Prezydent Warszawy przegrywa w sądzie. Marsze fanów marihuany legalne

Będzie można demonstrować w intencji legalizacji marihuany. Hanna Gronkiewicz-Waltz przegrała z Inicjatywą Wolne Konopie. Warszawski Sąd Apelacyjny uznał, że decyzja pani prezydent, zakazująca marszów w intencji legalizacji marihuany, jest niezgodna z prawem.

frodo

Kategorie

Źródło

Bartłomiej Kuraś
Gazeta Wyborcza

Odsłony

3183

Będzie można demonstrować w intencji legalizacji marihuany. Hanna Gronkiewicz-Waltz przegrała z Inicjatywą Wolne Konopie. Warszawski Sąd Apelacyjny uznał, że decyzja pani prezydent, zakazująca marszów w intencji legalizacji marihuany, jest niezgodna z prawem.

- Ten wyrok otwiera nam drogę do organizowania manifestacji w całej Polsce - cieszy się Jędrzej Sadowski, pełnomocnik Inicjatywy Wolne Konopie.

"Nie chcemy dopalaczy! Uwolnijmy konopie!"

Inicjatywa "Wolne Konopie" regularnie organizuje w Polsce marsze w intencji legalizacji marihuany. W niedzielę kilkadziesiąt osób przeszło ulicami Krakowa domagając się zalegalizowania posiadania i uprawy konopi i amnestii dla skazanych za ich posiadanie i uprawę osób. Podobna demonstracja odbyła się - bez zezwolenia - także w sobotę. Jej uczestnicy dostali kilka mandatów od policji. Jak twierdzili organizatorzy manifestacji, uliczne protesty to ich jedyna forma nacisku po tym, jak na wiosnę ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski nie przyjął zawiadomienia o utworzeniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Wolne Konopie" ze względów formalnych. Decyzja Komorowskiego zablokowała akcję zbierania podpisów pod projektem zmian w prawie legalizujących marihuanę.

Sądowa walka o marihuanę

Zwolennicy legalizacji marihuany zaskarżyli decyzję marszałka do sądu. We wrześniu usłyszeli korzystny wyrok. W tym samym miesiącu "Wolne Konopie" mimo zakazu zorganizowały manifestację także w Warszawie. Teraz, po wygranej z Hanną Gronkiewicz-Waltz, uczestnicy inicjatywy nabrali wiatru w żagle.

- Pokażemy całej Polsce, jak wielu ludzi nie chce dłużej żyć w fikcji traktującej marihuanę jako używkę nielegalną - argumentował w niedzielę Sadowski. Pełnomocnik "Wolnych Konopii" już zapowiada, że "w niedługim czasie" Inicjatywa "przygotuje kolejne manifestacje". Akcje miałyby się odbyć w wielu miastach w całym kraju, in. w: Gdańsku, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Toruniu, Wrocławiu i Zakopanem.

 

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>Brawa :)</p>
PomorskiWeeD (niezweryfikowany)

<p>Az chce sie zyc jak czytam o tych skurwielach z rzadu ktorzy przegrywaja odpalam za was za nas wszystkich ;)</p>
Krycha (niezweryfikowany)

<p>Byłem na marszu wspomnianym w artykule ;) w Łodzi . Byle tak dalej!</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

pozytywny nastrój i chęć przeżycia czegoś niezwykłego w gronie przyjaciół

Godzina wieczorna.

Wraz z najlepszym przyjacielem  B poszliśmy odwiedzić naszego kumpla  O. który przyjechał z Niemiec, mieliśmy wpaść do niego z browarami i wypić na miłe powitanie. Po czasie kiedy już się u niego zjawiliśmy atmosfera się rozkręciła, wspominaliśmy stare czasy. Potem zaczęła się gadka o piksach które przywiózł ze sobą, oczywiście skoro i tak mieliśmy u niego spać zgodziliśmy się. Każdy dostał po jednej, wyglądała jak twarz Trumpa, kolor był pomarańczowy. Wzięliśmy więc na usta i zapiliśmy napojem.

>+20min

  • Alprazolam
  • Pozytywne przeżycie

Posiedzenie z paroma kumplami, oczekiwania to wyciszenie, położenie się na kanapie i wsłuchanie się w muzykę. Nastrój depresyjny, ale nie najgorszy

Od 2/3 lat siedzę w domu. Przez depresję, stany lękowe, fobię społeczną i agorafobię rzuciłem szkołę i całkowicie wykluczyłem się z normalnego życia. W maju br. poszedłem do psychiatry... lekarz zapisał mi alprazolam. Zaczynałem od małych dawek 0,25mg/0,5mg/1mg na raz i brałem dość często. Po jakimś czasie przestałem, bo nie czułem potrzeby i nie chciało mi się wiecznie być ospanym i chodzić jak po alkoholu. Wszystko zmieniło się jednego dnia, gdy postanowiłem polecieć grubiej niż zazwyczaj

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Chill, piątek, moje 4x4

Preludium

Podróż z października ub. roku, więc całość nie jest idealna, odrobinę pisana na kolanie bez absolutnie żadnych zdolności do ładnego i zgrabnego ubierania tekstu. Piątek, popołudnie, ja i 2 kumpli, nazwijmy ich X i Y.

X jest zawodowym testerem trunków wysokoprocentowych, ma lekkie doświadczenie w ryciu sobie bani najróżniejszymi specyfikami z najgłębszych otchłani tego świata

Y, poszkodowany, zielony w temacie gość, który przyszedł na spotkanie po paru miechach, a wyszedł bogatszy o wspomnienia z innego świata

  • 5-MeO-MiPT
  • Pierwszy raz

Zbierałem się około miesiąca, żeby spróbować tej substancji, w końcu nadarzyła się ostatnia szansa przed zaliczeniami i sesją. Nastawienie oczywiste- ciekawość, pomimo lekkiego strachu przed dawkowaniem - odmierzałem "na oko". Sam w mieszkaniu, wieczór(początek o 22).

 Około godziny 22 odmierzam 20 mg substancji RC z woreczka, po czym aplikuję pod język. Jest gorzka, ale idzie to znieść; no może oprócz specyficznego "wypalenia" jamy ustnej, które przeszkadza przez pierwsze 15 minut. Uruchamiam laptopa, który będzie moim jedynym towarzyszem tego doświadczenia i po wchłonięciu substancji otwieram pierwsze piwo. Wyczytałem, iż alkohol to głupi pomysł do tryptamin, jednakże chciałem popijać jakieś płyny podczas tripu.