REKLAMA




Kilka uwag na temat grzybów halucynogennych

Andrew Weil, "Reflections on Psychedelic Mycophagy"

Tagi

Źródło

Andrew Weil, "Reflections on Psychedelic Mycophagy"; w Jonathan Ott and Jeremy Bigwood, "Teonanacatl, Hallucinogenic Mushrooms of North America"
"Odmienne stany świadomości"- Antologia, ISBN 83-901711-3-9, str. 118-123

Odsłony

21558

"Plemiona, które tradycyjnie używają roślin halucynogennych, często muszą odbywać długie wędrówki aby je zdobyć. Na przykład Indianie Huichol z północno-zachodniego Meksyku, każdego roku pokonują setki mil, aby na centralnych pustyniach zebrać peyotl. Członkowie plemienia Kamsas z Doliny Sibundoy w południowo-zachodniej Kolumbii pokonują surowe pasmo Andów i schodzą do lasów Amazonii, żeby zdobyć "yaje" - roślinę, która nawet na swoim terytorium występuje w małych ilościach.

Inne grupy używają halucynogenów rosnących tylko w określonych porach roku. Magiczne grzybki owocu Oaxa pojawiają się jedynie po deszczu, a w tej części Meksyku, gdzie występują, deszcze padają zwykle od maja do września. Podczas suchej pory tamtejsi Indianie poszukują zastępczych halucynogenów, które są albo mniej skuteczne albo bardziej toksyczne.

Prawdopodobnie rzadkość i niedostępność roślin halucynogennych wpłynęła na rozwój rytuałów związanych z ich użyciem. W tradycyjnych społecznościach, te cenne substancje, zbierane z takim trudem i wysiłkiem są przechowywane i konserwowane z wielką pieczołowitością.

Inaczej wygląda kwestia grzybów halucynogennych w dzisiejszej Ameryce Północnej. W niektórych rejonach, gatunki zawierające psylocybinę występują w takiej obfitości, że ci, którzy wiedzą jak je zbierać mogą zgromadzić pokaźne ilości. Ponadto, w ciągu ostatnich kilku lat, wiedza dotycząca hodowli pewnych gatunków, a szczególnie "Stropharia cubensis" szeroko się rozprzestrzeniła. Komercjalizacja uprawy tego grzyba, który jest silnym halucynogenem, wyposażyła tysiące entuzjastów w odpowiednie techniki, sprzęt i zarodniki, co w rezultacie znacznie poszerzyło zasięg jego występowania. W chwili obecnej na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady, przedstawicieli tego gatunku można zbierać w ciągu całego roku.

W dzisiejszej Ameryce, rytuał towarzyszący użyciu grzybów halucynogennych jest raczej znikomy. Wielu ludzi uważa je za środek rekreacyjny. Na terenach, gdzie występują one w największych ilościach, aby poddać ich działaniu wiele osób równocześnie, na różnych party przyrządza się herbatki i poncze.

Pozytywnym efektem rytuału jest minimalizacja szkodliwego potencjału używanego środka i maksymalizacja jego korzystnego wpływu. Wszystkie środki halucynogenne posiadają ambiwalentny potencjał - mogą wzmagać reakcje pozytywne lub negatywne. Grzyby niewątpliwie działają w taki właśnie sposób. Niektóre ich cechy sprzyjają pozytywnym reakcjom - są łagodniejsze niż inne rośliny halucynogenne, a ich czas działania jest stosunkowo krótki, główne efekty ustają do pięciu godzin po zażyciu. Natomiast inne cechy grzybów mogą wzmagać negatywne reakcje - początek "podróży" jest bardzo gwałtowny, co czasami nie pozwala nowicjuszom łatwo dostosować się do zmiany. Mogą również występować ekstremalne zmiany sposobu percepcji.

Pojawia się pytanie: jeśli ludzie biorą tę samą psychoaktywną substancję w takich samych dawkach, w tym samym otoczeniu, dlaczego niektórzy doświadczają pozytywnych przeżyć, a inni negatywnych? Ta zmienność zdaje się wynikać z odmiennych oczekiwań, różnych opinii o środkach halucynogennych i ze sposobów interpretacji ich wpływu na nas. Dla jednej osoby, nagłe rozpoczęcie halucynacji wzrokowych będzie mile widzianą, znajomą, zachwycającą zmianą. Dla innej może to być nieznane i przerażające przeżycie. Pierwsza osoba będzie interpretować efekty halucynogenu jako początek pożądanego odmiennego stanu świadomości, druga może wpaść w panikę, odbierając zachodzące zmiany jako utratę kontroli.

