REKLAMA




Halucynogenne narkotyki są bardzo zdrowe!

LSD czy psylocybina są o wiele mniej uzależniające i toksyczne niż alkohol czy tytoń. Czemu więc zabrania się ludziom ich zażywania, czemu wsadza się tysiące do więzień? Kto za tym wszystkim stoi?

Tagi

Źródło

John Horgan, Slate Magazine May 7, 2003
tłum. agquarx

Odsłony

35846

Rok temu, w nadziei rozproszenia mgły smutku, który ogarnął mnie po zakończeniu pisania książki, wyruszyłem na biwak do znajdującego się w pobliżu mojego domu lasu i rozbiłem namiot pod grupą sosen. Spędziłem tam cały dzień nasłuchując dzwięków natury, prowadząc zapiski w dzienniku i rozmyślając - cały ten czas będąc pod wpływem psychodelicznego narkotyku. Następnego ranka wróciłem do mej żony i dzieci czując się lepiej niż dane mi było się poczuć przez ostatnie kilka miesięcy.

To co zrobiłem tego dnia nie powinno być nielegalne. Dorośli poszukujący oświecenia lub wglądu w siebie powinni mieć prawo konsumpcji takich psychodelików jak LSD, psylocybina czy meskalina. Prawa Stanów Zjednoczonych aktualnie klasyfikują je jako \'Schedule 1 drugs\' - leki nielegalne dla wszystkich zastosowań, ponieważ są groźne dla zdrowia i życia. Jak jednak wykazują najnowsze badania, psychodeliki, z którymi miało kontakt ponad 20 milionów mieszkańców USA bywają całkowicie niegroźne, a nawet polepszają stan zdrowia, jeśli bierze się je we właściwy sposób.

Popierając się tymi badaniami, niektórzy nauczyciele akademiccy i naukowcy proponują rozważenie zniesienia prohibicji na psychodeliki, albo, jak nazywają je ludzie wierzący w ich pozytywne duchowe działanie - entheogeny, "czyniące bogiem". Ten dylemat prawny ostatnio wyszedł na światło dzienne w wyniku działań religijnego zgrupowania z Nowego Meksyku, które pozwało rząd Stanów Zjednoczonych za zabranianie im picia halucynogennego wywaru, zwanego ayahuasca, w czasie ceremonii religijnych. Sąd federalny wyda wyrok w tej sprawie w najbliższych dniach.

"Nie ma wątpliwości, że halucynogeny mogą być używane w nierozumny sposób" - mówi Charles Grob, psychiatra z UCLA-Harbor Medical Center, który składał zeznania w sprawie o ayahuasca i jest liderem ruchu na rzecz odbudowania opinii na temat tych substancji - ", ale te badania wskazują, że mogą być także użyte w sposób bezpieczny, w pewnym zakresie parametrów".

Po odkryciu 60 lat temu nieprawdopodobnych efektów działania LSD przez szwajcarskiego chemika, Alberta Hofmanna, wielu psychiatrów rozważało użycie tego i podobnych związków chemicznych jako potencjalnych składników terapii schorzeń psychologicznych. Oto dlaczego psychiatra Humphrey Osmon nazwał te leki "psychodelicznymi", od greckiego trzonu, który oznacza "dający wgląd w umysł". Do połowy lat 60. czasopisma medyczne opublikowały ponad 1,000 prac opisujących leczenie psychodelikami ponad 40,000 pacjentów cierpiących na szeroką gamę zaburzeń - od schizofrenii do alkoholizmu.

Jedno z bardziej znanych badań z tego okresu, znane jako "eksperyment w Wielki Piątek", sprawdzał zdolność psylocybiny (aktywnego składnika tak zwanych magicznych grzybków psylocybków) do wywoływania duchowych przeżyć. W Wielki Piątek 1962 roku, psychiatra z Harvardu, Walter Pahnke, podał psylocybinę oraz placebo grupie 30 studentów i profesorów seminarium zgromadzonym w bostońskim kościele. Większość z osób, które otrzymały psylocybinę opisywało doznania niebiańskiego olśnienia, iluminacji oraz przeżyć osobistego wyniesienia do wymiaru duchowego, których efekty pozytywne były trwałe.

