Bezprawna walka z dopalaczami

Decyzja głównego inspektora sanitarnego ws. zamknięcia sklepów sprzedających tzw. dopalacze była wydana "bezprawnie".

noname

Kategorie

Źródło

Dziennik Gazeta Prawna

Odsłony

2187

Decyzja głównego inspektora sanitarnego ws. zamknięcia sklepów sprzedających tzw. dopalacze była wydana "bezprawnie".

Donald Tusk i spółka znaleźli sobie temat zastępczy. Od wielu dni trwa medialna histeria dotycząca tzw. dopalaczy, czyli legalnych narkotyków. Rząd działa po omacku. W pierwszej kolejności liczy się polityczny PR i tworzenie efektu, że coś się robi. Tymczasem potrzeba jasnych przepisów, które pozwoliły by na skuteczną walkę z tymi substancjami.

Rząd w trybie pilnym zajął się walką z kwitnącym w Polsce handlem dopalaczami. W sobotę 2 października Główny Inspektorat Sanitarny rozpoczął nalot na sklepy z tymi specyfikami. W efekcie doszło do ich zamknięcia. Okazuje się, że wojna rządu z dopalaczami była "bezprawna". Każdy sklep powinien być z osobna wymieniony z nazwy, a właściciel poinformowany o decyzji.

W pośpiechu rząd nie zadbał o szczegóły. Teraz właściciele sklepów mają podstawę, aby domagać się od państwa wysokich odszkodowań. GIS nie dostrzegł, że decyzja administracyjna to akt o charakterze indywidualnym, kierowanym imiennie do adresata. "Akt miał charakter generalny, do czego inspektorat nie był uprawniony" – podkreśla w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Piotr Brzozowski z kancelarii Civitas et Ius.

Grzegorz Urbanik, prawnik, referendarz sądowy ze Szczecina, twierdzi, że nie można podważać decyzji GIS tam, gdzie dotyczy ona wycofania z obrotu środka o nazwie „Tajfun”, którego szkodliwy charakter w wielu przypadkach potwierdzono. Wątpliwości budzi drugi punkt decyzji, który mówi o zaprzestaniu działalności sklepów z dopalaczami. Nie można wykluczyć, że nie sprzedaje się tam produktów, o których decyzja GIS nie mówi.

Dopalacze na polskim rynku pojawiły się w 2008 r. - pierwszy sklep został uruchomiony w Łodzi. Po kilku miesiącach sklepy tego typu były praktycznie we wszystkich większych miastach w Polsce.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Zacznijmy od tego, że od Psylocybiny to jeszcze nikt nie umarł.....nawet śmiem powiedzieć że są one zdrowe:))) Jeśli ktoś ma dobrze poukładane w głowie i w życiu to grzybki mogą mu jedynie pokazać prawdziwe oblicze i niezwykłą przejrzystość naszego świata i sprawić, że zaczynamy rozumieć rzeczy, które kiedyś były dla nas zagmatwane.




  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Bardzo wysoki poziom ekscytacji związany z pierwszą próbą, lekko zdenerwowana. Pełna pozytywnego nastawienia i gotowa na przeżycie.Towarzystwo bardzo bliskiej osoby, Di. Miejsce - mój pokój. Lekkie obawy o zmarnowanie potencjału pigułki w związku z przebywaniem w pokoju.

Ekstazy - jak sama nazwa sugeruje - dostarcza niesamowitych wrażeń. Dobrej jakości, czysty towar zapewnia naprawdę euforyczną, nieoczekiwaną i niespodziewaną podróż w głąb siebie. W głąb czystej przyjemności duchowo fizycznej. A to wszystko za cudownym połączeniem amfetaminy i syntetycznej meskaliny, razem tworzących niesamowicie zgrany duet.

Miejsce akcji - mój pokój

Czas akcji - noc z soboty na niedzielę (5-6.07)

Czas trwania - około 4-5 godzin

Osoby towarzyszące - Di

Sposób zażycia i wielkość dawki - doustnie, 125 mg (pół tabletki).

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie pozytywne, na raczej lajtowy trip w mieszkaniu.

Gdy okazało się, że tego dnia będę miał wolnych kilka godzin, dużo nie myśląć postanowiłem umilić sobie ten czas 25D-NBOMem. To był 3 raz z tą substancją, jednak całkowicie inny od poprzednich.

(Chronologia może być dość mocno pomieszana)

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Było super, genialny okres w moim życiu.

Jakieś trzy kwartały temu, dzień po dekszeniu, raczyłem się marihuaną i kodeiną. Mocno porobiony za szybko wstałem z łóżka i zemdlałem, dostając jeszcze ataku drgawek. Na szczęście ludzie na [h] mówili bzdury mówiąc, że to na pewno padaczka i będę miał częste ataki. Na nieszczęście, znów się doprowadziłem do takiego stanu i przeżyłem to ponownie.

Najpierw lufka i spacer, pół godziny później 135mg.

1.5 godziny później lufka, pół godziny później 135mg i lufka. Pół godziny później lufka.