Dopalacze - zakaz w dwa tygodnie

Błyskawicznie rząd chce mieć ustawę o zakazie dopalaczy. Ma poparcie Sejmu.

syncro

Kategorie

Źródło

Aleksandra Pezda
Gazeta.pl

Odsłony

2407

Błyskawicznie rząd chce mieć ustawę o zakazie dopalaczy. Ma poparcie Sejmu.

Wszystkie sejmowe kluby opowiedziały się za walką z dopalaczami. Dziś od rana posłowie mają znowu pracować nad ustawą, która ma połączyć propozycje rządu, SLD i PiS. Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna zapowiedział kolejne głosowanie na piątek, a finisz - za dwa tygodnie.

Premier nawoływał wczoraj w Sejmie do porozumienia ponad podziałami.

- Nawet jeśli gdzie indziej w Europie sobie z tym nie radzą, powinniśmy pokazać, że państwo polskie nie jest bezradne - mówił. - Jeśli nie, to zaraz będziemy mieli trzy tysiące sklepów z dopalaczami.

Według rządowych wyliczeń sklepów jest ponad tysiąc, a każdego dnia przybywa siedem. - Muszę przyznać premierowi rację - wytyczamy nowy szlak. Cała Europa nie radzi sobie z dopalaczami - mówi "Gazecie" Bolesław Piecha (PiS).

PiS złożyło własny projekt ustawy. Jest w nim nakaz rejestracji substancji imitujących narkotyki i psychotropy na zasadach takich jak leki.

- Producenci musieliby wykazać, że środek jest bezpieczny dla zdrowia i życia, jak wpływa na psychikę, czy powoduje uzależnienia. A potem decyzja, czy nie powinien być sprzedawany pod nadzorem farmaceutycznym - mówi Piecha, były wiceminister zdrowia.

- To fikcja, nikt by tego nie robił - odpowiada Marek Balicki (SLD), też były minister zdrowia.

Rejestracja leków jest bardzo kosztowna i długotrwała.

- Trudno. W końcu to działa jak narkotyki, a narkotyki przecież są u nas nielegalne - odpowiada Piecha.

SLD przedstawiło kontrprojekt: całkowity zakaz reklamy dopalaczy oraz nakaz badań toksykologicznych - mniej wymagających i mniej kosztowych niż rejestracja leku. Samorządy mają wydawać zezwolenie na sprzedaż dopalaczy tak jak na alkohol.

- Rządowa definicja dopalaczy jest zbyt szeroka i nawet szklanka wody się na nią załapie - mówi Balicki. Proponuje: substancje, które mogą mieć psychoaktywne działanie.

Oponowali tylko posłowie Stronnictwa Demokratycznego. - To próba doraźnej, legislacyjnej łataniny - ostrzegał prof. prawa Marian Filar, poseł SD. Paweł Piskorski z SD mówił, że należy podyskutować o zalegalizowaniu miękkich narkotyków (m.in. marihuany), bo są mniej szkodliwe niż dopalacze.

Do "Gazety" napisali naukowcy z Wydziału Nauk Medycznych PAN. W liście dowodzą, że substancje, z których składają się dopalacze, nie są dobrze znane i dlatego trudno przewidzieć efekt ich działania. "Wiek użytkowników dopalaczy stale się obniża, wzrasta popularność wśród młodzieży. Dopalacze prowadzą oraz ułatwiają rozwój uzależnienia"- pisze przewodniczący wydziału prof. Wojciech Kostowski.

Proponuje zakazanie reklamy i promocji wszelkich produktów zawierających substancje psychoaktywne oraz wprowadzenie nakazu umieszczania na produktach sprzedawanych jako dopalacze dokładnego ich składu wraz z informacją o bezpieczeństwie ich stosowania. I zezwolenie na sprzedaż tylko z licencją, nie w sklepach z alkoholem, nie w pobliżu szkół.

Naukowcy z PAN podkreślają też, że ważne jest opracowanie i wdrożenie program edukacyjnego. Już we wtorek minister edukacji Katarzyna Hall nakazała szkołom prowadzenie lekcji na temat dopalaczy.

Śląski kurator oświaty poszedł dalej. Wczoraj do ponad 2 tys. gimnazjów i liceów wysłał ankiety na temat używania przez uczniów dopalaczy, a do 600 losowo wybranych szkół pójdą wizytatorzy. Ankiety mają wypełnić dyrektorzy. Są w nich pytania np.: "Czy w okolicy szkoły są sklepy z dopalaczami?", "Czy uczniowie albo rodzice sugerowali, że uczniowie używają dopalaczy?".