We wczesnych latach 70. rosnąca popularność psychodelików wsród młodzieży skłonionej przez Timothy Learego do "podłączenia się, dostrojenia i odpadnięcia" spowodowała represje rządu. Psychedeliki zostały zdelegalizowane i praktycznie wszystkie badania nad nimi zostały wstrzymane z powodu rosnącego zaniepokojenia ich potencjalnym negatywnym działaniem społecznym i zdrowotnym. W 1971 roku Journal of the American Medical Association ostrzegał, że wielokrotne spożycie psychodelików zwykle prowadzi do trwałego "wyniszczenia osobowości".

Dalsze badania wykazały, że panika ta nie miała oparcia w faktach, jak powiedział John Halpern, psychiatra z Harvard Medical School. Faktem jest, że psychodeliki mogą spowodować gwałtowne nawroty choroby i czasami trwałe zmiany na gorsze, szczególnie u osób podatnych na choroby psychiczne, ale Halpern twierdzi, że substancje te są zwykle całkowicie nieszkodliwe, o ile są zażywane przez ludzi zdrowych, w sprzyjających okolicznościach.

Jako dowód, Halpern cytuje prowadzone przez pięć lat badania nad społecznościa członków Kościoła Rdzennych Amerykanów, które niedawno ukończył wraz z kolegą z Harvardu. Członkowie tego kościoła mają pozwolenie od rządu USA na spożycie zawierającego meskalinę kaktusa - pejotlu, jako sakramentu. Osoby, które brały pejotl ponad 100 razy nie wykazywały żadnych ubytków neurokognitywnych w porównaniu z grupą kontrolną.

Podobne wyniki ujawniło badanie nad ayahuasca prowadzone przez psychiatrę z UCLA, Groba, oraz innych naukowców, które to badania Grob opisuje w kolekcji esejów "Hallucinogens". Ayahuasca, wywar parzony z dwóch roślin rosnących w delcie Amazonki zawiera potężny psychodelik - dimetylotryptaminę aka DMT. Mimo, że herbatka powoduje mdłości i biegunkę, indiańscy szamani od setek lat bardzo ją cenią z powodu jej zdolności wywoływania wizji. Od 1987 roku jest ona podawana jako legalny sakrament w kilkunastu kościołach w Brazylii. Najwiekszy z nich to Unia Do Vegetal (UDV), który łączy elementy chrześcijaństwa z kultem przyrody. Ma on 8,000 członków.

Grob i jego koledzy stwierdzili, że członkowie UDV byli jako ogół o wiele zdrowsi fizycznie i psychicznie niż grupa kontrolna. Ludzie z UDV mieli także podwyższone stężenie receptorów serotoniny, neurotransmitera odpowiedzialnego za odporność na depresję i inne zaburzenia psychiczne. Wielu z członków UDV powiedziało naukowcom, że ayahuasca pomogła im przezwyciężyć alkoholizm, uzależnienie od narkotyków i inne zachowania prowadzące do samozniszczenia.

Odkrycia te dały członkom UDV z Nowego Meksyku odwagę do pozwania Departamentu Sprawiedliwości USA w celu uzyskania legalnego prawa do picia swojego sakramentu. Sprawa rozpoczęła się w 1999 roku, kiedy agenci federalni zrabowali 30 galonów ayahuasca, które grupa członków UDV sprowadziła z Brazylii. W sierpniu, sędzia federalny w Albuquergue wydał wyrok pomyślny dla UDV. Sędzia stwierdził, że Departament Sprawiedliwości nie był zdolny wykazać, że ayahuasca jest tak niebezpieczna dla zdrowia, że usprawiedliwia to zakazanie jej użycia przez członków UDV w ich praktykach religijnych. Prawnicy Departamentu Sprawiedliwości wnieśli apelację i sprawa jest teraz prowadzona przez 10th Circuit Court w Denver.

