REKLAMA




Nowe metody odurzania się. Część XI. Captagon – narkotyk używany przez terrorystów

Ciekawe opracowanie, prawdopodobnie najobszerniejsze z dostępnych w języku polskim, dotyczące narkotyku, na temat którego krąży wyjątkowo dużo bzdurnych medialnych doniesień.

Tagi

Źródło

Problemy Higieny i Epidemiologii 2016, 97(2): 118-124
Marek Motyka, Jerzy T. Marcinkowski

Odsłony

6527

Streszczenie

Zażywanie narkotyku Captagon (fenetylina) jest popularne w krajach Bliskiego i Środkowego Wschodu, jak: Syria, Turcja, Jordania, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Katar i Arabia Saudyjska. Produkcja i handel tym narkotykiem są obecnie ściśle powiązane z działalnością terrorystyczną (grupy terrorystyczne, zamachy terrorystyczne). Zażywanie środków odurzających w połączeniu z islamską indoktrynacją, kreują u osób łączących te dwie groźne aktywności osobowość ślepo poddaną założeniom Dżihadu. Podejmowanie nawet najbardziej bestialskich działań – strzelanie do bezbronnych kobiet i dzieci, dekapitacje wykonywane nożem, zamachy samobójcze – nie stwarzają bojownikom jakichkolwiek trudności. Ze strachu przed głodem narkotykowym każdy narkoman staje się gotowy do zrobienia niemal wszystkiego, co mu się zaproponuje. Organizmy terrorystów przyzwyczajone do narkotyku po uniemożliwieniu jego używania odczuwają duży dyskomfort. Wystarczy poczekać na eskalację cierpienia – fizycznego i psychicznego – następnie na określonych warunkach zaproponować narkotyk, wygłosić hasła przyswajane podczas indoktrynacji i wyposażyć w broń. Lęk przed ponownym cierpieniem, wraz z populistycznymi hasłami o „niewiernych” i dżannah (islamski odpowiednik raju) otwartym dla każdego męczennika, broń dająca poczucie mocy oraz narkotyk dający poczucie bycia niezniszczalnym kreują ogarniętego furią zamachowca.

Wprowadzenie

W historii ludzkości środki odurzające były stosowane z różnymi intencjami. Jedną z nich było korzystanie – w trakcie działań zbrojnych – z psychoaktywnego potencjału roślin, a wraz z rozwojem nauki z syntetycznie konstruowanych narkotycznych mieszanek, do stymulowania osób walczących: utrzymywania gotowości bojowej, intensyfikacji aktywności, tłumienia strachu, wzbudzania furii i pozbawiania empatii wobec osób, którym zadawano nierzadko wyrafinowane i okrutne cierpienia. Wykorzystywanie środków odurzających do celów zbrodniczych zostało potwierdzone w wielu materiałach źródłowych. Przed niespełna wiekiem niemieccy żołnierze uczestniczący w działaniach bojowych II Wojny Światowej (w latach 1939-1945) korzystali z preparatów D-X9 i Pervitin – narkotyków, które zostały celowo skonstruowane (zsyntetyzowane) do ich używania podczas przeprowadzania działań zbrojnych w ramach Blitzkrieg (wojny błyskawicznej). Podczas I wojny w Zatoce Perskiej (w latach 1990-1991) i w trakcie operacji Pustynna Burza (1991 r.) pilotom dla utrzymania jak największej sprawności bojowej wydawano tabletki z amfetaminą. Jak wskazuje Łukasz Kamieński, pod koniec XX w. w krajach afrykańskich, narkotyki serwowane dzieciom – w połą- czeniu ze specjalistycznym szkoleniem – umożliwiały transformację adolescentów w wyjątkowo skutecznych, zdeterminowanych i bardzo groźnych bojowników.

