USA: policjant ginie na służbie doręczając nakaz związany z posiadaniem strzykawki

Tak, dobrze czytacie. Wojna Z Narkotykami w jej najgorszej, bo równie głupiej co tragicznej odsłonie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

the influence
Tana Ganeva

Odsłony

821

W niedzielę wczesnym rankiem, policjanci z Howard County (Indiana), zastępca Carl Koontz i sierż. Jordan Buckley pojawili się w domu w Russiaville (Indiana), by doręczyć nakaz. Kiedy lokator nie odpowiadał, weszli do środka. Kilka minut później ktoś w domu otworzył do nich ogień.

Zastępca Koontz zmarł w szpitalu w poniedziałek rano. Władze potwierdziły, że podejrzany, 25-letni Evan Dorsey, również nie żyje.

Jaka straszliwa zbrodnia zapoczątkowała łańcuch wydarzeń, które doprowadziły do śmierci dwóch osób? Dorsey nie stawił się w sądzie będąc oskarżony o posiadanie strzykawki - pomimo faktu, że w kilku hrabstwach w stanie Indiana prowadzone są tymczasowe programy wymiany igieł i strzykawek w celu zwalczania rozprzestrzeniania się HIV i zapalenia wątroby typu C. Stan rzeczy jest zatem taki, że w niektórych częściach stanu Indiana legalne jest pozyskiwanie strzykawek zatwierdzonych przez władze grup, podczas gdy w innych domniemane posiadanie strzykawki prowadzi do sytuacji, gdy policja puka do drzwi domu, z którego następnie dwie osoby wynoszone są martwe.

"To strata najgorszego rodzaju" – komentuje Lori Chassee, emerytowana detektyw, członek Law Enforcement Against Prohibition (LEAP). "Sytuacja, gdy funkcjonariusz zostaje zabity doręczając nakaz związany jedynie z parafernaliami odsłania całą absurdalność wojny z narkotykami".

Ale nawet w sytuacjach mniej tragicznych, absurdalne taktyki policji mające na celu ograniczenie handlu narkotykami wystawiają funkcjonariuszy na niepotrzebne ryzyko, gdy na dłuższą metę osiągany efekt jest znikomy, zauważa Chassee. Wskazuje, że ogromne zyski, wynikające z wysokich marż na towar taki jak heroina, przekładają się na fakt, że represje ze strony organów ścigania mają niewielki wpływ na czarny rynek, pomimo ryzyka, na jakie narażani są funkcjonariusze i osoby postronne. Podczas nalotów funkcjonariusze są spięci i naładowani adrenaliną, ponieważ oczekują najgorszego ze strony handlarzy narkotyków. No-knock raids, czyli naloty, podczas których policjanci wpadają do domów bez ostrzeżenia, wielokrotnie prowadziły do wszelkiego rodzaju tragicznych rezultatów, zarówno dla osób cywilnych, jak i funkcjonariuszy, Rrezydenci są czasem przekonani, że bronią się przed włamywaczami. W stanie Indiana obowiązuje doktryna twierdzy ("stand your ground law"), wedle której legalne jest otwarcie ognia do "intruzów".

Jak opisuje to Chassee

Jesteśmy zawsze przygotowani na najgorsze. Idziesz do takiego mieszkania, nie wiesz, kto jest w głównym pokoju, 30 policjantów wbiega na górę po schodach. Uchowaj Boże, jeśli ktoś popełnił błąd w sprawie nakazu i jesteś w niewłaściwym miejscu, albo ktoś inny znajdzie się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie.

Dorsey nie wydaje się raczej być lokalnym baronem narkotykowym (choć miał już za sobą inne zarzuty związane z narkotykami). Tym bardziej zatem jego przypadek, jak uważa Chassee, szczególnie podkreśla, dlaczego przeciwdziałanie skutkom nadużywania narkotyków i uzależnienia od nich powinno leżeć w gestii służb zdrowia publicznego, a nie egzekwowania prawa.

Oceń treść:

Average: 7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Ketamina
  • Kokaina
  • MDMA
  • Nikotyna
  • Przeżycie mistyczne

urodziny, Holandia

W urodziny około 13:00 przyjechał do mnie diler z zakupami za 150 euro. Od razu po wyjściu z jego auta musiałem zgubić LSD, którego potem naćpany szukałem kilka razy. Może to i dobrze, po takim miksie mogłoby mi już odwalić za mocno... Pominę tutaj pierwsze 10 godzin, podczas których wciągałem tylko sfecony koks i piguły. Przejdziemy od razu do akcji ketaminowych i mieszania. Nie będzie typowo chronologicznie, po prostu zapodam Wam kilka przeżytych filmów, bo to naprawdę dobre hity. Choć ćpałem już prawie wszystko co możliwe, nie miałem pojęcia, że mózg może zrobić takie cuda.

  • Grzyby halucynogenne

trip raport: ok.100 grzybow, wczoraj w okolicach polnocy.

sam poczatek to standard, uczucie odrealnienia, (tv off), muzyka,

puste mieszkanie.


czekalem, az wszystko stanie sie intensywne. na samym poczatku

pojawily sie halucynacje- lezalem na podlodze i patrzylem na sufit,

ktory pod wplywem oswietlenia wybrzuszal sie i falowal. na samym

srodku sufitu wisi czerwona lampa w postaci kwadratowego szkla.

wygladalo to wszystko jak motyl, ktory jest zbudowany ze swiatla. od

  • Kokaina



Witam!


Moje spostrzerzenia zwiazane z kokaina..... (ilosc prob 1 raz (( i nigdy

wiecej? )) )




Kupilem ja za 160 PLN. Kumple mowili, ze jakosc byla OK. Kolor ponoc mowi o

jakosci, moja byla koloru prawie sniezno biala z bardzo lekkim odcieniem

zolcieni). Jak probowalem? Znajomi mowili mi, ze to wciaga sie przez nos ale

zrobilo mi sie troche szkoda sluzowki wiec stwierdzilem, ze wezme na jezyk,

taaaa..... Poczulem sie jak u dentysty; W ciagu kilkunastu sekund tak

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Jak najbardziej poprawny

Decyzja o wzięciu "słynnego" LSD nie była łatwa, lecz mój poziom autoświadomości nie dawał mi większego wyboru. Moje życie staneło w martwym punkcie, a dzięki marihuanie wreszcie przejżałem na oczy. Ale to temat na inną historię. Postanowiłem przekroczyć kolejną granice wiedzy poprzez zażycie sławnego LSD, które rzekomo pozwala geniuszom rozwinąć skrzydła a upadłym aniołom funduje mentalne piekło na ziemi. Cel był jasny, albo stane się nowym lepszym człowiekiem, albo utone gdzieś w odmętach szaleństwa. Jak widać moje oczekiwania względem tej substancji były bardzo wygurowane.