PiS da spokój alkoholikom. „Te rodziny mogą na tym stracić”

Rewolucyjny pomysł Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o leczenie alkoholików. Obecnie sądy mogą kierować osoby uzależnione na przymusową terapię. Rząd chce się jednak z tego wycofać.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

377

Rewolucyjny pomysł Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o leczenie alkoholików. Obecnie sądy mogą kierować osoby uzależnione na przymusową terapię. Rząd chce się jednak z tego wycofać. Dlaczego? Zdaniem resortów zdrowia i sprawiedliwości, rozwiązanie to po prostu się nie sprawdza. Większość pacjentów nie stawia się na terapii.

Pomysł wysyłania alkoholików na przymusowe leczenie zrodził się w latach 50. Decyzję o skierowaniu osoby uzależnionej na terapię podejmuje sąd. Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” podstawą do tego są opinie biegłych - psychiatry i psychologa. Na badania wysyła gminna komisja rozwiązywania problemów alkoholowych. – Od momentu skierowania na przymusowe leczenie do przyjęcia do ośrodka mijają średnio dwa lata. Tak długi czas powoduje, że jest to procedura bez sensu. Często zdarza się też, że po zgłoszeniu się do placówki leczniczej pacjent odmawia podjęcia terapii. To nieskuteczne rozwiązanie, bezsensownie obciążające pracą sądy i szpitale – powiedział „Dziennikowi Gazecie Prawnej” Marek Król, wiceminister zdrowia.

Z jakiego jeszcze powodu rząd chce wycofać się z pomysłu o wysyłaniu alkoholików na przymusowe leczenie? Otóż ze statystyk wynika, że aż 62 proc. pacjentów, skierowanych na terapię w ogóle się na niej nie stawia, a jedna trzecia jej nie kończy. Zaledwie 2 proc. uzależnionych, którzy przeszli podstawowe leczenie decyduje się je kontynuować. Co więcej, obserwacje kliniczne wykazały, że osoby skierowane na przymusową terapię szybciej wracają do alkoholu niż pacjenci, którzy sami zdecydowali się na leczenie. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zwraca uwagę na to, że po wycofaniu się z pomysłu o przymusowym wysyłaniu na terapię, w ośrodkach leczenia uzależnień zwolnią się miejsca i zmniejszą się kolejki dla osób, które chcą dobrowolnie wyjść z uzależnienia. Rozwiązanie popiera Ministerstwo Sprawiedliwości. Sądzi, że odciąży to sędziów.

Do pomysłu nie są zaś przekonani pracownicy socjalni. – Przymusowe leczenie to czasem jedyna nadzieja dla rodzin na uwolnienie się od osoby uzależnionej. Zwłaszcza w mniejszej miejscowości, gdzie wszyscy się znają, proszenie o pomoc jest szczególnie trudne. Takie rodziny obawiają się, że będą stygmatyzowane. Dlatego na nowym pomyśle to one mogą najbardziej stracić – powiedziała „Dziennikowi Gazecie Prawnej” Elżbieta Michalak, zastępca przewodniczącego Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Długosiodle (woj. mazowieckie). Autorzy projektu likwidującego przymusowe leczenie uzależnionych chcą zapewnić lepszą opiekę rodzinom pacjentów. Według Najwyższej Izby Kontroli powinny mieć one możliwość znalezienia pomocy prawnej, socjalnej i psychologicznej. Eksperci sądzą także, że należy utworzyć placówki leczenia uzależnień w mniejszych miejscowościach oraz utworzyć zespoły terapeutyczne, które motywowałyby do leczenia.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Tripraport

Żadne

Rzecz dzieje się już długo po utracie magii. Ostatnie 10-15 "tripów" z dawkami, które kiedyś powodowały mi znane z poprzednich raportów akcje z kosmitami, nie wywoływały żadnych efektów (oprócz ogłupienia i strucia).

Jakiś czas temu głupota znowu wzięła górę i uznałem, że zażyję 300 mg oraz 2 sztuki Aviomarinu, żeby sprawdzić jego cudowne właściwości przeciw nudnościom. Po dwóch godzinach byłem już pewien, że i tym razem nie zadziała ,bowiem czułem już to samo, co ostatnie kilkanaście razy — wrażenie bycia strutym i ogłupienie.

  • LSD
  • MDMA
  • Miks

Jest piątek, dostałem właśnie paczuszkę z moim kwasem. Mam jeszcze resztki MDMA w razie gdyby trip okazał się lipny. Wszystkie obowiązki wykonane i o godzinie 14:00 postanawiam wrzucić kartona i iść na dłuuugi spacer.

T+0

Wrzucam karton. Postanawiam dobre 20 minut żuć go w ustach bez połykania śliny, żeby nic nie zmarnować. Wychodzę więc na spacer po mieście.

T+30

Spotykam dwóch ziomków którzy widzą mnie jak idę z ustami pełnymi śliny. Od razu tłumaczę jaka jest sytuacja (w zasadzie nie muszę tłumaczyć bo jeden z nich od razu się domyślił), połykam ślinę i chwilę z nimi gadam. W międzyczasie fizycznie zaczynam czuć że wchodzi, więc cieszę się że nie zostałem oj*bany na kasę.

T+50

  • Amfetamina


Witam potencjalnych czytelników.



Jeżeli chodzi o doświadczenie - bo od tego zdaje się większość zaczyna tu swoje wywody - to wspomne tylko, że jest spore i obejmuje większość dostępnych przed kilku laty środków (od mocnej kawy po brown sugar i inhalanty w tym np. eter i to nie wdychany a pity czego swoją drogą nikomu nie polecam). Obecnie jestem generalnie trzeźwy choć zdaża się, że czasem wypiję parę piwek a jeżeli ściągnę do tego jeszcze chmurkę trawki to jest już duże święto.


  • Amfetamina

Mam 18 lat i chciałabym powiedzieć pare słówek o

fecie:). Pierwszy raz wzięłam w 2 klasie liceum. Było fajnie a

nawet bardzo fajnie. Niczym się nie przejmowałam miałam ogromną

energię do robienia wielu rzeczy. Pózniej brałam ok dwa razy na

miesiąc. Chodziłam na dyskoteki i dobrze się bawiłam gdy wziełam

fetę.Było wspaniale:).