REKLAMA




Żniwiarz konopi indyjskich zatrzymany

Legnicka policja zatrzymała 28-letniego mężczyznę, który na ukrytym w lesie nieużytku nielegalnie uprawiał konopie indyjskie. Zatrzymano go, gdy ścinał blisko dwumetrowe rośliny - poinformował rzecznik prasowy legnickiej policji Sławomir Masojć.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2057

Uprawa znajdowała się w okolicach Jakuszowa w gminie Miłkowice. Po wysuszeniu roślin uzyskano by około 10 kg marihuany. Oszacowano, że wartość zarekwirowanego towaru po podzieleniu go na ok. 4 tys. porcji wynosiłaby ok. 60 tys. zł - powiedział Masojć.

W mieszkaniu zatrzymanego 28-latka znaleziono ponadto 250 porcji narkotyku, sprzęt do pielęgnacji uprawy oraz duże ilości ich nasion. Mężczyzna nie był dotąd karany. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

alef (niezweryfikowany)
za uprawe do 2 lat
.chudy. (niezweryfikowany)
morderca
q (niezweryfikowany)
morderca
kuwa (niezweryfikowany)
jakie znowu 4 tysiace porcji??? to tera z dzialek na porcje sie przerzucamy? to ja poprosze 3 talerze
ziomek (niezweryfikowany)
to moj ziomek z mojich stron Miłkowice znam je dobrze i wesoło :)))))))))
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Lekka ekscytacja spowodowana pierwszym kontaktem z substancją. Mój pokój, ciemno za oknami.

Miałam zjeść je z przyjaciółką, ale nie było takiej możliwości, a ciekawość by mnie zjadła gdybym nie spróbowała tego dnia, kiedy dostały się w moje ręce.

21:30

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Znajduje się w raporcie

Dawno mnie tu nie było i jakoś nie miałem ochoty zabrać się za raporty ale mam trochę czasu więc opowiem wam moje doświadczenia z wojownikami psylocybami. Opiszę tu 6 tripów - 3 samotne i 3 z towarzyszami oraz to jak na mnie wpłynęły.

Pierwsza wycieczka: 2G

  • Heroina

Spisano dn. 15/06/2004


Doświadczenie: Duze ;) (mj, speed, koks, MDxA, GHB, DXM, LSD, Psilocybe, 2C-I, i inne)





  • LSD-25

To było siedem lat temu, dokładnie 1 sierpnia 1996. Takich dat nigdy się nie zapomina, takie dni pamięta się do końca dni na tym świecie, przynajmniej ja:)


Był słoneczny dzień, olimpiada w Atlancie i Hoffman do podjęcia z BABĄ NA ROWERZE - taki obrazek jak wiecie:) Było dwóch kumpli i trochę żetonów już na koncie. Jednak BABA NA ROWERZE z 1 sierpnia 1996 była najbardziej wyjątkową z bab! Przywieziona prosto z Amsterku aż kleiła się w łapach. Była świeżutka a jej oleistość napawała nadzieją niezłej jazdy...