Oczywiście nawet zwolennicy entheogenów przyznają, że ich zażywanie niesie pewne ryzyko. Ayahuasca może spowodować nieregularności w działaniu serca i inne niebezpieczne skutki uboczne, jak zaznacza Grob, w połączeniu z amfetaminami, antydepresantami, serem, czerwonym winem i innymi powszechnie spożywanymi substancjami. Pijący ayahuasca zwykle poszczą przed sesją, aby zredukować ryzyko wystąpienia tych skutków ubocznych.

W swojej nowej książce "The Antipodes of the Mind" będącej dogłebnym studium nad wizjami powodowanymi przez ayahuasca, izraelski psycholog Benny Shanon wspomina, że napar przemienił go z "wojującego ateisty" w kogoś oszołomionego cudami natury i ludzkiej świadomości. Ostrzega on jednak, że ayahuasca może być także "najstraszliwszym z kłamców", powodując, że niektórzy jej użytkownicy nabawiają się wiary w duchy, telepatię i inne okultystyczne fenomeny. W podobnym duchu wypowiada się w "Cleansing the Doors of Perception" znany nauczyciel religijny Hunston Smith - wspomina, ze podczas "eksperymentu w Wielki Piątek", w którym brał udział, jeden z badanych stał się tak pobudzony, że trzeba mu było wstrzyknąć Torazynę. Smith mimo to upewnia słuchaczy, że entheogeny mogą pełnić duchową rolę, o ile zachowa się dla nich należyty szacunek; wiemy przecież, że zmieniające świadomość substancje grały znaczącą rolę w przeszłości, inspirując wiele religii, takich jak Hinduizm czy kult Eleuziański z Starożytnej Grecji.

Mam przeżycia z pierwszej ręki w temacie dwoistej natury entheogenów, które zażywałem od czasu do czasu od lat nastoletnich. Przeżyłem chwile straszliwego strachu; jeden szczególny bad trip w 1981 roku spowodował u mnie niepokojące flashbacki przez kilka miesięcy. W sumie jednak pozytywy przeważyły negatywy. Zwykle czułem się tak, jak podczas mojego odlotu na LSD ostatniego lata - egzystencjonalnie odświeżony, z odnowionymi pokładami zachwytu nad codziennym życiem.

Entheogeny są o wiele mniej uzależniające i toksyczne niż alkohol czy tytoń. Dlaczego więc wciąż zabrania się nam doznania ich pozytywnego działania, niezależnie czy odbędzie się to w kontekscie religijnym czy nie? Ryzyko mogło by zostać zminimalizowane poprzez udostępnienie tych substancji wyłącznie pod kontrolą licencjonowanych terapeutów, którzy mogliby przebadać klientów pod kątem niestabilności umysłowej i poradzić im jak wynieść jak najwięcej dobrego z psychodelicznego przeżycia. Niektórzy ludzie mogliby otrzymywać recepte na entheogeny w celu leczenia konkretnego zaburzenia, takiego jak depresja czy alkoholizm. I tak samo jak leki takie jak Prozac i Viagra, mogły by być one przepisywane nie tylko by leczyć chorych, ale także polepszyć jakość życia zdrowych ludzi.

Ten scenariusz może wcale nie być tak nieprawdopodobny na jaki wygląda, zważywszy na decyzję sądu z zeszłego roku, pozytywną dla UDV z Nowego Meksyku i inne wydarzenia. Na University of Arizona trwa legalne badanie nad zdolnościa psylocybiny do leczenia nerwicy natręctw, a psychiatra z UCLA, Grob, niedawno otrzymał zezwolenie FDA na zbadanie czy psylocybina może zmniejszyć poziom lęku u pacjentów w terminalnej fazie raka. Może więc ci, którym dane jest od czasu do czasu spotkać się ze światem psychodelików będą mogli czynić to bez uczucia bycia wyjętym spod prawa? Azaliż nie byłby to niesamowity odlot?

tłumoczenie: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

klinton (niezweryfikowany)

swiete slowa...

