REKLAMA




O facecie, który opracował recepturę substytutu ayahuaski z tradycyjnych japońskich ziół (i leku)

Pomimo swojej postępowości i zaawansowania w innych dziedzinach życia i kultury, Japonia ma dość wciąż archaiczne prawa dotyczące narkotyków. Pewien Japończyk obawia się, że te restrykcyjne prawa i tabu wokół narkotyków mogą w istocie pozbawiać obywateli i kraj pewnych istotnych korzyści, toteż postanowił temu przeciwdziałać.

Tagi

Źródło

Vice Australia
Justin Caffier

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

2555

Pomimo swojej postępowości i zaawansowania w innych dziedzinach życia i kultury, Japonia ma dość wciąż archaiczne prawa dotyczące narkotyków. Te drakońskie środki zapobiegawcze były odpowiedzią kraju na falę uzależnień od amfetaminy, z jaką Japończycy zmagali się po zakończeniu II wojny światowej. Osoby przyłapane na przestępstwie narkotykowym po raz pierwszy, niezależnie od nielegalnej substancji, jaka wchodzi w grę, muszą mierzyć się z surowymi karami - perspektywą wieloletniego więzienia, a po zwolnieniu niemal pewnego zerwania kontaktów przez przyjaciół, rodzinę i pracodawców.

Tak duże ryzyko, w połączeniu z ciągłym strumieniem rządowej dezinformacji, sprawia, że z nielegalnymi substancjami eksperymentuje jedynie niewielka część japońskiej populacji. Choć co bardziej konserwatywne grupy społeczne mogą postrzegać ten mały odsetek jako oznakę sukcesu i słuszności przyjętej linii, pewien Japończyk obawia się, że funkcjonujące w Japonii restrykcyjne prawa i tabu wokół narkotyków mogą w istocie pozbawiać obywateli pewnych korzyści.

Preparując odpowiednik ayahuaski, sławnego południowoamerykańskiego psychedelicznego napoju, przy użyciu jedynie tradycyjnych japońskich ziół i leków przeciwdepresyjnych, Aoi Glass utrzymuje, że znalazł prawną lukę pozwalającą na udostępnianie Japończykom ayahuaskowego doświadczenia.

Od ponad trzech lat Glass realizuje się po godzinach jako pseudo-szaman w spokojnej, podmiejskiej dzielnicy Tokio. W zeszłym miesiącu odwiedziłem jego dom, aby dowiedzieć się czegoś o oferowanych przez niego psychedelicznych usługach.

Glass, absolwent Wydziału Biotechnologii Rolnictwa Uniwersytetu w Hirosaki, powiedział mi, że pierwotnie rozpoczął badania nad ayahuaską w ramach starań nad znalezieniem sposobu zaradzenia depresji, która dotknęła kilku jego przyjaciół, kiedy stracili pracę.

Zacząłem od palenia przez trzy lata wszystkich przypadkowych ziaren traw, które znalazłem na ulicy, a także losowych grzybów i liści, a następnie spisywania efektów.

- wyjaśnia Glass.

Potem przez rok studiowałem wszystko, co mogłem znaleźć na temat ayahuaski. Badałem jej składniki i starałem się znaleźć ich odpowiedniki wśród nasion i ziół, które paliłem i opisałem, odrzucając przy tym te powodujące wymioty.

Następnie Glass zaczął sam uprawiać rośliny mające służyć za składniki, przez sześć miesięcy, dwa razy w tygodniu, wypróbowując swoje mikstury na samym sobie, doskonaląc w ten sposób recepturę. Po ustaleniu formuły Glass, jak twierdzi, przeprowadził testy swojej krwi, moczu i nasienia, aby upewnić się, że jego produkt, podawany w postaci naparu, nie będzie przypadkiem trucizną.

Jeśli chodzi o składniki mieszaniny, Glass zaoferował pełny wgląd zarówno mi, jak i całemu światu. Oublikował swoją recepturę na Cookpad, japońskiej stronie służącej udostępnianiu różnych przepisów. Głównymi składnikami mieszaniny Glassa są: "korzeń akacji, liść innego gatunku akacji i górska lespedeza (która dodaje tryptofan)", całość parzona jest zaś jak herbata. Następnie Glass rozdrabnia pigułki przeciwdepresyjne Aurorix, o których przyniesienie ze względu na ich kontrolowany status prosi klienta, aby całość miała legalny charakter.

Glass odżegnuje się od porównywania go do szamana, a herbaty do rzeczywistej ayahuaski, woląc zamiast tego nazywać siebie "doradcą" oferującym "leczenie".

Ponieważ Glass nigdy nie próbował autentycznej ayahuaski, porozmawiałem o tym z jednym z jego klientów, który twierdził, że próbował również autentycznej ayahuaski w Bueno Aires.

To, czego doświadczyłem, było dokładnie takie samo.

- powiedział klient, chcący zachować anonimowość ze względu na panujące w Japonii otaczające narkotyki tabu.

Ayahuasca [w Buenos Aires] umożliwiła mi wgląd w określoną, głęboką strefę mojej świadomości, która wyglądała jak kalejdoskopowy labirynt. Kiedy przyjąłem ją po raz drugi, w Tokio (używając naparu Glassa), miałem tę samą wizję i wrażenie "wow, znowu tu jestem". Czułem, że jest to ten sam pokój w moim umyśle.

