Psychoanalityczna reasumpcja podświadomości czyli bad trip i jego interpretacja
Czas: noc z 13 na 14 lutego 2012 roku
Materiał: LSD 180 µg
Przebieg:
Start ~ 23:30
Wejście ~ 01:10
Koniec ~ 05:30
W stolicy przed Sejmem w strugach rzęsistego deszczu za legalizacją marihuany demonstrowało dwieście osób. Manifestujący rozłożyli w parku przed Sejmem transparent "Sadzić. Palić.
W stolicy przed Sejmem w strugach rzęsistego deszczu za legalizacją marihuany demonstrowało dwieście osób. Manifestujący rozłożyli w parku przed Sejmem transparent "Sadzić. Palić. Zalegalizować" i apelowali, aby rządzący wykazali zrozumienie wobec tych osób, które palą marihuanę.
Marsz Miliona Blantów to wolne tłumaczenie angielskiego "Milion Marijuana March". Pomysłodawcą marszów jest założyciel organizacji Cures-not-Wars Dana Beal, który organizował pierwszą marihuanową manifestację w Nowym Jorku w 1999 roku. Polskie marsze organizuje stowarzyszenie na rzecz Racjonalnej i Efektywnej Polityki Narkotykowej "Kanaba".
"Zdecyduj, co wprowadzasz do organizmu" - to główne motto "Kanaby". Na stronie internetowej organizacji czytamy, że "człowiek ma prawo do czynienia wszystkiego, co nie wyrządza krzywdy innym (...), w szczególności do decydowania o tym, co wprowadza do własnego organizmu".
Według członków ruchu, polityka kontroli narkotyków, która obecnie obowiązuje w większości krajów, okazuje się nieskuteczna w walce z handlem nielegalnymi narkotykami, a wręcz stymuluje jego rozwój. Według "Kanaby", polityka antynarkotykowa uderza nie w grube ryby narkobiznesu, ale głównie w konsumentów używek, którym grozi się wysokimi karami, nieproporcjonalnymi do popełnionych czynów.
I stąd właśnie organizowany od 3 lat w Polsce Marsz Miliona Blantów. Jak zapewniają członkowie "Kanaby", "w przypadku tej manifestacji działania koncentrują się głównie na konopiach - ma ona pokazać, jak wiele osób z wszelakich środowisk popiera liberalną politykę wobec tej rośliny, przy czym marsze zawsze są pokojowe i przebiegają w miłym, nie agresywnym klimacie, co dodatkowo uwydatnia pozytywne intencje zarówno ich uczestników jak i organizatorów".
Warto zresztą wiedzieć, że marihuana, która powszechnie kojarzy się przede wszystkim z używką, jest rośliną bardzo pożyteczną, choć ze względu na dość powszechny zakaz jej hodowania, rzadko wykorzystywaną. Z konopi produkowany jest m.in. papier, materiał używany do wyrobu żagli oraz ubrań, liny, pasze, oleje, a nawet materiały budowlane.
Liście i kwiaty konopi zawierają substancje z grupy kannabinoli. Mają one działanie uspokajające i przeciwbólowe, dlatego są wykorzystywane w leczeniu niektórych chorób, m.in. przy stwardnieniu rozsianym oraz jaskrze. Sprawdzają się także jako środek przeciw nudnościom u osób chorych na AIDS i poddawanych chemioterapii.
Według danych medycznych, konopie są raczej bezpieczne, bo nie prowadzą do uzależnienia fizycznego,a dawka śmiertelna jest szacowana na 20 000 do 40 000 dawek "normalnych" i jak na razie nie odnotowano ani jednego przypadku śmiertelnego. Niestety, konopie zawierają także dużo substancji rakotwórczych. Pod tym względem są jednak mniej szkodliwe niż zwykłe papierosy.
W Polsce zarówno rozprowadzanie, jak i samo posiadanie marihuany jest nielegalne. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, która weszła w życie w październiku, zakłada, że za posiadanie nawet drobnej ilości narkotyków można trafić do więzienia. W kwietniu Sejm przyjął nowelizację tej ustawy, która przewiduje dalsze zaostrzenie kar. Rząd, który jest autorem projektu, tłumaczy, że nowelizacja ma na celu dostosowanie polskiego prawa do wymogów prawa unijnego.
