Materiałoznawstwo dla krawców, czyli o innym zastosowaniu konopi

Artykuł z czasopisma "Postęp Krawiecki", wydanie z roku 1947

Tagi

Źródło

Postęp Krawiecki
Władysław Dobrzański

Odsłony

12379

Materiałoznawstwo dla krawców

Konopie

Konopie pochodzą z Azji, z nad Morza Kaspijskiego i wymagają do swej uprawy nieco cieplejszego klimatu, niż len. Posiadają łodygę do 3 m. długą, nierozgałęzioną, okrytą liśćmi, złożonymi z pięciu do dziesięciu listków, ostro zakończonych, obrzegach piłkowanych, umieszczonych na wspólnym ogonku. Mała zawartość żywicy nadaje roślinie zapachu. Wonią wyróżniają się zwłaszcza konopie indyjskie, z których otrzymuje się na Wschodzie narkotyk tzw. haszysz. W miejscach, z których listki wyrastają, pojawiają się na konopiach kwiatki.

Kwiaty rozwijają się trzy do cztery miesiące po zasiewie, przy czym męskie i żeńskie występują na osobnych roślinach. Zbiera się tylko rośliny męskie, zwane płaskankami albo suszką, ponieważ dostarczają delikatniejszego włókna. Są to konopie letnie, lepsze od tzw. konopi zimowych, których zbiór odbywa się znacznie później, dając włókna grubsze. Produktem ubocznym jest nasienie (siemię).

Włókno konopi uzyskuje się w analogiczny sposób jak włókno lniane. Zamiast międlić, można ręcznie odrywać włókno z łodyg; wtedy są to konopie darte. Łodygi są bardzo twarde i dlatego wymagają do skruszenia mocniejszego tarcia, a w fabrykach specjalnych maszyn. Również pakowanie i przechowanie konopi nie różni się od metod używanych przy lnie. Natomiast różnica zachodzi w wydajności tzw. konopi czesanych. Produktu czystego otrzymuje się zaledwie trzy procent, więc trzy razy mniej niż lnu. Delikatniejszych włókien używa się do przędzenia, grubszych na konopie szewskie i powróźnicze. Najdelikatniejsze są konopie włoskie, a zwłaszcza bolońskie, odznaczające się jasną barwą i połyskiem. Te najchętniej używane są do tkania.

Także w produkcji konopi pierwsze miejsce zajmuje Rosja, drugie Włochy, trzecie Polska (produkująca z górą 20.000 ton rocznie), czwarte Węgry, piąte Hiszpania.

Zastosowanie konopi w przemyśle odzieżowym jest stosunkowo nieduże, gdyż do tkania nadaje się tylko najdelikatniejszy ich gatunek. Przeważnie zaś służą one do wyrobu lin, sznurów, wyściółek, do czyszczenia maszyn, uszczelniania itp.

Włókno konopne jest dłuższe od lnianego, bo dochodzi do 200 cm długości, barwa jego jest jasno-szara lub zielonawo-żółtawa, jednakże gatunek zielonkawy ustępuje pierwszemu pod względem jakości. Komórki włókna są krótsze i grubsze od lnianych. Budowa ich jest podobna, dlatego nie łatwo laikowi odróżnić włókno lniane od konopnego. Na ogół włókno konopne jest silnie zdrewniałe i chociaż mocniejsze od lnianego małe ma zastosowanie.

Ślaz indyjski.

Ślaz indyjski, zwany też żutem lub jutą, przywieziono do Polski dość późno, bo dopiero około XIX wieku. Najwcześniej przerabiano go w Anglii, następnie fabrykację tkanin ze ślazu ind. (głównie grubych) - podjęto w Niemczech i Austii. W Polsce natomiast przerabia go jedynie kilka fabryk w Bielsku i Łodzi.

Ślaz indyjski pochodzi z Indii Wschodnich. Dziś uprawiają go również w Chinach, na wyspie Formozie, na wyspach Malajskich i na południowym wybrzeżu Morza Kaspijskiego. Łodygi ślazu wyrastają przeciętnie do 4 m, przy sprzyjających warunkach nawet do 6 m wysokości. Jest to roślina jednoroczna. W trzy miesiące po zasiewie roślina kwitnie, wówczas następuje zbiór. Łodygi ślazu ścina się, a po usunięciu gałęzi i liści poddaje się je roszeniu przez 8-10 dni.

Po zwiotceniu zdziera się włókna ślazu rękoma, płucze w wodzie, suszy i wysyła. Jak więc widzimy, włókno to jest włóknem dartym.

Włókno ślazu indyjskiego jest barwy żółto-białej i srebrzysto-szarej, połyskliwe, lepsze gatunki są miękkie i gładkie. Im wyższy gatunek, tym włókno ma jaśniejszy kolor. Długość włókna dochodzi do 3 m, zdarza się jednak, że wyborowy gatunek osiąga ponad 4 m. Ślaz daje się z trudem bielić, ale farbuje się łatwo.

Głównym portem wywozowym ślazu ind. jest Kalkuta, skąd wysyła się go belami do Europy.

Inne włókna roślinne.

