Pijesz kawę? To musisz o niej wiedzieć

Naukowcy udowodnili, że spożywanie kawy bezkofeinowej może ograniczyć skutki odstawienia kofeiny. Dzieje się tak z uwagi na efekt tzw. otwartego placebo. Nowe badanie może pomóc w walce z różnymi uzależnieniami w przyszłości.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

tech.wp.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

104

Naukowcy udowodnili, że spożywanie kawy bezkofeinowej może ograniczyć skutki odstawienia kofeiny. Dzieje się tak z uwagi na efekt tzw. otwartego placebo. Nowe badanie może pomóc w walce z różnymi uzależnieniami w przyszłości.

Naukowcy z Uniwersytetu w Sydney, którymi kierował dr Llew Mills, zbadali wpływ, jaki ma kawa bezkofeinowa na osoby nałogowo spożywające klasyczną kawę z kofeiną. Wyniki są zdumiewające. Okazuje się, że nie zawsze to kofeina jest najbardziej uzależniającym elementem kawy. Uczestnicy badania poznali dobry sposób na walkę z nałogiem, który jest równie smaczny – a jest nim... kawa.

Uzależnienie od kawy? A może od kofeiny?

Do badania przeprowadzonego na Uniwersytecie w Sydney zaproszono w sumie 61 osób. Każda z nich określała się jako "nałogowo spożywająca kawę z kofeiną" (przynajmniej trzy filiżanki dziennie). Badanych po 24 godzinach bez kontaktu ze swoim ulubionym napojem przydzielono do jednej z trzech grup. Wybrani do pierwszej z nich musieli zadowolić się smakiem wody, drugiej z kolei podano kawę bezkofeinową i uczestników poinformowano o tym, natomiast "szczęśliwcy", którzy trafili do trzeciej grupy również otrzymali kawę bezkofeinową, ale powiedziano im, że jest to zwykła kawa.

Po upłynięciu 45 minut od spożycia napojów, zbadano objawy odstawienia i zapytano o ogólne odczucia badanych. Jak się okazało – grupa, którą okłamano i spodziewała się, że spożywa "zwykłą" kawę – zgłaszała, że czuje się najlepiej. Właśnie u tych osób obserwowano wyraźną redukcję objawów odstawienia kofeiny (bóle głowy, zmęczenie, drażliwość).

Kawa bez kofeiny też minimalizuje objawy odstawienia

Reakcja badanych, którzy zostali okłamani odnośnie rodzaju spożywanego napoju wynika najprawdopodobniej z wystąpienia efektu placebo - wskazują naukowcy z Uniwersytetu w Sydney w oficjalnym komunikacie prasowym. Sięgając po kawę deklarowaną jako zawierającą kofeinę spodziewali się ulgi i ją uzyskali, bo nie mieli świadomości, co tak naprawdę zostało im podane. Wszak najważniejszy element – smak – nie pozostawiał wątpliwości, że jest to kawa.

Bardziej szokująca jest natomiast reakcja osób, które były świadome spożywania kawy bezkofeinowej. W tej grupie wystąpił efekt otwartego placebo, który wynika z wieloletnich przyzwyczajeń i skojarzeń. Kawa bezkofeinowa ma zbliżony profil sensoryczny (smak i zapach) do "zwykłej" kawy, a zatem uczestnicy – choć nie spodziewali się wyraźnych efektów – uzyskali je, bo skojarzyli smak napoju zgoła innego z tym, co spożywają na co dzień.

Badanie otwiera drogę do walki z uzależnieniami

Organizatorzy badania twierdzą, że uzyskane wyniki można wykorzystać w leczeniu wielu innych uzależnień, na które cierpią ludzie. W przypadku kawy, dr Mills twierdzi, że "filiżanka kawy bezkofeinowej pozytywnie wpłynie na kogoś, kto próbuje ograniczyć spożycie kofeiny, bo odpiera najgorsze zachcianki". Z wyników eksperymentu można wywnioskować też, że spożywanie wariantu z kofeiną często nie wynika z potencjalnego uzależnienia od tego składnika, a przyzwyczajenia do aromatu i smaku napoju.

Opracowane wyniki badania pozwolą w przyszłości opracowywać skuteczniejsze metody leczenia uzależnień. Można z nich wyczytać, że wielu kawoszy jest uzależnionych od kawy nie z uwagi na kofeinę – a po prostu wrażenia towarzyszące jej spożywaniu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Akademik, czysty przypadek

Opiszę wszystko po krótce bo chyba nie ma się nad czym rozdrabniać, a jest to chyba jedyny TR jaki znalazłem który opisuje to co brałem - własną sperme z cukrem Wiem, że to głupio brzmi, też tak zareagowałem gdy mój kumpel robiący regularnie na labie uczący się na UW nie powiedział mi o tym, że cukier zjedzony przed w dużych ilościach wpływa na zawartość jakiegoś tam hormonu w spermie(nazwy nie pamiętam, jeśli ktoś zna niech napisze) i możesz się praktycznie za nic całkiem miło odurzyć, oczywiście pomijając sam aspekt czynności którą dokonujesz.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Cicha spokojna wieś, 30 km za miastem. Grono przyjaciół. Bardzo pozytywne nastawienie.

 

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Ekscytacja, bardzo dobry nastrój, pozytywne nastawienie do życia. Puste mieszkanie przyjaciółki, brak ryzyka "przypału"

Witajcie!

Postanowiłam opisać jeden ze swoich najlepszych tripów pod wpływem LSD. Mam nadzieję, że wam się spodoba!

Całe zdarzenie miało miejsce około 3 lat temu. Byłam jeszcze początkująca, jeśli chodzi o "te tematy" ;) Wraz z koleżanką, którą będę w tym raporcie nazywać Lilia, nie mogłyśmy się doczekać, aż nadarzy się okazja do ponownego spróbowania kartoników, które leżały grzecznie w mojej szufladce, schowane w stary portfel. W końcu- stało się! Jej ojciec wyjechał na kilka dni, więc miała mieszkanie tylko dla siebie. I dla mnie, rzecz jasna ;) A więc zaczynamy!

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Plaża, niestabilna pogoda, z przewagą słońca, zmienne zachmurzenie, krystaliczne powietrze.

Gwoli wstępu – trip po kartonikach z blottera WOW, które to miałem zareklamować przy okazji pisania raportu. Niestety z uwagi na to, że w moim wieku cykl kwasowy to 2, góra 3 podróże w roku, recenzja odsunęła się w czasie, nad czym ubolewam. W ramach przeprosin mogę jedynie przesłać wyrazy szacunku mojemu drogiemu Sprzedawcy: