Lębork. Plakaty z konopiami

Na słupach i tablicach ogłoszeniowych pojawiły się plakaciki "Załatajmy dziurę w budżecie - legalizując sprzedaż i uprawę konopi". Są one sygnowane przez ruch na rzecz legalizacji konopi Kanaba. Wywołały protest m.in. Janiny Pujszy radnej Rady Miejskiej.

Tagi

Źródło

Echo Ziemi Lęborskiej

Odsłony

609

Lębork. Plakaty z konopiami. Radna protestuje.

Na słupach i tablicach ogłoszeniowych pojawiły się plakaciki "Załatajmy dziurę w budżecie - legalizując sprzedaż i uprawę konopi". Są one sygnowane przez ruch na rzecz legalizacji konopi Kanaba. Wywołały protest m.in. Janiny Pujszy radnej Rady Miejskiej. Wystosowała ona list otwarty do burmistrza Witolda Namyślaka. Jak zaznacza radna Pujszowa, plakaty pojawiły się szczególnie w okolicach szkól ("CO JEST JEDNA WIELKA NIEPRAWDĄ"). Zachęcają one młodych ludzi do zapoznania się ze strona internatowa organizacji. W imieniu swoim, jak i rodziców dzieci i młodzieży z lęborskich szkół, gorąco apeluje do pana burmistrza o zadbanie, by plakaty o takich treściach nigdy nie były umieszczane na miejskich tablicach i słupach - podkreśla radna.

-Narkomania wśród młodzieży z roku na rok staje się coraz poważniejszym problemem, tak więc wszelkie działania zmierzające do przeciwdziałania temu zjawisku są koniecznością nie tylko rodziców i wychowawców, lecz również władz samorządowych. Kampanie tego typu wprowadzają wśród młodych ludzi przeświadczenie, ze marihuana nie jest narkotykiem tylko używka i jej zażywanie jest nieszkodliwe dla organizmu, lecz przeciwnie - ma działanie lecznicze. O łataniu dziury budżetowej dochodami ze sprzedaży narkotyków, czy wizji rolników zarabiających na uprawie konopi, nie wspominam, to populizm. Funkcjonariusze Straży Miejskiej i pracownicy służb komunalnych otrzymali polecenia usunięcia tych plakatów - odpowiada burmistrz Namyślak. - Zwracam się do dyrektorów szkół, nauczycieli rodziców i innych osób, by zawiadamiały straż miejską o ich pojawieniu się.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Ciepłe majowe popołudnie nad rzeką, tuż obok jakiejś fabryki. Ja, moja ówczesna dziewczyna i przyjaciel spotkaliśmy się w celu picia piwa i palenia papierosów. A potem wyszło jak wyszło.

Prolog:

Spotkaliśmy się razem z moją ówczesna dziewczyną i przyjacielem kulturalnie napić się piwa po szkole. Nic nadzwyczajnego, zdażało się już wcześneij. W trakcie dziewczyna  zaproponowała że może zapalimy sobie coś fajnego. Naturalnie się zgodziliśmy bo dlaczego by nie, więc po jakimś czasie poszła do od jakiegoś kumpla i wróciła z paleniem. Powiedział jej że może być lekko halycunogenne.

 

Doświadczenie:

  • Ketamina
  • Kokaina
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Domowe zacisze.

Dzień zapowiadał sie wybornie - niedziela, znajomi których nie widziałem dłuższy okres czasu i wolny poniedziałek. 

Z racji że znajomi jedynie palą mj i nic wiecej, pilismy spokojnie piwo i gadaliśmy wspominając to i tamto, okazyjnie wychodząc na balkon przyćmić bata. I tak do popołudnia, kiedy oni zdecydowali sie wyjśc na spacer po oklicy w nowym mieście. Tak więc ostałem sie ja, ze swoimi zabawkami.

 

  • Powój hawajski
  • Powoje

Set & Setting - pokój kumpla, ogród, piwnica do zgromadzeń towarzysko-narkotycznych, mój balkon, mój pokój. Pogoda - słoneczny dzień, ciepła noc. Nastawienie - znakomite, w końcu to początek 6 miesięcznych wakacji.

Substancja: LSA - 10g Morning Glory dopalane ociupinką trawy, Smart Shivą i Konkretem (tak wiem, dla co poniektórych z was to profanacja, ale to mój trip, nie wasz)

Wiek: 19 lat.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Audioriver Festival, pierwszy dzień

Całość rozegrała się na festiwalu Audioriver w Płocku. Audioriver jest dwu i pół dniowym festiwalem muzyki elektronicznej ściągającym ludzi na plażę nad Wisłą od dobrych kilku lat. Jego motto to „Intependent Worlds Festiwal” jednak te „niezależne światy” to głównie techno, drum and bass i ogólnie IDM. Był to nasz pierwszy wyjazd na tego typu festiwal i jako tabula rasa postanowiliśmy poznać to wszystko będąc pod wpływem LSD.