Trump ogłasza Narodowy Alert Medyczny. Epidemia zabija setki osób tygodniowo

Decyzja prezydenta zniesie lokalne i stanowe ograniczenia w próbach rozwiązywania kryzysu, zwiększy nakłady federalne na profilaktykę i leczenie odwykowe oraz na zakup i negocjowanie z producentami niższych cen leków łagodzących skutki przedawkowania opioidów i opiatów, m.in. narkotyków takich jak opium, morfina czy heroina.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek Narodowy Alert Medyczny z powodu epidemii uzależnień od opioidów, w tym syntetycznych środków przeciwbólowych wydawanych na receptę. Przedawkowanie opioidów jest w USA każdego dnia przyczyną śmierci 142 osób.

Ogłoszenie przez prezydenta alertu z powodu tego kryzysu pozwoli władzom lokalnym w społecznościach, w których poziom uzależnienia od opioidów jest szczególnie alarmujący, na korzystanie z federalnego Funduszu Pomocy w Sytuacjach Kryzysowych (Disaster Relief Fund) tak jak w przypadku ogłoszenia klęski żywiołowej na terenach dotkniętych powodzią czy huraganem.

Decyzja prezydenta zniesie lokalne i stanowe ograniczenia w próbach rozwiązywania kryzysu, zwiększy nakłady federalne na profilaktykę i leczenie odwykowe oraz na zakup i negocjowanie z producentami niższych cen leków łagodzących skutki przedawkowania opioidów i opiatów, m.in. narkotyków takich jak opium, morfina czy heroina.

Według danych ministerstwa zdrowia tylko w 2015 r. z powodu zażywania opioidów i opiatów zmarły w Stanach Zjednoczonych 52 tys. osób. Kryzys uzależnienia od opioidów dotknął w USA wszystkie grupy majątkowe i wiekowe. Pod koniec lipca amerykańską opinię publiczną poruszył zgon z powodu przedawkowania opioidów 22-letniego Maxa Barry'ego, syna burmistrzyni miasta Nashville, w stanie Tennessee, Megan Barry.

O ogłoszenie przez prezydenta Narodowego Alertu Medycznego zabiegała powołana przez Trumpa specjalna Prezydencka Komisja ds. Walki z Uzależnieniem od Narkotyków i Kryzysem Opioidowym (Presidential Commission on Combating Drug Addiction and Opioid Crisis) w swoim wstępnym raporcie. Dokument ten był omawiany podczas spotkania członków komisji z prezydentem we wtorek.

Trump, który podczas kampanii wyborczej często mówił o kryzysie opioidowym, w swoim w projekcie budżetu na rok 2018 zaproponował wydatki w wysokości 27,8 mld. dolarów na profilaktykę, leczenie odwykowe i walkę z przemytem narkotyków oraz uzależniających środków przeciwbólowych, takich jak opioidy. Z tej kwoty Biały Dom planuje przeznaczyć 1,3 mld. wyłącznie na profilaktykę i leczenie odwykowe osób uzależnionych od opioidów.

Do tej pory administracja Trumpa w swoich działaniach zmierzających do opanowania epidemii koncentrowała się nie na tych dwóch aspektach, które dotyczą m.in. wielu uzależnionych weteranów wojen w Iraku i w Afganistanie, ale na ściganiu przestępstw związanych z przemytem i nielegalną sprzedażą opioidów i opiatów.

Prokurator generalny i minister sprawiedliwości USA Jeff Sessions w ubiegłym miesiącu poinformował o utworzeniu specjalnej jednostki, która zajmie się wykrywaniem oszustw i nadużyć związanych z dystrybucją narkotycznych środków przeciwbólowych, takich jak opioidy.

