Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)
Barack Obama proponuje złagodzenie skali aresztowań zamiast zakończenia wojny z narkotykami. Propozycja spotkała się z totalną krytyką organizacji społecznych, jako niezgodna z nauką i zdobytym przez lata doświadczeniem z pomocą narkomanom.
tłumaczenie: KZ
Barack Obama proponuje złagodzenie skali aresztowań zamiast zakończenia wojny z narkotykami. Propozycja spotkała się z totalną krytyką organizacji społecznych, jako niezgodna z nauką i zdobytym przez lata doświadczeniem z pomocą narkomanom.
W odpowiedzi na nową strategię kontroli narkotyków zaproponowaną przez administrację prezydenta Obamy, wiodący orędownicy reformy polityki narkotykowej zaatakowali prezydenta za pomysł priorytetowego traktowania drobnych przestępstw narkotykowych ponad innymi rozwiązaniami, które nawet Biały Dom uznaje za bardziej efektywne jeśli chodzi o poprawę zdrowia publicznego i bezpieczeństwa.
We wprowadzającym oświadczeniu wydanym we wtorek, prezydent Obama napisał, że jego strategia zarysowuje kształt polityki narkotykowej XXI wieku, która kładzie nacisk na leczenie uzależnionych zamiast na zamykanie ich w więzieniach i ratowanie życia zamiast twardego egzekwowania prawa. Strona internetowa Białego Domu chwali się nawet efektywnością strategii redukcji szkód w miejsce masowych aresztowań, stwierdzając że takie podejście zostało ugruntowane na podstawie dekad badań naukowych.
"Istnieje przekonujący dowód na to, że programy profilaktyki i leczenia osiągają znaczące rezultaty z zachowaniem długofalowych oszczędności" - twierdzi biuro National Drug Control Policy. "Ostatnie badania pokazały, że każdy dolar zainwestowany w rozwiązania oparte o programy profilaktyczne bazujące na zgromadzonych dowodach może zredukować koszty związane problemami powstałymi wskutek używania narkotyków o ok. 18 dolarów."
Dzięki wprowadzeniu strategii kontroli narkotyków, która uznaje rosnącą wiedzę nt. tego, jak zmniejszyć najgorsze skutki nadużywania substancji psychoaktywnych, "będziemy mogli nie tylko pomóc naszej ekonomii, lecz także podtrzymać narodowy charakter i ducha który uczynił Stany Zjednoczone światowym liderem" - wyjaśnia oświadczenie Obamy.
"Polityce narkotykowej Obamy jaskrawo brak jest przywództwa" - powiedział Ethan Nedelmann, dyrektor Drug Policy Alliance. "Początkowo byłem optymistycznie nastawiony do tego, że Gil Kerlikowski, dyrektor ONDCP, chciałby pchnąć sprawy na nowe tory. Myślę, że na kilku obszarach poczyniono kroki w dobrym kierunku... lecz w większości przypadków podążano za innymi organizacjami, zamiast samemu być liderem."
Strategia kontroli narkotyków zaproponowana przez Obamę ujrzała światło dziennie kilka dni po spotkaniu z liderami Ameryki łacińskiej, którzy prosili Obamę o rozważenie legalizacji jako potencjalnego rozwiązania palącej kwestii przemocy jaka panuje na czarnym rynku narkotyków i która jest plagą w ich krajach. Obama odpowiedział, że jest otwarty na dyskusję o zmianie światowej polityki narkotykowej, ale nie wierzy, że legalizacja jest tutaj rozwiązaniem, spotkanie zakończyło się więc tak, że teraz liderzy Ameryki Południowej zastanawiają się, co powinni zrobić w dalszej kolejności.
"Głosy wzywające do rzeczywistej debaty na temat zakończenia prohibicji są coraz głośniejsze" - powiedział Neill Franklin, były bostoński policjant i dyrektor wykonawczy Law Enforcement Against Prohibition. "Czas na realne zmiany jest teraz, ale na szczycie Obama ogłosił, że ponad 130 milionów dolarów zostanie przekazane na rzecz kontynuowania aresztowań przemytników narkotyków w Ameryce Południowej. Ta strategia prohibicji nie działała w przeszłości i nie może zadziałać w przyszłości. Przywódcy państw Ameryki łacińskiej doskonale o tym wiedzą, więc także prezydent Obama musi to wiedzieć."
