REKLAMA




Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Tagi

Źródło

Vice Australia
Sam Nichols |

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

2615

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Minęło kolejne tragiczne lato, podczas którego młodzi ludzie umierali na festiwalach muzycznych. W Nowej Południowej Walii koroner zainicjował śledztwo w sprawie śmierci pięciu osób na festiwalach w całym stanie, co do których istnieje podejrzenie, że zmarły po zażyciu nielegalnych narkotyków. Wiąże się z ponownym otwarciem starej debaty na temat zalegalizowania testowania pigułek. Zwolennicy tego rozwiązania twierdzą, że taki program ratowałby życia, krytycy zaś, że oznaczałby po prostu zgodę na łamanie prawa – ogółem zaś cała debata nie wydaje się ani trochę bliższa sensownego rozstrzygnięcia.

Jedna perspektywa jest jednak [w tej debacie] wyraźnie nieobecna, a jest to spojrzenie tych, którzy narkotyki sprzedają. VICE skontaktowało się z trzema takimi dystrybutorami, aby dowiedzieć się, w jaki sposób te zdarzenia na ich wpłynęły; czy stosują jakieś strategie minimalizujące ryzyko i czy sprzedają mniej narkotyków teraz, gdy politycy wrócili do perswadowania ludziom, żeby "po prostu powiedzieli NIE".

Z oczywistych powodów wszystkie imiona zostały zmienione.

Dom dostarcza innym dilerom MDMA, ketaminę, amfetaminę i kokainę.

VICE: Hej, Dom. Bezpieczeństwo stosowania narkotyków to teraz popularny temat w mediach. Czy zauważyłeś ostatnio jakieś spadki ruchu w swoim biznesie lub obawy ze strony klientów?

Dom: Widzę zdecydowanie więcej ostrożności i pytań. Niezależnie od tego, czy kupujący są doświadczeni, czy nowi na tej scenie, wszyscy chcą teraz najpierw obejrzeć produkt i dowiedzieć się, jak zareagowali na niego inni. Ogólnie jednak sprzedaż nie spada z powodu złej prasy. Zauważam czasem, że zła prasa młodszych ludzi raczej irytuje, zwłaszcza gdy podawane są mylące informacje, zamiast skłaniać ich do myślenia, że powinni przestać.

Mówisz "mylące informacje". Czy sugerujesz zatem, że sprzedawane przez Ciebie narkotyki są bezpieczne?

Słuchaj, produkt może być bezpieczny, ale jeśli ktoś świetnie się bawi po jednej pigułce, to nie znaczy, że powinien brać trzy następne. Ludzie biorą zbyt wiele, by wychodziło im to na dobre. Ryzyko związane z mieszaniem narkotyków z innymi substancjami, takimi jak leki na receptę czy alkohol też jest często pomijane. Potrzebna jest lepsza edukacja, zwłaszcza w szkołach średnich.

I sądzisz, że testowanie tabletek będzie ratować ludzkie życia?

Nie można uratować wszystkich istnień ludzkich - jest tu zbyt wiele zmiennych - ale każda inicjatywa, która mogłaby pomóc w edukowaniu obecnego pokolenia, wydaje się świetnym pomysłem. Narkotyki zawsze będą dostępne, a rząd w przeszłości przystał na inne zmiany polityki, więc zgoda na testowanie [narkotyków] na festiwalach muzycznych wydaje się czymś, co powinno mieć miejsce już lata temu. Narkotyki mogą być świetne, ale spychanie ich coraz głębiej pod ziemię jest po prostu szkodliwe.

Nie wszyscy jednak uważają, że to pomoże. Na przykład Andrew Bolt powiedział niedawno, że zachęci to więcej osób do brania.

Tak, testowanie tabletek jest wciąż świeży temat. Wdrażanie praktyki zajmie lata, ale jeśli te testy pozwolą uratować czyjeś życie lub zminimalizować liczbę przedawkowań, są tego warte.

Racja. Czy jest coś, co Ty sam robisz, by uchronić ludzkie życia?

Zawsze kupuję z zaufanych źródeł, które od lat trzymają jakość. Jeśli odpuszczasz z jakością na rzecz oszczędności, wtedy pojawiają się błędy i ludzie chorują. Dla dostawcy zapewnienie kupującym bezpieczeństwa jest ważne. Ostatnią rzeczą, jakiej ktoś chce, jest zrobienie komuś krzywdy.

To ma sens, ale najwyraźniej nie zawsze . Czy zdarzyło Ci się kiedyś sprzedać coś, co w okazało się niebezpieczne?

Tak. Trafiła do nas zła partia pigułek i gdy tylko je przetestowaliśmy i wyniki [dla MDMA] były negatywne, wycofaliśmy i zniszczyliśmy tak wiele, jak tylko się dało. Niestety, zawsze znajdą się kucharze lub sprzedawcy, którzy stawiają swój zysk ponad cudzym zdrowiem. Chodzi o to, że to ci na poziomie ulicy sprawują faktyczną kontrolę nad tym, co trafia do nocnych klubów i festiwali.

Pat sprzedaje kokainę i czasami MDMA

Hej Pat, jak wiesz, wielu polityków przestrzegało ostatnio ludzi, żeby nie brali narkotyków. Co o tym myślisz?

Myślę, że to naprawdę głupie. Ludzie zawsze będą brać narkotyki, zawsze je brali, ale jeśli martwi ich, co biorą, może nie powinni tego robić. Za każdym razem, gdy bierzesz narkotyki, podejmujesz ryzyko. Nie wiesz, co w nich jest, tak po prostu.

Czy zauważyłaś jakiś spadek ruchu w swoim biznesie?