THC_ (niezweryfikowany)

Ja chce kwasa ,to mnie uzdrowi :)

FruvaQ (niezweryfikowany)

Ile naukowcow tyle opini na temat drugow.

yooooooooo (niezweryfikowany)
narkotyki halucynogenne sieją spustoszenie głównie w umysle a nie w ciele a nazywanie ich mniej szkodliwymi niz tyton to kpina i kłamstwo. słyszał ktos moze o człowieku który po zapaleniu papierosa wylądował w szpitalu psychiatrycznym z psychoza???bo ja nie. zato po grzybach bieluniach czy lsd owszem.takie zachecanie do spozywania narkotyków jak u Johna Horgana to duzy błąd. ps.sam biore rózne psychodeliki od 5 lat jak dla mnie to prosto mówiąc zajebista sprawa ale nie mam zamiaru wyjsc na ulice i nakłaniac ludzi do spozywania.
Junior (niezweryfikowany)

Jakie występują skutki uboczne po lsd??
I co to jest to zawieszenie śruby??
Jak ktoś wie to może napisać!!!

IndyForre (niezweryfikowany)

Dużo faktów, to ważne...
Ale medialny kaganiec istnieje
Ból polega na izolacji, jaką
Aplikuje ludziom SYSTEM...

garbeit@poczta.fm

ślonzok (niezweryfikowany)

Dużo faktów, to ważne...
Ale medialny kaganiec istnieje
Ból polega na izolacji, jaką
Aplikuje ludziom SYSTEM...

garbeit@poczta.fm

Indy (niezweryfikowany)

Dużo faktów, to ważne...
Ale medialny kaganiec istnieje
Ból polega na izolacji, jaką
Aplikuje ludziom SYSTEM...

garbeit@poczta.fm

zielarz (niezweryfikowany)
JEBAĆ SYSTEM! PALIĆ ZIOŁO! JEŚĆ HALUCYNY!
Czakii (niezweryfikowany)
Nie ma to jak odpowiedz na wysokim poziomie ...
farmaceuta (niezweryfikowany)
LSD moze powodowac choroby psychiczne, omamy i halucynacje...nawet pare miesięcy po jego zażyciu..Po paru miesiacach od zazycia LSD mozesz miec halucynacje!! Naukowcy kiedys wywoływali "sztuczna" schizofrenie za pomoca LSD...Druga sprawa..dziala mutagennie na plod..Mozesz miec chore genetycznie dzieci albo wnuki..
Anonim (niezweryfikowany)
twoja wiedza na temat halucynogenow jest zadna, nie strasz ludzi nawet nie swoimi slowami,twoja intencja jest wszczepic strach,sam to robisz,boisz sie wlasnego umyslu. zesraj sie \
kierownik zmiany (niezweryfikowany)
LSD moze powodowac choroby psychiczne, omamy i halucynacje...nawet pare miesięcy po jego zażyciu..Po paru miesiacach od zazycia LSD mozesz miec halucynacje!! Naukowcy kiedys wywoływali "sztuczna" schizofrenie za pomoca LSD...Druga sprawa..dziala mutagennie na plod..Mozesz miec chore genetycznie dzieci albo wnuki.. czy autor powyższej wypowiedzi jest ograniczony?
Montacz (niezweryfikowany)

Yes ;D







I want dmt!!

