„Profesor” – najsłynniejszy chemik półświatka – oskarżony o produkcję dla gangów

68-letni Ryszard J. ps. Profesor – prawdopodobnie najbardziej znany na świecie producent amfetaminy – po raz kolejny stanie przed sądem. Pomorskie „pezety” Prokuratury Krajowej oskarżyły go wytwarzanie narkotyków dla gangów z Pomorza, Mazowsza i Świętokrzyskiego. W grę wchodzą setki kilogramów amfetaminy. „Profesor” zasłynął z produkcji bardzo czystego „speedu”, ale także to jemu przypisywano „autorstwo” ecstasy na nazwie UFO, które zabiły kilkadziesiąt osób w Europie i USA.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

281

68-letni Ryszard J. ps. Profesor – prawdopodobnie najbardziej znany na świecie producent amfetaminy – po raz kolejny stanie przed sądem. Pomorskie „pezety” Prokuratury Krajowej oskarżyły go wytwarzanie narkotyków dla gangów z Pomorza, Mazowsza i Świętokrzyskiego. W grę wchodzą setki kilogramów amfetaminy. „Profesor” zasłynął z produkcji bardzo czystego „speedu”, ale także to jemu przypisywano „autorstwo” ecstasy na nazwie UFO, które zabiły kilkadziesiąt osób w Europie i USA.

– To prawdziwy geniusz, jeśli chodzi o produkcję narkotyków. Potrafił modyfikować, a nawet tworzyć własne formuły, dzięki którym poprawiała się jakość lub szybkość produkcji „syntetyków”. Na przełomie XX i XXI wieku z jego usług korzystali m.in. gangsterzy z „Pruszkowa” oraz grupa Jeremiasza B. ps. Baranina. Co charakterystyczne, „Profesor” po każdej wpadce, bardzo szybko wracał do produkcji narkotyków – mówi jeden z emerytowanych oficerów CBŚ.

68-letni Ryszard J. został zatrzymany we wrześniu 2018 r., kiedy to funkcjonariusze CBŚP odkryli fabrykę amfetaminy, którą miał pomóc założyć oraz opracować metodę produkcji narkotyku. Z ustaleń Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku wynika, że „Profesor” zaczął współpracę z przedstawicielami kilku gangów na początku 2016 r. Chemik miał pomóc uruchomić w sumie kilka laboratoriów, w których wyprodukowano setki kilogramów amfetaminy. Duża część towaru była przeznaczona na rynki skandynawskie, gdzie czysty narkotyk cieszy się bardzo dużą popularnością.

Poza „Profesorem”, prokurator pomorskich „pezetów” oskarżył jeszcze 13 osób, które bądź mu pomagały, bądź kontrolowały laboratoria i handlowały narkotykami. To mężczyźni pochodzący z województwa pomorskiego, mazowieckiego i świętokrzyskiego. Prokurator zarzucił im m.in udział w zorganizowanych grupach przestępczych oraz przestępstwa narkotykowe, takie jak np. produkcję BMK (podstawowy składnik amfetaminy), wytwarzanie znacznych ilości „speedu” oraz innych syntetycznych substancji psychotropowych. Kilku oskarżonych odpowie ponadto za nielegalne posiadanie materiałów wybuchowych oraz broni palnej i amunicji. Za najpoważniejsze przestępstwa, mężczyznom grozi do 20 lat więzienia. Głównie dlatego, że część oskarżonych to recydywiści.

Polski Walter White

O „Profesorze” było głośno w 2014 r., kiedy to brytyjskie media doniosły o skazaniu Ryszarda J. na dziewięć lat więzienia za produkcję bardzo czystej amfetaminy. Chemika porównywano do głównego bohatera amerykańskiego serialu „Breaking Bad”, uważanym za jeden z najlepszych w historii telewizji. Opowiada on o tym jak chorujący na raka nauczyciel chemii Walter White, chcąc zabezpieczyć rodzinę, zaczyna produkować metamfetaminę. Razem ze swoim wspólnikiem wytarzają „metę” w camperze, aby trudniej było ich namierzyć. Ryszard J. też korzystał z pomocy młodszego pomocnika, który odpowiadał za dystrybucję narkotyku.

„Profesor” został zatrzymany w 2012 r. w miejscowości Grantham niedaleko Nottingham. Wpadł na gorącym uczynku, kiedy to w podziemnym bunkrze na terenie posesji, produkował amfetaminę. Brytyjscy śledczy byli zaskoczeni jakością narkotyku. – Zazwyczaj amfetamina, którą przechwytujemy ma czystość rzędu 40-50 procent, ale ta miała 78 proc.. Zarobiliby na tym miliony – mówił wtedy Dave Archer z National Crime Agency.

Przedstawiciel NCA zwrócił także uwagę na to, że laboratorium „Profesora” było w stanie wyprodukować 40 kg narkotyku w ciągu dwóch dni.

