REKLAMA




Alkoholik może stracić prawo jazdy

Jesteś uzależniony od alkoholu, możesz stracić prawo jazdy.

a.

Kategorie

Źródło

RMF FM

Odsłony

2791
Jesteś uzależniony od alkoholu, możesz stracić prawo jazdy. To nowy pomysł krakowskiej prokuratury na walkę z pijanymi kierowcami. Jak udało nam się ustalić, prokuratorzy mają szukać takich osób przy okazji prowadzonych przez siebie innych spraw. Jak powiedział w rozmowie z reporterem RMF prokurator Piotr Kosmaty, w takiej sytuacji sprawdzane jest po pierwsze czy człowiek jest uzależniony. Jeżeli jest, sprawdza się, czy ma prawo jazdy. Jeżeli posiada taki dokument, prokuratura występuje zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym do prezydenta miasta lub starosty o wydanie decyzji o cofnięciu uprawnienia do prowadzenia pojazdu. Oznacza to, że nawet jeśli dana osoba nie jechała pod wpływem alkoholu, i tak może stracić prawo jazdy. Wniosek o odebranie prawa jazdy, poparty będzie oczywiście szczegółowymi badaniami lekarskimi.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
alkoholizm to choroba, którą powinno sie leczyć ... a na zdowy rozum - kto się pójdzie leczyć jeśli w nagrode zabiorą mu prawko?
Anonim (niezweryfikowany)
Hulajnogą i rowerem też nie będzie można jeździć?
Armageddon (niezweryfikowany)
To dyskryminacja. W najlepszym wypadku. Alkoholizm jest chorobą dożywotnią tak więc prawko też odebrane zostanie na całe życie. Jakim prawem? Alkoholizm jako choroba nie upośledza prowadzenia pojazdem. Bycie alkoholikiem nie oznacza jeszcze bycia pijanym. Całe mnóstwo ludzi jet alkoholikami, którzy od lat nie tknęli alkoholu. To zaiste wielce motywujące takich ludzi prawo. Nie dość, że nigdy sobie nie wypiją to jeszcze muszą się męczyć jakby to właśnie zrobili ://
Anonim (niezweryfikowany)
No to prokuratorom - alkoholikom zabronić wykonywania zawodu. Pewnie Trybunał Konstytucyjny uzna pomysł tych "krakusów" za niezgodny z Konstytucją. Nawet gdyby ten przepis wszedł w życie to i tak w Strasburgu sprawa byłaby wygrana na rzecz alkoholika.
Anonim (niezweryfikowany)
CO TO ZA DEBIL WYMYSLIŁ ŚMIAĆ SIĘ CHCE JEGO TRZEBA WYSŁAĆ ŻEBY SOBIE GŁOWĘ ZBADAŁ
Zajawki z NeuroGroove
  • Kokaina
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

okres poświąteczny, pre-sylwestrowy nastrój euforyczy związany ze zbliżającym się dniem fajnej imprezki. pobyt w hotelu, późna noc, wróciliśmy z chłopakiem trochę zabujani alkoholem i wrzuceniem na pół MDMA na mieście

Akcja dzieje się w pokoju w hotelu, zmęczona po imprezie w stanie upojenia alkoholowego kładę się do łóżka. Dobrze wiem, co mnie czeka - wiele razy rozmawiałam o tym z chłopakiem, który kokainy kosztował z 5 razy w zyciu i chciał zapoznać mnie z działaniem białej królowej. Lekko bełkocząca próbujac pokonac senność podnoszę się do pozycji siedzącej, czuję niepokój - w końcu to twardy narkotyk, a ja jestem narkolaikiem. Ale okej, ufam mu, opisałam mu, czego się spodziewam - mówię - nie lubię, jak mnie "popierdala". Lubię się po prostu dobrze czuć. K. odpowiada, że to idealne oczekiwania.

  • Dekstrometorfan

Set & Setting - Nastrój? Takowy jak zwykle. Otoczenie? Lord A i mój obszerny pokój, pełen kolorów.

Dawkowanie - dziś dawkuję 10tabl. / 30 min. Bo tak.

Wiek i doświadczenie - lat 18. Doświadczenie: marihuana, dxm, clonazepam, alkohol.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Wynajęty domek na zielonym zadupiu, nastawienie 110% pozytywne

 

Uczestnicy – M (poznany na Ozorze), P (dziewczyna M, same story), L (kumpel P i M), E (z którym już swoje wyćpałem :D). No i ja.

 

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tytoń

letni poranek, własne mieszkanie, nastrój dobry

Choć miewałam już nieprzyjemne stany po paleniu, zarówno ziółka jak i ziołopodobnych syntetyków, to jednak przejść z tego dnia nie można porównać z niczym, co przeżyłam do tej pory.

Osoby dramatu: ja oraz mąż mój, dalej zwany X.

Jest niedziela, późny ranek, ale jeszcze przed śniadaniem. X. od kilku dni zawzięcie gra w The Last of Us popalając przy tym sowicie wyrób marihuanopodobny o nazwie Mocarz.

randomness