REKLAMA




Alkoholik może stracić prawo jazdy

Jesteś uzależniony od alkoholu, możesz stracić prawo jazdy.

a.

Kategorie

Źródło

RMF FM

Odsłony

2788
Jesteś uzależniony od alkoholu, możesz stracić prawo jazdy. To nowy pomysł krakowskiej prokuratury na walkę z pijanymi kierowcami. Jak udało nam się ustalić, prokuratorzy mają szukać takich osób przy okazji prowadzonych przez siebie innych spraw. Jak powiedział w rozmowie z reporterem RMF prokurator Piotr Kosmaty, w takiej sytuacji sprawdzane jest po pierwsze czy człowiek jest uzależniony. Jeżeli jest, sprawdza się, czy ma prawo jazdy. Jeżeli posiada taki dokument, prokuratura występuje zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym do prezydenta miasta lub starosty o wydanie decyzji o cofnięciu uprawnienia do prowadzenia pojazdu. Oznacza to, że nawet jeśli dana osoba nie jechała pod wpływem alkoholu, i tak może stracić prawo jazdy. Wniosek o odebranie prawa jazdy, poparty będzie oczywiście szczegółowymi badaniami lekarskimi.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
alkoholizm to choroba, którą powinno sie leczyć ... a na zdowy rozum - kto się pójdzie leczyć jeśli w nagrode zabiorą mu prawko?
Anonim (niezweryfikowany)
Hulajnogą i rowerem też nie będzie można jeździć?
Armageddon (niezweryfikowany)
To dyskryminacja. W najlepszym wypadku. Alkoholizm jest chorobą dożywotnią tak więc prawko też odebrane zostanie na całe życie. Jakim prawem? Alkoholizm jako choroba nie upośledza prowadzenia pojazdem. Bycie alkoholikiem nie oznacza jeszcze bycia pijanym. Całe mnóstwo ludzi jet alkoholikami, którzy od lat nie tknęli alkoholu. To zaiste wielce motywujące takich ludzi prawo. Nie dość, że nigdy sobie nie wypiją to jeszcze muszą się męczyć jakby to właśnie zrobili ://
Anonim (niezweryfikowany)
No to prokuratorom - alkoholikom zabronić wykonywania zawodu. Pewnie Trybunał Konstytucyjny uzna pomysł tych "krakusów" za niezgodny z Konstytucją. Nawet gdyby ten przepis wszedł w życie to i tak w Strasburgu sprawa byłaby wygrana na rzecz alkoholika.
Anonim (niezweryfikowany)
CO TO ZA DEBIL WYMYSLIŁ ŚMIAĆ SIĘ CHCE JEGO TRZEBA WYSŁAĆ ŻEBY SOBIE GŁOWĘ ZBADAŁ
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podjarka niesamowita, fascynacja, zaciesz, wysokie oczekiwania, pycha, zuchwałe podejście typu "Należy mi się to i to..." Czyli ogółem mocno przesadzona ambicja, za którą los potrafi ukarać.

ELESDI- Wreszcie Cię mam. Mam i zamierzam skonsumować. Po całych latach (właściwie to niecałym roku, bo o mocy kwaska się dowiedziałem niedawno stosunkowo) poszukiwań, po wielu staraniach, przez ciężar pracy i przez milion poświęceń... KWAS! Mam go. Wpadł mi w ręce.

A tak serio to znalazłem go w rynsztoku przypadkiem.

  • LSD-25

Wszystko zaczęło się gdy weszliśmy z kumpelą na serwer dotyczący narkotyków. Było tam pełno fajnych artykułów. Kilka opisów tripów, a przede wszystkim dość spory artykuł o kwasie. Zaczęliśmy wyobrażać sobie jak to by było zarzucić sobie papierka. Słyszeliśmy o nim z opowiadań innych i z kilku sprawozdań znalezionych w necie. Faza kwasowa rysowała się w naszej wyobraźni zupełnie inaczej niż przeżycia po zwykłej, dobrej gandzi. Postanowiliśmy: trzeba będzie spróbować przy najbliższej nadarzającej się okazji. No i okazja nadeszła.

  • Dekstrometorfan

Wieczór 30 listopada 2oo2 roku. Akurat zaczął intensywnie prószyć śnieżek, tworząc miły klimacik. Wracam autkiem od qumpla z połówką zielonego w kieszeni (w andrzejki wypada troszkę zaszaleć :-), jako że było bardzo ślisko, to jeszcze pokręciłem sobie troszkę na ręcznym na placyku... Następnie udałem się autobusem (cały zaczął walić moją ganją :-) do centrum Gdyni, gdzie byłem umówiony z kumplem na browarka i spalenie ziółka. O 18:40 bylem na miejscu.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Piękny dzień, nastrój doskonały, nic dodać, nic ująć.

Ok. 17 wyjrzałem za okno, widząc piękny dzień postanowiłem zjeść wszystkie pozostałe w mojej szufladzie kartony, dokładnie pięć papierków z blotterka z klasycznym nadrukiem z hoffmanem rowerzystą, Słońcem i Księżycem po dwóch stronach. O 18:30 będąc w drodze na miejsce zjadam wszystkie papierki. Mam mało czasu, chcę zrobić ognisko, potrzebuje dużo drewna a wkrótce zmierzcha, pedałuje więc szybko. Moim celem jest podmiejski las w którym krążąc przez chwile znajduje miejsce i gorączkowo zaczynam zbierać drewno. Niepokój który czasami pojawia się przy wejściu jest tym razem silniejszy.