Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.
Dalej jest pan za legalizacją marihuany? - zapytała Jarosława Wałęsę Agnieszka Michajłow. To rzekomo wprawiło kandydata na prezydenta Gdańska w niemałe zakłopotanie.
Dalej jest pan za legalizacją marihuany? - zapytała Jarosława Wałęsę Agnieszka Michajłow. To wprawiło kandydata na prezydenta Gdańska w... niemałe zakłopotanie.
W 2013 roku w programie telewizyjnym Jarosław Wałęsa powiedział, że jest za legalizacją marihuany, bo: "jeśli alkohol jest legalny, to i marycha też powinna".
- Byłem za delegalizacją alkoholu. Uważam, że to jest powód do dyskusji - zdawkowo odpowiedział kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta miasta.
Nie wyjaśnił, czy jest za legalizacją marihuany, ale przyznał jednocześnie, że - jego zdaniem - nie jest ona szkodliwa. - Skoro marihuana jest nielegalna, to i alkohol powinien być zdelegalizowany. On zabija codziennie, niszczy rodziny. Marihuana nie. Można wypalić wagon i człowiek nie umrze - powiedział.
Jasnej odpowiedzi na temat legalizacji nie udało się uzyskać. - Proszę nie dopytywać. Naprawdę to nie jest w gestii miasta, by legalizować środki psychoaktywne.
S&S: nastawienie pozytywne, aczkolwiek strach przed nieznanym, „z tyłu głowy” myśl, że mnie wystrzeli i nie ogarnę fazy. Miejscówa, ciepła, bezprzypałowa klatka schodowa, później miasto i moje mieszkanie.
Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.
pozytywne nastawienie, ekscytacja. Niepewność i lekki strach. Bardzo chciałem doświadczyć halucynacji które odbiorą mi mowę, liczyłem na przyjaznego tripa bez szkieletów, zombie i innych straszydeł. Najdłuższą i najistotniejszą część tripa spędziłem w lesie. Wziąłem ze sobą tylko papierosy, wodę, coś do jedzenia i koc. Spotkałem (jak mi się wydawało) parę osób.
Halucynacje są dla mnie czymś naprawdę intrygującym. To z jednej strony duże pole do popisu wspaniałego organu jakim jest mózg, a z drugiej duża zagadka. Pod wątpliwość podchodzi czym jest świat i wszystko wokoło, gdy ich doświadczamy. Możnaby powiedzieć, że dla ludzi świat jest reakcją chemiczną w ich mózgach. Takie rozumowanie towarzyszyło mi przy podejmowaniu decyzji o zakupie opakowania tantum rosa po uprzednim przeszperaniu hypera i neurogroove.
pozytywne nastawienie, w otoczeniu dwóch bliskich mi i zaufanych osób, wyjście do muzeum
Wiele razy zabierałam się do napisania trip raportu po spróbowaniu nowych używek (z mniejszą czy większą korzyścią dla mnie), jednak mam wrażenie że im bardziej człowiek w to wsiąka, tym w jakiś sposób mniej ‘wyjątkowe’ wydają się wszystkie kolejne okoliczności. Precyzując co mam przez to na myśli: odwrotnie proporcjonalnie do ilości nabywanych doświadczeń coraz mniej analizuje się na czym polegają nowe doznania, a bardziej po postu je przeżywa, tak po prostu będąc tu i teraz. A przynajmniej tak działa to w moim przypadku.