Anonim (niezweryfikowany)
no i super, ze tak uwazasz. Zgadzam sie ze zycie na trzezwo jest fascynujace ale gdy od czasu do czasu chce sie przeniesc w inny wymiar to jest to wylacznie moja sprawa i nie pojmuje dlaczego ktos mi tego zabrania(?) Chyba wszystkie argumenty o rzekomej szkodliwosci dawno zostaly obalone... Odwracajac sytuacje jak bys sie czula gdyby ktos ci kazal brac LSD? Niezbyt fajnie co? W koncu jestes dorosla i masz prawo sama decydowac o sobie. Szanuje Twoj styl zycia i poglady, ale to nie powod zeby je na sile narzucac innym ludziom tylko dlatego, ze komus ciezko zrozumiec czym jest i jak dziala LSD. Zazwyczaj najbardziej anty sa ludzie ktorzy o tym temacie nie maja zielonego pojecia, nigdy nie probowali, a wiedze maja taka jak mozna bylo zaobserwowac w jakims idiotycznym poscie o genetycznie zmodyfikwoanych dzieciach i tym podobnych bzdurach... a trawka, lsd i heroina to dla nich jedno i to samo. Swiat sie nie zawali przez to ze ktos od czasu do czasu zarzuci sobie "kwasa", chociaz zgadzam sie z tym ze na swiecie jest wielu idiotow ktorzy swoim zachowaniem udowadniaja, ze nie powinna byc to substancja dla wszystkich, ale to juz inna sprawa i nie ma nic wspolnego z jakakolwiek szkodliwoscia psychiczna, lub fizyczna tego specyfiku.
cpsmnt@poczta.fm (niezweryfikowany)

jest tak niesamowicie zle na swiecie ze to sie w glowie nie miesci.... tyle mam do powiedzenia , a poteguje to nasza bezczynnosc : (

ROBSONIXX (niezweryfikowany)

Bravo zajebisty artyql ;] KFAS DLA MAS :]

Człowiek z elas... (niezweryfikowany)

Światu zależy na CAŁKOWITEJ zamianie NATURY w MECHANICZNE ROBOTY. Psychodeliki nie pozwalają być nam robotami, dają możliwość życia zgodnie z tym wszystkim co w nas, co nami, co poza nami i dlatego są nielegalne, bo opóźniają zrobowacenie świata.

Ludzie przeciwni - czy bycie robotem jest takie ludzkie? czy raczej bycie człowiekiem?

toJA (niezweryfikowany)

Światu zależy na CAŁKOWITEJ zamianie NATURY w MECHANICZNE ROBOTY. Psychodeliki nie pozwalają być nam robotami, dają możliwość życia zgodnie z tym wszystkim co w nas, co nami, co poza nami i dlatego są nielegalne, bo opóźniają zrobowacenie świata.

Ludzie przeciwni - czy bycie robotem jest takie ludzkie? czy raczej bycie człowiekiem?

Sunquyman (niezweryfikowany)

Dokładnie! Niestety teraz tylko bezsensowny stres codzienny i robienie z ludzi maszyn. Nikt się nie rozumie, ludzie stają się bardziej i bardziej wciągnięci w "poranną gonitwę" itp... :( Smutno, ale takie czasy... Moja mentalność i tak się nie zmieni... Chyba będę musiał wyjechać do Indian :)... Może mniej pseudo-cywilizacji a za to spokojniej dla duszy... Może niedługo przemądrzały rząd zakaże też gier komputerowych, co??? W końcu też grając czujesz się jak w zupełnie innym świecie. A zobaczmy, co się dzieje z ludźmi po alkoholu. Albo jakieś pijane łysaki kogoś zabiją, albo ktoś na imprezie kogoś zgwałci... No właśnie... I tego akurat nie zakażą... :(...

neokanabiści z ... (niezweryfikowany)

Dużo faktów, to ważne...
Ale medialny kaganiec istnieje
Ból polega na izolacji, jaką
Aplikuje ludziom SYSTEM...

garbeit@poczta.fm

MAGDALENKA (niezweryfikowany)

a moze by tak zakosztowac zycia na czysto? bez dragow, alkoholu i fajek? to jest dla mnie natura, prawdziwe katharsis... ale coz, moze mnie tak "zaprogramowano "...
heh, na szary dzien najlepsze sa.... cukierki. Pozdrawiam

