Zabierzcie dziadkowi fajke...

...bo inaczej może mu ją zabrać Policja i wsadzić na długie lata - o ile mieszka w USA.

Anonim

Kategorie

Źródło

www.cognitiveliberty.org

Odsłony

5480

Departament Sprawiedliwości USA postanowił zająć się straszliwymi przestępcami - sprzedawcami szklanych fifek, fajek wodnych i innych narzędzi mordu na naszych niewinnych dzieciach, które przecież trzeba chronić, za wszelką cenę, nawet za cenę utraty piątej klepki i robienia z prawa pośmiewiska.

Główny prokurator USA John Ashcroft ogłosił dzisiaj jako najnowsze rozwinięcie frontu w Wojnie z Narkotykami, rozpoczęcie dwóch nowych operacji anty narkotykowych. Uderzenia porównywane z atakami rakiet balistycznych z głowicami nuklearnymi dosięgnąć mają prywatne przedsiębiorstwa (i prywatnych przedsiębiorców...) sprzedających przedmioty, które mogłyby być użyte przez narkomanów do wprowadzenia do własnego, suwerennego ustroju substancji wywołujących lęki i paranoje, zwłaszcza u polityków, którzy w życiu ich nie próbowali.

Na konferencji prasowej, Ashcroft z dumą oznajmił, że "Operacja Łowcy Głów" i "Operacja Senna Rura" już przyniosły efekty - nastąpiło 55 aresztowań handlarzy śmiercią.

Z ostatniej chwili. DEA najwyraźniej przekierowuje przeglądarki osób, które trafiają na strony pozamykane w wyniku wspomnianych operacji na swoją stronę, na której umieszczona jest informacja, że zasoby danego sklepu zostały skonfiskowane, a adres gościa jest już teraz znany DEA. Ma to prawdopodobnie na celu zastraszenie ludzi, ponieważ sugeruje, że od chwili wizyty na "spalonej" stronie będą pod ścisłą obserwacją DEA. Pamiętajcie - Wielki Brat Czuwa, a Wszystko Co Robi Jest Dla Waszego Własnego Dobra!

