REKLAMA




Siedem dni w obszarze ogarniętym epidemią heroiny: Poniedziałek

Czasopismo "Enquirer" wysłało 60 reporterów, fotografów i kamerzystów, by w stworzyli kronikę zwyczajnego tygodnia w nadzwyczajnym czasie opioidowej epidemii. Oto dzień pierwszy.

Tagi

Źródło

cincinnati.com
Dan Horn, Terry DeMio

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Komentarz [H]yperreala

Zasadnicze pytanie: interesowałyby Was kolejne dni, czy może wystarczy Wam taki jedynie pobieżny wgląd? Dajcie znać w komentarzach, poniżej i na fb.

Odsłony

2753

Tuż po wschodzie słońca, w pierwszym dniu kolejnego tygodnia, Cincinnati ponownie budzi się nękane problemem z heroiną. Tak samo jest w Covington. I w Middletown. I w Norwood. I w Hamilton. I w West Chester Township. W niezliczonych miastach i miasteczkach w Ohio i Kentucky.

Ten konkretny tydzień, od 10 do 16 lipca, nie okaże się wyjątkiem na tle ponurego standardu tego, co stało się największym kryzysem zdrowotnym w najnowszej historii regionu.

To, co się dzieje, jest już teraz właściwie normalne, tydzień jak każdy inny. Okropny tydzień nie stanie się jednak czymś mniej okropnym tylko dlatego, że jest typowy. Gdy heroina i syntetyczne opioidy zabijają co 16 minut jednego Amerykanina, fakt, że jest to już pewna rutyna, nie dodaje specjalnie otuchy.

Zostaje walka o to, by wytrwać i przetrwać.

PONIEDZIAŁEK

7:25

Jimmy Doherty dociera do domu półotwartego (halfway house) przy Ravine Street, wciąż nosząc niebieskie pantofle, które dostał w areszcie.

Przyjechał tu bezpośrednio po swoim zwolnieniu, które miało miejsce dziś rano, ponieważ uważa, że program prowadzony w Pax House w Cincinnati pomoże mu się trzymać uzależnienie w ryzach.

"Pomożemy Ci z tego wyjść" - mówi mu dyrektor placówki.

Doherty gasi papierosa i siada, aby wypełnić formularz dla nowych mieszkańców, ale zacina się na pytaniu o historię kontaktu z narkotykami. To długa historia.

"Opisać wszystkie substancje zmieniające nastrój?" - dopytuje Doherty.

Kierownik potrząsa głową. "Narkotyk z wyboru."- wyjaśnia. - „Określ tylko swój narkotyk z wyboru.”

Doherty skinięciem głowy potwierdza, że rozumie. Wraca do kartki i zapisuje jedno słowo.

Heroina.

9:00

Bywają dni, gdy sędzia Gwen Bender jest w stanie powiedzieć, z jakiego powodu pozwani znajdują się w Sali Sądowej A jeszcze zanim usłyszy ich nazwiska.

Wyglądają, jakby ich kości za chwilę miały przebić się przez skórę. Ich oczy są zapadnięte, a włosy skołtunione. Niektórzy nie stoją zbyt pewnie na nogach. Inni drapią się po poranionych ramionach.

Niektórzy wczepiają się w stół naprzeciw sędzi, jakby było to ich jedyne oparcie.

"To sprawa dotycząca heroiny?" - pyta sędzia.

Tego poranka, podobnie jak większości poranków, jedna czwarta spraw kryminalnych w powiecie Hamilton County jest bezpośrednio związana z heroiną.

Jest tu 70-letni weteran, który ukrył w piwnicy torbę strzykawek. Kobieta z Taylor Mill, która po wstrzyknięciu sobie heroiny próbowała ukryć igłę w pochwie. Kobieta z St. Bernard, która przedawkowała, gdy przyjaciółka wstrzyknęła jej heroinę.

Kobieta z St. Bernard wygląda na zdezorientowaną, jakby nie wiedziała, jak tu dotarła. Mniej niż 12 godzin temu leżała na podłodze w mieszkaniu swojej przyjaciółki, ledwie oddychając.

Teraz stoi przed sędzią, z zapadniętymi oczami i splątanymi włosami, opierając się o stół.

10:22

Radio Tima Reagana budzi się do życia, gdy wyprowadza swojego sedana na trasę I-275.

„Mam go” - mówi pierwszy z głosów.

„Przejechał tuż obok mnie” - dodaje inny.

Reagan jest głównym agentem DEA w Cincinnati. Wyruszył dziś w drogę wraz z około 50 innymi agentami i policjantami.

