Netflix o psychodelikach. Traktowano je jak narkotyki, mogą wywołać rewolucję w medycynie

Przez wiele lat substancje takie jak LSD, ecstasy czy grzyby psylocybinowe wymieniano jednym tchem z szeregiem twardych narkotyków. Media i politycy straszyli ich szkodliwym wpływem na organizm człowieka, jednocześnie przyczyniając się do wstrzymania naukowych eksperymentów na ten temat. Dziś dokonania w dziedzinie badań z użyciem psychodelików są obiecujące, o czym opowiada seria dokumentalna Netfliksa "Jak zmienić swój umysł".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

teleshow.wp.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

48

Przez wiele lat substancje takie jak LSD, ecstasy czy grzyby psylocybinowe wymieniano jednym tchem z szeregiem twardych narkotyków. Media i politycy straszyli ich szkodliwym wpływem na organizm człowieka, jednocześnie przyczyniając się do wstrzymania naukowych eksperymentów na ten temat. Dziś dokonania w dziedzinie badań z użyciem psychodelików są obiecujące, o czym opowiada seria dokumentalna Netfliksa "Jak zmienić swój umysł".

Choć wszyscy wiemy jak destrukcyjny bywa alkohol, jest on powszechnie dostępną używką. Tymczasem w przypadku penalizowanych psychodelików nie ma dowodów na ich działanie uzależniające, nie odnotowano też przypadków zgonów po LSD, MDMA, psylocybiny czy meskaliny ze względu na ich właściwości. Mimo to wciąż większość społeczeństw boi się tych substancji, nie wiedząc, jak one mogą wpłynąć na ich organizm. W końcu sama nazwa sugeruje, że pod ich wpływem zmieni się nasza świadomość, przestaniemy mieć kontrolę nad sytuacją.

65-letni pisarz Michael Pollan postanowił rozpocząć eksperymentowanie z psychodelikami, a swoje przygody opisał w bestsellerowej książce "Jak zmienić swój umysł". Teraz autor tej pozycji stał się narratorem miniserialu Netfliksa o psychodelikach, przedstawiając wraz z ekspertami i ich pacjentami przystępną wiedzę naukową na temat tych substancji.

W czteroodcinkowej produkcji omawiane są różnice w mechanizmach działania i zastosowania LSD, MDMA, psylocybiny i meskaliny. Możemy też zobaczyć eksperymenty z psychodelikami w warunkach klinicznych, których widok znacznie odbiega od obrazu osób pod wpływem narkotyków. Badani mówią o swoich wrażeniach - przeżyciach mistycznych, katharsis, poczuciu błogości, spokoju i miłości, wyobrażeniu jakby wrócili do życia płodowego. Warto jednak podkreślić, że nie każdy kwalifikuje się do zażywania psychodelików pod okiem naukowców - wykluczone są osoby z poważnymi zaburzeniami osobowości typu borderline czy schizofrenii.

Zapewne mało kto wie, że Bill Wilson, założyciel ruchu Anonimowych Alkoholików, w latach 50. wspomagał się psychodelikami, konkretnie LSD, i zachęcał do tego innych. Jednak wraz z rozwojem kultury hipisowskiej w następnej dekadzie oraz głoszeniem kontrowersyjnych tez przez niektórych naukowców (np. psycholog Timothy Leary twierdził, że LSD powinno być dodawane do wody w kranach), władze w USA wprowadziły prohibicję i właściwie wyrugowały psychodeliki z przestrzeni publicznej. Kolejne rządy, zwłaszcza Nixona i Reagana, pogłębiły tę sytuację. Dopiero dziś świat naukowy przebija się do świadomości coraz szerszej grupy zainteresowanych osiągnięciami użycia LSD w leczeniu uzależnień od alkoholu, nikotyny, narkotyków, jak i przy depresji lekoopornej.

- Dzięki tej substancji mój syn ma ojca, a nie zwiniętą flagę - mówi o działaniu MDMA (powszechnie znanej jako ecstasy) Jonathan Lubecky, weteran wojenny zmagający się przez osiem lat z zespołem stresu pourazowego. Jak twierdzi w serialu Netfliksa, po zaledwie trzech dawkach psychodeliku podawanego w kontrolowanych warunkach i wspomaganego psychoterapią ustąpiły u niego myśli samobójcze, lęk, powracające koszmary.

