Kupujesz marihuanę, a palisz dopalacze. Unijny raport o narkotykach ostrzega

W zeszłym roku 15 proc. dorosłych w Unii Europejskiej miało do czynienia z marihuaną. Albo przynajmniej tak im się wydaje, bo unijna agencja ds. narkotyków ostrzega: marihuana kupowana na czarnym rynku to nie zawsze konopie indyjskie. Czasem to susz konopi przemysłowych nasączony syntetycznymi kannabinoidami – to substancje, które mogą powodować zatrucie i problemy zdrowotne.

Tagi

Źródło

Krytyka Polityczna/Narkopolityka

Komentarz [H]yperreala

Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

2010

W zeszłym roku 15 proc. dorosłych w Unii Europejskiej miało do czynienia z marihuaną. Albo przynajmniej tak im się wydaje, bo unijna agencja ds. narkotyków ostrzega: marihuana kupowana na czarnym rynku to nie zawsze konopie indyjskie. Czasem to susz konopi przemysłowych nasączony syntetycznymi kannabinoidami – to substancje, które mogą powodować zatrucie i problemy zdrowotne.

Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA) w czerwcu, jak co roku, zaprezentowało przegląd danych na temat substancji psychoaktywnych w krajach Unii Europejskiej. Dzięki danym zbieranym przez badaczy, funkcjonariuszy policji i urzędników mamy wgląd w rzeczywisty obraz tego, jak wygląda sytuacja narkotykowa na kontynencie.

A wygląda dość spokojnie. Z szacunków podanych w raporcie wynika, że około 83,4 miliona, czyli 29 proc. dorosłych (w wieku od 15 do 64 lat) w Unii Europejskiej choć raz używało narkotyków. W ujęciu EMCDDA narkotykiem są niedozwolone środki odurzające – czyli np. amfetamina, marihuana, MDMA, heroina to narkotyk, ale już tytoń czy alkohol już nie.

Mniej niż jedna trzecia Europejczyków miała jakąś styczność z narkotykami w swoim życiu. Kiedy spojrzymy na statystyki z ostatniego roku, to mamy jeszcze mniej powodów do paniki. Jedyną naprawdę powszechną używką jest marihuana – w ciągu ostatniego roku paliło ją 15,5 proc. dorosłej populacji UE.

Druga w kolejności najpopularniejszych substancji jest kokaina, ale jej używanie w zeszłym roku deklaruje zaledwie 2,2 proc. dorosłych. Tabletkami MDMA raczyło się z kolei 1,9 proc., a amfetaminą 1,4 proc. Warto mieć na uwadze te liczby, kiedy ktokolwiek będzie mówił o narkotykowej fali wzbierającej w Europie. Fakty są takie, że substancje psychoaktywne (poza alkoholem, tytoniem i marihuaną) to tak naprawdę rozrywka, którą wybiera mniej niż 2 proc. dorosłych Europejczyków.

Statystyki dot. konopi indyjskich i kokainy, źródło: Europejski Raport Narkotykowy 2022

Uwaga na pseudokonopie

Autorom i autorkom raportu nie umyka to, że krajobraz prawny wokół konopi dynamicznie zmienia się nie tylko na świecie, ale również w krajach UE. Malta pod koniec 2021 roku zalegalizowała rekreacyjne używanie marihuany – zgodnie z nowymi przepisami Maltańczycy mogą uprawiać konopie indyjskie na własny użytek, zarówno w ramach domowych upraw, jak i klubów konopnych. Zmiany liberalizujące prawo regulujące używanie konopi zapowiedział też Luksemburg. A Niemcy i Szwajcarzy pracują nad rozwiązaniami, które pozwoliłyby na ustanowienie legalnego rynku marihuanowego.