"Ta strategia jest łudząco podobna do poprzednich rozwiązań na tym polu" - powiedział Bill Piper dyrektor ds. krajowych DPA. "Podczas gdy retoryka jest nowa - odzwierciedlając fakt, że 3/4 Amerykanów uważa wojnę z narkotykami za porażkę - to sama podstawa tej polityki jest ta sama. W rzeczywistości, administracja Obamy kładzie nacisk na ściganie konsumentów i drobnych dilerów, depcząc prawa stanowe traktujące o używaniu medycznej marihuany i rozszerzając podejście typowo represyjne wobec użytkowników narkotyków - jednocześnie nie robiąc wystarczająco dużo, aby rzeczywiście zmniejszyć szkody wywołane uzależnieniem od substancji psychoaktywnych i ich nieprawidłowym używaniem, takie jak rosnąca epidemia przedawkowań."
"Prezydent na pewno zrobił dobre wrażenie, mówiąc o narkotykach jako o kwestii zdrowotnej, lecz jak dotąd jest to tylko gadanie" - uważa Franklin. "Zamiast kontynuować starą politykę i pompować pieniądze w coś, co zostało udowodnione jako działanie dalece nieskuteczne, prezydent powinien raczej wypchać swoje usta tymi pieniędzmi".
Nastawienie: Bardzo wyluzowane, pełen chill, do tego dodakowe endorfiny wynikające z przyjazdu do nowego kraju oraz tzw. zakochania. Okoliczności: Spotkanie z kilkoma znajomymi J., mała impreza z okazji przyjazdu do Holandii, oraz planowania nowej drogi życia. Otoczenie podczas głównego tripu: Mały pokoik, łóżko, obok J. stojący na straży mojej bani, pilnujący aby nic się nie stało, Las Vegas Parano lecące w tle, dodam, że J. nie jadł ze mną grzybów.
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)
Miks został wykonany w trakcie niekontrolowanego ciągu na benzodiazepinach, więc nastawienia na konkretne doświadczenie nie było, a wszystko brane było w mieście i samochodzie.
Był to kolejny dzień na ciągu na benzodiazepinach.
Wszystkie przeżycia związane z ciągiem opiszę w kolejnym tripraporcie. W skrócie nie pamiętam praktycznie niczego, co najwyżej jakieś przebłyski i chwilowe ujęcia z tego jakże pięknego "jednego razu z benzo". Większość wiem z opowieści oraz zdjęć. To zaczynamy.
T - ok. 17:00
Set & Setting: Najpierw mieszkanie, potem krótkie przejście przez miasto do lasu z małym jeziorkiem, następnie powrót do mieszkania. Nastawienie bardzo pozytywne.
Wiek: 17 lat
Waga: ok. 60kg
Dawka: ok. 20mg 4-HO-MET
Doświadczenie: nikotyna, alkohol, dopalacze, THC, salvia divinorum.
Data: 05.07.2010r.
Substancja: Ecstasy x 4
Set & Setting: Prowadzenie pojazdu mechanicznego w warunkach nocnych patrolowanych policyjnie.
Czego się dowiedziałem: Że policjanci też czasem nawet nie czują jak rymują.
Dobra, moge to opisać - ale wiecie będzie, że jestem kretynem i takie tam, a może jest w tym troche racji. Po prostu mam inne zdanie na ten temat, uważam siebie za dobrego kierowce - moze nieodpowiedzialnego troche; no ale cóz. Na krytyke odpowiadał nie będe, ale opisze :-)
Komentarze
Amerykanie, którzy uwierzyli Obamie, są tak samo głupi jak Polacy, którzy uwierzyli Palikotowi.
Obecna polityka narkotykowa i nielegalne dragi to za duży i zbyt dochodowy interes by to teraz od tak zostawić.