Podawane adeptom sztuki wojennej służyły „manipulowaniu, znieczulaniu i oswajaniu młodych bojowników z przemocą, pozwalały przezwyciężyć opór, lęk i ból”. W XXI w. środki odurzające są w dalszym ciągu używane w ramach podejmowanych działań zbrojnych. Współczesna medycyna i farmacja dysponują sporym arsenałem syntetycznych medykamentów o potencjale odurzającym – zarówno pozostających w handlu, jak i tych wycofanych z obrotu po identyfikacji szkód związanych z ich używaniem. Jednym ze specyfików z tej grupy, którego charakterystykę podjęto w niniejszym artykule jest Captagon – narkotyk wykorzystywany współcześnie przez terrorystów

Captagon

Captagon jest handlową nazwą fenetyliny (fenethylline, pisanej również phenethylline i fenetylline, znanej także jako amphetaminoethyltheophylline i amfetyline) – związku organicznego wprowadzonego do lecznictwa w 1961 r. przez niemiecką firmę Homburg [14-16], a trzy lata później przez firmę farmaceutyczną Bayer pod marką Gelosedine. Specyfiki zawierające w składzie fenetylinę znane są również pod nazwami Biocapon i Fitton. Captagon jest narkotykiem należącym do grupy psychostymulantów (środków pobudzających, wywołujących silne pobudzenie psychomotoryczne). Zasadniczą grupę tych środków stanowią amfetaminy: pochodne fenyloetyloaminy, do których należą deksamfetamina, deksmetylfenidat, deprenyl, efedryna, fentermina, fenfluramina, feniprazyna, fenetylyna, metamfetamina, metylfenidat, pemolina, safrol i tranylcypromina oraz pochodne imidazoliny (mazindol) i pochodne kwasu benzoesowego (kokaina).

Historia captagonu jest podobna do losów innych narkotyków zawierających w składzie amfetaminę, produkowanych wstępnie jako medykamenty farmaceutyczne mające łagodzić różnego rodzaju dysfunkcje, po identyfikacji niepokojących następstw, wycofywanych z rynku farmaceutycznego, jak m.in. ecstasy (MDMA), którą wstępnie uznano za cenny preparat przydatny do wykorzystania w psychoterapii [13]. Pomimo wycofywania leków z handlu wszelkie dane dotyczące tychże środków wykorzystywano jednak do dalszej nielegalnej produkcji i dystrybucji na światowym rynku narkotykowym. Rynku bez porównania większym i pozbawionym jakichkolwiek zasad kontroli społecznej.

Captagon był pierwotnie stosowany u pacjentów z deficytem uwagi w zespole nadpobudliwości ruchowej (ADHD), w stanach narkolepsji oraz jako lek przeciwdepresyjny. Wskazywaną zaletą fenetyliny było to, że po jej zażyciu nie zwiększało się ciśnienie tętnicze krwi w takim stopniu jak po przyjęciu leków z amfetaminą, co pozwalało na przyjmowanie medykamentu osobom z chorobami układu krążenia. Uznano, że skutki uboczne są niezbyt duże, a ryzyko nadużywania znacznie niższe niż w przypadku amfetaminy. Jak wskazywał Henryk Różański: fenetylina silnie pobudza OUN, rozszerza naczynia krwionośne, zwłaszcza w mózgowiu. Usuwa objawy znużenia, zmęczenia i senności. Zwiększa aktywność psychofizyczną, poprawia samopoczucie, wzmaga chęć do pracy. Wyraźnie zwiększa wydolność fizyczną i psychiczną. Jest stosowana w okresach rekonwalescencji, w zaburzeniach myślenia w wieku podeszłym, w porażeniach połowiczych, w stanach zmęczenia i wyczerpania, po urazach czaszki, w stanach depresji. Pobudzające działanie narkotyku zwiększa koncentrację, intensyfikuje stan czuwania, wywołuje stany euforyczne, hamuje uczucie głodu. Osoby będące pod jego wpływem nie potrzebują snu, posiłku, są pełne energii.

Na początku lat 70. XX w. na mocy Konwencji o Substancjach Psychotropowych ograniczono jednak zażywanie medykamentów zawierających w składzie fenetylinę, ze względu na ryzyko wystąpienia zawału mięśnia sercowego, depresji oraz po identyfikacji nadużywania specyfiku wśród populacji narkomanów. Jeszcze w połowie lat 80. XX w. fenetylinę uważano za środek przydatny w medycynie o niezbyt dużej szkodliwości dla zdrowia pacjenta, jednak - że w 1986 r. został on uznany za nielegalny w większości krajów. Produkcja – już nielegalna – została przeniesiona z Niemiec do Bułgarii, skąd w 2007 r. po akcesji tego kraju do UE i wzmocnieniu działań kontrolnych, działalność ta została przeniesiona do krajów Bliskiego Wschodu, zwłaszcza Turcji, Libanu i Syrii. Jeszcze w latach 90. XX w. captagon był specyfikiem stosowanym przez europejskich studentów w trakcie egzaminów. W XXI w. użytkownikami tego narkotyku kierują jednak zupełnie inne motywacje.