źródło: http://www.cognitiveliberty.org tłumoczenie: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AleX (niezweryfikowany)
ja pierdole, trzeba byc kretynem zeby wyjechac z polski do usa :&gt; <br> <br>jezu.. zabronic sprzedarzy fajek.. kurwa czucie w palcach mi odjelo.. nie wiem co napisac.. ja pierdole.. to.. ech..
ghl (niezweryfikowany)
jebac dea bo i tak wszystkiego nie skonfiskuje..
xil (niezweryfikowany)
no to moze niech zabronia sprzedarzy zapalniczek i zapalek zeby nie bylo czym blanta przypalic :) a no i obowiazkowo zakaz sprzedarzy jakich kolwiek napojow i wody ! wkoncu dzieki temu mozna dropsa polknac :)
Aldonis (niezweryfikowany)
z ostatniej chwili: <br>inspektorzy rozbrojeniowi znaleźli w Iraku magazyn bongosow i lufek przeznaczonych prawdopodobnie do rozprowadzanie wśród amerykańskiej młodzieży.. to zdaje sie jednoznacznie przesądzać o wybuchu konfliktu ;P <br> <br>btw. teraz wiem czym sie różnią republikanie od demokratów. <br>a double-u bush(man) chyba chce sie zapisać w historii jako ktoś więcej niż busz-dżunior z jakiejś wiochy w texasie.
cichy (niezweryfikowany)
im juz sie calkiem w dupach poprzewracalo! totalna paranoja... no ale nic, przeciez ONI wiedza lepiej... a logowac to sobie moga, kazdy ma wolny dostep do informacji i moga mi za to gowno zrobic... z reszta, coraz bardziej lubie nasz kraj... choc jak sie nad tym zastanowic to polska znowu moze zechciec sie przypodobac stanom i wprowadzic jakies absyrdalne przepisy... geezass.... <br>pozdro for all!
Anty usa (niezweryfikowany)
Jebać usa jebać!
SQnick (niezweryfikowany)
nie wiem czy wiecie ze Marek Kotanski mial kiedys podobny pomysl - chcial zakazu sprzedazy lufek szklanych, myslal ze to zmniejszy liczbe palaczy zioła.
Armageddon (niezweryfikowany)
Niedawno postanowilam odwiedzic kolege, mieszkanca nadodrzanskiego grodu. Zaanonsowalam sie telefonicznie, a kolega sie bardzo ucieszyl i mowi: mam swietne palonko, kup po drodze szkielko. No to pytam w jednym z kioskow w centrum Wroclawia- sa lufki? A pani z kiosku mi na to- nie ma i juz nie bedzie. Zdziwiona pytam- a to dlaczego?, na co pani odpowiada podekscytowanym tonem- a to, prosze pani, przez TYCH NARKOMANOW! W pore sie pohamowalam, by nie wybuchnac smiechem ( a w oczach tej pani osoba w moim wieku, czyli ponadczterdziestoletnia, zapewne nie wygladala podejrzanie :-))) i pytam spokojnie- no a coz ci NARKOMANI maja wspolnego z lufkami? Pani (zbulwersowana)- a bo oni w tym pala NARKOTYKI!!! Niestety, nie bylam juz w stanie dalej kontynuowac tej cudownej rozmowy... musialam sie ewakuowac, by nie peknac ze smiechu... Smialam sie cala droge do kolegi, a potem razem ryczelismy ze smiechu i kolega (zreszta 15 lat ode mnie mlodszy) stwierdzil, ze ma niezla faze bez palenia. No a co sie dzialo z nami po paru machach, tego nie sposob opisac:-D Aha, w kiosku na przystanku tramwajowym przy jednej z wroclawskich arterii lufeczki byly normalnie do nabycia. Chyba kioskarz nie walczyl ze straszna plaga NARKOMANII ;-P
Aldonis (niezweryfikowany)
z ostatniej chwili: <br>inspektorzy rozbrojeniowi znaleźli w Iraku magazyn bongosow i lufek przeznaczonych prawdopodobnie do rozprowadzanie wśród amerykańskiej młodzieży.. to zdaje sie jednoznacznie przesądzać o wybuchu konfliktu ;P <br> <br>btw. teraz wiem czym sie różnią republikanie od demokratów. <br>a double-u bush(man) chyba chce sie zapisać w historii jako ktoś więcej niż busz-dżunior z jakiejś wiochy w texasie.
QrA (niezweryfikowany)
FUCK FUCK FUCK THE UNITED STATES AND FUCKING DEA!!!! <br> <br>Jak ja ich nie nawidze!!!!!!!!!! Niech ich Sadam potraktuje zajebistą fifą :P
dziewica (niezweryfikowany)
I od teraz w naszym kochanym USA kawałek drewna z dziurką staję się nielegalny :)
molten love (niezweryfikowany)
ja tam dmucham na zimne <br>pedze zaraz do kiosku <br>zakupie z 500 fifek .. na pare lat starczy <br>potem pewno i tak dilerzy wprowadza <br>plastry thc albo jeszcze lepszy bajerek ;) <br>
czarnuch (niezweryfikowany)