Konopie Nowozelandzkie, zwane też lnem, rosną w Nowej Zelandii, a uprawiane są w wielu różnych gatunkach. Włókno otrzymuje się z liści rośliny. Długość włókna sięga około 1 m, jest ono grube, silne, o barwie żółtawej, dość grube i silne, odporne na działanie wilgoci, a przy tym bardzo lekkie. Nadaje się do wyrobu grubych tkanin, lin okrętowych itp.

Pokrzywa chińska "rama", zwana też białą pokrzywą, podobna wyglądem do naszej pokrzywy, ma włókno odznaczające się pięknym, jedwabistym połyskiem. Włókno otrzymuje się z łodygi, wyrastającej do 2 m wysokości. Uprawą tej rośliny zajmują się Chiny, Japonia i Indie.

Konopie bombajskie, rosnące w Indiach, dostarczają włókna barwy brudno-żółtawej, nadającego się do sporządzania grubszych tkanin, powrozów itp.

Konopie manilskie dostarczają włókna zarówno z łodygi jak i z liści. Łodyga sięga około 2 m wysokości. Włókno jest lekkie, nadzwyczaj trwałe i wytrzymałe, błyszczące, koloru żółtawo-białego.

Poza tym z innych włókien roślinnych na uwagę zasługują: Cararonica, włókno nasienne, zbliżone wyglądem do bawełny, dalej włókno łupinowe z orzecha kokosowego, wreszcie wełna drzewna (cienko strugane wióry) i inne włókna, mniej ważne, które pomijam, ponieważ nie mają one zastosowania w przemyśle włókienniczym.

WŁADYSŁAW DOBRZAŃSKI, Gdańsk

wiceprezes Instytutu Naukowo-Rzemieślniczego

Artykuł podesłał: s0crtp

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Yakuza (niezweryfikowany)

mam pytanko czy ktos moze pomoc?
dowiedzialem sie ze moja przyjaciolka (5 letnia) wpierdala koks.no jasne ze nie od niej.
czy moge jej jakos pomoc?
czy lepiej olac?

LordWach (niezweryfikowany)
mozesz jej pomoc... wpierdalac xD
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


Start :



Wieczor zapowiadal sie mily i spokojny, ksiezyc na niebie jasno swiecil i "nadszedl czas aby dotknac nieznanego"
.... to znaczy moze lekko znanego / ale z cala pewnoscia byl to moj 1-szy kwasik i zdecydowalem
dobrze sie nastawic do niego ...



Byla pelnia, poswiata ksiezycowa dawala jasne i wyrazne swiatlo, chociaz wokol "zaroweczki nocnej"
piekne swiatlo sie rozpraszalo dajac naprawde niesamowity efekt lekko rozmytej bialej poswiaty.



Otoczenie :

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zawsze mam dystans i całkowity respekt do psychodelików. Wejdziesz raz i możesz nigdy nie wrócić. Do odważnych świat należy, więc wyrzuciłam strach w kąt i bardzo cieszyłam się na spontanicznego tripa! Ciekawość zżerała każdą mą cząstkę! Totalnie pozytywnie! Miejscówka fantastyczna - wolna, wielka chata! Towarzysze idealni - S i M - lecz niespodziewanie został z nami X ze swoim kumplem i przez to musiałam walczyć z demonami.

Napierw małe wyjaśnienie. Do punktu 4 pisałam, gdy byłam jeszcze w pełni "świadoma". Póżniej przelewałam na papier co mi ślina na język przyniosła. Starałam się wyrwać z galopujących myśli parę sensownych zdań aby kleiły się jakoś do kupy.

Raport napisany jest w oryginale, nie zmieniałam nic, więc z góry ostrzegam na składnię i takie tam ;)

* Jest moimi przemyśleniami parę dni po tripie.

 

 

                                                                                              Skrót wydarzeń - sobotnie popołudnie

 

  • Bad trip
  • LSD-25

Set: stan psychiczny - stabilność psychiczna/emocjonalna raczej poniżej przeciętnej, nastrój - neutralny, myśli i oczekiwania - żadnych, kwas jak kwas, biorę fazę taką jaka jest. Setting: miejsce - mieszkanie przyjaciela, w którym czuję się na maxa komfortowo ludzie - grono najbliższych przyjaciół, z którymi przerobiłem dziesiątki kwasów i masę innych substancji eksperymentalnie.

Witam,

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że piszę ten badtrip raport głównie dla moich przyjaciół, bo nie podzieliłem się z z nimi jeszcze wrażeniami po tym tripie i chcę być z nimi otwarty, a w formie pisanej mogę zawrzeć o wiele więcej szczegółów niż w przypadku opowiedzenia im tego na poczekaniu.

  • Benzydamina
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

Czwartkowy wieczór, około 10 grudnia 2010 (nie mam dokładnej daty). Spokojny, ale zniecierpliwiony żeby spożyć nową substancję. Trochę zniechęcony negatywną opinią Hyperreala, jednak to się zmieniło :D

Większość danych z eksperiencji mam zapisane na telefonie w formie luźnych, nie do końca trzeźwych notatek, ale staram się przypomnieć szczegóły jak najbardziej się da. Czasy są przybliżone, zresztą potem straciłem poczucie więc będę mówił w skrócie...

21: punkt 0, spożycie długo przygotowywanej substancji. Trzeba było połknąć trochę słonej wody gdyż zfiltrowanie tego nie było proste, ale następnym razem już szło łatwiej i bez trucia się solą.