Wszyscy siedzą na ogonie mężczyzny podejrzanego o to, że wiezie właśnie od dwóch do trzech kilogramów heroiny do potencjalnego nabywcy w Columbus. Każdy kilogram wart jest na ulicy do 300 000 dolarów.

Heroina to dobry biznes, ale nie dla meksykańskiego imigranta, którego śledzi Reagan. Podejrzany jest tylko kurierem, który może zarobić góra 500 dolarów. Prawdziwe pieniądze trafiają do gangów, które kontrolują dystrybucję i do karteli narkotykowych w Meksyku.

Kiedy wreszcie go zdejmą, policjanci zerwą płyty podłogowe i wywróca na drugą stronę plecak kierowcy. Sprawdzą zderzaki i bagażnik, będą szukać w drzwiach tajnych skrytek.

Nic.

Reagan jest sfrustrowany. W tym samochodzie muszą być narkotyki.

Agenci nie mają czasu na rozwodzenie się nad tym, co tym razem poszło nie tak. Co roku w Stanach Zjednoczonych przechwytywane jest około 700 kilogramów heroiny, trzy razy więcej niż dziesięć lat temu. Jutro będą polować na kogoś nowego.

11:00

Jeremiah Dotson stoi przed sędzią w hrabstwie Hamilton z rękami za plecami.

Był tu już wcześniej. Dwa lata temu został oskarżony o posiadanie heroiny. Od tego czasu unikał spotkań ze swoim kuratorem i nie dostarczył próbek moczu do badań na obecność narkotyków.

Sędzia Melba Marsh patrzy na jego kartotekę i mówi mu, że ma do wyboru dwoje drzwi: jedne prowadzą do więzienia, drugie do placówki odwykowej.

"Jak pan myśli, przez które wolałby pan przejść?" - pyta Marsh.

Dotson wybiera więzienie.

"Nie zmienicie mnie" - mówi.

12:30

26-letni Derrick Stewart z Lexington i 25-letnia Rikki Asher z Cynthiany (Kentucky). Nie przyznali się do winy na sali sądowej. Według policji z Cincinnati wcześniej para miała "przyznać się do wstrzyknięcia sobie heroiny w samochodzie" - w czasie, gdy na tylnym siedzeniu przebywała ich trzyletnia córka.

Rikki Asher i Derrick Stewart wchodzą do Courtrooma jedno za drugim. Dwa dni wcześniej zostali aresztowani po przejechaniu na czerwonym świetle na Gilbert Avenue. Policja twierdzi, że przyznali się do wstrzykiwania heroiny w czasie, gdy Asher prowadził.

Na podłodze samochodu została znaleziona używana igła.

Ich 3-letnia córka siedziała wtedy na tylnym siedzeniu.

13:16

Zespół szybkiego reagowania z Clermont County zajeżdża na małą farmę, gdzie noc wcześniej para po szśćdziesiatce przedawkowała opioidy.

Parze podano nalokson, znany również jako Narcan, środek, który odwraca efekty heroiny i innych opioidów, ratując w tym sposób osoby, które przedawkowały. Oboje przeżyli.

Do zadań zespołu należy teraz próba skłonienia ocalałych do podjęcia leczenia.

Charlie Caudill podchodzi do drzwi wejściowych i puka. Czeka kilka minut, nim pokryty wrzodami mężczyzna bez koszuli otworzy drzwi, by zobaczyć, czego Caudill od niego chce.

Człowiek ten jest młodszy od dwojga ocalałych. Doradca z zespołu jest zdania, że jest naćpany.

Otwiera drzwi na szerokość tylko kilku centymetrów.

Członkowie zespołu wyjaśniają, dlaczego przyjechali i proponują umówienie się na szkolenie z używania naloksonu. Mężczyzna nie chce ich pomocy.

"To nie ja mam tu problem" – ucina.

13:25

"Możliwe przedawkowanie heroiny, kobieta na rogu z oczami wywróconymi białkami do wierzchu" – zgłoszenie na telefon alarmowy policji, miejsce zdarzenia: róg Melrose i Lincoln.

13:48

"Możliwe przedawkowanie heroiny, ofiara leży w głównym pomieszczeniu, na pierwszym piętrze, pomiędzy półkami" - wywołanie skanera policyjnego, miejsce zdarzenia: biblioteka w Covedale.

14:59

"Przedawkowanie w złotym aucie, inne osoby próbują wykonać CPR [resuscytacja krążeniowo-oddechowa], auto ostatnio widziano poruszające dużą prędkością" - wywołanie skanera policyjnego, nie podano lokalizacji.

15:17

Dyspozytor: "Cincinnati 911".

Zgłaszający: "Halo! Proszę, proszę pana, mój brat i jego przyjaciel przedawkowali w moim samochodzie. Zabrałem ich do McDonalda, a oni przedawkowali w moim samochodzie.