Rytuał związany z użyciem środków halucynogennych działa jako zabezpieczenie przed powstawaniem reakcji paniki poprzez pozytywne ukierunkowanie oczekiwań. Po pierwsze pomaga określić powody, dla których zażywa się psychoaktywne substancje, a także dostarcza uczestnikom pewnego wzorca, według którego mogą oni interpretować swoje doświadczenia.

Członkowie tradycyjnych społeczności nie zażywają roślin psychoaktywnych tylko dlatego, że one w danym miejscu występują. Korzystają z nich w szczególnych okazjach, w zalecany sposób i w określonym celu. W tych grupach reakcje paniki należą do rzadkości. W amerykańskiej kontrkulturze, grzyby halucynogenne często konsumuje się tylko dlatego, że są one pod ręką i w takim przypadku reakcje paniki są dość częste.

Kontrolowanie nieprzyjemnych reakcji na halucynogeny przy użyciu rytuału jest ważne, jednakże ludzie w końcu doprowadzili do harmonijnych związków z grzybami, po prostu żyjąc z nimi. Mimo wszystko, w dniu dzisiejszym, kiedy ludzie przyzwyczaili się już do efektów wywoływanych przez halucynogeny i kiedy wiedzą czego oczekiwać, procent negatywnych reakcji na grzyby jest stosunkowo niski.

Poważniejszym problemem jest to, czy używając grzybów w dużych ilościach, przypadkowo, tylko dlatego, że w danej chwili są dostępne, kiedykolwiek będziemy w stanie urzeczywistnić ich największy potencjał?

Możliwości zastosowania grzybów są różnorodne. Możemy je brać aby doświadczyć niezwykłych przeżyć, aby zwiększyć wrażenia zmysłowe i seksualne, aby odkrywać możliwości umysłu, poznawać samych siebie, wprowadzać się w mistyczne, ekstatyczne. stany, aby oszaleć, aby zdobyć tajemną boską wiedzę, aby się uzdrowić lub sobie zaszkodzić, aby odkryć związki z innymi, aby się dobrze bawić, aby uprawiać magię, itp. Nie ośmieliłbym się nazywać niektórych zastosowań grzybów właściwymi, a innych niewłaściwymi lub dobrymi, a innych złymi. Chcę jedynie zwrócić uwagę na to, że najbardziej interesujące właściwości grzybów mogą umknąć naszej uwadze, jeśli będziemy ich używać przypadkowo i bez zastanowienia.

Na przykład, grzyby mają wielką zdolność stymulowania obrazów, a wizualna wyobraźnia to ważne drzwi do nieświadomości, do tej części systemu nerwowego, która pozostaje niezależna od woli. Wizualizacja stanowi podstawową technikę wielu systemów koncentracji, medytacji i uzdrawiania. Nasze doświadczanie otaczającego świata może, przynajmniej częściowo, być określone przez obrazy tkwiące w naszych głowach. Niewielu z nas świadomie pracowało z wizualizacją. Bardzo możliwe, że grzyby halucynogenne mogłyby być narzędziami takiej pracy. Mogłyby być również przydatne w leczeniu chorób, zarówno fizycznych jak i psychicznych. Istnieje wiele dowodów na to, że używanie grzybów halucynogennych we właściwy sposób i we właściwym otoczeniu może spowodować pozytywne zmiany w postawie, wpływającej zarówno na ciało, jak i na umysł.

Najczęściej stosowaną substancją w tego rodzaju badaniach jest LSD. Jednak ze względu na łagodniejszy wpływ na organizm, psylocybina może być szerzej stosowana w powszechnym użytku i w związku z tym zasługuje na to, aby badali ją ludzie zajmujących się medycyną.

Skuteczność tych środków należy chronić przez właściwe ich stosowanie. Antybiotyki są bardzo skuteczne w zwalczaniu niektórych chorób, ale poprzez niewłaściwe użycie ich efektywność znacznie maleje. Niewłaściwe zastosowanie antybiotyków polega najczęściej na aplikowaniu ich do zwalczania infekcji pochodzenia wirusowego. Za każdym razem kiedy używa się antybiotyku w taki właśnie sposób, obniża się jego efektywność w przyszłości, zwiększając odporność bakterii. Dlatego też należy zabezpieczyć potencjał grzybów halucynogennych, jako środków służących do eksploracji świadomości oraz uzdrawiania ciała i umysłu. Za każdym razem, kiedy używamy grzybów lekkomyślnie i bez zastanowienia, marnujemy ich potencjał.

