Ukraiński konflikt utrudnia dostęp do metadonu, leczenia HIV

„Proszę, dostarczcie nam metadon. Ludzie tutaj umierają” błaga Olga z Ługańska w ostatnim video wyprodukowanym przez Igora Kuzmenko należącego do Euroazjatyckiej Sieci Ludzi Którzy Zażywają Narkotyki (Eurasian Network of People Who Use Drugs).

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TalkingDrugs
Daniel Wolfe, tłumaczenie Marzena Ciurkot-Kubek

Odsłony

376

„Proszę, dostarczcie nam metadon. Ludzie tutaj umierają” błaga Olga z Ługańska w ostatnim video wyprodukowanym przez Igora Kuzmenko należącego do Euroazjatyckiej Sieci Ludzi Którzy Zażywają Narkotyki (Eurasian Network of People Who Use Drugs). Olga jest jedną z około tysiąca pacjentów znajdujących się w regionie Donbas we wschodniej Ukrainie, która niedawno dowiedziała się, że dzienna dawka opioidów dla wszystkich pacjentów zostanie odcięta lub zredukowana do poziomu poniżej normy, skazując ich tym samym na fizyczny i psychiczny ból lub powrót do zażywania narkotyków nabytych na ulicy.

To właśnie nad regionem Donbas rok temu doszło do zestrzelenia samolotu malezyjskich linii lotniczych (Malaysia Airlines Flight 17) w wyniku czego zginęło 298 osób. Jednakże dla tych wszystkich pacjentów polityczne zagrywki okazują się być bardziej śmiercionośne niż ogień rakietowy. 

Konflikt pomiędzy ukraińskim rządem a rosyjskimi separatystami wspieranymi przez Rosję zagraża życiu pacjentów którym już odebrano lub dopiero odbierze się możliwość przyjmowania leków, które z kolei są niezbędne w przebiegu dalszego leczenia. Poza grupą pacjentów przyjmujących metadon, jest jeszcze 8000 osób zarażonych wirusem HIV, które obserwując przebieg swojego leczenia stracili nadzieję na przeżycie. Kontynuacja leczenia osób zarażonych wirusem HIV w Donbasie potrwa zaledwie jeszcze kilka tygodni, najwyżej do połowy sierpnia.

Ukraiński rząd umył ręce od odpowiedzialności za obszary które nie są już pod jego kontrolą odcinając fundusze dla szpitali. Udzielił on również informacji, że w celu pozyskania leków pacjenci mogą odbyć podróż na terytorium rządu – niepraktyczna i cyniczna sugestia. Władze samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej (People’s Republic of Luhansk) – obszaru kontrolowanego przez separatystów – poinformowali że zgadzają się z rosyjskim podejściem w tej kwestii zakazując tym samym stosowania metadonu; podobno dziewięcioro pacjentów w skutek rozpaczy popełniło samobójstwo.

Tymczasem Ukraińcy nie pozwolili, aby humanitarny konwój przewożący opioidy lub leki przeciwko wirusowi HIV wkroczył na terytorium Donbasu. Sytuacja utrzymuje się na takim poziomie już od lutego. Rebelianci także w związku z tym nie podjęli żadnych działań, z wyjątkiem przypomnienia ONZ, że ich zgoda jest konieczna do tego, aby przetransportować leki.

Na całe szczęście, świadomość społeczna na temat zaistniałego kryzysu rozszerza się coraz bardziej. Michel Kazatchkine, specjalny wysłannik ONZ w zakresie leczenia HIV/AIDS w Europie Wschodniej i Azji Środkowej, 27 lipca opublikował artykuł w gazecie New York Times na temat zaistniałej sytuacji, wzywając tym samym obie strony władzy do podjęcia działań. Globalny fundusz do walki z AIDS, gruźlicą i malarią poinformował, że chce pokryć koszty potrzebnych leków. Dyrektor wykonawczy Mark Dybul wspólnie z przewodniczącymi Światowej Organizacji Zdrowia, służby zdrowia, oraz wszystkimi wspólnie pracującymi nad badaniami w zakresie leczenia HIV, gruźlicy i uzależnienia od narkotyków w całej Europie Wschodniej wydali oświadczenie przyspieszające rozwój całej akcji.