Jasne, że nie. Ludzie zawsze chcą narkotyków. Chcą tylko wiedzieć, z czym są mieszane, ponieważ interesuje ich dobra jakość. To wszystko.

W tej chwili dużo się mówi o testowaniu tabletek. Wcześniej w tym roku liberalny poseł Jeremy Hanson i wicepremier NSW John Barilaro twierdzili, że testowanie tabletek będzie zachęcać do używania narkotyków. Jak na to patrzysz?

Tak, myślę, że to prawda. Jeśli przeprowadzają testy zawartości tabletek, mówią [w ten sposób], że przyjmowanie tabletek jest w porządku, więc poniekąd zgadzam się z nimi. Ale to nie jest złe. Nie ma nic złego w zażywaniu narkotyków. Ludzie zawsze używali narkotyków. Do diabła, kawa to narkotyk. Podobnie jest z alkoholem. Nielegalne narkotyki są niebezpieczne, ponieważ są nielegalne, więc wszystkie leki powinny zostać zalegalizowane. Tak myślę.

Czy są jakieś zasady, których przestrzegasz, aby mieć pewność, że to, co sprzedajesz, nie jest niebezpieczne?

Tak, zdecydowanie. Nie sprzedam niczego, czego sama wcześniej nie wezmę i nie przetestuję. Rozmawiam z moimi dostawcami i mam nadzieję, że są pod tym względem uczciwi. Potem testuję to na sobie, dzięki czemu mogę powiedzieć kupującym jak mój towar działa i jak jest silny.

Jaka jest twoja rada jako sprzedawcy dotycząca bezpieczeństwa nabywcy?

Po prostu sprawdź mikrodawkę. I nie bierz wszystkiego od razu. Każdy sam powinien spróbować odrobinę, zanim zażyje pełną zalecaną dawkę.

Ash sprzedaje ecstasy i MDMA. [?]

Hej Ash, po tych wszystkich festiwalowych śmierciach politycy mówią wszystkim, by "po prostu powiedzieli nie". Czy wpłynęło to jakoś na twoją działalność?

Niezupełnie. Chociaż powiedziałbym, że Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok były zdecydowanie spokojniejsze, a ostatnia zima najcichsza, jakiej od jakiegoś czasu doświadczyłem. Tyle, że ludzie uważają z ecstasy już od jakiegoś czasu. Kilka osób zrezygnowało z MDMA, gdy ci ludzie zmarli w Revolver jakiś czas temu, ale dobry sprzedawca może przewidzieć falę i iść z nią. Na pewno ludzie wciąż kupują tabletki jak zresztą i wszystko inne. Są tylko nieco bardziej dociekliwi w kwestii tego, co zawierają pigułki, co jest z ich strony mądre.

Porozmawiajmy teraz o rozwiązaniach. Niektórzy uważają, że testowanie pigułek jest dobrą opcją, podczas gdy większość prawicowych polityków twierdzi, że właściwą odpowiedzią będą ostrzejsze kary i obarczenie organizatorów festiwali większą odpowiedzialnością. Po której jesteś stronie? Zakazy czy zapobieganie?

Nikt, dosłownie nikt, kto ma choć trochę zdrowego rozsądku, nie może uważać testowania pigułek za zły pomysł, chyba że jest jakimś retrospekcyjnym obserwatorem. Myślenie, że nacisk na "zapobieganie zażywaniu narkotyków" powstrzyma 20-latków od zażywania, narkotyków jest śmieszne.

Czy sądzisz, że testowanie pigułek naprawdę rozwiąże problem przedawkowań?

Nie, przedawkowań nie, chociaż powstrzymałoby to ludzi przed przyjmowaniem złych pigułek. Za każdym razem, gdy słyszysz doniesienia o tym, że niektórzy ludzie przedawkowali "pigułki" na festiwalu takim jak Defqon czy coś takiego, to, co czytasz, to tak naprawdę tylko wyraz ograniczonego pojmowania przez media kwestii narkotyków i tego, co się dzieje, gdy są mieszane z innymi narkotykami i alkoholem.

Czy jest coś konkretnego, co robisz, aby mieć pewność, że to, co sprzedajesz, jest tak bezpieczne, jak to tylko możliwe? Lub inaczej: że ludzie są bezpieczni?

Tak naprawdę nie próbuję zbyt często MDMA i innych pigułek, które sprzedaję, po prostu dlatego, że nie lubię tych narkotyków. Prowadzę politykę 100% zwrotu z dowolnego powodu i zwykle otrzymuję nowe partie produktów już po ich przetestowaniu. Mam zaufanego przyjaciela, który jest chemikiem, wiemy więc dokładnie, co jest we wszystkim, co sprzedajemy. Nie jestem tu, żeby krzywdzić dzieciaki w nocnych klubach.

Czy tak entuzjastyczne podejście do testowania jest typowe dla dilerów?

Niezupełnie, ale dilerzy niższego szczebla to ludzie, którzy naprawdę bawią się na imprezach, są więc bardziej skłonni do przyjmowania własnych narkotykówlub sprzedawania ich na imprezie po niższej cenie.

Dużo rozmawiamy o bezpieczeństwie, ale czy ktoś może być w 100% bezpieczny w przypadku narkotyków, zwłaszcza syntetycznych?

Jeśli nie jesteś w stanie prześledzić co się dzieje z narkotykiem od momentu, jak zostanie wyprodukowany poprzez każdy punkt po drodze aż do momentu, gdy znajdzie się w twoim ciele, nigdy nie będzisz w 100% bezpieczny.

Oceń treść:

Average: 8.1 (9 votes)

Komentarze

Screezi (niezweryfikowany)

Świetny artykuł

randomness