Apostolstwo Trzeźwości: trzeba zdecydowanych działań wobec pogłębiającego się pijaństwa

Pogłębiające się pijaństwo zaczyna zagrażać bytowi biologicznemu narodu – alarmują zaangażowani w Apostolstwo Trzeźwości. Na Jasnej Górze odbyła się 40. pielgrzymka zorganizowana przez Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. Przebiegała pod hasłem „Eucharystia uzdrawia i wyzwala”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

ekai.pl
Biuro Prasowe @JasnaGóraNews/mir | Jasna Góra
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

42

Rodzina, Kościół, samorząd i państwo muszą podjąć zdecydowane działania nad ochroną trzeźwości w ojczyźnie. Pogłębiające się pijaństwo zaczyna zagrażać bytowi biologicznemu narodu – alarmują zaangażowani w Apostolstwo Trzeźwości. Na Jasnej Górze odbyła się 40. pielgrzymka zorganizowana przez Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. Przebiegała pod hasłem „Eucharystia uzdrawia i wyzwala”.

– Za oceanem alkoholu płynie ocean łez, którego nie mogą zamknąć proste statystyki. Nie wolno dopuszczać do degradacji człowieka, rodziny i społeczeństwa – apelował bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Zachęcał do promowania nowej kultury wolności w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym i o podjęcie dobrowolnej abstynencji w duchu wdzięczności za oczekiwaną beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego orędownika i apostoła trzeźwości narodu. – Poprzez nasz dobry przykład, poprzez nasze dobre słowo prowadźmy innych, zwłaszcza bliskich w naszych rodzinach, ku wewnętrznej wolności. Taka jest podstawowa zasada Apostolstwa Trzeźwości, którym się kierujemy od czasów kard. Stefana Wyszyńskiego: Przez abstynencję wielu do trzeźwości wszystkich – zachęcał bp Bronakowski. Przypominając troskę Prymasa Tysiąclecia o trzeźwość narodu, podkreślił, że jego wezwanie, by Polacy bronili swojej wolności wewnętrznej nabrało wielkiej aktualności.

Mamy ok. miliona osób uzależnionych, czyli cierpiących na chorobę alkoholową a 3 mln, które pija ryzykownie szkodliwie. Na leczenie uzależnionych wydaje się rocznie co najmniej pól miliarda złotych.

Bp Bronakowski zwrócił uwagę, że trudną sytuację wielu polskich rodzin spowodowaną pijaństwem oraz innymi uzależnieniami, pogłębiają coraz bardziej odczuwalne skutki pandemii. Z niepokojem wskazał na wzrost spożycia alkoholu przez Polaków, co rodzi wiele problemów; utratę zdrowia, niszczone relacje, pogłębiającą się złą sytuacje finansową, a także złą kondycje psychiczną, duchową i społeczną.

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych podkreślił potrzebę mobilizacji całego społeczeństwa do działań trzeźwościowych. Zauważył, że potrzeba nie tylko specjalistów precyzyjnie określających współczesne zagrożenia, ale ludzi zdolnych swoją postawą budować świat ludzi wolnych.

Podkreślił, że w naszym społeczeństwie wciąż niska jest świadomość strat ponoszonych z powodu osób nie tylko uzależnionych, ale też osób pogrążonych w pijaństwie, to znaczy sięgających po alkohol, kiedy są zobowiązani do trzeźwości, np. kobiety w ciąży, karmiące, podczas pracy, choroby i osób upijających się jednorazowo. Straty te mają zawsze tragiczne konsekwencje w postaci cierpień psychicznych i duchowych milionów Polaków. Bp Bronakowski uwrażliwiał, że szkody w wyniku pijaństwa ponoszą wszyscy, bo dotyczą one obszarów życia społeczno – gospodarczego: to tragedie rodzinne, sieroctwo społeczne dzieci, przestępstwa, choroby, wypadki, zwiększone wydatki na leczenie i pomoc społeczną.

– Trzeźwość to nasza wspólna sprawa; rodzin, Kościoła, samorządowców i rządzących – apelował hierarcha. – Samorządowcy; czy nie obchodzi was, że zamieniacie swoje miasta i gminy w wielkie sklepy monopolowe – pytał bp Bronakowski. Zwrócił uwagę, że prawo w Polsce sprzyja wielkim koncernom reklamującym i sprzedającym alkohol, co powoduje, że coraz młodsi Polacy po niego sięgają. Pytał zatem ustawodawców – Dlaczego jesteście tak bojaźliwi wobec alkoholowego przemysłu i lobbystów? To nie im przysięgaliście służyć, obejmując mandaty posłów i senatorów, nie im zobowiązaliście się pomagać, zostając ministrami – mówił bp Bronakowski.

