REKLAMA




Nowe życie w Kansas: Gdy po wyroku za narkotyki kończysz w rejestrze z przestępcami seksualnymi

Kiedy jej przyjaciele zaczęli żartować, że powinna wpisać własne nazwisko, spanikowała. Wiedziała, że znajduje się na liście, choć nigdy nie popełniła żadnego przestępstwa seksualnego. Dziesięć lat temu została jednak skazana za udział w przygotowaniach do produkcji metamfetaminy...

Tagi

Źródło

Vice US
Maurice Chammah

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

738

Na jarmarku Kansas State Fair, który miał miejsce we wrześniu ubiegłego roku, Amy Byers natknęła się, pośród wystaw zwierząt hodowlanych i stoisk z jedzeniem, na stoisko prowadzone przez stanowe Biuro Śledcze. Był tam komputer, którego można było użyć do wyszukania swojego adresu i dowiedzenia się, czy mieszkasz w pobliżu przestępcy seksualnego. Możesz również przeszukiwać bazę danych według nazwisk.

Kiedy jej przyjaciele zaczęli żartować, że powinna wpisać własne nazwisko, Byers spanikowała. Wiedziała, że znajduje się na liście, choć nie z powodu jakiegokolwiek przestępstwa seksualnego. Dziesięć lat temu została skazana za udział w zmowie, mającej na celu produkcję metamfetaminy. Przyznała się do winy, unikając dzięki temu odsiadki. Teraz ma 29 lat i żyje – jak mówi - uczciwie, w Hutchinson, małym miasteczku w centrum stanu.

Niemniej jednak zgodnie z prawem stanu Kansas posiadanie na koncie wyroku skazującego oznacza, że jej zdjęcie i inne dane identyfikacyjne są wyświetlane w tym samym publicznym rejestrze, który obejmuje ponad 10 000 skazanych przestępców seksualnych. Dane wielu zarejestrowanych pojawiają się również na stronach internetowych prowadzonych niezależnie, takich jak "Offender Radar" i "Sex Offender Spy", gdzie łatwo jest przegapić pojedyncze słowo - "narkotyki" - które określa i odróżnia rodzaj przestępstwa Byers od tych, które sędziowie traktują znacznie surowiej.

Ludzie, którzy mnie nie znają, będą patrzeć na mnie, jakbym była okropną osobą, ponieważ znalazłam się na tej liście.

- powiedziała.

Prawodawcy od dawna uzasadniają prowadzenie rejestrów przestępców seksualnych tym, że ma to być sposób informowania ludzi o potencjalnie niebezpiecznych sąsiadach lub znajomych, podczas gdy krytycy tego rozwiązania twierdzą, że nie zapobiega to wcale przestępstwom, a jedynie tworzy grupę społecznych wyrzutków. Z biegiem lat kilka stanów rozszerzyło swoje rejestry, dodając do nich sprawców innych przestępstw, w tym porwań, napaści i morderstw. Stan Tennessee dodał przemoc wobec zwierząt, Utah tzw. przestępstwa białych kołnierzyków. Kilka stanów rozważało, ale porzuciło plany dotyczące dodania przestępstw z nienawiści [hare crimes] i przemocy domowej. Co najmniej pięć stanów upublicznia dane producentów metamfetaminy.

Kansas poszło jednak najdalej, dodając także szereg mniejszych przestępstw narkotykowych; około 4 600 osób mieszkających w stanie zarejestrowane jest jako przestępcy narkotykowi. Wraz ze wzrostem liczby przedawkowań opioidów, niektórzy urzędnicy skoncentrowali się na uzależnieniach jako kwestii zdrowia publicznego. Kansas preferuje jednak inne podejście, a funkcjonariusze organów ścigania twierdzą, że rejestr pomaga śledzić osoby, które mogą popełnić kolejne przestępstwa i ostrzega społeczności, aby ich członkowie mogli unikać potencjalnie niebezpiecznych obszarów i osób. Jednocześnie wielu zarejestrowanych twierdzi, że może być im trudno zmienić cos w swoim życiu, gdy ich przeszłość dostępna jest dla każdego na kliknięcie.

Ustawodawcy Kansas analizują obecnie projekt ustawy zaproponowanej przez Państwową Komisję ds. Wyroków, która usunęłaby przestępców narkotykowych z rejestru.