Wraz z tym progresywnym wiatrem zmian pojawiają się nowe zagrożenia dla amatorów palenia, którzy zaopatrują się wciąż na czarnym rynku. „Obecnie średnia zawartość THC w haszyszu (21 proc.) jest prawie dwukrotnie wyższa niż w marihuanie, co zazwyczaj stanowi około 11 proc. Jest to odwrócenie tendencji obserwowanej w przeszłości, kiedy zawartość THC w marihuanie była zazwyczaj wyższa niż w przypadku haszyszu” – pisze EMCDDA w swoim raporcie.

Statystyki dot. MDMA i amfetaminy, źródło: Europejski Raport Narkotykowy 2022

Znaczy to mniej więcej tyle, że organizacje przestępcze działające na czarnym rynku adaptują się do nowej sytuacji, w której konkurują nie tylko między sobą, ale również z legalnymi producentami – w wielu europejskich krajach (w tym w Polsce) łatwiej zdobyć receptę na medyczną marihuanę, która zapewnia dostęp do wysokiej jakości produktu niż zaopatrywać się u ulicznych dilerów. Jak może zareagować czarny rynek? Na przykład zwiększając moc oferowanego produktu – tak jak w przypadku haszyszu.

To jednak niejedyne niepokojące działanie grup przestępczych, o których czytamy w raporcie. Syntetyczne kannabinoidy obecne są na europejskich rynkach od ponad 10 lat – okryty złą sławą dopalacz o nazwie „Mocarz” był właśnie taką substancją, suszem przypadkowych roślin nasączonych sztucznym kannabinoidem. Ze względu na to, że psychoaktywny roztwór odkładał się w różnym stężeniu, każde zaciągnięcie się skrętem z „Mocarza” mogło mieć zupełnie inny wpływ na użytkownika.

Przed działaniem syntetycznych zamienników marihuany ostrzegały służby sanitarne, lekarze, ratownicy i z czasem straciły one na popularności. W tegorocznym raporcie EMCDDA czytamy jednak: „W Europie coraz częściej pojawiają się doniesienia o konopiach indyjskich zafałszowanych syntetycznymi kannabinoidami, w szczególności produktami ziołowymi o niskiej zawartości THC i żywicznymi. W większości przypadków środki te nabywano jako nielegalne konopie indyjskie. Chociaż zakres dostępności takich zafałszowanych produktów w Europie jest nieznany, niepokojące jest, że od lipca 2020 roku wykryto je w 8 państwach członkowskich UE”.

Znaczy to mniej więcej tyle, że kupując marihuanę na czarnym rynku, nie możemy być pewni, czy to rzeczywiście jest marihuana. Grupy przestępcze pozyskują legalny susz konopny o bardzo niskiej zawartości THC (substancji odpowiedzialnej w konopiach za działanie psychoaktywne), a następnie nasączają go syntetycznymi kannabinoidami pokroju „Mocarza”. To prosty sposób na maksymalizację zysków kosztem zdrowia i bezpieczeństwa użytkowników – w końcu susz konopi przemysłowych jest łatwy w uprawie i może wyglądać podobnie do marihuany.

„Silne syntetyczne kannabinoidy mogą powodować bardziej intensywne zatrucia oraz skutki psychiczne, fizyczne i behawioralne niż konopie indyjskie, przy czym zgłaszane są poważne i śmiertelne zatrucia” – ostrzega EMCDDA.

Mniej igieł i strzykawek

Europejski raport narkotykowy to nie tylko marihuana. Z danych zebranych przez unijnych urzędników wynika, że w ciągu ostatnich 10 lat systematycznie spada liczba osób przyjmujących narkotyki drogą iniekcji, czyli wstrzykując je sobie za pomocą igieł i strzykawek. To dobra wiadomość, ponieważ iniekcje niosą ze sobą szereg zagrożeń, które nie występują przy innych formach przyjmowania substancji – najpoważniejsze z nich to zakażenie wirusem HIV i wirusowym zapaleniem wątroby.

