REKLAMA




Po wypadku uzależniła się od leków. Dziś jej mama opowiada, jak straciła dziecko

..czyli spojrzenie na epizod z amerykańskiej opioidowej epidemii okiem (i stylem) WP Kobiety...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Kobieta
Magdalena Drozdek

Odsłony

1460

Ból był nie do wytrzymania. 20-letnia Samantha walczyła tyle, ile mogła. Kiedyś mama znalazła w jej pokoju środki przeciwbólowe. Zapytała córkę, czy coś się dzieje. Nie chciała się przyznać. Kilka tygodni później dziewczyna przyszła do mamy i poprosiła o pomoc. Powiedziała, że jest uzależniona. Wydawało się, że lekarze będą jej w stanie pomóc. Dziś mama opowiada, jak straciła dziecko.

Samantha pierwszy raz sięgnęła po opioidy, gdy miała 16 lat. Miała wypadek samochodowy, po którym trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami. Połamany kręgosłup wyłączył ją z życia na miesiące. Lekarze przepisali młodej Amerykance silne leki przeciwbólowe na kolejne sześć miesięcy. Tak zaczęła się walka dziewczyny o życie.

Jak wyznaje dziś jej mama, Julieann, w rozmowie z "Daily Mail", 20-latka szybko uzależniła się od tabletek. Miały "pomagać" już nie tylko na ból, ale też depresję i zespół stresu pourazowego, który zdiagnozowano u Samanthy po wypadku. Tyle że dziewczyna przyjmowała już nie tylko leki przeciwbólowe. Sięgnęła po heroinę.

Mama dowiedziała się o tym dopiero po roku. – Wiedziałam, że coś się dzieje. Córka nie chciała się ze mną spotykać. Czuła wstyd – opowiada w rozmowie z dziennikarzami. Któregoś dnia znalazła w jej pokoju pigułki. Córka, co oczywiste, nie chciała przyznać, że jest uzależniona. Powiedziała o tym kobiecie dopiero zimą 2015 roku. Przyszła i poprosiła o pomoc. Powiedziała, że ma problem z heroiną. – Myślała, że jak weźmie tylko trochę, to nic się nie stanie. Ale to ją kompletnie zmieniło – wspomina Julieann.

Pigułki za pigułki

Samantha razem z mamą postanowiła jeszcze raz zawalczyć o siebie. Odwiedziła siedem placówek, które oferowały pomoc uzależnionym. W każdej słyszały podobne zdanie: nie mamy tyle miejsc, by pomieścić wszystkich pacjentów. Odwiedzały właśnie szpital Cox North w Missouri, kiedy Samantha zaczęła odczuwać skutki odstawienia heroiny. – Nie możemy czekać kolejnego tygodnia – powiedziała mama dziewczyny pracownicy, która zajmowała się pacjentami. Julieann wspomina, że była przerażona wizją tego, że córka z bezsilności kolejny raz sięgnie po narkotyki.

Sytuacja rysowała się absurdalnie. Uzależniona dziewczyna odsyłana od placówek oferujących pomoc narkomanom. Jedna z lekarek przepisała nawet Samancie kolejne leki. Powiedziała, że "to lepsze niż heroina". W Cox North młoda Amerykanka spędziła kilka miesięcy. Odesłano ją do domu na długo przed zakończeniem terapii. Dlaczego? Takich kosztów nie pokrywało jej ubezpieczenie. Samantha trafiła potem do kolejnych placówek i w każdej powtarzał się ten sam schemat. Zanim dziewczyna mogła rzeczywiście uzyskać pełną pomoc, ubezpieczenie się kończyło.

Miesiąc temu dziewczyna zmarła. Przedawkowała. Julieann wspomina, że raptem kilka tygodni wcześniej córka napisała w swoim dzienniku, że nie chce odchodzić i że czuje, jakby "w jej głowie walczyły dwie osoby". Ciało dziewczyny znalazła mama. – Byłam w szoku przez pierwsze trzy tygodnie. Wypierałam to. Wciąż trudno mi uwierzyć, że to się stało – przyznaje.

Julieann apeluje teraz o to, by amerykański rząd zwrócił uwagę na historie takie, jak jej córki – osób, które nie są w stanie uzyskać pomocy w ośrodkach, które są do tego przeznaczone. A dlaczego tak się dzieje? Placówek na terenie Stanów Zjednoczonych jest niewiele, a jak pokazują dane, coraz więcej jest osób uzależnionych.

Niemal każdy mieszkaniec USA ma dziś możliwość uzyskania recepty na przeciwbólowe opioidy. Nie trzeba się domyślać, że część z tych recept jest wykorzystywana tylko do tego, by pozbyć się bólu. Przy zwiększonej dawce danego leku otrzymuje się niemal taki sam efekt, jak po zażyciu heroiny czy kokainy. Legalnie.