Inna anonimowa pacjentka Glassa, zainteresowana terapeutycznymi właściwościami naparu, powiedziała mi, że doświadczenie pomogło jej walce z depresją spowodowaną przez problemy, które miała ze swoimi rodzicami.

Nie można legalnie powiedzieć, że jest to lekarstwo, dopóki rząd tego nie zaakceptuje.

- zastrzega

Niemniej, moim zdaniem, wyleczyło mnie z tych złych uczuć.

Ponieważ jak świetnie by to wszystko nie brzmiało, wciąż może być zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe, poprosiłem poczytnego autora i eksperta od ayahuaski, Roberta Tindalla, aby ocenił innowację Glassa w podejściu do tradycyjnego leku. Tindall odetchnął z ulgą, słysząc o odżegnaniu się Glassa od twierdzenia, jakoby oferował substytut ayahuaski, stwierdzając, że

Jako etnolog, czerpiący raczej z tubylczego punktu widzenia, muszę powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak substytut ayahuaski. W tradycyjnym ujęciu, przez absorpcję naparu z rośliny poznajesz jej ducha i masz możliwość korzystania z jej nauk i budowania z nią związku. My [nie-tubylcy] po prostu nie możemy tego zrobić.

Podejście Glassa do molekularnej dekonstrukcji "świętych roślin, które były używane od tysięcy lat w tradycyjnych społeczeństwach", nie musi być wg Tindalla czymś złym:

Wygląda na to, że to, co jest w tym innowacyjne, może być bardzo pomocne, o ile rzeczywiście zrobił on to, co robią szamani, łącząc rośliny w oparciu o instynkt, intuicję i badania empiryczne.

Tindall dodaje, że leczenie stosowane przez Glassa może "trafić we właściwy czas", ponieważ

Spragnieni ayahuaski ludzie Zachodu zapoczątkowali pozbawioną umiaru eksploatację lasów deszczowych, toteż nawet renomowani szamani patrzą teraz w przyszłość i starają się rozwijać inne sposoby uzdrawiania, przy pomocy innych roślin.

Ciekaw, co faktycznie dzieje się z użytkownikami napoju Glassa, skontaktowałem się z doktorem Geraldem Thomasem, dyrektorem ds. polityki alkoholowej w Ministerstwie Zdrowia Kolumbii Brytyjskiej, który bardzo wnikliwie badał ayahuaskę pod kątem jej przydatności do leczenia chorób takich jak uzależnienie.

Nie ma tu nic szczególnie tajemniczego.

- powiedział Thomas po tym, jak poprosiłem go, aby przyjrzał się liście składników.

Zarówno lespedeza, jak i akacja są silnymi źródłami DMT, a stosowane farmaceutyki są bezpiecznymi i powszechnie akceptowanymi inhibitorami MAO. Wiele rzeczy, które spożywamy, zawiera śladowe ilości DMT, które należy do najsilniejszych znanych psychodelików. Ludzki system trawienny wytwarza enzym (MAO), który natychmiast rozkłada DMT, stąd nie tripujemy po tego rodzaju pokarmach. Lek wymieniony powyżej, podobnie jak kora z pnącza ayahuaski, dezaktywuje MAO, dzięki czemu spożyte DMT staje się dostępne biologicznie.

Pomimo świadomości potencjalnych problemów, jakie może nieść ze sobą to (i każde inne ) doświadczenie psychedeliczne, Thomas stwierdził, że "z odpowiednim przygotowaniem, przyjęte we właściwych okolicznościach i w określonym celu, psychedeliki mogą stanowić wartościowe wsparcie w leczeniu".

Nie każdy jest jednak przekonany do receptury Glassa. James T. O'Donnell, profesor farmakologii na Rush University, powiedział mi, iż nawet zakładając, że nie padłem ofiarą wyszukanego oszustwa, przyjmowanie preparatów złożonych ze składników używanych przez Glassa nie jest wolne od niebezpieczeństw. Wskazał na istnienie „zwiększonego ryzyka samobójstwa” w związku z nadużywaniem leku przeciwdepresyjnego Aurorix, który „nie jest w USA zatwierdzony”.

Środki halucynogenne są niebezpieczne, a większość ich jest nielegalna.

- ostrzega O'Donnell.

Próby obchodzenia systemu przy użyciu innych substancji, aby osiągnąć pseudo-haj nie są wolne od ryzyka związanego z kwestiami zdrowotnymi i prawnymi.

Niezależnie jednak od ryzyka i kwestii ewentualnej komercjalizacji, jasne jest, że ambicje Glassa co do jego terapeutycznego naparu są tyleż wzniosłe, co szlachetne. Mając nadzieję, że jego osiągnięcie zainspiruje innych, planuje wkrótce zaoferować swoje leczenie dużym japońskim uczelniom i inkubatorom technologii, licząc na panujący tam klimat nieszablonowego myślenia, przypominający ten z Doliny Krzemowej.

Wszystkie innowacje pochodzą z USA, jak choćby iPhone i Google.

- narzeka Glass.

W Japonii osiągamy mniej i myślę, że jest tak po części dlatego, że mieliśmy mniej doświadczeń ze środkami halucynogennymi, które odblokowując umysł pozwalają na większą kreatywność. Chcę, aby inteligentni ludzie mieli dostęp do takich doświadczeń, by wdrażali więcej innowacji, pomagając tym samym całemu krajowi.

Oceń treść:

Average: 8.1 (11 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Aurorix to nie lek przeciwgorączkowy...