W roku 2013 35 proc. pacjentów specjalistycznych poradni dla osób uzależnionych od heroiny deklarowało, że wstrzykuje sobie narkotyk. Siedem lat później ta liczba zmalała do 22 proc. Badacze zaznaczają jednak szczerze, że mamy niewystarczającą wiedzę na temat populacji, która przyjmuje substancje psychoaktywne drogą iniekcji.

Statystyki dot. opioidów, źródło: Europejski Raport Narkotykowy 2022

Z badań, które mamy do dyspozycji, wynika, że wbrew obiegowej opinii nie tylko opiaty (np. heroina) przyjmowane są z użyciem igieł i strzykawek. W ośmiu europejskich miastach w latach 2020–2021 przebadane zostało ponad 1,3 tys. strzykawek. Aż w pięć z tych miast więcej niż połowa strzykawek zawierała pozostałości po stymulantach. W jednej trzeciej strzykawek wykazano obecność co najmniej dwóch narkotyków. Wnioski z tego mogą być co najmniej dwa. Albo użytkownicy używają różnych substancji, wykorzystując do tego ten sam sprzęt, albo różni użytkownicy korzystają z tego samego sprzętu – co z kolei świadczyłoby o niewystarczającej liczbie punktów wymiany igieł i strzykawek.

Co roku w raporcie EMCDDA publikowana jest również statystyka zgonów spowodowanych substancjami psychoaktywnymi. Tutaj zaskoczenia nie ma. „Większość zgonów jest związana z toksycznością polinarkotykową, która zazwyczaj obejmuje połączenia nielegalnych opioidów, innych niedozwolonych środków odurzających, leków i alkoholu” – czytamy w raporcie. Opioidy (m.in. heroina) obecne są w około 75 proc. wszystkich zgonów spowodowanych narkotykami, co czyni je wciąż jednymi z najbardziej niebezpiecznych substancji psychoaktywnych.

Co zmieni Afganistan?

EMCDDA próbuje również spojrzeć w przyszłość – na konsekwencje historycznych wydarzeń z ostatniego roku. Statystyki używania poszczególnych substancji psychoaktywnych wracają powoli do stanu sprzed pandemii COVID-19 – w czasie lockdownów spadło spożycie „imprezowych” narkotyków (np. MDMA), a wzrosło tych spożywanych najczęściej w domu (np. marihuana). Wojna w Ukrainie i związane z nią ruchy migracyjne uchodźców to również więcej pacjentów systemu opieki zdrowotnej oraz usług adresowanych do osób uzależnionych. Wciąż jednak minęło zbyt mało czasu od inwazji Rosji na Ukrainę, żeby dysponować danymi badawczymi pozwalającymi na usystematyzowany wgląd w doświadczenie osób uzależnionych, które uciekły z Ukrainy.

Najwięcej przestrzeni ze wszystkich wydarzeń historycznych autorzy raportu poświęcają przejęciu władzy w Afganistanie przez talibów. To wydarzenie o tyle istotne z punktu widzenia świata narkotykowego, że wedle szacunków Afgańczycy odpowiedzialni są za 85 proc. światowej produkcji opium.

„W przeszłości talibowie uzyskiwali dochody z opodatkowania gospodarki narkotyków. Talibowie ogłosili niedawno zakaz produkcji i sprzedaży narkotyków oraz handlu nimi. Jak dotąd zakaz ten wydaje się jednak w dużej mierze nieegzekwowany, a istnieją oznaki, że uprawa maku, która jest podstawowym źródłem dochodów dla wielu wiejskich gospodarstw domowych, nadal się utrzymuje, a w 2021 roku mogła nawet wzrosnąć” – czytamy w raporcie.