Anna Wietrzyk, rzeczniczka śląskiego kuratora oświaty, zapewnia, że nie chodzi o ocenę pracy szkół ani o kontrolę. - Nie będziemy chodzić po korytarzach i szukać uczniów, którzy zażywają dopalacze - mówi. - Chcemy tylko zebrać informacje o skali problemu, a potem organizować dla nauczycieli specjalne szkolenia, żeby mogli sobie poradzić z problemem.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>"</p><div><div style="overflow: hidden; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; text-align: left; text-decoration: none; border: medium none;">- Nawet jeśli gdzie indziej w Europie sobie z tym nie radzą, powinniśmy pokazać, że państwo polskie nie jest bezradne - mówił.</div><div style="overflow: hidden; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; text-align: left; text-decoration: none; border: medium none;"><span>"</span></div><div style="overflow: hidden; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; text-align: left; text-decoration: none; border: medium none;"><span>Jakie kurna bezradne? On wie co mówi?<br></span></div></div>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>buahahaa ale zal, smiac mi sie chce jak tego sluchac, itak koniec koncow wychodzi na to ze trzeba bedzie zyc jak kiedys, pierdolic system i palic mj :) przynajmniej se zdrowie oszczedze od dompkow :) teraz znowu jeden huj co sie pali wiec....</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>dupaprenu tez zabrońcie ! i najlepiej to wszystko popić kieliszkiem bo ustawa przeszła, wybory samorządowe będą pozytywne, bo dopalaczy nie będzie, a odszkodowania dla właścicieli sklepów to sie odda, ale po wyborach tam któryś ...</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Spontaniczny, nieplanowany trip z dwójką bliskich przyjaciół i współlokatorów (P oraz S) i zarazem towarzyszy poprzedniego tripa, który miał miejsce pół roku wcześniej. Słoneczny dzień, miasto, później plaża a na koniec mieszkanie kumpla (znany może niektórym z poprzednich raportów W). Dobre nastroje, utrzymuje się dobry humor (oraz prawdopodobnie resztki alkoholu) jeszcze z imprezy, która odbyła się poprzedniego wieczoru.

Wstęp: Tradycyjnie już, niniejszy TR jest retrospekcją sięgającą prawie 2,5 roku wstecz. Podobnie jak w przypadku moich poprzednich raportów, staram się spisać jak najwięcej szczegółów, nawet jeżeli będzie się to odbywało kosztem płynności historii. Uczciwie przestrzegłem, przechodzę więc do części właściwej.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Własny dom, późny wieczór, piwko, blancik, kumple, odpoczynek po męczącym dniu przy malowaniu drzwi i framug w domu. Chill

Na wstępie napiszę tylko, że pierwotnie nie chciałem pisać z tego TRu. Jednak z perspektywy czasu uznałem, że jest to dość wartościowe przeżycie i powinienem podzielić się nim z innymi, jednak po dwóch miesiącach, nie pamiętam już wszystkiego tak dobrze jak zaraz po przeżyciu, stąd TR nie będzie tak barwny i dokładny jak te pisane zaraz po czy też w trakcie.
Jak już napisałem, S&S przyjazny, towarzystwo doborowe, człowiek zmęczony, nie myśli już o niczym innym niż tylko o zimnym browarze i typowym MJ-owym posmaku w ryjku.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nieznane jezioro 50 km od domu. Chęć poznania psychodeli. Przed zażyciem na miejscu obawa przed tym co mnie czeka.

 

Witam. Jest to mój pierwszy trip raport więc proszę o wyrozumiałość. Dwa poprzednie wieczory nie brałem tabletek przeciwalergicznych, bo nie mam pewności, czy można łączyć je z hometem. Poprzedniego wieczora nie jadłem kolacji, a w dni tripa tylko dwie skąpe kanapki rano, żeby dać większe szanse zadziałać tryptaminie.

10:30

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Oczekiwania: Ogromne Nastrój: Mój pokój lekko przyciemnione światło Stan psychiczny: Źle, chęć pocieszenia się DXM po kłótni z bliską osobą

Zacznijmy od tego, że brałem DXM na pocieszenie. Tego dnia ostro pokłóciłem się z ważną w moim życiu osobą. Nie myśląc zbyt wiele udałem się do apteki w której kupiłem dwa opakowania acodinów. Oczywiście nie obyło się bez tego, że farmaceutka wyleciała z pytaniem do koleżanki z branży - "Zdzisia, ACODIN?! To już trzeci raz!!!" no ale cóż to chyba już nie jest rzadkość. O godzinie 19:30 byłem w domu, przygotowywałem się do tripa (sprzątnąłem pokój, pościeliłem łóżko, wykąpałem się) i kiedy byłem gotowy już o godzinie 20:00 zacząłem zarzucać DXM.