"Gdzie jesteście?"

"Jestem na Rapid Run Park".

"Oddychają?"

"Tak."

"Jeśli oddychają, nie rób CPR".

"Ale co, jeśli sinieją?"

"Wysyłamy sanitariuszy."

"OK. Proszę, spróbujcie się pospieszyć."

19.00

Spotkanie zaczyna się, jak zawsze, od zwierzeń kobiet, które, siedząc w kręgu, dzielą się informacjami, ile czasu minęło, odkąd ostatni raz używały narkotyków.

"65 dni."

"41 dni."

"20 dni."

Dziś wieczorem we WRAP House w Covington dwa tuziny kobiet czekają, aby usłyszeć wyznanie młodej matki, która trzy lata temu rzuciła heroinę. Niektóre kobiety używały narkotyków przez większość swojego dorosłego życia. Niektóre są w ciąży. Niektóre mają dzieci.

Dla nich trzy lata to całe życie.

Młoda matka siedzi w środku grupy z córeczką na kolanach. Dziewczynka ma teraz 3 lata. Po jej urodzeniu kobieta wyszła ze szpitala, aby kupić heroinę. Dzisiaj pracuje na dwóch etatach, ma mieszkanie i próbuje odzyskać pełną opiekę nad dzieckiem.

Następnie sama zadaje pytanie o swoją rehabilitację, o którym wie, że wszyscy mają je na myśli.

"Czy to trudne?" - mówi.

"Tak, to trudne."

19:54

Zagubieni Chłopcy - Część 1: Dwóch synów, dwie mamy, jeden tydzień

Dystrybutor: Hrabstwo Campbell 911. Na czym polega problem?

Głos: "Cóż, uhm... po prostu tu wszedłem, bo mój kumpel nie odbierał telefonu. Wydaje mi się, że przedawkował i sądzę, że nie żyje.

Kilka minut później odzywa się telefon Kim Hill. Dzwoni dziewczyna jej syna Tommy'ego. Jest w histerii, szlocha, Kim nie jest w stanie zrozumieć jej słów.

To, co mimo wszystko do niej dociera, brzmi, jakby jej syn przedawkował. To jednak nie może być prawdą. Tommy sprawuje się świetnie. Przez rok był wolny od heroiny. Chodzi na spotkania. Jest mentorem innych walczących z uzależnieniem.

Przekazuje telefon przyjaciółce. "Posłuchaj, bo myślę, że ona mówi mi, że moje dziecko nie żyje" - mówi Kim.

Wsiada do samochodu i jedzie do mieszkania Tommy'ego w Newport, gdzie mieszka on od kilku miesięcy. Na chodniku stoją gliniarze, obok ktos z biura koronera.

To nie może się dziać, myśli Kim. Jej chłopiec, jej syn, który wciąż nazywa "Tomem Tomem", chociaż ma 34 lata, nie może być martwy.

Obserwuje, jak sanitariusze wynoszą worek z ciałem przez frontowe drzwiami i po betonowych schodach w kierunku chodnika. Ciało jest ciężkie. Jedna z ratowników gubi chwyt.

Kim myśli o tym, że ciało musi być już sztywne, jakby umarł na wiele godzin przed tym, nim ktoś go znalazł. Jakby przez cały ten czas leżał na łóżku, Bóg wie, jak długo, z igłą wbitą w ramię.

Kim krzyczy do nich.

"To moje dziecko, nie worek śmieci!

Później tej nocy Lizzie Hamblin loguje się do Facebooka i widzi post Kim z informacją o Tommym. Ich synowie wychowali się razem, razme się bawili.

I walczyli z uzależnieniem od heroiny.

Gdy syn Lizzie, Scotty Hamblin, wchodzi do mieszkania, ona może mu powiedzieć, że wie już o Tommym.

Tommy był kimś więcej niż tylko przyjacielem Scotty'ego. Był dla niego wzorem do naśladowania. Sponsorował 24-letneigo Scotty'ego, 24 lata, w ramach programu trzeźwego życia i doradzał mu, gdy zmagał się z uzależnieniem od heroiny.

Lizzie przytula syna. Jest zimny i lepki, spocony pod swoją białą koszulką. Coś nie jest w porządku, myśli Lizzie.

Znowu używa.

KONIEC DNIA

Oceń treść:

Average: 9.6 (12 votes)

Komentarze

Klepsydra1238 (niezweryfikowany)

Świetnie się czyta. Dziękuję za udostepnienie i z niecierpliwością czekam na więcej.

Themiszbob (niezweryfikowany)

Dawac dalej

Romantycznapiekna

ciekawie napisane, w interesującej formie

randomness