USA byloby idealnym panstwem gdyby nie ich postawa wobec narkotykow... <br>skoro sa liberalni gdzi sie da to czemu w kwestii narkotykow zachowuja sie zupelnie na odwrot? :(
AleX (niezweryfikowany)
wiecie, że fajeczkę mozna wystrugać sobie z kawałka drewienka? <br>zaraz pisze do dea żeby zakazali sprzedaży drewna, albo objęli jego sprzedaż i obróbkę ścisłą kontrolą.. <br>czyz stany nie są piękne?;)
exec (niezweryfikowany)
USA byloby idealnym panstwem gdyby nie ich postawa wobec narkotykow... <br>skoro sa liberalni gdzi sie da to czemu w kwestii narkotykow zachowuja sie zupelnie na odwrot? :(
; (niezweryfikowany)
USA byloby idealnym panstwem gdyby nie ich postawa wobec narkotykow... <br>skoro sa liberalni gdzi sie da to czemu w kwestii narkotykow zachowuja sie zupelnie na odwrot? :(
AleX (niezweryfikowany)
wiecie, że fajeczkę mozna wystrugać sobie z kawałka drewienka? <br>zaraz pisze do dea żeby zakazali sprzedaży drewna, albo objęli jego sprzedaż i obróbkę ścisłą kontrolą.. <br>czyz stany nie są piękne?;)
Później (niezweryfikowany)
Oni w tym usa wszystkiemego zakazują. Zakazali handlu moczem, aby nie wałszować testów na dragi (owinni też zakzać posiadania, produkcji, uzyczania, namawiania do uzyczania i zdelegalizować składniki do produkcji moczu), teraz jeszcze fajki (a azem z nimi powinny być zdeleglizowane żarówki, puszki, butelki, gazety i papier toaletowy, zapałki, zapalniczki, strzykawki a najlepiej od razu wszyskich do pierdla i spokój
maria fura (niezweryfikowany)
Niedawno postanowilam odwiedzic kolege, mieszkanca nadodrzanskiego grodu. Zaanonsowalam sie telefonicznie, a kolega sie bardzo ucieszyl i mowi: mam swietne palonko, kup po drodze szkielko. No to pytam w jednym z kioskow w centrum Wroclawia- sa lufki? A pani z kiosku mi na to- nie ma i juz nie bedzie. Zdziwiona pytam- a to dlaczego?, na co pani odpowiada podekscytowanym tonem- a to, prosze pani, przez TYCH NARKOMANOW! W pore sie pohamowalam, by nie wybuchnac smiechem ( a w oczach tej pani osoba w moim wieku, czyli ponadczterdziestoletnia, zapewne nie wygladala podejrzanie :-))) i pytam spokojnie- no a coz ci NARKOMANI maja wspolnego z lufkami? Pani (zbulwersowana)- a bo oni w tym pala NARKOTYKI!!! Niestety, nie bylam juz w stanie dalej kontynuowac tej cudownej rozmowy... musialam sie ewakuowac, by nie peknac ze smiechu... Smialam sie cala droge do kolegi, a potem razem ryczelismy ze smiechu i kolega (zreszta 15 lat ode mnie mlodszy) stwierdzil, ze ma niezla faze bez palenia. No a co sie dzialo z nami po paru machach, tego nie sposob opisac:-D Aha, w kiosku na przystanku tramwajowym przy jednej z wroclawskich arterii lufeczki byly normalnie do nabycia. Chyba kioskarz nie walczyl ze straszna plaga NARKOMANII ;-P
Armageddon (niezweryfikowany)
Niedawno postanowilam odwiedzic kolege, mieszkanca nadodrzanskiego grodu. Zaanonsowalam sie telefonicznie, a kolega sie bardzo ucieszyl i mowi: mam swietne palonko, kup po drodze szkielko. No to pytam w jednym z kioskow w centrum Wroclawia- sa lufki? A pani z kiosku mi na to- nie ma i juz nie bedzie. Zdziwiona pytam- a to dlaczego?, na co pani odpowiada podekscytowanym tonem- a to, prosze pani, przez TYCH NARKOMANOW! W pore sie pohamowalam, by nie wybuchnac smiechem ( a w oczach tej pani osoba w moim wieku, czyli ponadczterdziestoletnia, zapewne nie wygladala podejrzanie :-))) i pytam spokojnie- no a coz ci NARKOMANI maja wspolnego z lufkami? Pani (zbulwersowana)- a bo oni w tym pala NARKOTYKI!!! Niestety, nie bylam juz w stanie dalej kontynuowac tej cudownej rozmowy... musialam sie ewakuowac, by nie peknac ze smiechu... Smialam sie cala droge do kolegi, a potem razem ryczelismy ze smiechu i kolega (zreszta 15 lat ode mnie mlodszy) stwierdzil, ze ma niezla faze bez palenia. No a co sie dzialo z nami po paru machach, tego nie sposob opisac:-D Aha, w kiosku na przystanku tramwajowym przy jednej z wroclawskich arterii lufeczki byly normalnie do nabycia. Chyba kioskarz nie walczyl ze straszna plaga NARKOMANII ;-P
Armageddon (niezweryfikowany)