Captagon występuje w formie małych, białych tabletek. Może być przyjmowany doustnie pod taką właśnie postacią, może być rozpuszczany w wodzie, bądź przyjmowany w iniekcjach. Może być również rozgniatany na proszek i za pomocą rurki wciągany do nosa – podobnie jak amfetamina i kokaina. Oryginalne tabletki captagonu nie są współcześnie dostępne. Występujące na rynku narkotykowym podróbki zawierają jednak składniki, których działanie jest zbliżone do pierwowzoru. Są również podobnie prasowane i znakowane logo Captagon. Analiza próbek captagonu skonfiskowanych na terenie Jordanii wykazała w składzie obecność amfetaminy, kofeiny i innych substancji, przy braku fenetyliny. Większość tabletek przechwyconych w Turcji zawierała amfetaminę, kofeinę i teofilinę. W tabletkach przejętych w irackiej prowincji Al-Anbar, poza wymienionymi składnikami, zidentyfikowano ponadto paracetamol, chininę, laktozę i difenhydraminę. W XXI w. skład narkotyku sprzedawanego na czarnym rynku jest niejasny. Narkotyczne tabletki najczęściej zawierają w składzie mieszankę sporządzoną ze wszystkich ww. składników.

Zażywanie captagonu, podobnie jak innych narkotyków z grupy stymulantów, powoduje poważne konsekwencje zdrowotne. Zażywanie pochodnych amfetaminy w małych i średnich dawkach prowadzi do wystąpienia tachykardii, podwyższenia temperatury ciała, hiperwentylacji oraz nadciśnienia tętniczego. Długoterminowe zażywanie amfetaminy i pochodnych prowadzi natomiast do głębokich stanów depresyjnych, zaburzeń snu, niedożywienia i kardiotoksyczności. W wyniku przyjmowania narkotyków z tej grupy mogą wystąpić nieodwracalne uszkodzenia drobnych naczyń mózgowych prowadzące w konsekwencji do udarów mózgu. Występuje ryzyko zawału mięśnia sercowego, nawet w bardzo młodym wieku. Dane z badań przeprowadzonych w jednym ze specjalistycznych szpitali w Arabii Saudyjskiej przez Abdelfataha A. Elasfara i wsp. pośród pacjentów z kardiomiopatią rozstrzeniową i ostrym zespołem niewydolności serca (n=280) wykazały, że czterdziestu spośród nich było użytkownikami captagonu. W innych badaniach, przeprowadzonych w tym kraju przez zespół Wafy Fageeh na próbie 115 pacjentów zażywających narkotyki, używanie captagonu potwierdziło 61 osób. U osób zażywających ten narkotyk obserwuje się zaburzenia psychiczne: psychozy, halucynacje, urojenia, a zwłaszcza zachowania agresywne. Mogą wystąpić stany lękowe i natręctwa ruchowe. Długotrwałe stosowanie specyfików stymulują- cych może wywoływać zaburzenia porównywalne ze schizofrenią. Paranoja wywołana tym narkotykiem może sprzyjać podejmowaniu zachowań suicydalnych. Psychoza amfetaminowa może mieć charakter ostry, głównie w postaci omamów czuciowych i parestezji lub przewlekły z omamami słuchowymi i urojeniami prześladowczymi. Nadużywanie amfetaminy może prowadzić do zachowań przemocowych. Jej działanie osłabia osąd sytuacji i pozbawia krytycyzmu.

Produkcja i handel captagonem są wysoce intratnym biznesem. W 2013 r. w Syrii przychody z handlu narkotykiem oszacowano na wiele milionów dolarów, z czego część – jak wskazuje Jon Henley – wykorzystano do finansowania zakupu broni dla walczących w tym kraju stron konfliktu. Koszt wytworzenia jednej tabletki wynosi ok. 20 centów, natomiast w handlu można za nią otrzymać 5-20 $, jednak w Syrii paczki zawierające po 200 sztuk tabletek są sprzedawane po hurtowej cenie już za niespełna 80 $. Według Alexis Orsini produkcja i dystrybucja narkotyku, a przede wszystkim uzyskiwane korzyści, doprowadziły do narodzin gospodarki wojennej o dużym znaczeniu dla prowadzonych działań zbrojnych.