W cieniu „Baraniny”

Wiele wskazuje na to, że Ryszard J. zaszył się na Wyspach, aby zniknąć z oczu polskim śledczym. Wyjechał z Polski niedługo po zakończeniu odsiadki wyroku za produkcję amfetaminy oraz ecstasy. Substancje miał wytwarzać na zlecenie Wojciecha P., jednego z większych handlarzy narkotykami w Europie. Ten zaś współpracował z Jeremiaszem B. ps. Baranina, osławionym mafioso rezydującym pod Wiedniem. „Baranina” miał zlecić zabójstwo Jacka Dębskiego (byłego ministra sportu), a także oblanie kwasem prokurator z Opola. Na jego polecenie miało paść trupem kilku polskich gangsterów. Mafioso słynął z bezwzględności, ale także ze współpracy ze służbami państw, w których prowadził swoje nielegalne interesy. Po prostu wystawiał tych, którzy stali mu na drodze.

„Profesor” wpadł wraz z drugim chemikiem Robertem W. W 2000 r. funkcjonariusze CBŚ odkryli w Bliżynie laboratorium, w którym obaj panowie mieli wytwarzać ogromne ilości amfetaminy oraz tabletek ecstasy. Według oficjalnej wersji funkcjonariusze wpadli na trop Ryszarda J. po anonimowym donosie. Tyle tylko, że niedługo przed likwidacją laboratorium w Austrii zatrzymano Wojciecha P., który próbował sprzedać ponad 100 tys. tabletek ecstasy. P. poszedł na współpracę z austriackimi śledczymi. Opowiedział o „Profesorze”, a także o działalności „Baraniny”.

Wiele wskazuje, że w Bliżynie wyprodukowano tabletki ecstasy o nazwie UFO, które w Europie i USA zabiły kilkadziesiąt osób. Przed sądem, nie udało się tego udowodnić

Łotry o niebagatelnej inteligencji

Za produkcję narkotyków w Bliżynie, Ryszard J. został skazany na dziewięć lat więzienia. Według kieleckiego dodatku „Gazety Wyborczej” sąd bardzo krytycznie odniósł się do działalności obu chemików. – Żal ogarnia sąd, że ludzie z tak niebagatelną inteligencją, wiedzą i obyciem w świecie całą swoją energię spożytkowali na coś tak hańbiącego, jak produkcja narkotyków. Wystarczy pójść na jakikolwiek dworzec, by zobaczyć setki młodych ludzi z pustką w oczach, obijających się o ściany To wasz produkt, to wy jesteście temu winni – mówił sędzia Adam Kabziński, cytowany przez „GW”.

Sąd potępił ponadto to, że „Profesor” i jego kompan uczynili sobie z produkcji amfetaminy oraz ecstasy, stałe źródło zarobku. – W Peru chłopi wytwarzają narkotyki z głodu i biedy, talibowie zbierają haszysz, bo robią to od pięciu pokoleń. Gdy więc tu widzę chemików z uniwersyteckim wykształceniem, laureatów olimpiad, ludzi niebiednych to tylko hańbą należy określić to, co czynią – podkreślił sędzia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Metoksetamina

Godzina ok. 22 Nastawienie pozytywne. Chęć na mocny, pełnowartościowy trip.

Moja perspektywa: 

Moje ego zostało rozbite na drobne cząsteczki tworząc chmurę miliona drobnych cząsteczek. Pomimo, że są one niemal nieruchome to czuje ogromne tarcie i twardość. Jest to strasznie nieprzyjemne uczucie, która narasta w sile. Gdy osiąga apogeum poszczególne cząsteczki zapadają się w sobie i przechodzą do innego wymiaru. Wtedy tarcie i twardość spada do zera. Po czym znowu zaczyna narastać aby po odpowiednim czasie sytuacja mogła się powtórzyć. Temu wszystkiemu towarzyszą błyski światła.

  • Marihuana
  • Tripraport

Siedzę z dziewczyną w pokoju i stwierdzam, że to chyba najciekawsze rozwiązanie niedzieli.

To nie miało sensu co ja powiedziałem.
T0= 20:46

Do T + 30 min przestrzeń u skraju mojego pola widzenia uległa znacznemu rozciągnięciu, nic więcej szczególnego prócz głupawki się nie wydarzyło. Aż do teraz.

  • Szałwia Wieszcza

Spożywane substancje- Salvia Divinorum oraz Ipomea Violacea(LSA)




Doświadczenie- Duże (głównie natura)







Kilka dni temu po raz kolejny spróbowałem Ipomei, której nasiona jak wiadomo zawierają LSA.


Tym razem mój wybór padł na nasiona firmy Plantanina(lub jakoś tak)

Nasiona spożylem ok. godz 17 w ilości 160 (cztery opakowania).

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.

    Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.

randomness