Ogłoszenie w czwartek Narodowego Alertu Medycznego zbiega się z doniesieniami mediów, które informują, iż zdaniem funkcjonariuszy Agencji do Walki z Narkotykami (Drug Enforcement Administration) meksykańska mafia narkotykowa rozpoczęła produkcję swojego własnego fentanylu - szczególnie silnego opioidu. Powodujący szybkie uzależnienie fentanyl (zwany także fentanilem) jest zdaniem farmakologów 15 razy silniejszy od heroiny i nawet stukrotnie silniejszy od morfiny. Do tej pory fentanyl szmuglowany przez meksykańskie kartele narkotykowe i sprzedawany w Stanach Zjednoczonych na czarnym rynku pochodził głównie z Chin.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Obama (niezweryfikowany)

Raz mówi, że nie ogłosi, kilka dni później ogłasza... Chuj wie co to za typek.
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Użycie medyczne

Spożycie podczas śniadania

 

Kontynuacja spowiedzi z mojej terapii LSD. Po szerszy kontekst zapraszam do części pierwszej :)

Biorę głęboki oddech i czuję, jak mroźne powietrze zamraża mi smarki. Siedzę na zimnym moście i oglądam, jak tory wiją się w stronę horyzontu, migoczący szron zwraca na siebie uwagę i nawet czasem jakiś brudny pociąg leniwie śmignie mi pod butami. Żegnam słońce, które znika mi z oczu, obserwuję ostatnie rysy pomarańczowego błysku by w końcu ostatni raz olśniło złote wstęgi torów.

  • Szałwia Wieszcza

Użytkownik - .Kamil.





Wiek - 27 lat





nazwa substancji - Salvia divinorum





poziom doświadczenia - Salvia po raz drugi w życiu, generalnie raczej doświadczony z marihuana, N2O, lsd i grzybami.





dawka, metoda zażycia - palenie, 2 machy 5-krotnego ekstraktu





"set & setting" - mieszkanie, wieczór, łącznie 4 osoby, w tym ja sam. Spokojnie, cichutko, idealne otoczenie.

  • Oregano
  • Oregano
  • Pierwszy raz

Set: Wewnętrznie jestem spokojny i w miarę wypoczęty. Jest też uczucie, abym nie jadł tyle oregano, tylko coś normalnego i abortował tripa, zapewne dlatego, że jestem na czczo i nie jadłem wczoraj kolacji ze zmęczenia. Jest ze mną Ajlo i nasza Psinka, lecz tripuję sam. Setting: Jesteśmy rozbici namiotem w najbardziej naturalnym zakątku, do którego mogliśmy dotrzeć na piechotę od domu. Obok wału, zaraz przy rzecze, jak najdalej od jakichkolwiek zabudowań i konstrukcji ludzkich, dokładnie w tym samym punkcie, w którym zakończyliśmy naszego poprzedniego tripa - na pregabalinie. Jest rano, zaraz po obudzeniu się.

Substancja: Oregano, ~17,5 g. Zostało ono wyhodowane i wysuszone na działce, nie wiem jak dawno temu. Dlatego też celowałem w górną granicę dawki zalecanej na forum, 20g, lecz nie byłem w stanie dojeść wszystkiego, no i minimalną ilość rozsypałem.

 

Set: Wewnętrznie jestem spokojny i w miarę wypoczęty. Jest też uczucie, abym nie jadł tyle oregano, tylko coś normalnego i abortował tripa, zapewne dlatego, że jestem na czczo i nie jadłem wczoraj kolacji ze zmęczenia. Jest ze mną Ajlo i nasza Psinka, lecz tripuję sam.

 

  • Metamfetamina
  • Retrospekcja

Na dywaniku, pod nagą ścianą od której jak to zwykliśmy wtedy mówić dawało zimno, wczesną nocą próbowałem zasnąć. Świece oświetlały powietrze, w oknach stały deski, z ulicy posłyszałem głos, który ucichł, później szelest liści i łamanych patyków i hałas przerzucanej deski. Zobaczyłem parę cieni wdrapujących się przez okno. W nikłym świetle świecy w miarę przesówania się cieni poznawałem twarz K. i zanim zdąrzyłem pomyśleć kim może być drogi, staliśmy już twarzą w twarz. To Andrej z Ukrainy podchwycił K. podkładając mi pod nos paczke. Chcesz?