Schudnij z... amfetaminą

W i w internecie można kupić meizitang, chiński preparat odchudzający. Zamiast liści lotosu i wyciągu z pestek arbuza zawiera pochodną amfetaminy.

Tagi

Źródło

gazeta.pl

Odsłony

3945
W internecie można kupić meizitang, chiński preparat odchudzający. Zamiast liści lotosu i wyciągu z pestek arbuza zawiera pochodną amfetaminy. - I to poważnie zagraża zdrowiu - ostrzega Marcin Zawadzki, lekarz toksykolog w serwisie internetowym gazeta.pl. Chociaż sprzedawcy diety-cud twierdzą, że tabletki zawierają jedynie naturalne składniki: błonnik i wyciąg z pestek owoców to nie jest to prawda. Tosykolog Marcin Zawadzki wraz z doc. Marią Kałą z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie sprawdzili skład preparatu. Wyniki ich badań były jednoznaczne. Okazało się bowiem, że zawarty w specyfiku chlorowodorek sibutraminy jest pochodną amfetaminy, która m.in. hamuje głód. W zbyt dużych dawkach wpływa na układ krążenia, hormonalny oraz na ośrodkowy układ nerwowy: zaburza pracę serca i mózgu, powoduje m.in. napady paniki i gwałtowne skoki ciśnienia, upośledza koncentrację. Badania potwierdzają wyniki ankiety przeprowadzonej przez Zawadzkiego wśród 50 internatuek, które korzystały z preparatu. Jak podaje gazeta.pl, u wszystkich kobiet występowały skutki uboczne: gwałtowny wzrost ciśnienia, zaburzenia widzenia i koncentracji, napady lękowe, wzmożony niepokój, zaburzenia rytmu serca, zaburzenia cyklu miesiączkowego, krwotoki z dróg rodnych. Co gorsza, nadziei na poprawę sytuacji na rynku preparatów odchudzająych na razie nie ma. Jak mówi Zawadzki serwisowi gazeta.pl: " Próbowałem interweniować w inspektoracie farmaceutycznym. Powiedzieli, że nie zajmują się suplementami diety. To jest rynek bez żadnej kontroli".

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

proch (niezweryfikowany)
"Powiedzieli, że nie zajmują się suplementami diety." przecież aktualnie zajmują się śmiercionośną trawką, więc nie zawracajcie im głowy
Enteri (niezweryfikowany)
[quote=proch]"Powiedzieli, że nie zajmują się suplementami diety." przecież aktualnie zajmują się śmiercionośną trawką, więc nie zawracajcie im głowy[/quote] A co? TYM byś się zajął? Oczywiście ja tez jestem za legalizacja ale wszystkiego człowiek musi być odpowiedzialny za swe czyny wtedy jest wolny. I na tym polega legalizacja. Ten związek to taki sam skracasz życia jak: trawa, heroina czy krystalicznie czysta źródlana woda, oczywiście każdy jest inny jeden mocniejszy drugi słabszy ale wszystkie prowadza do jednego - śmierci. ;)
Anonim (niezweryfikowany)

amfetamine juz 7 lat jakos niemam tych objawow wiem zabija jak wszystko w jedzeniu we wszystkim masz teraz chemie i przez to jestesmy mniej odporni a powiedz do czego prowadzi alkohol i pikantne jeedzenie tez niszczy twe nerki chamuje przepływ krwi przez zbierajacy sie cholesterol co prowadzi do cukrzycy i innych chorob a tak wogole to dawka smiertelna to jest duzo w zyciu bym tyle naraz nie wciagnol a bralem dluge krechy ogolnie nie jestem za tym gdyż uzależnia tylko psychicznie jak szlugi czy alkohol i dalej zyje miewam sie dobrze bardzo dobrze chociaz łamie prawo ale sprawiedliwości niema pieski szczekać i do budy elo!!!!!!!!

weeed (niezweryfikowany)
jakas z dupy pochodna amfetaminy i tyle skutkow ubocznych ze po zwyklej tyle nie ma :DD
Anonim (niezweryfikowany)
jakas z dupy pochodna amfetaminy i tyle skutkow ubocznych ze po zwyklej tyle nie ma :DD
Anonim (niezweryfikowany)
polecam pania probujacym sie odchudzic preparaty efedrynowe - mocne ale mniej skutkow ubocznych, a pozatym od wody sie nie umiera :P
Anonim (niezweryfikowany)
owszem umiera sie od wody^^ przy duzych ilosciach wody wprowadzonych do oragniazmu mowiac jezykiem laickim "rozpuszczasz sie". oczywisicie dawka smiertelna jest absurdalnie wielka , bodajze 14l ;)
Szpongler (niezweryfikowany)
K...wa mać! A w każdym sklepie na rogu można kupić WóDKę, która zabija rocznie ze 100 tysięcy i zamienia życie milionów w koszmar, PAPIEROSY, które uzależniają i zabijają setki tysięcy!! Co na to pan doktor toksykolog? Kiedy dramatyczny artykuł w wyborczej?! No powiedzcie, czy to ja zwariowałem...?
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

Najczęściej na noc

W tym trip-raportcie postaram się streścić najważniejsze informacje o moich doświadczeniach z tramadolem w wersji o opóźnionym działaniu (retard), tj. tabletek rozpuszczających się powoli w żołądku - nawet do 10h*. Brzmi jak wstęp do rozprawki gimbusa...

 Mam regularny dostęp do tramadolu (50mg retard) i korzystam z tego w pełni. Od razu jednak przyznam, nie ma co spodziewać się jakichś fajerwerków czy kolorków - co więcej, po wszystkim ma się wrażenie, że substancja to nic specjalnego, jakże mylnie. Typowy "trip" wygląda tak:

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Ciemny pokój, późna noc.

Wszystko zaczęło się od wypadku, albo wypadek był pewnego rodzaju katalizatorem. Słoneczna pogoda, rześki, sierpniowy poranek i ja na rowerze, jadący do pracy. Ja kontra samochód.
Diagnoza: uszkodzone nerwy w ramieniu i połamany palec.
Wiare porzuciłem już dawno, ale leżąc na sorze przez moment pomyślałem, że bóg chyba na prawdę na mnie spogląda, przynajmniej od czasu do czasu.
Po wyjściu ze szpitala, po czterodniowym pobycie, mimo że ręka napierdalała jak szalona, cieszyłem się, że w końcu odetchnę od roboty.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Dom i własny pokój na piętrze. Na parterze rodzice, którzy spali i nie wiedzieli co będę robił. Nastawienie pozytywne. Ciekawość co się wydarzy. Chęć odpowiedzi na pytania i poznania prawdy.

 Jak opisać coś, czego opisać się nie da?

 

  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Pokój u znajomego, łazienka spowiana mozaikową bielą, korytarz przejściowy, podwórze na wsi ; muzyka shpongle, jakiś hh potem, następnie całe otoczenie dźwiękowe (zgrzytanie szafy, stukanie puszek)

Autor: t90mek

14 marzec 2010r
20:15 Ze znajomymi (3+ja) wciągamy po ok. 23mg 4-HO-MET’a. Wchodzi powoli po jakichś 40min. Nieoczekiwanie do magicznego pokoju zawitali znajomi, spaleni. Z początku byłem niezadowolony, bałem się że podróż zmieni kierunek.

Zaczynają pojawiać się refleksy świetlne, błyski, falowanie tekstur, oddychanie otoczenia niesamowita ekstaza i śmiech. Ciało leciutkie, przyjemne, czy stoje, czy siedze, nie ważne, jest cudownie wygodnie. Halucynacje z minuty na minute przybierają na sile.