To właśnie ta substancja ma szansę jako pierwsza zostać dopuszczona do stosowania w leczeniu PTSD przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków, ponieważ wzbudza spore zainteresowanie tamtejszego wojska i służb mundurowych. Sęk w tym, że żadna z publicznych instytucji czy koncernów farmaceutycznych nie dołożyła ani dolara do badań na ten temat. Dr Rick Doblin prowadzący badania kliniczne nad MDMA, które obecnie są w trzeciej, końcowej fazie, zebrał na ten cel ponad 100 mln dol. od prywatnych inwestorów.
Dr Rick Doblin i jego pacjent, weteran wojenny Jonathan Lubecky na międzynarodowej konferencji komisarzy policji mówili o MDMA

Dlaczego firmy farmaceutyczne nie są zainteresowane legalizacją psychodelików? Wystarczy spojrzeć na wyniki badań.

Więcej na ten temat można przeczytać w książce Michała Lorenca "Czy psychodeliki uratują świat?". Z jej lektury wynika, że np. przy depresji lekoopornej i klastrowych bólach głowy użycie psychodelików daje rewelacyjne efekty. Znane są przypadki, gdy po wielu latach bezskutecznego podawania różnych leków kilka sesji z MDMA czy LSD u ponad 60 proc. badanych rozwiązuje problem na dłuższy czas. Skoro na bólu można zarabiać, po co koncerny miałyby wprowadzać środki eliminujące ten problem raz na zawsze?

Ale seria Netfliksa to zaledwie wstęp do tematu możliwości zastosowania psychodelików w medycynie. Wciąż przed naukowcami lata pracy, w tym edukowania społeczeństwa i przekonywania władz do zmiany postrzegania i legalizacji tych substancji. Jak pokazuje sytuacja z konopiami, w ostatnich latach znacznie zmieniło się podejście do ich użycia w celach medycznych, w tym w Polsce. To może napawać optymizmem również badaczy związanych z psychodelikami.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Problemy zdrowotne

Do wiadra podchodziłem podekscytowany i zmieszany. Palenie odbyło się u ziomka na chacie w 5 osób, wszyscy dobrze mi znani bez żadnych nowych osób.

Siema, jestem Marcin i napiszę o tripie który miał miejsce już dość dawno (maj 2017).

Wtedy jeszcze jako 16 letni gówniarz, wraz z kolegami poszukiwaliśmy nowych wrażeń i stwierdziliśmy, że zajebiemy sobie wiadro. Wybiła 17, byłem podekscytowany ponieważ z takowym obrzędem w moim nastoletnim życiu jeszcze do czynienia nie miałem. Ziomek ogarnął niecałe 2g baki wątpliwej jakości. Z początku wszystko fajnie, rozsiedliśmy się u ziomka. Ekscytacja narasta, w tle leci muzyka. Po nabiciu lufki zaczynamy zabawę.

  • Grzyby halucynogenne



Ilość: 35 szt.



  • 1P-LSD
  • Miks

Nastawienie: Beznadziejny nastrój po rozstaniu, brak chęci do ćpania, finalnie chęć wywołana etanolem i clonazolamem Otoczenie: Mieszkanie w bloku, potem centrum miasta

Niestety oznaczenie czasowe będzie dość słabe, bo nieczęsto spoglądałem na zegarek.

  • Grzyby halucynogenne

60 lancetek polskich rodzimych :) (psilocybe semilanceata)

spozyte w kanapce z pasta rybna dla zabicia smaku i zapachu, na pusty zoladek.





bylo to w pazdzierniku 2002 i jush troche sie pozapominalo...





mialem isc na spotkanie integracyjne z moja grupa z 1 roku studioow do klubu studenckiego.


teraz wiem ze jedzenie psychodelikoow w otoczeniu ludzi nie jest najlepszym pomyslem...za to zdecydowanie (jeszcze nie wyproobowane w pelni) wskazana jest przyroda i natura...

randomness