Talibowie zapowiadali duże zmiany, ale z informacji policji i służb nie wynika, żeby na razie do nich doszło. Jeśli produkcja narkotyków zostałaby wstrzymana, można byłoby spodziewać się w Europie spadku podaży heroiny. Autorzy raportu nie mają jednak złudzeń – braki heroiny zostałyby najpewniej zastąpione syntetycznymi zamiennikami.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)

Komentarze

eliot

Brednie, tylko debil nie rozpozna czy dostał marihuanę czy nie. Trawy się nie da z niczym pomylić, ja trochę w życiu wypaliłem i nadal popalam i nigdy nie nabrałbym się na dopalacz do palenia. Ja wiem na jakiej bazie się robi takie maczanki i to wygląda jak gówno. Nawet "siejka" wygląda lepiej, jeśli ktoś już pali marihuanę to nigdy w życiu się nie nabierze.

Zajawki z NeuroGroove
  • 25I-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nowe miejsce, starzy koledzy, nastrój mocno przygodowy, luźny :)

Siemanko! Będzie to mój pierwszy TR z wyprawy do mojego dobrego kumpla na Ukraine, która odbyła się jakieś 2 lata temu (wakacje, 2014)

 Mój kumpel O. mieszka tam już od kilku dobrych lat, poznał żonę i rozkręcił biznes, byliśmy zawsze dobrymi ziomkami a nie widzieliśmy się baaardzo długo. Mieszka w mieście nie dużym ale bardzo przyjemnym. Po latach zaproszeń i obiecywanek dałem mu się namówić na trzydniowe odwiedziny, jechał do niego inny nasz wspólny koleżka B, więc transport miałem załatwiony, jeszcze tylko zwolnienie z roboty i nic nie stało na przeszkodzie.

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Set: nastrój pogodny od rana, oczekiwałem czegoś wzbogacającego, toteż wektor mych myśli był ukierunkowany w tą stronę. Setting: pomieszczenie dawniej służące za salon; na ścianach kilka obrazów, łapacz snów i mały, drewniany pentagram runiczny, muzyka medytacyjna Ben Scott i 3 i pół godzinne muzyka reperująca DNA (przynajmniej tak nazwana, choć dobrze dostrajająca), piec zdobiony pięknym wzornictwem złożonym z plątaniny rombów. Oprócz tego byliśmy oświetleni rozstawionymi wszędzie podgrzewaczami i popijaliśmy pinacoladę. Był też stół, dwa fotele i łóżko. Modele interpretacyjne: grzyby jako święci nauczyciele, byty dzierżące klucz do portalu do innych wymiarów, siebie postrzegam jako osobę poszukującą mistycznych oświeceń.

Jako, że postanowiliśmy ten rok przeżyć z przyjacielem po celtycku, zamierzamy przeżyć całe koło sabatów w zmienionym stanie świadomości i w takim stanie zaliczyć wszystkie sabaty. Będzie to raporttrip złożony z moich, co ciekawszych myśli, wrażeń i odczuć przelanych na papier, co kilka minut tripu. 

18:00 Konsumpcja

18:20 Nie wiem czy robi, czy nie... ustalenie alternatyw w razie wypadku. 

18:24 Oczekiwania ciąg dalszy, małe zmiany percepcyjne, chyba...

18:25 Coś z oddechem, chyba przejście,

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

majowy las, ulice Warszawy nocą

12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.

  • 25C-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Klonazepam
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Skomplikowana sprawa. Niedawno rozstałem się z dziewczyną, nie przeżywałem tego szczególnie mocno, po prostu byłem trochę smutny. Dodatkowo nie bardzo wiedziałem co teraz zrobić w kwestiach uczuciowych i liczyłem że znajdę odpowiedź podczas tego tripu. Jeśli chodzi o nastrój bezpośrednio przed przyjęciem to tak jak określił przyjaciel (Gutman) było chaotycznie. Na imprezie sylwestrowej było sporo osób, powstały dwie grupki, wrzucający kwas i nie wrzucający, rozdźwięk okazał się spory co tez nie pozostało bez efektu.

18 - 21.30 Początek

randomness