REKLAMA

Co legalizacja marihuany w Kanadzie może oznaczać dla USA?

Tagi

Źródło

cannabisnews.com
Katy Steinmetz

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

375

Północny sąsiad USA zmierza szybko w kierunku legalizacji rekreacyjnej marihuany w całym kraju, co uczyniłoby Kanadę drugim krajem na świecie, który zdecydował się na taki krok — a legalna na taką skalę marihuana tuż za miedzą może mieć istotny wpływ na przyszłość zioła w Stanach Zjednoczonych.

Niektórzy traktują czasami Kanadę jako 51 stan. Takie posunięcie mogłoby być ważnym sygnałem, że ruch [prolegalizacyjny] wchodzi w swój wiek dojrzały, a sprawy zmierzają do osiągnięcia masy krytycznej

powiedział Oregon Rep. Earl Blumenauer, członek działającej w Kongresie nowo utworzonej bipartyjnej organizacji Cannabis Caucus, która naciska rząd federalny, aby ten zmienił sposób traktowania marihuany, dodając następnie, że byłoby to "przesunięcie środka ciężkości".

Kiedy wyborcy w Kolorado zalegalizowali marihuanę w roku 2012, władze stanu stały się pierwszą na świecie jurysdykcją regulującą rynek marihuany i pobierającą od niej podatki analogicznie, jak od alkoholu. Od tamtego czasu do roku 2016 osiem stanów zalegalizowało używanie zioła przez dorosłych, obejmując tymi regulacjami populację ponad dwukrotnie przerastającą rozmiarem populację Kanady. Prawie 30 stanów posiada też kompleksowe przepisy dotyczące marihuany medycznej. Kilka lat temu Urugwaj stał się pierwszym państwem, które zalegalizowało marihuanę, ale okazał się dość niemrawy, jeśli chodzi o tworzenie tworzeniu rynku. Oznacza to, że tam, gdzie amerykańskie stany przetarły szlak, Kanada prawdopodobnie przejmie teraz pałeczkę.

Niektórzy uważają, taką sytuację za straconą szansę, jak przedstawia to Sam Kamin, ekspert ds. prawa dotyczącego marihuany z Uniwersytetu w Denver.

Liberalny rząd premiera Justin Trudeau planuje ogłosić legislację w okolicach 10 kwietnia, a Kamin uważa, że model, który zostanie nowymi regulacjami ustanowiony, tj. sytuacja, gdy rząd federalny wyznacza ogólne standardy, ale istotne czynniki, takie jak sposób dystrybucji i sprzedaży pozostają w gestii prowincji sprawdziłby się i zadziałałby tutaj, w USA, ale teraz możemy tylko patrzeć, jak zostajemy w tyle.

W opinii Kamina pozytywy, które tracą w tym momencie Stany Zjednoczone, obejmują wyeliminowanie finansowych i ludzkich kosztów osadzania ludzi w więzieniach za sprzedaż i posiadania zioła, likwidację czarnego rynku przez konkurencyjność oraz danie ludziom jasności co do towaru, jaki kupują. Oddanie Kanadzie inicjatywy na polu rozwoju biznesu konopnego wpłynie na decyzje inwestorów, którzy tak długo będą sceptycznie patrzeć na angażowanie swoich zasobów finansowych w USA, jak długo rząd federalny będzie traktować marihuanę jako narkotyk o takim samym statusie legalności jak heroina.

Niektóre kanadyjskie firmy już inwestują na rynku marihuany w USA i biorą pod uwagę wykupywanie licencji popularnych produktów

mówi Troy Dayton, CEO ArcView Group, która prowadzi sieć inwestorów i publikuje coroczne sprawozdanie na temat wielkości przemysłu legalnej marihuany.

Jeśli legalizacja wejdzie w życie, to właśnie kanadyjskie firmy będą miały najlepszy start do budowy największych portfeli [akcji] amerykańskich firm

dodaje Dayton. Uważa również, że Kanada będzie w dobrej pozycji do otworzenia lukratywnej działalności eksportowej, biorąc pod uwagę legalizację marihuany medycznej przez duże, ludne kraje takie jak Niemcy, które zalegalizowały marihuanę medyczną na poziomie federalnym oraz inne, które to rozważają.

Według ArcView, North Amerykanie wydali w 2016 roku 6,7 miliarda dolarów na legalne zioło, aż o ponad 30% więcej niż rok wcześniej. Jeśli rynek rekreacyjnej marihuany będzie mógł działać też online online, jak zaplanowano to w miejscach takich jak Kanada, Kalifornia i Massachusetts, liczby te mogłyby według szacunków spółki w ciągu najbliższych pięciu lat wzrosnąć ponad trzykrotnie. Kanada ruszając naprzód "stworzy dla Stanów Zjednoczonych pewną presję rynkową, popychającą je do przyspieszenia" w takich dziedzinach jak innowacje i inwestycje, a także polityka – twierdzi John Hudak, ekspert ds. polityki konopnej z Brookings Institution.

