Biskupi Meksyku: państwem rządzą kartele narkotykowe

Ta bolesna recenzja sytuacji ze strony meksykańskich hierarchów spowodowana jest kolejnymi krwawymi starciami grup przestępczych z policją i gwardią narodową, w których zginęło kilkunastu stróżów prawa. B

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

ekai.pl
Beata Zajączkowska/vaticannews

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

96

Trzeba pokonać szerzącą się desperację i podjąć konkretne działania na rzecz budowania bezpieczeństwa w Meksyku. Apelują o to biskupi tego kraju podkreślając, że ostatnie wydarzenia coraz wyraźniej pokazują, że instytucja państwa jest totalnie nieobecna, a Meksyk znajduje się w rękach karteli narkotykowych.

Ta bolesna recenzja sytuacji ze strony meksykańskich hierarchów spowodowana jest kolejnymi krwawymi starciami grup przestępczych z policją i gwardią narodową, w których zginęło kilkunastu stróżów prawa. Biskupi odnieśli się też do nieudanej próby aresztowania 28-letniego Ovidio Guzmán Lópeza, syna jednego z największych bossów narkotykowych zwanego El Chapo. Policja musiała się niestety wycofać po tym, jak została otoczona przez znacznie liczniejsze w siłę i lepiej uzbrojone bojówki związane z kartelem narkotykowym Sinaloa. Gdy na ulicach Culiacán rozpętała się strzelanina, przypadkowi przechodnie zaczęli się chronić w miejscowym kościele, w którym abp Rogelio Cabrera López akurat przewodniczył adoracji eucharystycznej. „To były naprawdę dramatyczne chwile, wielu ludzi bało się opuścić świątynię i zostało w niej na noc” – podkreśla rzecznik prasowy diecezji Culiacán.

W specjalnym komunikacie meksykański episkopat wezwał rząd do podjęcia zdecydowanych wysiłków na rzecz przywrócenia w kraju bezpieczeństwa i ograniczenia wpływów działających tam karteli narkotykowych, które sieją przemoc i śmierć. Jednocześnie działacze kościelni zaangażowani w obronę praw człowieka przypomnieli, że pierwszym krokiem w walce z kartelami nie są nierówne potyczki zbrojne, ale odcięcie ich od źródeł finansowania, a także przezwyciężenie powszechnej korupcji wśród polityków wspierających te przestępcze działania. Komisja sprawiedliwości i pokoju episkopatu przypomina, że Meksyk jest jednym z najniebezpieczniejszych krajów świata, gdzie z ręki handlarzy narkotykami praktycznie codziennie giną ludzie. Na celowniku karteli znajdują się też kapłani walczący o sprawiedliwość społeczną i godne życie dla najbiedniejszych warstw meksykańskiego społeczeństwa.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony

Set & Setting: Las (muchomorowy) nocą. Szałas szamański ognisko. Wesoły nastrój. Jesienna ciepła noc.

Cel: odkrycie lasu jako pierwotnego domu i lepsze zapoznanie mocy A.M.

Dawkowanie: 5 Dobrze wysuszonych kapeluszy. Najpierw w piekarniku a potem na kaloryferze.

Doświadczenie: Alkohol, MJ, Muchomor Czerwony, Psilocybe Cubensis, Psilocybe Semilanceata, Salvia Divinorum

Wiek: 18 lat :)

  • DOC
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

05.08.2008

20:20

Nawet najmniejszego pojęcia nie miałem, jaki czar na siebie rzucę wrzucając to pod język (w smaku jeszcze bardziej cierpkie i nieprzyjemne niż lesede). Zaraz po dojeździe na odciętą od świata miejscówkę - przystań jachtów, rozmawialiśmy jeszcze przez chwilę z dziadkiem wędkarzem, który uświadomił nas, że kelly family już tu nie mieszka, wyprowadziła się z domu obok 3 lata temu.

  • Efedryna


Nazwa substancji - Tussipect (tabletki)



Poziom doświadczenia - kilkanaście razy konopia, alkohol; nałogowy palacz tytoniu\' efedryna pierwszy raz



Dawka, metoda zażycia - 10 tabletek (150 mg), doustnie, popite colą i kawą :)



Efekty:

Po wypiciu kawy kawy i zaprawieniu się tabletkami nic się nie działo, dlatego przyjąłem doustnie 0.5 l coli (ok. 40 mg kofeiny, bąbelki potęgują działanie).

  • Gałka muszkatołowa


doświadczenie: prawie zadne kilka razy mj

substancja: galka muszkatolowa i piwo



no wiec tak przypadkiem wpadlam na ta stronke i od razu przypadl mi do gustu pomysl wyprobowania galki.



poniedzialek: namowilam chlopaka na opakowanie galki na nas dwojke. zgodzil sie wiec wypilismy napoj ze startej wlasnorecznie galki. ochyda! ale po 40 min wziely nas smiechy i hihy. po godzinie przeszlo i njuz nic nie wystapilo. pomyslelismy ze albo lipa albo za malo