Niedawno postanowilam odwiedzic kolege, mieszkanca nadodrzanskiego grodu. Zaanonsowalam sie telefonicznie, a kolega sie bardzo ucieszyl i mowi: mam swietne palonko, kup po drodze szkielko. No to pytam w jednym z kioskow w centrum Wroclawia- sa lufki? A pani z kiosku mi na to- nie ma i juz nie bedzie. Zdziwiona pytam- a to dlaczego?, na co pani odpowiada podekscytowanym tonem- a to, prosze pani, przez TYCH NARKOMANOW! W pore sie pohamowalam, by nie wybuchnac smiechem ( a w oczach tej pani osoba w moim wieku, czyli ponadczterdziestoletnia, zapewne nie wygladala podejrzanie :-))) i pytam spokojnie- no a coz ci NARKOMANI maja wspolnego z lufkami? Pani (zbulwersowana)- a bo oni w tym pala NARKOTYKI!!! Niestety, nie bylam juz w stanie dalej kontynuowac tej cudownej rozmowy... musialam sie ewakuowac, by nie peknac ze smiechu... Smialam sie cala droge do kolegi, a potem razem ryczelismy ze smiechu i kolega (zreszta 15 lat ode mnie mlodszy) stwierdzil, ze ma niezla faze bez palenia. No a co sie dzialo z nami po paru machach, tego nie sposob opisac:-D Aha, w kiosku na przystanku tramwajowym przy jednej z wroclawskich arterii lufeczki byly normalnie do nabycia. Chyba kioskarz nie walczyl ze straszna plaga NARKOMANII ;-P
loczek (niezweryfikowany)
z ostatniej chwili: <br>inspektorzy rozbrojeniowi znaleźli w Iraku magazyn bongosow i lufek przeznaczonych prawdopodobnie do rozprowadzanie wśród amerykańskiej młodzieży.. to zdaje sie jednoznacznie przesądzać o wybuchu konfliktu ;P <br> <br>btw. teraz wiem czym sie różnią republikanie od demokratów. <br>a double-u bush(man) chyba chce sie zapisać w historii jako ktoś więcej niż busz-dżunior z jakiejś wiochy w texasie.
miluś (niezweryfikowany)
wiecie, że fajeczkę mozna wystrugać sobie z kawałka drewienka? <br>zaraz pisze do dea żeby zakazali sprzedaży drewna, albo objęli jego sprzedaż i obróbkę ścisłą kontrolą.. <br>czyz stany nie są piękne?;)
Aldonis (niezweryfikowany)
z ostatniej chwili: <br>inspektorzy rozbrojeniowi znaleźli w Iraku magazyn bongosow i lufek przeznaczonych prawdopodobnie do rozprowadzanie wśród amerykańskiej młodzieży.. to zdaje sie jednoznacznie przesądzać o wybuchu konfliktu ;P <br> <br>btw. teraz wiem czym sie różnią republikanie od demokratów. <br>a double-u bush(man) chyba chce sie zapisać w historii jako ktoś więcej niż busz-dżunior z jakiejś wiochy w texasie.
dpp (niezweryfikowany)
z ostatniej chwili: <br>inspektorzy rozbrojeniowi znaleźli w Iraku magazyn bongosow i lufek przeznaczonych prawdopodobnie do rozprowadzanie wśród amerykańskiej młodzieży.. to zdaje sie jednoznacznie przesądzać o wybuchu konfliktu ;P <br> <br>btw. teraz wiem czym sie różnią republikanie od demokratów. <br>a double-u bush(man) chyba chce sie zapisać w historii jako ktoś więcej niż busz-dżunior z jakiejś wiochy w texasie.
hydro (niezweryfikowany)
no coz... takie czasy. miejmy nadzieje ze juz niedlugo ludzie znormalnieja i bedzie sobie mozna legalnie i oficjalnie przysmazyc dobrej kłęki. Kiedys palono na stosie czarownice - dzisiaj na stosach płona bongosy... miejmy nadzieje ze z biegiem czasu ta wszechogarniajaca ciemnota sie rozwieje-postep ludzkosci jest po stronie nas-konsumentow . plej the weed up a poza tym integracja z unia moze nam przyniesc wiele kozysci-otwatre granice do holandii co na pewno doprowadzi do ....... nie chce mi sie juz pierdolic wiecej bez sensu joł palcie zioło przebakawszy bo Śmiech to zdrowie puki mama sie nie dowie! :) wielkie joł! aha usa to qrwa gorzej niz bigbrother
KAZZuya (niezweryfikowany)
Nie no słabo....wspaniała ameryka niech jeszcze głąby ścigają świętego mikołaja za prawdopodobny przemyt haszu ;] <br>W głowie się nie mieści że można coś takiego zrobić...
shoko (niezweryfikowany)
płakać mi sie chce... co sie wogule dzieje? wizja świata z książki orwella rok 1984 spełnia sie, jednak nie w 1984 lecz w 2004 roku...
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Set & Setting - ciepła letnia noc, maraton po mieście, cel - zbadanie substancji.

