media

Portal Onet przeprowadził śledztwo w ZK w Uhercach Mineralnych na temat "nielegalnego przemytu narkotyków, tajemniczego zgonu oraz zrzucania winy na niewygodnych więźniów i funkcjonariuszy". Na stronie więzienia pojawiło się oświadczenie w sprawię materiału zrobionego przez onet, zaprzeczające prawdziwości informacji w nim zawartych.

W marcu 2019 roku użytkownik Facebooka z USA opublikował zrobione w publicznej toalecie zdjęcie rolki papieru toaletowego z widocznymi na niej kilkoma czerwonymi kropkami, ostrzegając ludzi, że ktoś wbił zużytą igłę w rolkę, próbując oczyścić ją z krwi...

...czyli autor portalu stefczyk.info wielce zaskoczony ideą redukcji szkód :)

Wydawnictwo wprowadzi zmiany w podręczniku do chemii, który zachwalał dopalacze. To efekt publikacji RMF FM. W książce "Ciekawi świata. Zakres podstawowy" autorstwa Joanny Meszko można przeczytać, że dopalacze to "substancje, które pozwalają wydajniej się uczyć".

Z kraju, z komendy, z akwarium, ze świata po naszemu...

Z kraju, z komendy, ze świata po naszemu i zagranicznemu...

Z kraju i ze świata po naszemu, tudzież z akwarium :)

Z kraju, ze świata po naszemu i z akwarium...

Wydawnictwo Ringier Axel Springer Polska zawiesiło współpracę z dziennikarzem Danielem Arciszewskim, którego tydzień temu zatrzymała policja w trakcie przygotowywania dla portalu Noizz.pl relacji z koncertu narodowców.

Z kraju, ze świata po naszemu, z komendy i z akwarium!

Z kraju, z akwarium, ze świata po naszemu i zagranicznemu...

Z kraju, ze świata po naszmeu, z akwarium. W szczególności Waszej uwadze polecamy dramatyczne losy dwóch Bartków...

Z kraju, ze świata po naszemu, z komendy (zdjęcia!)...

Z kraju i ze świata po naszemu.

Z kraju, z komendy i z akwarium :)

Z kraju, z akwarium, ze świata naszemu i zagranicznemu...

Z kraju i ze świata po naszemu i zagranicznemu!

Z kraju i ze świata po naszemu.

Z kraju i ze świata po naszemu :)

Z kraju, ze świata po naszemu, z komendy i z akwarium.

Krótka narkoprasóweczka z kraju i ze świata po naszemu.

Z kraju i ze świata po naszemu.

Z kraju, ze świata po naszemu i z akwarium!
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Przedostatnim razem jak wziolem kwasa (sam)

poszedlem do Zachety na wystawe. Siedze sobie przed wejsciem, patrze na

ludzi, mysle: kurde kazdy sie umowil, ciekawe z kim ja. Wstalem zeby wejsc

do srodka, a tu idzie moja kolezanka ze szkoly z siostra, tez na wystawe.

Nie poznala sie ze mialem odmienny stan swiadomosci :). Polazilismy po

wystawie, potem poszedlem z nimi do sklepu. W sklepie sobie laze, patrze a

tu obok tej kolezanki oglada ubrania moja druga kolezanka z chlopakiem.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Doskonałe nastawienie - zero zmartwień, totalnie czysty umysł napędzany pozytywami wokół mnie.

Zacznę od krótkiego wprowadzenia, które powinno Ci nieco przybliżyć sytuację. Od 3 dni doskonale bawiłem się w Amsterdamie całe dnie sprawdzając pokaźne ilości różnych gatunków marihuany. Nastał czas sięgnięcia po grzyby, w celu przekonania się jak wpłynie na mnie psylocybina. Niejednemu doświadczonemu psychonaucie zapewne wyda się to zabawne, bo „co mogą człowiekowi zrobić łysiczki”, ale byłem bardzo podekscytowany faktem, że przetestuję nareszcie grzyby – przed wyjazdem czytałem masę trip raportów, artykułów i publikacji na temat psylocybiny.

  • Kodeina

Wyluzowany, dobry humor, ciekawy zażytej substancji. Sam w swoim mieszkaniu, ciepłym i przytulnym.

Mój pierwszy „trip raport” i pierwszy raz z kodeina.

Dotyczy moich przeżyć po zażyciu 300mg kodeiny w formie 20 tabletek Thiocodinu. Jest to mój pierwszy tego rodzaju opis wiec potraktujcie go w miarę luźno. No i oczywiście pierwszy raz z koda.

  • Lophophora williamsii (meskalina)

Substancja i dawka: około 15 g suszonej skóry kaktusa San Pedro ( zawiera on meskalinę )





Około godziny 3 po południu zacząłem przygotowywać wywar. Zmieliłem w młynku do kawy 30 gramów suszonej skóry San Pedro ( w niej jet największe stężenie alkaloidów podobno ). Wrzucułem to do około 2 l gorącej wody, do całości wycisnąłem 3 cytryny. Wywar gotował się 6 godzin, straszliwie przy tym śmierdząc. Ciecz przefiltrowałem najsampierwej przez sitko, późnej przez watę. Odstawiłem do wystygnięcia.