Pierwotni też się odurzali...

Krótki, aczkolwiek ciekawy fragmencik z książki Pana Jose Ortega y Gasset, `Bunt mas i inne pisma socjologiczne`.

Anonim

Kategorie

Źródło

?

Odsłony

2893
Równie dawne jak odkrycie narzędzi i procedur służących ogrzaniu się, odżywianiu itp., są rozmaite inne wynalazki, których celem jest dostarczenie człowiekowi rzeczy i stanów przy takim rozumieniu potrzeb - zbędnych. Na przykład równie dawną i równie rozpowszechnioną umięjętnością jak rozniecanie ognia jest upijanie się... - to znaczy stosowanie procedur lub substancji wprowadzających człowieka w psychofizjologiczny stan rozkosznego podniecenia lub rozkosznego odrętwienia. Narkotyki i używki należą do najpierwotniejszych wynalazków. Do tego stopnia, że nie jest pewne, czy na przykład ogień został wynaleziony przede wszystkim dla ochrony przed zimnem - czy był potrzebą organiczną i warunkiem sine qua non - czy raczej powstał po to, aby wpadać w oszołomienie. Niektóre najpierwotniejsze plemiona rozpalają ogniska w jaskiniach; ludze pocą się w nich tak bardzo, że wśród dymu i nadmiernie wysokiej temperatury popadają w trans podobny do upojenia alkoholem. Nieskończenie długa jest lista procederów hipnotycznych, rodzących fantazje - czyli wytwarzających rozkoszne obrazy, środków podniecających wywołujących przyjemność podczas wykonywanego wysiłku. Do tych ostatnich należy na przykład `Kat` używany w Jemenie i Etiopii, dzięki któremu im więcej się chodzi, tym się robi przyjemniej z powodu oddziaływania tej substancji na gruczoł krokowy. Pośród tych, co pobudzają fantazję, proszę sobie przypomnieć peruwiańską kokę, blekot, szalej, straumonisa, itp.

Podziękowania dla Kasela za dostarczenie artykułu :-)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

novo.fr (niezweryfikowany)

Ortega y Gasset (dlaczego od razu Pan ??), jest jak zwykle swietny, przenikliwy, pelen cudownego polotu, fantazji, rygoru i humoru.
Zajawki z NeuroGroove
  • AM-2201
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport
  • Tytoń

Szczerze mówiąc, tym razem miałem ochotę po prostu się naćpać. Nastrój miałem taki sobie i byłem tego dnia nieco zrzędliwy.

Na początek zaznaczam, że ten raport pewnie nie wniesie wiele nowego w kwestii DXM, z racji tego, że całe zastępy gimbusów wcinają białe krążki jak kartofle, ale z racji na nieco inne użycie i magiczne działanie czosnku, trip był nieco inny niż "klasyczny" trip po Aco. Zatem do rzeczy:

  • Tramadol

a wiec zaczynamy nasza przygode....... :)



dzien:czwartek(chyba)....andrzejki.......godzina 18:00

Tramal 5x 50mg+kilka piwek oraz mnostwo stafu......

pierwsze odczucie-jakos nie zabardzo(sam nie wiedzialem czy cos dzialalo czy nie).....

szlajanie sie po miescie smiech z kumplami i zlewa z innych........ po bardzo duzej ilosci wypalonego stafu,ledwo widzadz na oczy okolo 4:00 doszedlem do domu i odrazu zasnolem :)

  • Dekstrometorfan
  • Retrospekcja

Łóżko, dobry nastrój, przygotowana playlista, chęć poznania odpowiedzi na nurtujące pytanie

Korzystając z ostatnich dni urlopu, planowałam uderzyć w sigma plateau i doświadczyć czekających tam tajemnic.

 

15:00 - 7 tabletek (273mg) zapite sokiem grejpfrutowym. Do tego lekki obiad. Do kolejnej wrzutki coś około szklanki soku.

 

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Piękny dzień, nastrój doskonały, nic dodać, nic ująć.

Ok. 17 wyjrzałem za okno, widząc piękny dzień postanowiłem zjeść wszystkie pozostałe w mojej szufladzie kartony, dokładnie pięć papierków z blotterka z klasycznym nadrukiem z hoffmanem rowerzystą, Słońcem i Księżycem po dwóch stronach. O 18:30 będąc w drodze na miejsce zjadam wszystkie papierki. Mam mało czasu, chcę zrobić ognisko, potrzebuje dużo drewna a wkrótce zmierzcha, pedałuje więc szybko. Moim celem jest podmiejski las w którym krążąc przez chwile znajduje miejsce i gorączkowo zaczynam zbierać drewno. Niepokój który czasami pojawia się przy wejściu jest tym razem silniejszy.