Jak podaje "Rynek Zdrowia", każdego dnia w USA lekarze wypisują 650 tys. recept na opioidy, z czego 3900 osób zażywa je pierwszy raz bez wskazania medycznego. Codziennie po przedawkowaniu umiera kilkadziesiąt osób. Tylko w 2015 roku w USA zmarło ok. 52 tys. osób. Problem nadużywania heroiny, który kiedyś ograniczał się głównie do biednych Afroamerykanów w dużych metropoliach, teraz dotyczy wszystkich grup demograficznych, a w szczególności osób zamieszkujących mniejsze miasta i obszary wiejskie. Jak alarmuje federalne Centrum ds. Prewencji i Kontroli Chorób (CDC) ofiarami są zwłaszcza osoby białe, w tym coraz więcej kobiet.

Według ekspertów eksplozja opioidowych leków na receptę to nie jedyna przyczyna dramatycznego wzrostu zgonów po przedawkowaniu. Problemem jest dostępność taniej heroiny z Meksyku oraz niewystarczająca pomoc dla osób już uzależnionych, które zazwyczaj nie mają dobrego ubezpieczenia.

- To może przytrafić się każdemu. Musimy zwrócić państwu uwagę na problem, by zawalczyć o lepsze metody terapii dla naszych dzieci. Ubezpieczenie to jedno, drugie to to, jak do sprawy podchodzi rząd i specjaliści – przyznaje Julieann.

Oceń treść:

Average: 8.3 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Nastawienie pozytywne, niedzielne popołudnie nie sprzyja nauce więc szukałam czegoś na koncentrację i pobudzenie

Witam wszystkich czytających. Jest to mój pierwsz trip raport, więc proszę o wyrozumiałość. 

Pseudoefedryny postanowiłam spróbować jako wspomaganie do nauki - czytałam wiele opinii, że poprawia koncentrację i zmiejsza senność. Niektórzy nawet sądzą, że może zastąpić amfetaminę. Fetę co prawda jadłam już kilka razy, ale ze względu na jej wysoki potencjał uzależniający nie chciałam jej stosować do nauki. Zachęcona pozytywnymi komentarzami na temat pseudoefki na forach, zakupiłam paczkę Sudafedu - uznałam, że na pierwszy raz wystarczy.

  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Tak naprawdę to była moja pierwsza substancja psychoaktywna jaką w życiu zażyłem..Szczerze to nastawienie miałem na śmiechawę itp, a nie wiedziałem nawet ile ta substancja trzyma, jaki ma skład i co powoduje..

Bardzo długo się namyślałem czy opisać ten trip, a wydarzył się on bardzo bardzo dawno, widać po doświadczeniu... Dodam że mało z tego pamiętam, ale i tak zostanie to ze mną do końca życia.

Południe: Ja, kumpel B, kumpel M. Załatwiłem 13zł i chciałem skonsumować pierwszego dopalacza i mieć pierwszą porządną fazę... Kumpel M mówił, że poskładam się tym w uj bo przedtem paliłem tylko siejkę i w ogóle nie mam expa. Nie słuchałem go, ale on miał 18 lat, więc kupił nam owy dopalacz ,,konkret'' i dał radę, żebyśmy nie palili tego od razu na dwóch, bo źle może się stać..

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Sama w domu, podniecenie z pierwszego spotkania z DXM

Piękny sierpniowy dzień, wolna chata... Cóż można zrobić? Można iść do apteki, kupić jakiś specyfik i odlecieć do Krainy Czarów. Tak pomyślałam i ja. I tak też zrobiłam. Poszłam do apteki i poprosiłam panią o Tussidex. Brak. Druga apteka- brak. Trzecia apteka- jest! Wróciłam cała w skowronkach do domu i wzięłam się za Tussidex. Wspomnę że to moja dziewicza przygoda z DXM, więc doświadczenia w tym nie mialam.

13.30 Połykam pierwsze pięć tabletek.

13.45 Następne 5 tabsów. Już nie mogę się doczekać efektów.

  • Alprazolam
  • Bad trip

Przyjęcie środków nastąpiło w zaciszu akademika, w pozytywnym nastawieniu w oczekiwaniu na miły wyciszony wieczór przy relaksacyjnej muzyce. 3mg Alprazolam ok 0,4l wódki

Miałem już spore doświadczenie w zażywaniu różnych substancji dlatego skusiłem się na kolejną tym razem z grupy Benzodiazepin.

Moje próby zaczynały się od przeczytania na temat tego środka co polecam wszystkim szukających nowych doznań. próby podoiłem od małych dawek 0,5mg , 1mg aż doszedłem do 3 mg. Tak jak opisano nie dostarczyły one wystarczających efektów postanowiłem zmieszać je z alkoholem.

Godzina 11