Dawka - 2 grama Benzydaminy z Tantum Rossa + 4 browary

Doświadczenie- Amfa, Trawa, MDMA (czasem przesadne dawki), Tramal, Benzodiazepiny, DXM, Lsd, Grzyby, Lsa. Lat-21.

  • Banisteriopsis caapi
  • DMT
  • Marihuana

Słoneczny, letni dzień. Opuszczony dom na odludziu, wakacje, kilka litrów wody, trochę zioła i changi, a do tego zjawiskowe bongo.

Dzień zapowiadał się wspaniale. Miał być to mój, K i Johnny’ego pierwszy raz z DMT i byliśmy wszyscy nieźle zestresowani. Było to w godzinach popołudniowych, około 16.-18. Pogoda dopisywała, było niesamowicie gorąco. W drodze do naszej sekretnej placówki wymienialiśmy się jeszcze nadziejami i obawami wobec tego, czego mieliśmy doświadczyć. Gdy już dotarliśmy na miejsce, szybko odpalone zostało bongo. Zioło miało zlikwidować lęki i wzmocnić doświadczenie i w tym raczej się sprawdziło.

  • Amfetamina
  • Inne
  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Zajebiście się czułem ogólnie, feta dawała uczucie błogostanu, zajebiście się gadało. Zapaliłem to chaotycznie-spontanicznie za supermarketem kiedy miałem udać się na małe zakupy.

Po raz kolejny moja nieciekawa historia z dopalaczami zaczęła się spontanicznie, znowu przez przypadek spotkałem kogoś kto miał ''palenie''. Jako że byłem już dosyć nafutrowany a w takim stanie mały buszek dawał przyjemne uczucie błogostanu, euforia zaczyna uderzać falowo i ogólnie człowiek się zajebiście czuje. Ale wracając do opisywanych tu wydarzeń, spotkałem przed supermarketem zachodniej sieci mojego dosyć dobrego kolegę, nazwijmy go D - o tak, D jak debil do niego pasuje. 

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Cel: "Refleksja nad egzystencją w wielkim mieście" - odchamienie się odrobinę. Otoczenie: zmienne

Geniusze jednogłośnie zaznaczają, że przełomowe teorie i pomysły spadają na człowieka w jednym momencie niczym uderzenie błyskawicy. Moje przeżycie, które tutaj opisze, również było dla mnie przełomowe. Ok. godz. 16 przyszedł do mnie pomysł, aby wsiąść w pociąg i pojechać do "wielkiego miasta" w celu zakupienia skromnych 450 mg specyfiku jakim jest DXM. Była niedziela, więc nie było sposobności zakupienia go w rodzimej miejscowości. Nie spodziewałem się jakoś cudów po tym tripie.

randomness