Anonim (niezweryfikowany)
no i super, ze tak uwazasz. Zgadzam sie ze zycie na trzezwo jest fascynujace ale gdy od czasu do czasu chce sie przeniesc w inny wymiar to jest to wylacznie moja sprawa i nie pojmuje dlaczego ktos mi tego zabrania(?) Chyba wszystkie argumenty o rzekomej szkodliwosci dawno zostaly obalone... Odwracajac sytuacje jak bys sie czula gdyby ktos ci kazal brac LSD? Niezbyt fajnie co? W koncu jestes dorosla i masz prawo sama decydowac o sobie. Szanuje Twoj styl zycia i poglady, ale to nie powod zeby je na sile narzucac innym ludziom tylko dlatego, ze komus ciezko zrozumiec czym jest i jak dziala LSD. Zazwyczaj najbardziej anty sa ludzie ktorzy o tym temacie nie maja zielonego pojecia, nigdy nie probowali, a wiedze maja taka jak mozna bylo zaobserwowac w jakims idiotycznym poscie o genetycznie zmodyfikwoanych dzieciach i tym podobnych bzdurach... a trawka, lsd i heroina to dla nich jedno i to samo. Swiat sie nie zawali przez to ze ktos od czasu do czasu zarzuci sobie "kwasa", chociaz zgadzam sie z tym ze na swiecie jest wielu idiotow ktorzy swoim zachowaniem udowadniaja, ze nie powinna byc to substancja dla wszystkich, ale to juz inna sprawa i nie ma nic wspolnego z jakakolwiek szkodliwoscia psychiczna, lub fizyczna tego specyfiku.
grzybek (niezweryfikowany)

na grzyby!!!!!!!!!

amon (niezweryfikowany)

Jest to tylko dowód, na to ze nie jestesmy tak naprawde wolni.
Kazdy musi miec mozliwosc do decydowania o swiom zyciu. Ja nie wiem co mam tu napisc, brak mi slow na ten caly burdel.
Chyba czas pomyslec o szuybkim wyjezdzie z tego kraju bo nigdy nie pozwola nam sie realizowac i rozwijac.
Jest dla mnie calkowita zagadka jaki ludzkosc mogla odejsc od np. misteriow eleuzianskich?
Na zdrowy rozsadek to powinno rozwijac sie w blyskawicznym tepie ,pochlonac caly swiat i napelnic ludzi zrozumiwniem i wiedza.Czy kiedys bedzie nam dane byc czescia dojrzalego psychodelicznego spoleczenstwa?
Mam nadzieje ze tak ciagle wierze w ludzi i w mozliwosc naglej przemiany.
Naszy zadaiem jest uswiadamiac ludzi o co w tym wszystkim chodzi.
Wiadomo ze wiekszosc tego nie pojmuje, ale zawsze mniej bedzie zagorzalych obroncow "zdrowego " trybu zycia i zawsze jest to krok do przodu.
Turn in Tune in Drope out-kazdy w swoim ekstatyczynym unikalnym boskim wydaniu.Mam nadzieje ze przynajmniej czesc sie ze mna zgodzi.
Wiadomo ze to nie wyczrpoje tematu rzeki ale zawsze werto wypowiedzec chociasz te kilka slow przyblizajacych nas do Rozwiazania.

Herod (niezweryfikowany)

to jest chamstwo... a pilitycy sa popierdoleni... zalegalizowac to wszystko :P (grzybki sa g00d)

Anonim (niezweryfikowany)
Zrozumcie, państwo nie moze zalegalizowac herbatki z Peru, bo ta wyleczy natychmiast wszystkich narkomanów i alkoholików. Komu państwo sprzeda alkohol, na którym stokrotnie zarabia? Nie widzicie że jestesmy dla nich bydłem chodowlanym i musimy być im posłuszni?
Nightmare240493 (niezweryfikowany)

Halucynki zdrowsze od etanolu? Jasne: tryptaminy, meskalina, ale nie Ketamina czy MDMA. Ludzie, co to za głupoty!

Anonim (niezweryfikowany)

Oczywiście że zdrowsze, wręcz bez porównania. Nie rozumiem czemu wyskakujesz z ketaminą i MDMA. Przecież nawet nie były wspomniane w artykule. Zresztą kateminę i tak stosują w lecznictwie, więc łatwiej ją wynieść ze szpitala niż zsyntezować LSD. A MDMA akurat może być stosowane w terapii stresu pourazowego. Więc spokojnie - chillout.