Konferencja prasowa: Więzienie za skręta - sprawa Maćka Z.

6 grudnia 2010, 24-letni Maciek Z. trafi do więzienia. Jest uzależniony od marihuany. W październiku 2007 został złapany przez policję – znaleziono wówczas przy nim 0,5 grama marihuany. Po roku, policja złapała go ponownie – tym razem z 2 gramami, co przesądziło o tym, że już w poniedziałek musi stawić się w zakładzie penitencjarnym w celu odbycia kary pozbawiania wolności.

Tagi

Źródło

Polska Sieć Polityki Narkotykowej

Odsłony

5321

6 grudnia 2010, 24-letni Maciek Z. trafi do więzienia. Jest uzależniony od marihuany. W październiku 2007 został złapany przez policję – znaleziono wówczas przy nim 0,5 grama marihuany. Po roku, policja złapała go ponownie – tym razem z 2 gramami, co przesądziło o tym, że już w poniedziałek musi stawić się w zakładzie penitencjarnym w celu odbycia kary pozbawiania wolności.

  Kilkanaście tysięcy innych osób, w podobnej do niego sytuacji, to ofiary Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – komentuje Agnieszka Sieniawska, prawniczka z Biura Rzecznika Praw Osób Uzależnionych – W 2000 r. wprowadzono bowiem zapis o karaniu każdego za najmniejszą ilość narkotyków. Przepis miał pomóc policji w walce z narkobiznesem, tymczasem uderza w ludzi eksperymentujących z narkotykami, często bardzo młodych i uzależnionych. Szacunki mówią, iż 1 milion osób w Polsce to okazjonalni użytkownicy narkotyków. Według prawa, to przestępcy. Do Biura Rzecznika trafia wiele takich spraw – to marnowanie publicznych pieniędzy, nieskuteczne przepisy prawa kosztują nas 80 milionów rocznie.

  Polska to kraj, który prowadzi najbardziej restrykcyjną politykę narkotykową w Unii Europejskiej – kara więzienia, nawet do lat 3, przysługuje każdemu, kto posiadał jakąkolwiek ilość substancji psychoaktywnej.     Obiecywana od ponad 2 lat, znowelizowana Ustawa nadal nie została poddana pod obrady Sejmu – Ustawa ta daje możliwość prokuratorowi odstąpienia od wymierzenia kary i umorzenie postępowania karnego, gdy osoba posiadała narkotyki w nieznacznej ilości, przeznaczone na własny użytek. Przypadek Maćka pokazuje jak konieczne jest przyspieszenie prac nad Ustawą i wprowadzenie jej w życie.

 -Należy pamiętać o tym, że za każdą taką sytuacją, stoi młoda osoba, która zamiast mieć szansę się leczyć lub kontynuować terapię, trafia do więzienia. Podczas swojej praktyki psychoterapeutycznej wielokrotnie miałam do czynienia z takimi sprawami – to dramat całej rodziny – dodaje Mirka Straburzyńska, psychoterapeutka, Polska Sieć Polityki Narkotykowej.

  3 grudnia o 12:00 w siedzibie Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej odbędzie się konferencja prasowa na temat sprawy Maćka, z udziałem Jego Matki.

  Obecność zapowiedział także prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Piotr Kubaszewski. Ponadto – Mirka Straburzyńska, psychoterapeutka, Polska Sieć Polityki Narkotykowej oraz Agnieszka Sieniawska, prawniczka z Biura Rzecznika Praw Osób Uzależnionych.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Ja miałem wyrok w zawieszeniu za palenie ,ale nie przejmowałem się tym i dalej paliłem , skonczyły mi się zawiasy i dalej pale. Pamiętajcie pod latarnią najciemniej.

Anonim (niezweryfikowany)

weźcie powołajcie grupę uderzeniową i go odbijcie

 

jak powstańcy

 

jedyny który ma łeb w tym cały procederze na rzecz legalizacji to T, Obara

Anonim (niezweryfikowany)

Biedna ciemnota uparła się ziółko które istnieje od poczatku świata, i daje radość oraz inne spojrzenie na swiat. Najwiekszym absurdem jest że uzależnia gdzie alkochol i tytoń są dostępne dla każdego i traktowane jest to przez społeczeństwo jako coś normalnego. A to własnie najgorsze gówno  powodujące  agresję, nieszczęscia itp. A przecież zioło to miłość, spokój, otwarte i rozsadne spojrzenie na świat, czego boi się władza bo wie że większość społeczeństwa spojrzała by inaczej na żeczywistość, a to im nie na rękę. CZAS NA ZIELONĄ REWOLUCJĘ !

Anonim (niezweryfikowany)

Jęczenie na zasadzie bo jest uzależniony, bo nie chciał, bo młody człowiek etc... nie ma najmniejszego sensu, bo to przecież nie takie szkodliwe, bo alkohol bardziej etc...

Z jednej strony ograniczne jest podstawowe i naturalne prawo do posiadania i decydowania o sobie.

Z drugiej strony mamy doczynienia z perfidną korupcją systemową działającą na ogromną skalę.

Na zatrzymaniu z przysłowiowym skrętem zarabiają po kolei: policjanci - mają co robić i nie muszą się ganiać za niebezpiecznymi zbirami,

biegli którzy za udawanie jakiś badań i napisanie mądrze brzmiących bzdur w opini inaksują nieraz po parę tysięcy złotych, prokuratorzy - w 80 % nie są w stanie w dochodzeniach nawet zmiescić się w przewidzianym terminie - punkciki za wygraną sprawę - która defakto często jest wymuszonym dobrowolnnym poddaniem się karze, sądy też mają prostą i niewymagającą robotę, zaklepać wniosek, obciążyć kosztami.