Problem jednak w tym, że zaostrzanie kar niczego nie zmienia, a po marihuanę sięgają coraz młodsi Polacy. Ogólnopolskie badania Instytutu Psychiatrii i Neurologii przeprowadzone w 2005 roku wykazały, że ponad 14,2 proc. uczniów trzecich klas gimnazjów i 31,5 proc. uczniów drugich klas szkół ponadgimnazjalnych deklarowało, iż przynajmniej raz zażywało marihuanę lub haszysz. Chęć spróbowania narkotyków deklarowało ponad 22 proc. uczniów trzecich klas gimnazjów oraz niemal 38 proc. uczniów drugich klas szkół ponadgimnazjalnych.
Aby przeciwdziałać tej swoistej modzie na narkotyki, a zwłaszcza marihuanę i haszysz, w maju ruszyła kampania antynarkotykowa "Bliżej siebie - dalej od narkotyków". Będzie trwała do października. W telewizji i kinach będą nadawane specjalne spoty, a w radiu i prasie pojawią się reklamy społeczne. Będą też broszury edukacyjne, plakaty i billboardy. Rodzice mogą również skorzystać z Antynarkotykowego Telefonu Zaufania 0 801 199 990.
O ile mało kto spiera się o to, czy jest zasadne karanie za posiadanie tzw. twardych narkotyków, to z konopiami sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Jedni mówią, że to przecież narkotyk jak każdy, inni, że jedynie "niegroźna używka", taka jak alkohol i papierosy, które przecież zakazane nie są. Ale w polskich warunkach ta dyskusja jest raczej bezcelowa. Trudno się przecież spodziewać, aby prawicowe władze IV RP zalegalizowały jakikolwiek narkotyk.
Psychoanalityczna reasumpcja podświadomości czyli bad trip i jego interpretacja
Czas: noc z 13 na 14 lutego 2012 roku
Materiał: LSD 180 µg
Przebieg:
Start ~ 23:30
Wejście ~ 01:10
Koniec ~ 05:30
Nie będzie to opis pojedynczego tripu, bo wszystkie były podobne. Tak to już jest z amfetaminą. Pierwszy raz to jak lot w chmurach. Każdy następny to powolne opadanie na ziemię…
Doświadczenia: przez około 2 lata z przerwami - klej. Później zioło, dość dużo, ale nie przesadnie, benzodiazepiny, thioridazin, raz LSD (nic kompletnie mi nie było, chyba wałek), dwa razy extasy, ostatnio efedryna i kodeina.
Morze, Domek, Kumple, Dobry humor
Morze. Lato. Domek z kumplami. Czego chcieć więcej? Odpowiedź jest oczywista. Jednak przejdźmy do sedna. 5 z 7 osób wzieło MDMA. Przed zażyciem przetestowaliśmy te małe gwiazdeczki testem Marquisa i Mecka, wyszło pozytywnie. Dokładnie o 20:00 zażuciliśmy(dalej bedzie określane jako T). Byłem spokojny ale lekki stresik był. Wszystkich był pierwszy raz. Po jakiś 15 min zacząłem czuć się....dziwnie. Coś jakbym za szybko wstał i miał takie lekkie otumanienie. Wiedziałem że się zaczyna. Znałem te uczucie wcześniej, dopiero potem skojarzyłem je z pseudoefedryną. Miałem podwyższone tentno.
Nazwa substancji: DXM
Doświadczenie(MJ od lat kilku, LSD, grzybki, pseudoefedryna, Białe, wilec-nasiona)
Set&settings: dobry humorek ale nudzi mi sie, na dworze pienkna pogoda
Wczoraj nudziło mi się okropnie, miałem ochote na cos
mocniejszego, ale załatwienie kwasa bez dojść jest prawie
niemożliwe, a grzybów nie ma o tej porze roku. Na hyperreal
przeczytalem o tajemniczym legalnym psychodelkiu DXM. Bez
namysłu udalem sie do apteki.
Komentarze