Captagon jest popularnym środkiem odurzającym w Azji Zachodniej. W Arabii Saudyjskiej w latach 90. XX w., jak wskazywali N. Al-Gharably i A-R. Al-Obaid, captagon był bardzo rozpowszechnioną używką wśród osób zażywających narkotyki. Na miejscowym rynku narkotykowym dobrze prosperowały nielegalne wytwórnie tego specyfiku. Popularność jego zażywania pod koniec XX w. identyfikowano również w Turcji. Jeszcze przed dekadą w publikacjach naukowych captagon był wskazywany jako narkotyk preferowany przez zamożną młodzież Bliskiego Wschodu. W Arabii Saudyjskiej zidentyfikowano sięganie po ten specyfik pośród studentów, kierowców pokonujących długie trasy i pracowników zawodów wymagających dużych wydatków energetycznych. W kraju tym captagon jest środkiem zabronionym od 1986 r. , w sąsiedniej Jordanii natomiast od 1988 r.

W krajach Bliskiego i Środkowego Wschodu captagon jest rozprowadzany pod postacią tabletek zawierających w składzie amfetaminę, kofeinę i inne składniki. Pochodzenie amfetaminy sprzedawanej w tym regionie pod nazwą Captagon nie zostało ustalone. W latach poprzedzających identyfikację narkotyku w krajach Bliskiego Wschodu uważano, że jest on produkowany nielegalnie na południowym wschodzie Europy, zwłaszcza w Bułgarii i Turcji. Raporty tureckiej policji wykazały jednak, że organizacje przestępcze zajmujące się produkcją captagonu przeniosły produkcję z Turcji do Syrii. Dane te są spójne ze znacznym spadkiem ilości konfiskat narkotyku na terenie Turcji: z 20 mln sztuk captagonu w 2006 r. do niespełna 3 mln tabletek przechwyconych przez policję w 2009 r. W Syrii i Jordanii potwierdzono znaczny wzrost tego procederu, jednak Turcja uznawana jest za kluczowy tranzytowy kraj w handlu tym narkotykiem, jak również za państwo o najwyższym na świecie wskaźniku konfiskat tego narkotyku. W 2006 r. w Syrii wykryto pierwsze nielegalne laboratorium podrabiające Captagon, a w 2007 r. analogiczny proceder zidentyfikowano w Libanie. W Iraku pierwsze konfiskaty tabletek z captagonem odnotowano w 2009 r. Obserwowane w trakcie przeprowadzanych kontroli granicznych nasilenie przemytu tego narkotyku wskazywało na jego rosnącą popularność w regionie. W pierwszej dekadzie XXI w. wzrosła liczba konfiskat captagonu w Jordanii, Syrii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie, Katarze i Arabii Saudyjskiej. W samej tylko Arabii Saudyjskiej od 2004 r. odnotowuje się wzrost ilości konfiskat pochodnych amfetaminy; w 2008 r. stanowiły one ok. 30% światowych konfiskat narkotyków z tej grupy. W drugiej dekadzie XXI w. Syria jest wskazywana jako wiodący producent i eksporter tabletek Captagon.

W 2014 r. w Dubaju w policja przejęła łącznie 18 mln podrobionych tabletek. W tym samym roku w ciężarówkach przemieszczających się pomię- dzy Syrią a Libanem przejęto kilkanaście milionów sztuk narkotyku. Pod koniec 2015 r. na lotnisku w Bejrucie udaremniono próbę przemytu dwóch ton (11 mln sztuk) tabletek z captagonem. Dnia 12 marca 2016 r. syryjska agencja prasowa SANA podała, że w Damaszku oddział Departamentu Przeciwdziałania Narkomanii aresztował mężczyznę, przy którym znaleziono niemal 2500 sztuk tego narkotyku. W raporcie opublikowanym w 2015 r. zażywanie Captagonu uznano za niepokojący trend obserwowany na całym Bliskim Wschodzie. Jak potwierdzają lekarze pierwszego kontaktu i psychiatrzy, w Syrii za- żywanie captagonu staje się coraz bardziej powszechnym procederem pośród zdesperowanej wskutek działań wojennych ludności cywilnej.