Historia dostarcza wielu przykładów magicznych roślin, które na skutek niewłaściwego używania zatraciły swoją magiczną moc. Jedną z takich roślin jest kawa. Kiedyś, będąca w stanie przenieść używających ją ludzi w mistyczne stany, dzisiaj wykorzystywana jest powszechnie i nieświadomie. Dawni wielbiciele kawy pijali ją okazjonalnie i rytualnie po to, aby wejść w odmienne stany świadomości o charakterze religijnym. Rytuał i intencje związane z używaniem kawy stanowiły środek bezpieczeństwa zabezpieczający przed nadużywaniem oraz chroniły magiczną moc rośliny.

Kiedyś grzyby należały do rzadkości, ich znalezienie było bardzo trudne, głównym problemem było ich zdobycie. Kiedy już zostały zdobyte, używano ich tylko przy specjalnych okazjach, z wielką pieczołowitością. Teraz, kiedy mamy grzyby, a mamy ich mnóstwo, pojawia się pytanie jak ich używać. Grzyby psychoaktywne są specjalnymi darami natury, magicznymi owocami Ziemi, które mogą pomóc nam zrozumieć nas samych i zmienić się. Ale ta magia jest ulotna. Może zniknąć w jednej chwili jeśli nie będziemy uważni i nie będziemy stosować je w przemyślany sposób."

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Nie idealne, ale tak czy siak sprzyjające.

Jestem myślą. Piękną myślą. Kieruję się do apteki. Nudno. Wychodzę ze szkoły, świat jest ciepły i wietrzny. Otwieram pierwsze drzwi:

-Dzień dobry. Poproszę Tussidex- mówię, uśmiechając się niewinnie i myśląc, że na sto procent widać w moich szarych, głębokich oczach powód, dla którego tu jestem.

-Tussidex... nie mamy, ale Acodin jest...

-W porządku, dziękuję, do widzenia!

Heh, myślę, że zna mój zamiar. Ako to przeżytek, kieruję się dalej.

 

Drugie drzwi:

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Czekałem na to od ponad miesiąca, dużo znajomych opowiadało mi o tym pięknym stanie i chciałem go w końcu doświadczyć. Miało to miejsce na imprezie sylwestrowej 2017/2018. Nastawiłem się bardzo pozytywnie, miałem zarzucić wraz z 5 kumplami, tak też zrobiliśmy. Oczekiwałem niesamowitego uczucia, o którym tyle słyszałem.

Wprowadzenie:

Jestem zwykłym nastolatkiem. Chodzę do technikum mechanicznego. Uczę się nawet dobrze. Nigdy nie sprawiałem żadnych problemów. Jakieś tam doświadczenie z narkotykami miałem, dużo czytałem o MDMA i byłem przygotowany na całego tripa.

T(19:00)

  • Inne
  • Tripraport

Noc, pierwszy tydzień kwietnia, ciepło i bez deszczu. Dom, pobliski las, naturalne otoczenie .

  Napisanie tego tekstu wpadło mi do głowy wczoraj paląc dzojnta ,pomyślałem ,że skoro mam wolny weekend i nic nie mam do roboty to posiedze przy piwku i blancie i zrobie to co zawsze chciałem - napisze trip raport;P Mam nadzieje ,że uda mi się opisać wszystko dość klarownie .Postran sie nie rozpisać za bardzo i opisze tylko te efekty ,które dają najlepszy opis tego co czułem .Nie uznaje tego za bad trip ,bardziej ciekawa nauka która pomogła mi inaczej spojrzeć na otaczający mnie świat, ludzi i mnie samego. Miłego czytania .

  • Inne
  • Kratom
  • Pierwszy raz

Wyjazd do Holandii, koniec upalnego lata i całkiem miłe towarzystwo na codzień.

Jako że na tej stronie nie ma jeszcze raportu o tej roślinie, postanowiłem podzielić się swoimi przeżyciami w związku z jej używaniem.

 

 

Ten test miał miejsce podczas mojego pobytu zarobkowo-rekreacyjnego w Holandii. 

Plan był taki, żeby spędzić w kraju tulipanów miesiąc, pracując dwa tygodnie i dwa tygodnie wydając zarobione pieniądze.

 

 

I tak oto w momencie gdy miałem zacząć już wydawać te uciułane pareset euro w naszym domku pojawił się nowy współlokator.