokryć koszty utrzymania rodziny na skutek ubóstwa lub braku "pomocy w zdobyciu środków do życia".

Oceń treść:

Average: 7.6 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Opisane we wprowadzeniu do raportu.

 

Przeżyłem podróż wgłąb siebie.

Tam i z powrotem.

 

Gdy dziś się obudziłem i chciałem podsumować moją wczorajszą przygodę, w moich myślach było tylko jedno zdanie:

 

<strong>Byłem na krańcu Wszechwymiaru, gdzie czas i materia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, zgniecione w papkę sensu istnienia.</strong>

 

<strong>Rozdział 1: Preludium</strong>

 

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

idealne!

Trip raport ma bardziej charakter edukacyjny, zgadza się ćpaczki, uczcie się na czyjejś głupocie a nie na swojej wątrobie!

  • Powoje

Substancja: LSA w formie ekstraktu z Morning Glory (Ipomoea violacea) – 6 kapsułek Druid’s Fantasy

Wiek, waga: 19lat, 60kg

Exp: LSA, Ilex guayusa, Benzydamina, DXM, THC (marihuana, haszysz), etanol, nikotyna, kofeina

S&S: Dom, las, miejscówka nad jeziorem, łąka, mistyczne drzewo życia, własny pokój

  • Bad trip
  • Marihuana

To moja przyjaciółka od wielu lat, myślałam, że znamy się dobrze...Samotna noc w pokoju, w łóżku, od lat to mój rytuał

Myślałam, że znamy się dobrze. Już kilkanaście dobrych lat razem idziemy przez życie. Choć czasem potrafiła ranić, wiedziałam jak sobie z tym radzić. Nie miałam jej tego za złe, zawsze wytykała błędy, czasem w bolesny sposób, ale pomagała mi zmienić życie na lepsze. Otworzyła mi oczy na wiele spraw...Noc, noce są moje, to namiastka wolności. Mogę pobyć sama ze sobą, zatracić się w sobie, pomyśleć. Jestem introwertykiem, wiec czerpie energię z samotności. 2 w nocy łóżko, muzyka i tylko Ja.

randomness