Wskazał też na problem obojętność i bierności społeczeństwa, a zwłaszcza osób odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa, na ogólną dostępność alkoholu przez niepełnoletnich.

– Oczekujemy od władz państwowych i samorządowych likwidacji reklamy alkoholu, ograniczenia fizycznej i ekonomicznej dostępności alkoholu – apelował przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Zwrócił uwagę, że w latach 90-tych XX w., kiedy reklama została wprowadzona, spożycie piwa na statystycznego Polaka wynosiło 18 l, dziś wynosi ok. 100 l. Polska należy do czołówki krajów w ilości czasu antenowego poświęconego spotom reklamy alkoholu zwłaszcza piwa.

Dziś przypada także 12.5 l czystego spirytusu na głowę statystycznego Polaka To zagraża już bytowi biologicznemu narodu – przestrzegał hierarcha.

Jako przykład wprowadzanych zmian bp Bronakowski podał Litwę, która od dawna przodowała w statystykach spożycia alkoholu w Unii Europejskiej. Według danych WHO, przeciętny Litwin wypijał w roku ok. 15 litrów czystego alkoholu. Z tym łączą się problemy zdrowotne: Litwini najczęściej w Europie chorują na gruźlicę i choroby wieńcowe. Mają też najwyższy na świecie współczynnik samobójstw. W 2018r. na Litwie wiek uprawniający do spożywania alkoholu podniesiono do 20 lat, podniesiono akcyzy, zakazano reklam wszystkich rodzajów alkoholu i wprowadzono ścisły zakaz sprzedaży po godz. 20. 00 w tygodniu i po 15.00 w niedzielę. Po wprowadzonych wtedy ograniczeniach spożycie alkoholu zaczęło systematycznie spadać i wynosi obecnie 11,4 czystego alkoholu na osobę rocznie. Średnia europejska — to około 9 litrów.

– Polskie rodziny, Kościół i całe społeczeństwo potrzebują dzisiaj jedności w trosce o abstynencję najmłodszych, aby wspanialsza była przyszłość naszej ojczyzny – apelował przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Oceń treść:

Average: 6.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Set & Setting - weekend, ciepły dzień roku 2009. Nastrój bardzo dobry ze względu na to, że w plenerze wypiłem sobie ze znajomymi po 3 zimne piwka. Wracając do domu spotkałem starego przyjaciela, który powiedział, że ma pieniądze, fajki i ochotę do picia. Jako, że moja matka poinformowała mnie, że wychodzi na noc postanowiłem przyłączyć się do przyjaciela i jego kolegów ze szkoły.

Doświadczenie - MJ, dopalacze, alkohol.

Dawkowanie - 30 tabsów. 5 co 2-3 minuty zapijane piwem.

  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Bardzo wysoki poziom ekscytacji związany z pierwszą próbą, lekko zdenerwowana. Pełna pozytywnego nastawienia i gotowa na przeżycie.Towarzystwo bardzo bliskiej osoby, Di. Miejsce - mój pokój. Lekkie obawy o zmarnowanie potencjału pigułki w związku z przebywaniem w pokoju.

Ekstazy - jak sama nazwa sugeruje - dostarcza niesamowitych wrażeń. Dobrej jakości, czysty towar zapewnia naprawdę euforyczną, nieoczekiwaną i niespodziewaną podróż w głąb siebie. W głąb czystej przyjemności duchowo fizycznej. A to wszystko za cudownym połączeniem amfetaminy i syntetycznej meskaliny, razem tworzących niesamowicie zgrany duet.

Miejsce akcji - mój pokój

Czas akcji - noc z soboty na niedzielę (5-6.07)

Czas trwania - około 4-5 godzin

Osoby towarzyszące - Di

Sposób zażycia i wielkość dawki - doustnie, 125 mg (pół tabletki).

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Nie do końca tak, jak sobie życzyłem, bo mój ziomek nie jest w stanie pojąć do czego służą psychodeliki i jak powinno się je wykorzystywać. Dlatego zamiast na łonie natury, większość czasu spędziliśmy na załatwianiu spraw w mieście. Najlepiej przeżywałem kiedy byłem sam i chwała mi za to, że udało mi się potripować. Nastawienie pozytywne.

 Zamówiłem sobie dwa bloterki ze sklepu RC, a dostałem trzy. Postanowiłem, że zażyję je z moim najlepszym kumplem w Po przeczytaniu wielu trip raportów byłem w pełni świadomy tego, co może mnie spotkać. Jak sie wkurzyłem, kiedy okazało si,ę że nie potrafił zarezerwować całej soboty na to. Musiała po domu łazić i sprzątać z jego dziewczyna. Do tego siostra, jej koleżanka i robienie zakupów na mieście. Nie ma nic gorszego, jak udawanie normalnego i jak ktoś głupio spyta czy się źle czuje.