Niektórzy autorzy uważają, że captagon mógł zostać wykorzystany podczas zbrojnych manifestacji i walk na kijowskim Majdanie w 2014 r. Jak podaje m.in. Василий A. Лекомцев, w tym czasie w kijowskim ratuszu działała mini-fabryka produkująca narkotyki o działaniu stymulującym. Na początku maja 2014 r. na lotnisko w Kijowie dostarczono zarówno chemikalia niezbędne do produkcji psychostymulantów, jak i gotowe tabletki. Specyfiki te były rozprowadzane podczas zamieszek w Odessie 12 maja 2014 r.

Captagon a terroryzm

Terroryzm jest ściśle powiązany z biznesem narkotykowym. Terroryści używają środków odurzających z dwóch zasadniczych motywów: 1. produkcja i handel zapewniają środki niezbędne do działalności terrorystycznej i zakupu broni i 2. zażywanie narkotyków pozbawia empatii i wszelkich hamulców podczas dokonywanych egzekucji bądź zamachów terrorystycznych oraz służy poprawie funkcji poznawczych bojowników. Dochody uzyskiwane z handlu narkotykami stanowią jedno z głównych źródeł finansowania terroryzmu. Wprowadzonym do języka pojęciem narkoterroryzm określa się wykorzystywanie niedozwolonych środków odurzających w celu finansowania działalności terrorystycznej. Z możliwości tych korzystają m.in. Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny i pozostałe radykalne organizacje muzułmańskie: Hamas, Hezbollah, Islamski Dżihad i inne.

Jak wskazuje m.in. Rachel Ehrenfeld, handel narkotykami zapewnia grupom terrorystycznym środki niezbędne na zakup wszelkiej broni, sprzyja korumpowaniu urzędników, podważa stabilność polityczną i ekonomiczną krajów docelowych zbytu środków odurzających, prowadzi do degradacji zdrowia fizycznego i psychicznego danej populacji, a przede wszystkim daje terrorystom argumenty uzasadniające konieczność eliminacji zdeprawowanego i zażywającego narkotyki społeczeństwa zachodniego. Zgromadzone dane wskazują również, że z tego specyfiku korzystają bojownicy Państwa Islamskiego. Po captagonie znikają u nich wszelkie zahamowania: znika strach przed śmiercią, wzrasta poczucie nietykalności, odporność na ból, zatraca się świadomość wagi popełnianych czynów, zanika empatia wobec innych. Działanie captagonu przemienia człowieka w bojownika o nadludzkich możliwościach zdolnego do działania nawet przez kilka dni bez odpoczynku, gotowego do największych okrucieństw. Zażywanie narkotyku pozbawia potrzeby snu i wypoczynku. Przy zażywaniu dużych dawek dochodzi do intensywnej psychostymulacji, która może się utrzymywać nawet przez 2-3 dni. Eksperci określają captagon mianem terror tablet. Pod jego wpływem – jak wskazują Александр Kоц i Дмитрий Cтешин – terroryści osiągają chemiczną euforię, która tłumi wyrzuty sumienia i sprzyja bestialskiemu przeprowadzaniu masowych egzekucji. Captagon z narkotyku stosowanego w celach rekreacyjnych zamienił się w „paliwo dla współczesnej wojny i terroryzmu”. Jak podają Marie Claire Van Hout i John Wells, od zażywania środków odurzających stronią jedynie członkowie Al-Kaidy ściśle przestrzegający rygorystycznego islamskiego prawa.