Początek może wiązać się również z niemałymi kosztami, o czym przekonało się Kolorado. Lekcja, którą Kanada będzie musiała prawdopodobnie przerobić w okresie konfigurowania rynku — obejmująca kwestie takie, jak jakie znaczenie może mieć zróżnicowanie przepisów w poszczególnych prowincjach – będzie pouczająca również dla Stanów Zjednoczonych, które mogą wyciągnąć z jej obserwacji korzyści, tak jak stany Oregon i Waszyngton uczyły się na trudnościach Kolorado w kwestiach takich jak konopne produkty spożywcze. Sami Kanadyjczycy z kolei konsultowali się z Waszyngtonem i Kolorado, przygotowując własną legalizację.

Pod wieloma względami rynek amerykański jest raczkujący, niezgrabny i nieefektywny. Teraz pojawia się okazja powstania wydajnego rynku.

mówi Dayton.

Kanada może również na przykład przepracować kwestię radzenia sobie z umowami międzynarodowymi, które zawierają zobowiązania do powstrzymania [rozprzestrzeniania się] marihuany.

Cokolwiek dzieje się w Kanadzie, jest bardziej niż prawdopodobne, że wpłynie na dyskusję o tym, jak radzić sobie z marihuaną w USA, na pewno bardziej niż wydarzenia w krajach odleglejszych, mówią eksperci. Kanada to "kraj, któremu Stany Zjednoczone zwykły ufać, postrzegać jako równorzędnego partnera, dostrzegać podobieństwa" - mówi Hudak, podkreślając dla kontrastu, że politycy skłonni są traktować zmiany w miejscach takich jak Urugwaj jako "kolejne dziwaczne eksperymenty polityczne w Ameryce Łacińskiej". A jeżeli legalizacja obędzie się bez nieba spadającego nam na głowy, jak to miało to miejsce w amerykańskich stanach, grupy naciskające w sprawie reforma na szczeblu federalnym będą z pewnością wskazywać ją jako wzór i inspirację przemian politycznych - dodaje.

Mało prawdopodobne jest jednak, aby przechyliło to szalę w kategoriach znaczącej reformy. Blumenauer i inni członkowie Cannabis Caucus przedstawili niedawno rozbudowany pakiet [proponowanych] przepisów dotyczących marihuany, począwszy od ambitnego projektu ustawy, regulującej marihuanę tak jak alkohol na poziomie federalnym, po działania mające na celu ułatwienie weteranom dostęp do medycznej marihuany przez Departament Spraw Weteranów.

Pomimo mieszanych sygnałów, jakie prezydent Donald Trump i prokurator generalny Jeff Sessions wysyłają w kwestii marihuany, spośród których część sugeruje, że rząd federalny może zintensyfikować egzekwowanie dotyczącego marihuany prawa federalnego, Blumenauer mówi, że jest optymistą, jeśli chodzi o postęp w trzech obszarach: zmiany przepisów podatkowych z lat 80., które poważnie utrudniają działalność firmom zajmującym się legalną marihuaną; zabezpieczaniu usług bankowych dla tego sektora, który zmuszony jest obecnie operować gotówką (co rodzi oczywiste niebezpieczeństwa); oraz złagodzeniu ograniczeń dotyczących badań nad marihuaną.

Legalizacja w Kanadzie wg Blumenauera "może być pomocna" w popychaniu naprzód reform, "ale niejako tylko przy okazji". To, co dzieje się teraz w USA jest o wiele głębsze – to, jak duża część kongresmanów reprezentuje obecnie stany, gdzie marihuana jest legalna; fakt, że Amerykanie popierają teraz legalizację marihuany w historycznie bezprecedensowym odsetku; historie rodzin, które zmuszone były rzucić wszystko, aby przenieść się do miejsca, gdzie mogą uzyskać dostęp do medycznej marihuany dla swoich dzieci z zaburzeniami drgawkowymi lub dla emerytowanych żołnierzy z PTSD...

Jeśli kraj taki jak Kanada to zatwierdzi i ustanowi standardy, stworzy tym samym tuż po drugiej stronie granicy żywe laboratorium życia ludzi, tak bardzo podobnych do nas, to może to pomóc zmienić postrzeganie niektórych sceptyków

mówi kongresman z Oregonu.

Ale tym, co zawsze będzie najbardziej przekonujące, będzie to, czego ludzie doświadczą w życiu własnym i swojej rodziny.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

palic zadzic zagelawizowac :)