Kłopoty pacjentów krakowskiej przychodni metadonowej

Uzależnieni pacjenci przychodni metadonowej w Krakowie są przerażeni: szpital zmniejsza im drastycznie dawki płynu zastępującego heroinę. - Wrócimy do heroiny! - twierdzą.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl 2003-04-22

Odsłony

2659

Jedyna w Małopolsce przychodnia oferująca pomoc uzależnionym narkomanom działa przy szpitalu im. Rydygiera. Skutecznie pomaga narkomanom z najdłuższym stażem, oferując im płynny substytut heroiny - metadon. Od ubiegłego tygodnia panuje tam nerwowa atmosfera: pacjenci dowiedzieli się wówczas, że program metadonowy musi zostać ograniczony. - Kierownik poradni zapowiedział, że będziemy otrzymywać coraz mniejsze dawki. Co 5 dni o 10 jednostek mniej. Dla nas to tragedia - twierdzi jedna z pacjentek. - Metadon uzależnia i nie poradzimy sobie bez niego. Trzeba będzie zacząć "dobierać".

"Dobieranie" oznacza w gwarze pacjentów likwidowanie głodu narkotycznego zakazanymi metodami, np. przez używanie narkotyków. Personel wykonuje co jakiś czas badania kontrolne, a osoby, które złamały zasady, są wyrzucane z programu. Zazwyczaj wracają do nałogu.

Pracownicy szpitala przekonują jednak, że nie ma powodu do obaw. - Nie ma co dramatyzować: zmniejszenie dawek poprawi dyscyplinę - twierdził wczoraj w południe dr Jan Chrostek-Maj, zajmujący się uzależnionymi. - Wytworzył się już czarny rynek metadonowy, a ta decyzja go zlikwiduje.

Chęć zdyscyplinowania pacjentów nie jest jednak główną przyczyną tak zdecydowanych posunięć. - Ogłosiliśmy przetarg na zakup metadonu, na który zgłosił się tylko jeden oferent - tłumaczy Jakub Opałko, rzecznik szpitala. - Musieliśmy więc przetarg unieważnić i wystąpić do Urzędu Zamówień Publicznych o pozwolenie na zakup leku z wolnej ręki. Stąd opóźnienie.

- Pacjentom nic nie grozi, bo mamy pieniądze na wykup leków. Poradnia będzie funkcjonowała na dotychczasowych zasadach - zapewnia Krzysztof Kiciński, dyrektor szpitala. Według niego szpital ma zapas płynu na miesiąc.

Deklaracje te nie uspokajają jednak uzależnionych, którzy twierdzą, że personel już rozpoczął zmniejszanie porcji wydawanego płynu. Przekonują, że gwałtowne zredukowanie dawek zniszczy założenia programu (ilość wypijanego płynu dotychczas była zmniejszana bardzo powoli, zazwyczaj po konsultacjach z lekarzami).

- Jak mnie przyciśnie, wyjadę na wioskę po słomę makową. Będę wyrównywał niedobory "zupą" [odurzający wywar ze słomy - red.] - zapowiadał wczoraj jeden z najstarszych uczestników programu. - To nie jest szantaż, tylko uzależnienie.

Marek Zygadło, koordynator Centrum Terapii Narkomanów Monar w Krakowie:

Tłumaczenia szpitala nie przekonują mnie do końca. "Metadonów" w kraju mamy 10, a kłopoty są tylko w Krakowie, więc nie w kwestiach przetargowych należy szukać rozwiązania. Przychodnia nie jest dla "Rydygiera" strategicznym oddziałem, sa inne, znacznie ważniejsze. Prośbę do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych można przecież było wysłać znacznie wcześniej. Ta sytuacja pokazuje, że pacjenci metadonowi nie są traktowani serio. To boli tym bardziej, że przecież od płynu zależy ich normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Szkoda, że dystrybucją metadonu nie mogą zajmować się organizacje pozarządowe, takie, dla których byłoby to jedno z najważniejszych zadań.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Armageddon (niezweryfikowany)

&quot;Szkoda, że dystrybucją metadonu nie mogą zajmować się organizacje pozarządowe, takie, dla których byłoby to jedno z najważniejszych zadań. &quot; wydaje się rozsądnym aby organizacje pozarządowe zajęły się także leczeniem zwykłych obywateli - bo jakie są cele naszej służby zdrowia - patrząc po tym jak sobie poczynia z pacjentami - to nie wiem. <br>
exec (niezweryfikowany)

zmiejszaja, bo sami pewni zaczeli cpac ;)
scr (niezweryfikowany)

zmiejszaja, bo sami pewni zaczeli cpac ;)
jendza (niezweryfikowany)

zmiejszaja, bo sami pewni zaczeli cpac ;)
Black Panther (niezweryfikowany)

Czy to nie ten pajac czasem ktory wystepowal w Rozmowach w toku w odcinku o legalizacji? <br>hehe, marihuana zawiera tysiac roznych zwiazkow... dobre to bylo, a teraz popisal sie jeszcze lepiej.
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


cze .... loga wysylam z kwasnego dzionka(Czwartek):


8:00 przychodzi do mnie 2 zaufanych ludzi- 1 przynosi 3 papierki z obrazkiem

usmiechnietego kota zAlicji wkrainie czarow


8:45 siedzimy u mnie w kuchni i rozdrabniamy 1/2 afgaaana (?)


9:00 postanawiamy obejrzec jakis film bo za bardzo w kuchni przyciaga nas

okno na swiat :)


9:05 czemu mam tyle kaset!?!?!?!?


9:10 wreszcie znalazlem to co nam pasuje: kreskooowka "Sasiedzi"- zaczyna

byc

fajnie

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

U mnie w domu na wsi, na tarasie przed ogrodem. Towarzyszył mi mój chłopak jako tripsitter. Nastrój: pozytywny. Ogólne zaciekawienie i fascynacja tym, co się zaraz wydarzy

To było piękne, słoneczne popołudnie. Praktycznie przeddzień lata, wiosna w pełnym rozkwicie. Dookoła mnie zieleń bujnie rosnąca w moim ogrodzie i ja - dopiero co zerwawszy świeże grzyby z growkitu. Miałem pewne obawy, czy uda mi się wyhodować je prawidłowo, bo czytałem o doświadczeniach innych użytkowników i często przejewiał się motyw pleśni w growboxie, więc spodziewałem się, że za pierwszym razem może mi się nie udać.

  • Dekstrometorfan

Substancja:


DeXtroMetorfan - ACODIN





Stopień zaawansowania:


mj i #. Pierwszy raz z DXM...





Dawka:


Pierwszy raz! - 450 mg DXM (DeXtroMetorfan) - dawkowane po 5 tabsów co 5 min.

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • MDMA (Ecstasy)
  • Retrospekcja

Lekkie rozdrażnienie psychiczne

Działo się to na kilka lat temu, kiedy jeszcze studiowałem. Była wtedy późna jesień, albo wczesna zima. Koleżanka (nazwijmy ją O) zaprosiła mnie na imprezę do swojego nowego miejsca pracy, był to squat gdzie królował dnb. Chciałem się wtedy gdzieś wyżyć, poszaleć i oczywiści czymś się stripować. Dlatego przyjąłem zaproszenie koleżanki.