Na początku kwietnia 2014 r. armia syryjska przechwyciła samochód wypełniony zarówno tabletkami Captagon, jak i prekursorami do jego produkcji. Mieszane z innymi narkotykami, m.in. z haszyszem, stanowią „fundament diety dżihadystów pozbawiając ich uczuć i pozwalając na okrucieństwo wobec innych z uśmiechem na twarzy”. Terroryści będąc pod wpływem narkotyku przemieniają się w „maszyny do zabijania”, nieodczuwające współczucia, bólu, cierpienia innych, gotowe do bezlitosnego pozbawiania życia. Tabletki Captagon znalezione przy zabitych bojownikach wskazywały na ich używanie. Do zażywania „cudownych pigułek” dających odwagę i siłę przyznawali się demonstranci z krajów Bliskiego Wschodu zatrzymani w Europie przez policję. Aresztowani potwierdzali, że stymulujące tabletki otrzymali od organizatorów demonstracji. Captagon został również znaleziony przy zabitym terroryście, który w czerwcu 2015 r. dokonał masakry na tunezyjskiej plaży w Port El Kantaoui zabijając 38 osób. Guillaume Fond i Oliver Howes przypuszczają, że pod wpływem tego narkotyku mogli być zamachowcy, którzy w Paryżu 13 listopada 2015 r. dokonali serii skoordynowanych ataków, podczas których w strzelaninach i zamachach samobójczych zginęło 130 osób, w tym 89 w teatrze Bataclan, a 368 osób odniosło rany. Świadkowie uczestniczący w masakrze podawali, że zamachowcy dopuszczając się barbarzyńskich aktów „zachowywali się jak zombie”. Ponadto captagon pozbawia bojowników wrażliwości na ból, daje poczucie bycia niepokonanym. Niektórzy z nich przyjmują tak duże ilości narkotyku, że nawet po trafieniu kulą z karabinu nie upadają, walcząc do kresu swoich możliwości.

Obserwatorzy zjawiska uważają, że tzw. Państwo Islamskie (ISIS) potrzebuje captagonu po to, aby istnieć. Rolę, jaką przypisuje się temu groźnemu specyfikowi najlepiej oddaje cytat zamieszczony w jednej z publikacji: „Ten narkotyk może być potężniejszy od Koranu. W rzeczywistości bowiem dowódcy obawiają się, że ich zwolennicy odwrócą się od nich z powodu sprzecznych z podstawami religii czynów: zabijania niewinnych, barbarzyńskich tortur, gwałtów. Za pomocą narkotyku terroryści bez problemu mogą utrzymać kontrolę nad swoimi bojownikami, uzależniając ich tak samo jak zwyczajni dealerzy. A pod tym względem captagon ma ogromny i przerażający potencjał: konsument może popaść w nałóg już po kilku ‘odlotach’. Dla ISIS to pożądana sytuacja, ponieważ nie musi przekonywać żołnierzy o słuszności swoich idei – wystarczy, że zadba o regularne dostawy narkotyku”.

Podsumowanie

Wnioski odnośnie Captagonu są co najmniej niepokojące. Po pierwsze, produkcja i handel narkotykami stanowią wysoce dochodową inicjatywę dla wielu podmiotów, co może znacznie utrudniać wszelkie po dejmowane próby redukcji procederu; korzyści z narkotyków czerpią producenci, przemytnicy, handlarze i prawdopodobnie wielu pośredników uczestniczących w narkobiznesie. Po drugie, większość tych działań jest realizowana w krajach niestabilnych, objętych rebelią, o mało skutecznej kontroli prawnej. W takiej sytuacji podjęcie zmasowanego działania służb państwowych wymierzonego w producentów, przemytników i dystrybutorów jest przedsięwzięciem mało możliwym. Po trzecie, narkobiznes jest kontrolowany przez grupy terrorystyczne; ludzi uzbrojonych, bezwzględnych, gotowych do obrony własnych interesów wszelkimi możliwymi sposobami. Po czwarte, narkobiznes to ogromne dochody, z których część zostaje użyta do korupcji decydentów, którzy po przyjęciu łapówek blokują wszelkie podejmowane działania antynarkotykowe. Po piąte, zażywanie środków odurzających w połączeniu z islamską indoktrynacją kreują u osób łączących te dwie groźne aktywności osobowość ślepo poddaną założeniom Dżihadu. Podejmowanie nawet najbardziej bestialskich działań – strzelanie do bezbronnych kobiet i dzieci, dekapitacje wykonywane nożem, zamachy samobójcze – nie stwarzają bojownikom jakichkolwiek trudności. I niekoniecznie dlatego, że tak głosi wyznawana doktryna. Ze strachu przed głodem narkotykowym każdy narkoman staje się gotowy do zrobienia niemal wszystkiego, co mu się zaproponuje. Organizmy terrorystów są takie same jak innych narkomanów. Przyzwyczajone do narkotyku po uniemożliwieniu jego używania odczuwają duży dyskomfort. Wystarczy poczekać na eskalację cierpienia – fizycznego i psychicznego – następnie na określonych warunkach zaproponować narkotyk, wygłosić hasła przyswajane podczas indoktrynacji i wyposażyć w broń. Lęk przed ponownym cierpieniem, wraz z  populistycznymi hasłami o „niewiernych” i dżannah (islamski odpowiednik raju) otwartym dla każdego męczennika, broń dająca poczucie mocy oraz narkotyk dający poczucie bycia niezniszczalnym kreują ogarniętego furią zamachowca.

