Międzynarodowa akcja służb. Poszukują barona, który „jest w tej samej lidze co El Chapo

Baron narkotykowy Tse Chi Lop jest obecnie jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców na świecie. Operacji nadano kryptonim Kungur.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

353

Baron narkotykowy Tse Chi Lop jest obecnie jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców na świecie. Operacji nadano kryptonim Kungur.

Tse Chi Lop to obywatel Kanady, urodzony w Chinach. Jest podejrzany o kierowanie grupą handlującą narkotykami. Proceder ma mieć ogromny zasięg. Z ustaleń dziennikarzy Sky News wynika, że grupa znana pod nazwą „The Company” lub „Sam Gor”, na której czele stoi Tse Chi Lop, ma dostarczać substancji odurzających do odbiorców co najmniej kilku krajów azjatyckich i wielu innych państw. Szacuje się, że w ubiegłym roku grupa osiągnęła przychody w wysokości od 8 mld dol. do 17,7 mld dol. ze sprzedaży samej metaamfetaminy – podało Sky News. Z wstępnych ustaleń wynika, że grupa ma rozprowadzać także wiele innych środków odurzających.

By złapać mężczyznę policjanci z wielu krajów łączą wysiłki. Zaangażowanie w operację Kungur są m.in. funkcjonariusze z Australii, Chin, Kanady i Stanów Zjednoczonych. Tse Chi Lop wciąż pozostaje nieuchwytny. Jak informuje Sky News, narkotyki często rozprowadzane są w torebkach z herbatą. Co ciekawe, mężczyzna podobno podróżuje prywatnym odrzutowcem i przemieszcza się zazwyczaj w gronie wielu ochroniarzy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

ZX

Z takim małym hujem a jaki rozmach ma skurwiel.
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

Set & Setting - tyra później na chacie - dół psychiczny (max)

Dawka: krople 100mg (20 + 20 + cała reszta)

Doświadczenie: tramal (od kilku lat), dolargan dożylnie (kilka razy), inhalanty (nie pamietam ile - często), inne ciekawe rzeczy z apteki

TRAMAL - moja przygoda zaczęła się kilka lat temu z tym ciekawym i dość pozytecznym lekiem. Szybko przekroczyłem 1000 mg co zakończyło się drgawkami + psychiczną pizdą trwającą do dzisiaj

Kilka miesięcy przerwy...... i..

  • Marihuana

2006, wrzesień. Amsterdam

Wrzesień, rok 2006. Całe wakacje upłynęły pod znakiem pracy. We wrześniu całą ekipą
planowaliśmy eskapadę do Ziemii Obiecanej, do miejsca, gdzie odpalając jointa nie trzeba nerwowo oglądać się za siebie a idąc ulicą z gramem, nie trzeba kurczowo ściskać go w dłoni i zaprzątać sobie głowy myślą : zdążę połknąć, czy nie... To miało być ukoronowanie naszej przygody z MJ, nasza Mekka, nasz szczyt. Jedni wchodzą na K2 inni jadą... do AMSTERDAMU.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój

Jesienne popołudnie październik 2007 roku, po 3 tygodniach złotej polskiej jesieni   nadszedl czas oderwać moja smukłą 2 metrową, pełną pachnących lepkich kwiatów istotę od matki ziemi, postanowiłam zachmurzyć niebo aby mój opiekun wreszcie znalazł powód uwolnienia moich korzenii z gruntu za szopką i zaniósł mnie na stryszek abym tam w zacienieniu mogła odpocząć uwieszona na więźbie i dała spłynąć ostatnim sokom do kwiatu aby nie zabrakło podstawy. M przyszedł do mnie pod osłona nocy i w ukryciu starannie poprzycinał wszystkie listki tak jak scina się włosy gdy posiądą już swoja mądrośc.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pierwszy raz

Własny dom, późne lato, godzina ~17:00, ciepło, ale nie gorąco. W głowie mętlik, plus ciekawość i lekki strach przed nieznanym.

Dawno to było, wyciągam wspomnienia z archiwum, więc mam nadzieję, że ząb czasu ich za bardzo nie nadgryzł. Właśnie teraz, w sierpniu, przypada czwarta rocznica naszej znajomości. Powiedzieć, że jest niezwykle owocna, to jak nic nie powiedzieć, ale o tym możecie się przekonać sprawdzając moje poprzednie TR.