Czas zacząć działać konkretnie: co znaczy że przy kimś znaleziono ? A były podstawy do kontroli osobistej bądź przeszuaknia ? Nie, pisać zażalenia. Każdą najdrobniejszą sprawę należy komplikowac, powaływać na świadków wszystkich co uczesniczyli w zatrzymaniu, wysyłac pisma do rzeczników praw obywatelskich. I jasno powiedzieć policjanci łapiący kogoś na ulicy ze skrętem to policjanci mający na sumieniu niezapobieżenie ciężkiemu przestępstwu, bo w tym czasie mogli łapać naprawdę groźnego bandytę. Jeśli w jakiejś sprawie podważona zostanie opinia biegłego to automatycznie składać do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przez owego biegłego przestępstwa fałszywych zeznań, skargi do instytutu w którm pracuje etc etc... Podobnie z policjantami dokonującymi bezpodstawych przeszukań !

Ludzie gustujący w ziele i innych powinni się jakoś zebrać i pomagać sobie na wzajem w pisaniu pism procesowych, uczesniczeniu w rozprawach, zalewaniu wnioskami rzeczników, ministerstw itp... i uświadamianiu społeczeństwu dlaczego jak komuś ukradną rower z piwnicy to przeważnie sprawa będzie umożona, dlaczego jak ktoś dostanie po r...ju to bandyty i tak nie złapią, dlatego że policja zamiast zajmować się tym co ważne trzepie kase manipulując informacjami etc...

Polityka jęczenia jak narazie nie odniosła żadnego skutku.

Jest nawet gorzej bo w orzecznictwie wcześniejszym (dajmy na to 2005), 100 g marychy był przypadkiem zwykłej wagi, zdarzało się że i za pól kilo dostawło się zawiasy, a teraz orzekają jako znaczna ilość... Do tego Policja wycwaniła się na tyle że, potrafi np. śledzić sprzedających  na portalach akcesoria do uprawy i aranżuje pseudoprzeszukania u nabywców po różnymi dziwnymi pretekstami.

 

Dziękuję.

 

 

 

Anonim (niezweryfikowany)
"Polityka jęczenia jak narazie nie odniosła żadnego skutku." i nigdy nie odniesie
Anonim (niezweryfikowany)

z Panią Z.

-... syn jest uzależniony...

-...syn tylko stał z rowerem

-...syn tylko stał, nie jechał....

-...zabrano mu prawo jazdy na pojazdy mechaniczne, ale nie na rower...

 

Mój syn jest studentem,uprawia sport, działa w  różnych organizacjiach. Powinnam nie mieć powodów do braku zaufania. Kilka lat temu słuchałam w Tójce reportażu, bohaterką była matka narkomana. Zadała pytanie: Kiedy narkoman nie kłamie? I sama odpowiedziała: KIedy ustami nie rusza.Od tego momentu bardziej ufaem temu co widzę i słyszę, a nie ręczę za włąsne dziecko.

 

Konkormir
Wywiad z mamą Maćka Z. oraz Mirką Straburzyńską i Agnieszką Sieniawską.
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Audioriver Festival, pierwszy dzień

Całość rozegrała się na festiwalu Audioriver w Płocku. Audioriver jest dwu i pół dniowym festiwalem muzyki elektronicznej ściągającym ludzi na plażę nad Wisłą od dobrych kilku lat. Jego motto to „Intependent Worlds Festiwal” jednak te „niezależne światy” to głównie techno, drum and bass i ogólnie IDM. Był to nasz pierwszy wyjazd na tego typu festiwal i jako tabula rasa postanowiliśmy poznać to wszystko będąc pod wpływem LSD.

  • Kodeina

Jak zwykle - w samotności (narzeczona śpi za ścianą), godziny wieczorne, koniec tygodnia (najczęściej piątek). W domu gra cichutko tylko radio, światła przyciemnione, ogrzewanie ustawione na około 21 stopni. Nastawienie - jak zwykle przy okazji weekendu, bardzo dobre. Przecież skończył się cały tydzień pracy.

To nie będzie "zwykły trip raport". Wolałbym, żeby traktować ten tekst jako zbiór ogólnych doświadczeń w związku z zażywaniem kodeiny, które zostaną zamknięte w pewnym schemacie, który sobie przyjąłem. Najpierw fajnie by było, żebyście się bardzo ogólnikowo ze mną zapoznali, a dopiero wtedy przejdę do bodaj najważniejszej części tego tekstu. Jestem ciekaw, czy administracja uzna to za publikację nadającą się na NG - jak nie, to nie. Robię to pro publico bono, więc szczególnie żal mi nie będzie. Przejdźmy do rzeczy.

  • Metadon


Więc, było to tak...



Magiczny dzień, koniec roku szkolnego, wysiłek jednego roku, obniżenie poziomu stresu w organiźmie... Rozumiecie? Zupełny odpał. Postanowiłem spróbować czegoś nowego, padło na metadon, ale po kolei.



Set&setting: Pozytywny nastrój, dobra pogoda, miła atmosfera - koniec roku szkolnego. Żadnych ciśnień, gdzieś do godziny 16:00 pod wpływem alkoholu.

Niestety, brak znajomych u boku. Ciekawość do tej substancji, zupełna niewiedza jeśli idzie o jej działanie i dawkowanie.


  • Benzydamina

Moje mieszkanie, od niecałych 2 miesięcy wolne od rodziców, mała posiadówka, zero jakichś większych komplikacji :)

Kilka godzin wcześniej....