Oceń treść:

Average: 7.8 (17 votes)

Komentarze

00_00 (niezweryfikowany)

Co za totalna bzdura: "Na początku kwietnia 2014 r. armia syryjska przechwyciła samochód wypełniony zarówno tabletkami Captagon, jak i prekursorami do jego produkcji. Mieszane z innymi narkotykami, m.in. z haszyszem, stanowią „fundament diety dżihadystów pozbawiając ich uczuć i pozwalając na okrucieństwo wobec innych z uśmiechem na twarzy”. Terroryści będąc pod wpływem narkotyku przemieniają się w „maszyny do zabijania” " - co za totalna bzdura. Od kiedy tabletki z fenetylina która jest prodrugiem amfetaminy, która ma w zamyśle mieć podobne działanie jak Pervitin są "mieszane" z haszyszem, jaki ma to mieć cel? Bez sensu - widać że artykuł pisany przez kogoś kto nie ma pojęcia o działaniu żadnej w/w substancji i powtarza tylko propagandowe brednie.

Captagon jest popularny w krajach Bliskiego Wschodu bo ludzie którzy wprowadzili go tam chcieli uniknąć sankcji związanych z delegalizacją w UE - z resztą autor artykułu sam o tym pisał: " Produkcja – już nielegalna – została przeniesiona z Niemiec do Bułgarii, skąd w 2007 r. po akcesji tego kraju do UE i wzmocnieniu działań kontrolnych, działalność ta została przeniesiona do krajów Bliskiego Wschodu, zwłaszcza Turcji, Libanu i Syrii. "

Ludzie w Turcji, Syrii i innych krajach regionu dostali technologię i know-how od europejskich baronów narkotykowych, więc po prostu produkują fenetylinę bo mają jak i wiedzą jak to robić.

A co do kolejnych bzdur o tym że fenetylina ma jakieś mityczne działanie na osobowość biorącego, tutaj cytat: "Pod jego wpływem – jak wskazują Александр Kоц i Дмитрий Cтешин – terroryści osiągają chemiczną euforię, która tłumi wyrzuty sumienia i sprzyja bestialskiemu przeprowadzaniu masowych egzekucji. Captagon z narkotyku stosowanego w celach rekreacyjnych zamienił się w „paliwo dla współczesnej wojny i terroryzmu”. - Litości. Fenetylina jest po prostu zwykłym stymulantem, podobnym do amfetaminy i to wszystko. Samo jej zażycie nie powoduje przemiany w psychopatycznego zombie-mordercę jak sugeruje artykuł. Po prostu nie chce się spać, jeśli, ma się ochotę do działania, pewność siebie, zdecydowanie i energię. Czyli wszystko co potrzebne do poprawienia wydajności żołnierza podczas działań wojennych.

Takie leki przyjmowały wszystkie strony wszystkich współczesnych wojen - Go-Pills jedli Amerykanie, Pervitin i Panzerschokolade brali Niemcy, amfetaminę stosowali Rosjanie, Irakijczycy, Koreańczycy oraz niezliczone inne armie świata. Jest całkowicie pewne, że w tej chwili jakiś żołnierz z armii USA który prowadzi działania wojenne na pewno jest pod wpływem stymulantów - najpewniej amfetaminy. I według zachodniej opinii publicznej nie jest traktowany jako psychopatyczny zombie, ale jak obrońca wolności i demokracji.

Gdyby wybuchła kolejna wojna z udziałem Polski - też jako walczący, dostalibyśmy stymulanty. A to że ludzie prowadzący działania wojenne na bliskim wschodzie korzystają z tego co sami im daliśmy (a raczej grupy przestępcze z Europy w latach 90 i 2000) nie znaczy że należy demonizować samą substancję, ani filozofię jej stosowania. Stosują i zarabiają na tym, tak jak wszyscy.

amelinum ksiadz (niezweryfikowany)

Od razu zalegalizowac.narkotyki to problem medyczny.

KluskizMakiem (niezweryfikowany)

Połączenie a_PVP z indoktrynacją ISIS ... to byłby niezły kompot :D

randomness