W tym momencie pacjenci odliczają sekundy zgodnie z każdym tyknięciem zegara zastanawiając się czy zdążą otrzymać swoje leki na czas. To pytanie na które nigdy nie powinni byli próbować sobie odpowiedzieć.

Jak zauważył Kazatchkine Ukraina jest liderem w globalnej reakcji na epidemię HIV. Teraz rząd musi ponownie pokazać przywództwo aby 8000 bezradnych osób z podstawową opieką medyczną na przyzwoitym poziomie nie musiało zostać dodanych do listy ofiar tego konfliktu.

*Daniel Wolfe jest dyrektorem Międzynarodowego Programu Rozwoju Redukcji Szkód (International Harm Reduction Development Program) w fundacji pod nazwą Open Society Foundations.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pozytywne przeżycie

Środek dnia, 30 paro stopniowe upały, jak to zwykle bywa w wakacje, czasem zdarzają się dni w których nie mamy nic ciekawego do roboty, pieniędzy na drzewach znaleźć się nie da więc i zrobić jakiejś konkretnej imprezy też. Znalazło się jednak kilka złotych (konkretniej 10zł) więc wraz z kolegą Maćkiem wpadliśmy na pomysł żeby skołować jakieś palenie. Padło na w.w mieszankę ziołową, a z momentem jej dostarczenia doszedł do nas nasz kolega Jacek. Miejsc było kilka, rynek, pewna ciemna uliczka, droga ok 300m do kolejnego punktu jakim było moje dawne miejsce zabaw z dzieciństwa, tył szkolnej hali sportowej. Wszystko odbyło się w godzinach popołudniowych ok 15-17. Wszystko BYŁO w jak najlepszym porząsiu ;) .. MIAŁEM WTEDY 16 lat.

Wyobraź sobie wakacyjny poranek, budzisz się w godzinach popołudniowych, lekko odsuwając firankę przez co pozwalasz słońcu na bezlitosny marsz po twoich zaspanych oczach.

Co tu dziś robić..? Zadałem sobie to pytanie tuż po umyciu się, zjedzeniu lekkiego śniadania i włączeniu muzyki z peceta. W tle leciał Jason Walker - Echo człowiek ten zahipnotyzował mnie kiedyś (podczas innego tripa) tą właśnie nutą.. Muzyczny orgazm jak to mówię, z pewnością wiecie o co chodzi. ;)

  • Grzyby halucynogenne

W sumie nie jest to sam wlasciwy trip-report, ale raczej krótkie, fikcyjne opowiadanko, które można potraktować jako trip-report. "Szpulka" powstała z właściwych doświadczeń psychodelicznych i długich przemyśleń jakie wywarły one na subtelny umysł. Pisane na trzeźwo, ale tak, by uchwycić jak najwięcej tych najwłaściwszych doznań.

  • Metkatynon

substancja: metkatynon z paczki Acataru, otrzymany w chłodzonej reakcji z KMnO4 w occie. Zażyty doustnie.

wiek i doświadczenie - 19 lat, doświadczenia różne i liczne, jeżeli to istotne, to w dziedzinie stymulantów używałem amfetaminy, efedryny i polskich piguł.

s&s: dom, komputer, praca z ojcem, dzień przed wyjazdem, humor dopisywał.

  • Echinopsis Peruviana
  • Pierwszy raz

Samotnie w mieszkaniu. Podekscytowany, spokojny, jednak z lekkimi obawami. Miałem chyba nadzieję, że Don Mescalito pomoże mi rzucić tytoń.

   Witajcie duszyczki. Don Mescalito wołał mnie od chyba dwóch lat. Zapraszał do siebie, a ja chyba nie czułem się godzien. Od maja leżała u mnie paczuszka z 32g listków wyschniętej kory peruvian torch. Jarałem się tym faktem, choć nie czułem się gotowy. Jakiś miesiąc temu śniła mi się ta wyprawa, na którą w końcu się wybrałem... sam.