Siema, na poczatku powiem w ogole.. Co i jak...
Dodam, że post ( a chyba już opowiadanie ) piszę drugi raz.. Laptop mi się rozładował..
Aktualnie godzina 03:48
Doświadczenie
Fetka
Przemysław Zawadzki otrzymał odpowiedź na swoją petycję w tytułowej kwestii. Jakże brzmi ona, co wnosi? Przekonajcie się sami ;)
Wyobraźcie sobie, że doczekałem się odpowiedzi na petycję, którą wraz z bukiecikiem zaniosłem w sierpniu dla Premiera.
Trwało to troszkę, bo Kancelaria Premiera odesłała petycję do Ministerstwa Sprawiedliwości, a oni do Ministerstwa Zdrowia, które ostatecznie udzieliło mi odpowiedzi.
Tak zamartwiamy się sytuacją w naszym kraju, a równocześnie wychwalamy Czechów, Portugalczyków, Holendrów i ostatnio Norwegów za to, że depenalizują u siebie posiadanie na własny użytek, a tymczasem jak twierdzi nasze Ministerstwo Zdrowia, obowiązujący w Polsce art. 62a DEPENALIZUJE posiadanie narkotyków na własny użytek przy wystąpieniu określonych przesłanek.
Albo my o czymś nie wiemy, albo oni nie mają pojęcia czym jest depenalizacja. Bo z pewnością nie nazwałbym depenalizacją obecnej sytuacji, w której wg wspomnianego art. 62a prokurator może, ale nie musi umorzyć postępowanie i to tylko wtedy, gdy sprawca posiada nieznaczne ilości narkotyków (cokolwiek to oznacza), przeznaczone na własny użytek oraz jeżeli orzeczenie wobec sprawcy kary byłoby niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu, a także stopień jego społecznej szkodliwości.
Wolność, demokracja, sprawiedliwość, no i depenalizacja… tych słów rządzący zdają się nie rozumieć w szczególności.
Niestety cała odpowiedź na tą petycję to klasyczne ślizganie się po temacie i omijanie trudnych pytań.
1. Ja stwierdzam, że ta polityka narkotykowa jest niemoralna, oni twierdzą, że to standard w krajach europejskich.
2. Ja stwierdzam, że jest nieskuteczna, a Polska znajduje się w czołówce krajów europejskich pod względem spożywania narkotyków. Oni podkreślają, że spożycie od kilku lat nie rośnie i jest na podobnym poziomie.
3. Ja stwierdzam, że jest bardzo kosztowna, oni nie przeczą lecz nie posiadają oszacowania dotyczącego kosztów związanych z realizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
4. Ja stwierdzam, że taka polityka narkotykowa uderza w pacjentów, gdyż jednych nadal traktuje jak kryminalistów, a drugich zmusza do zakupu bardzo drogiej medycznej marihuany w aptekach, odbierając im prawo do niemal darmowej uprawy. Oni milczą.
5. Ja stwierdzam, że obecna sytuacja prawna tworzy rynek dający źródło dochodu niebezpiecznym grupom przestępczym. Oni milczą.
6. I w końcu stwierdzam, że niemal na całym świecie wojna z narkotykami w obecnej formie powoli odchodzi w przeszłość. Oni dalej swoje o tym, że nie wiadomo czy polityka liberalna czy też może restrykcyjna jest bardziej efektywna w walce z problemem narkomanii.
Ja im coś podpowiem. Jeśli uważacie, że nie udowodniono, aby jedno z tych podejść było bardziej skuteczne, czyż nie bardziej logicznym wydaje się obranie drogi liberalnej choćby dlatego, że jest moralna, mniej skomplikowana, bezpieczniejsza dla wszystkich i dużo dużo tańsza? Pierwszym krokiem niech będzie depenalizacja posiadania określonej w gramach ilości substancji odurzających. Określenie wartości granicznych to nie lot na Marsa – podejmijmy się tego.
Treść petycji – TUTAJ
Odpowiedź na petycję – TUTAJ
Wiki - raczej spokojnie, wrocilem na hotel po robocie Set - srednio.. Fetki brakuje.. Setting - powiedzialem kolesiom swoim z roboty ( jeden 46lat, drugi 21 ) ze biore fetke od znajomego w tym miescie w ktorym jestem.
Siema, na poczatku powiem w ogole.. Co i jak...
Dodam, że post ( a chyba już opowiadanie ) piszę drugi raz.. Laptop mi się rozładował..
Aktualnie godzina 03:48
Doświadczenie
Fetka
Chęć przejażdżki po Polsce na stopa przy okazji infekując swój mózg różnorakimi ustrojstwami (m.in. "dopalaczy"), poznając przy okazji różnych ludzi. Podróż miała być przygodą i przerwą od uczelni (w trakcie trwania semestru).
Komentarz: Tekst został spisany jakoś miesiąc po wydarzeniach mających miejsce w nim opisanych. Był to specyficzny okres w moim życiu, po dość kiepskich przejściach, którego zwieńczeniem miała być podróż na stopa po Polsce. Niedługo po powrocie z "rajdu po Polsce" postanowiłem porzucić Beta-Ketony, z racji tego iż mają na mnie zbyt duży potencjał uzależniający - a w owym okresie byłem w ciągu od kilku miesięcy. Wiem, że tekst zawiera ok. 6,7-6,8K słów, nie mniej jednak wydaje mi się że to dobre miejsce do jego opublikwania. Tekst, jak i sama przygoda ma już ponad półtora roku.
Nazwa Substancji: Gałka muszkatołowa cała firmy KAMIS
Doświadczenie: Salvia Divinorum, Datura Innoxia, Ipomea Purpurea, Sceletium tortuosum, Salvia Officinalis, Atropa balladonna L., Cannabis, Psilocybe semilanceata, Conium maculatum, Equisetum telmateia, Convallaria majalis, hofmann, extasy i alko oczywiście oraz parę innych roślinek,których nazw nie pamiętam.
urodziny
Mieszkałem u X i jego dziewczyny Y przez kilka dni w trakcie przeprowadzki. Nadeszły moje 25 urodziny, kiedy to ja i Z udaliśmy się do ich domu, zakupując sobie po kilka piwek. Niestety to, co zaraz opiszę zdarzyło się naprawdę. Straty finansowe to około 1000 zł, straty moralne dożywotnie i ciężkie.
Po wypiciu piw ja i Z słuchaliśmy muzyki, aż nagle odezwała się do nas A. Dała mi na urodziny 250 zł. Z radością kupiłem 0.7l whisky za jakieś 60 zł.