Jest to drenaż zasobów bez podbudowy naukowej, badań i jakichkolwiek danych, które by go uzasadniały.

- powiedziała adwokat Jennifer Roth podczas wysłuchania, jakie miało miejsce na początku lutego.

Prawo stanu Kansas, o którym mowa, a które pierwotnie weszło w życie w roku 2007, obecnie wymaga, aby każdy skazany za produkcję, dystrybucję lub posiadanie "z zamiarem dystrybucji" narkotyków innych niż marihuana, pozostawał w rejestrze przez co najmniej 15 lat (a maksymalnie, przy wielu zarzutach, przez całe życie). W tym czasie osoby te muszą pojawiać się w biurze szeryfa okręgu cztery razy w roku, a także za każdym razem, gdy się przeprowadzają lub podejmują nową pracę, zmieniają adres e-mail, kupują nowy pojazd lub robią tatuaż. Większość tych informacji jest dostępna online, można je wyszukiwać według nazwiska lub rejonu, a członkowie społeczności mogą się zarejestrować, aby otrzymywać e-mailem wiadomość, gdy jakiś przestępca wprowadzi się lub zacznie pracować w pobliżu. (W roku 2013, kiedy firmy zaczęły wyrażać obawy przed działaniami samozwańczych stróżów porządku, skierowanymi przeciw zarejestrowanym i uskutecznianym w miejscu ich zatrudnianie prawodawcy usunęli dane na temat miejsc pracy ze strony internetowej.)

Podczas cokwartalnych wizyt u szeryfów, osobie z rejestru robi się zdjęcie - za co musi ona zapłacić 20 dolarów. Podejmując pracę lub naukę w innym powiecie, osoba z rejestru również musi się zgłosić, by dać się zarejestrować w nowym miejscu.

Za każdym razem, gdy dostaję nową pracę, muszę w ciągu pierwszych 72 godzin powiedzieć: "Przepraszam, potrzebuję teraz wolnego"

- opowiada Juston Kerns, lat 35, aresztowany za udział w sprzedaży metamfetaminy w 2014 roku.

Kilka lat temu Wesley Harden - skazany w 2008 roku za sprzedaż metamfetaminy po tym, jak zmusił policję do szybkiego pościgu - został aresztowany i oskarżony o "zaniechanie rejestracji" [failure to register]. 35-letni Harden zawsze meldował się zgodnie z przepisami, ale ostatnio nie zgłosił jako nowego pojazdu skutera wodnego. Nie jest pewien, w jaki sposób władze odkryły, że go posiada, ale uważa, że ma to związek ze zdjęciami, które opublikował na Facebooku.

Harden był na trzyletnim zwolnieniu warunkowym, ale kara za niezarejestrowanie może obejmować osadzenie w więzieniu, nawet jeśli pierwotny wyrok skazujący takowego nie przewidywał. W ubiegłym roku 38 osób zostało osadzonych w więzieniu z powodu zaniechania rejestracji w związku z przestępstwami narkotykowymi, a Komisja Wyroków Stanu Kansas szacuje, że usunięcie z rejestru przestępców narkotykowych zaoszczędziłoby stanowi około miliona dolarów rocznie.

Kapitan Michael Kolbek z Departamentu Szeryfa Hrabstwa Shawnee, który obsługuje zarejestrowanych w rejonie Topeka, powiedział, że wskaźnik przestrzegania zasad [przez osoby z rejestru] wynosi w jego powiecie zwykle ponad 90 procent. Departament często zmniejsza opłaty wymagane od zarejestrowanych, jeśli ich na nie nie stać.

Wielu z nich cierpi na choroby psychiczne; możliwe, że nie biorą swoich leków. To są ludzie, których nie ścigamy.

- opowiada Kolbek.

Osobiste konsekwencje figurowania w rejestrze mogą być trudne do precyzyjnego określenia, ponieważ już samo posiadanie adnotacji o skazaniu w kartotece również ma negatywne strony. Niektórzy zarejestrowani twierdzą jednakże, że [publiczny] rejestr stwarza dodatkową barierę, gdy szukają zatrudnienia.

