Pierwotni też się odurzali...

Krótki, aczkolwiek ciekawy fragmencik z książki Pana Jose Ortega y Gasset, `Bunt mas i inne pisma socjologiczne`.

Anonim

Kategorie

Źródło

?

Odsłony

2896
Równie dawne jak odkrycie narzędzi i procedur służących ogrzaniu się, odżywianiu itp., są rozmaite inne wynalazki, których celem jest dostarczenie człowiekowi rzeczy i stanów przy takim rozumieniu potrzeb - zbędnych. Na przykład równie dawną i równie rozpowszechnioną umięjętnością jak rozniecanie ognia jest upijanie się... - to znaczy stosowanie procedur lub substancji wprowadzających człowieka w psychofizjologiczny stan rozkosznego podniecenia lub rozkosznego odrętwienia. Narkotyki i używki należą do najpierwotniejszych wynalazków. Do tego stopnia, że nie jest pewne, czy na przykład ogień został wynaleziony przede wszystkim dla ochrony przed zimnem - czy był potrzebą organiczną i warunkiem sine qua non - czy raczej powstał po to, aby wpadać w oszołomienie. Niektóre najpierwotniejsze plemiona rozpalają ogniska w jaskiniach; ludze pocą się w nich tak bardzo, że wśród dymu i nadmiernie wysokiej temperatury popadają w trans podobny do upojenia alkoholem. Nieskończenie długa jest lista procederów hipnotycznych, rodzących fantazje - czyli wytwarzających rozkoszne obrazy, środków podniecających wywołujących przyjemność podczas wykonywanego wysiłku. Do tych ostatnich należy na przykład `Kat` używany w Jemenie i Etiopii, dzięki któremu im więcej się chodzi, tym się robi przyjemniej z powodu oddziaływania tej substancji na gruczoł krokowy. Pośród tych, co pobudzają fantazję, proszę sobie przypomnieć peruwiańską kokę, blekot, szalej, straumonisa, itp.

Podziękowania dla Kasela za dostarczenie artykułu :-)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

novo.fr (niezweryfikowany)

Ortega y Gasset (dlaczego od razu Pan ??), jest jak zwykle swietny, przenikliwy, pelen cudownego polotu, fantazji, rygoru i humoru.
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

Zacisze domowe, noc, mój pokój. Nastawienie psychicznie jak najbardziej pozytywne. Lekka obawa przed ewentualnymi strasznymi wizjami, których mógłbym doświadczyć.

Witajcie. Jeżeli widzicie ten TR, to znaczy, że się udało. To mój drugi Raport na tej stronie. Pierwszy został napisany na moim starym koncie kilka lat temu (może 7 lub 8 lat temu). Był związany z DXM, z którym swoją przygodę skończyłem definitywnie 15 września 2014 roku. Nie chcę Was swoją historią zamęczać, więc tyle słowem wstępu. Przejdźmy do konkretów.

  • Atropa belladonna (pokrzyk wilcza jagoda)
  • Bieluń dziędzierzawa
  • Inne
  • Pierwszy raz
  • Tagetes Lucida

Nastawienie pozytywne, przez cały czas trwania fazy przebywałam sama w moim mieszkaniu.

Już na samym wstępie pragnę zaznaczyć iż jest to mój pierwszy raport napisany na tej stronie, natomiast ja sama nie jestem osobą towarzyską i nie stosuje substancji psychoaktywnych w celu urozmaicenia zabawy z znajomymi. Jestem typem introwertyczki która już od dziecka interesuje się duchami, ezoteryką, świadomymi snami itp. Od dawna już potrafię opuścić własne ciało oraz latać w snach bez zażywania czegokolwiek. Do zażywania substancji halucynogennych natomiast podchodzę poważnie, podobnie jak kiedyś podchodziły do tych tematów plemiona indiańskie.

  • 5-MeO-DiPT

Nazwa chemiczna: 5-Metoksy-Diisopropyltryptamina; 3-[2-(diisopropylamino)etyl]-5-metoksyindol





5-MeO-DiPT jest psychoaktywną tryptaminą, którą odkrył Alexander Shulgin około 1980 roku. Od 1990 roku, zaczęła się jej sprzedaż przez wytwórnie chemiczne tzw.\'szarej strefy\'. Obecnie jest najbardziej rozpowszechnioną syntetyczną tryptaminą używaną do celów rekreacyjnych.





Slang: "Foxy Methoxy"; "Foxy"

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Postanowaliśmy z kilkoma kumplami wybrać się na pierwszego w życiu grzybowego tripa. Starszy kolega polecił nam pewną miejscówkę w Bieszczadach. Było to w październiku. Mieliśmy do przejechania 250km więc wyjechaliśmy nad ranem. 0 6:00 dojechaliśmy na duży parking w samym sercu Bieszczad. Zabraliśmy wszystkie potrzebne rzeczy i wyruszyliśmy na polane. Nie minęło kilkanaście minut i zaczeliśmy zbierać pierwsze grzybki. Niestety temperatura okazała sie nieprzychylna (-2C) i wszystkie grzybki były czarne, przymrożone i rozpadały sie podczas zbierania.