Godzina 14:00, T: zarzucam blotter, za chwilę powinna być Kuratorka.
T+0:03 Kuratorka dzwoni do drzwi, połykam blotter i otwieram jej. Zaczyna się oczekiwanie.
Zaczynamy, wtop się razem z nami, wkrótce wielka fala!
Akcja ma na celu przede wszystkim integrację, pobudzenie do działania, współtworzenia. Integracja poprzez ofiarowywanie, powiedz nie handlarzom!!! Nie kupuj, nie płać!!! Te rośliny były, są i będą wolne, dopóty krcięcić będzie się ta planeta.
Pobudzenie, to również przebudzenie, otwórz oczy, spójrz na dłonie, zamiast wręczać kasę dilerowi, chwyć zarodnik, nasionko, sadzonkę. Uwierz w siebie, uwierz sobie.
Współtworzenie, oprócz poprzednich czynności zrób jeszcze jedną, chwyć pióro, ołówek, klawiature i pisz! Tylko tyle, napisz dla nas, przetłumacz dla nas a wkroczysz w 4 pory roku!
Zacznij od e-maila, napisz tu peyotl at hyperreal dot info lub tu toudy at hyperreal dot info reszta ruszy sama.
Nie przejmuj się siostro, bracie, aby stać się częścią psychedelicznego tsunami, wystarczy stać się wolną kroplą a zgarniemy cię po drodze.
Set : Wszystko na czczo, nie jadłem cały dzień. Dawka dekstometorfanu przyjęta z rana, blotter LSD przyjęty dosłownie chwilę przed spotkaniem z Kuratorką, które miało trwać godzinę. Wielkie podekscytowanie nową substancją oraz lekka adrenalina związana z niepewnością, czy czasem kartonik nie wejdzie za wcześnie przez co Kuratorka zauważy, że jestem naćpany. Setting : Moje puste mieszkanie, przygotowany wygodny fotel, muzyka oraz jedzenie, które powinno być ciekawym doświadczeniem na kwasie.
Godzina 14:00, T: zarzucam blotter, za chwilę powinna być Kuratorka.
T+0:03 Kuratorka dzwoni do drzwi, połykam blotter i otwieram jej. Zaczyna się oczekiwanie.
Nastrój jak zawsze dobry , zapowiadało się kolejne nudne październikowe popołudnie .
Myślę iż do zrozumienia mojego przeżycia powinienem powiedzieć kilka słów o sobie . Jeśli nudzi was opis sytuacji dziejącej się przed kluczowym efektem . Po prostu przeczytajcie monolog .
Z reguły jestem człowiekiem poszukującym , miłującym jak najwieksze "olśnienia" . Stąd wachlarz związków których probowałem. Brawura i brak umiaru to słowa idealnie mnie opisujące .
Za każdym razem pozytywne nastawienie do substancji, niezbyt wysokie oczekiwania, bywałem w różnych miejscach "pod wpływem", więc ciężko opisać setting. Od dworu i świeżego powietrza do mojego pokoju.
Od czego by tu zacząć, zeby to miało ręce i nogi...
Geneza
Naczytałem się kiedyś na hr o tym jak to LSA nie jest fajne, że daje i psychodeliczne i mroczne tripy. No coś dla mnie dosłownie. Zachęcony tym zakupiłem na Maya Ethnobotanicals próbkę LSA - 10g. Przyszła do mnie mała paczuszka, bardzo podekscytowany zabrałem się za przygotowywanie mikstury z przepisu na psychonaut wiki.
Pierwszy raz
Trochę zmęczenia, trochę nudy, trochę ekscytacji.
Nocna konsumpcja czerwonego diabła.
Komentarze