Pierwotni też się odurzali...

Krótki, aczkolwiek ciekawy fragmencik z książki Pana Jose Ortega y Gasset, `Bunt mas i inne pisma socjologiczne`.

Anonim

Kategorie

Źródło

?

Odsłony

2892
Równie dawne jak odkrycie narzędzi i procedur służących ogrzaniu się, odżywianiu itp., są rozmaite inne wynalazki, których celem jest dostarczenie człowiekowi rzeczy i stanów przy takim rozumieniu potrzeb - zbędnych. Na przykład równie dawną i równie rozpowszechnioną umięjętnością jak rozniecanie ognia jest upijanie się... - to znaczy stosowanie procedur lub substancji wprowadzających człowieka w psychofizjologiczny stan rozkosznego podniecenia lub rozkosznego odrętwienia. Narkotyki i używki należą do najpierwotniejszych wynalazków. Do tego stopnia, że nie jest pewne, czy na przykład ogień został wynaleziony przede wszystkim dla ochrony przed zimnem - czy był potrzebą organiczną i warunkiem sine qua non - czy raczej powstał po to, aby wpadać w oszołomienie. Niektóre najpierwotniejsze plemiona rozpalają ogniska w jaskiniach; ludze pocą się w nich tak bardzo, że wśród dymu i nadmiernie wysokiej temperatury popadają w trans podobny do upojenia alkoholem. Nieskończenie długa jest lista procederów hipnotycznych, rodzących fantazje - czyli wytwarzających rozkoszne obrazy, środków podniecających wywołujących przyjemność podczas wykonywanego wysiłku. Do tych ostatnich należy na przykład `Kat` używany w Jemenie i Etiopii, dzięki któremu im więcej się chodzi, tym się robi przyjemniej z powodu oddziaływania tej substancji na gruczoł krokowy. Pośród tych, co pobudzają fantazję, proszę sobie przypomnieć peruwiańską kokę, blekot, szalej, straumonisa, itp.

Podziękowania dla Kasela za dostarczenie artykułu :-)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

novo.fr (niezweryfikowany)

Ortega y Gasset (dlaczego od razu Pan ??), jest jak zwykle swietny, przenikliwy, pelen cudownego polotu, fantazji, rygoru i humoru.
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Tripraport

Nastrój jak zawsze dobry , zapowiadało się kolejne nudne październikowe popołudnie .

Myślę iż do zrozumienia mojego przeżycia powinienem powiedzieć kilka słów o sobie . Jeśli nudzi was opis sytuacji dziejącej się przed kluczowym efektem . Po prostu przeczytajcie monolog .

Z reguły jestem człowiekiem poszukującym , miłującym jak najwieksze "olśnienia" . Stąd wachlarz związków których probowałem. Brawura i brak umiaru to słowa idealnie mnie opisujące .

  • AM-2201
  • Bad trip
  • Odrzucone TR

Jechałam z X , on to pali nałogowo i spytał się czy palę z nim, ja na to że czemu nie i że tak chcę , a on że maks 2 buchy a ja pomyślałam że co to 2 buchy , tak więc ... miejsce: miasto, przystanek, dużo ludzi

Zaczynamy ...

Jako, że X skręcił jointa i rozpalił, byłam już mega podjarana i chciałam zobaczyć jak to będzie ... biorę 1 bucha słabego i zaraz drugiego. Czuję, że coś dzieje się w środku mnie patrzę na X i widzę jak pali a zaraz podaje mi ..  pomyślałam skoro daje czemu nie... wzięłam kolejne 2 i tutaj już poczułam coś nie tak ... próbowałam odwrócić uwagę od mojego stanu i skapiałam uwage na wszystkim dookoła.. X dopalił i ruszyliśmy (wszystko działo się na przystanku). 

  • MDMA (Ecstasy)

pomyślałem, że komuś mogą przydać się moje doświadczenia ostatniego

weekendu, chciałbym się więc z Wami nimi podzielić.



Substancje:

Żółte Mitsubishi (MDMA albo MDA, na to drugie wskazuje krótszy peak)

5-HTP (5-hydroksytryptofan)

Vinpocetine

Sok grejpfrutowy ;]





A więc.

Jak wiemy, 5-HTP jest prekursorem 5-HT (serotoniny). Teoria jest taka:

więcej 5-HTP -> więcej serotoniny w neuronach -> MDMA wyzwala więcej

  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Sam w pokoju, leżąc w miękkim łóżku, podekscytowanie nadchodzącym tripem.

Spontanicznie ok. godziny 15 pomyślałem, że wieczorem zaaplikuje sobie MDMA i w ten sposób umile sobie nadchodzący wieczór. Już ponad miesiąc w szafce miałem schowaną resztkę kryształu M. Waga pokazywała 250mg, zazwyczaj brałem dawki max 150mg, ale rządny wrażeń postanowiłem skonsumować całość.

Już na samą myśl o nadchodzącej fazie zaczęła mi się wydzielać w mózgu serotonina,  poczułem podniesiony nastrój i odczuwalną ekscytację.