Jeśli szukasz pracy, nie musisz już mówić, że byłeś skazany, ale teraz sami mogą cię wyszukać, a to zmniejsza twoje szanse na znalezienie pracy. Nie dostanę pracy, kropka.

- wyjaśnia Ashleigh Swarts, który został skazany za różne przestępstwa związane z metamfetaminą, ostatnio w 2015 roku.

Chociaż przestępstwa narkotykowe nie są społecznie piętnowane aż tak, jak przestępstwa seksualne i te zużyciem przemocy, niektórzy twierdzą, że bycie w rejestrze i tak ma istotny wpływ na ich relacje. Holly Bratcher, która została skazana za udział w produkcji metamfetaminy po tym, jak została zatrzymana podczas policyjnego nalotu na dom jej przyjaciela, powiedziała, że rzuciła narkotyki, ale była partnerka jej nowego chłopaka i tak znalazł ją w rejestrze.

Powiedziała o tym jego mamie, powiedziała innym matkom dzieci, wystawiła mnie na odstrzał.

- relacjonuje Bratcher.

Każdy, kto widzi mnie w rejestrze, szybko wydaje osąd, mimo że wcale mnie nie zna.

Jednocześnie Bratcher zaznacza, że rygorystyczne wymagania wobec za rejestrowanych mają i swoją dobrą stronę. Kiedy została skazana, straciła licencję pielęgniarską i teraz stara się ją odzyskać.

To, że obecnie dokonujesz dobrych wyborów, jest niemal niemożliwe do udowodnienia na papierze. Możesz jednak wskazać na sumienność w dotrzymywaniu zobowiązań związanych z rejestracją, jako dowód na to, że zmieniłeś swoje życie.

Wielu funkcjonariuszy organów ścigania wspiera rejestr ze względów związanych z kwestiami bezpieczeństwa publicznego.

Ludziom, którzy sprzedają narkotyki, zdarza się prowadzić niebezpieczną działalność, która ma wpływ na sytuację w okolicy ich miejsca zamieszkania.

- mówi Ed Klumpp, emerytowany szef policji w Topeka, który lobbuje w stanowej legislaturze w imieniu funkcjonariuszy i sprzeciwia się obecnie przedłożonej ustawie.

Jeśli wychowujesz dzieci w sąsiedztwie, dobrze jest wiedzieć, że jest na danej ulicy ktoś skazany za sprzedaż lub produkcję, wtedy może w Halloween nie wyślesz do niego dzieci po cukierki.

W ostatnich latach prawnicy w całym kraju z rosnącą skutecznością przekonywali, że wymogi rejestracyjne są niekonstytucyjne. Jedno z hrabstw w Kolorado niedawno przeniosło swój rejestr w tryb offline po tym, jak sędzia uznał to za okrutną i niezwykłą [cruel and unusual] karę. Kalifornia wydała niedawno ustawę zezwalającą na usunięcie z rejestru po 10-20 latach danych przestępców seksualnych, jeśli nie popełnili oni kolejnego poważnego przestępstwa z użyciem przemocy lub przestępstwa seksualnego.

Poza kwestiami prawnymi są jednak także i te praktyczne. Niewiele wiadomo na temat tego, czy rejestry zapobiegają przestępstwom, a profesor prawa z Uniwersytetu Michigan, JJ Prescott, spekulował, że mogą nawet ułatwiać popełnianie przestępstw, które dotyczą obrotu narkotykami:

Wyobraźcie sobie, że przeprowadzam się do nowego miasta i nie wiem, gdzie szukać narkotyków. No tak, mogę po prostu poszukać kogoś w rejestrze!

Dowody na poparcie tej teorii są nikłe - a przełożeni organów ścigania w Kansas mówią, że nie zetknęli się z takim problemem - ale na lutowym posiedzeniu legislacyjnym Scott Schultz, dyrektor wykonawczy stanowej Komisji Wyroków, powiedział, że dowiedział się o jędnej z zarejestrowanych, do której drzwi zapukali ludzie, chcący kupić narkotyki. Znaleźli jej adres w Internecie.

Nazwałem to, z przymrużeniem oka, sponsorowanym przez stan handlem narkotykami

- powiedział Schultz, opisując rejestr jako "internetowy portal zakupowy dla szukających metamfetaminy i innych narkotyków".

Oceń treść:

Average: 3.5 (2 votes)
randomness