REKLAMA




Ekstazy mniej groźne niż przypuszczano?

Brytyjscy doradcy rządowi ds. narkotyków zdecydują, czy ekstazy nie należy zdegradować do narkotyku klasy B - podaje brytyjski dziennik "The Guardian".

Tagi

Źródło

The Guardian

Odsłony

1801

Brytyjscy doradcy rządowi ds. narkotyków zdecydują, czy ekstazy nie należy zdegradować do narkotyku klasy B - podaje brytyjski dziennik "The Guardian". Ekstazy to trzeci pod względem popularności narkotyk w Wielkiej Brytanii. Do jego zażywania w ubiegłym roku przyznaje się 5 proc. Brytyjczyków w wieku od 16 do 24 lat. Brytyjska Rada ds. Narkotyków (ACMD) podjęła decyzję o tym, by zrewidować status ekstazy po przedstawieniu w parlamencie i opublikowaniu w czasopiśmie medycznym "Lancet" raportu opierającego się na badaniach Fundacji Policyjnej. Raport ten wskazuje, iż ekstazy jest kilka tysięcy razy bezpieczniejsze od heroiny i średnio powoduje mniej niż 10 zgonów rocznie. Zdaniem przewodniczącego Rady Badań Medycznych prof. Colina Blakemore'a, z raportu jasno wynika, że ekstazy ma niewielką szkodliwość i nie powinno być traktowane jako narkotyk klasy A. Profesor David Nutt, stojący na czele Rady ds. Narkotyków, dodaje, że od ekstazy, LSD i konopi indyjskich bardziej szkodliwe są alkohol i tytoń.

Zdaniem Nutta, każdy młody człowiek wie, że ekstazy jest względnie bezpieczną używką, i stawianie go na równi z heroiną w klasie A jest kpiną z trójstopniowego systemu klasyfikacji narkotyków. W najbliższym czasie Rada ds. Narkotyków zbada, jaki wpływ ma ekstazy na psychikę i układ nerwowy człowieka, oraz na ile środek ten jest toksyczny. Zostaną też prześledzone ostatnie przypadki zgonów spowodowanych zażyciem ekstazy. Ostateczna decyzja w sprawie ekstazy ma zapaść w następnym roku, jednak wedle wszelkiego prawdopodobieństwa Rada opowie się za degradacją narkotyku do klasy B. Decyzja ta może napotkać sprzeciw brytyjskiego rządu, obawiającego się odrzucenia jego wniosku o uznanie konopi indyjskich za narkotyk klasy B, a nie C. W Wielkiej Brytanii za posiadanie ekstazy grozi do 7 lat więzienia, a za jego rozprowadzanie - nawet dożywocie.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

proch (niezweryfikowany)
wkoncu te ciemniaki zaczynaja sie interesowac faktami, a nie pierdoleniem kota w mlota
Staszek27 (niezweryfikowany)
Ciemaniaki? Albo urwałeś się z choinki, albo sam jesteś ciemniak.
Staszek27 (niezweryfikowany)
Teraz słówko do osób, które wyzywają górną kastę państwa (posłów, senatorów, prezydenta itp.). Śmieszą mnie do rozpuku (albo wręcz smucą?) ludzie, którzy twierdzą, że państwo to banda frajerów i przy każdej okazji ubliżają posłom, urzędnikom itp. od najgorszych. Skoro posłowie to tacy debile to może ktoś z was zostanie posłem? Nie!? Dlaczego? Bo tak naprawdę nie macie jak? Ha, tu jest pies pogrzebany! Spójrzmy prawdzie w oczy, jesteście zbyt głupi by móc obijać się i dostawać za to 10kzł/miesiąc. ONI natomiast potrafią tak się ustawić; tym się różnicie. No, ale grunt, że matoły takie jak wy sobie poklną, ale dalej kochają państwo. Oczywiście ja nie wyrażam aprobaty dla państwa. Po prostu dostrzegam, że to są ludzie zaradniejsi ode mnie. Zaradniejsi na tyle by mnie zniewolić. Pozdro 600
Molty (niezweryfikowany)
Nie przesadzaj waćpan. Ci ludzie nie są w niczym wyjątkowi. Wcale nie musza być inteligentni, wykształceni ani posiadać żadnej konkretnej wiedzy(nie będę wspominał Samoobrony ani LPR bo to już przeszłość ale popatrz sobie na życiorysy ludzi z PSL, PiS i o PO też możesz zachaczyć). Tak naprawde państwem rządzi rada ministrów i towarzysząca im banda wszelkiej maści specjalistów. Posłowie są tylko od głosowania. A żeby zostać posłem jedyne co jest potrzebne to wystarczająca ilośc cwaniactwa zawarta w charakterze i działanie w partii. Jak ktoś od młodego udzielał się w młodzieżówce jakiejś partii i miał na tyle sprytu(nie mylić z inteligencją) żeby sobie wyrobić znajomości, szedł po cudzych trupach, nie miał sumienia, sentymentów ani współczucia to ma wielkie szanse na to, że go ktoś w końcu umieści na odpowiednim miejscu na liście wyborczej. A to właśnie decyduje o tym, czy zostanie wybrany czy nie. Dlatego właśnie w polskim sejmie nie zasiadają ludzie prawdziwie edukowani, o dużej wiedzy, kulturze, dobrze wychowani, uczciwi tylko same cwaniaki kombinujące jakby się tu nachapać. Często bez żadnego przygotowania merytorycznego. Żeby zostać senatorem wystarczy być trochę starszym cwaniakiem z jeszcze lepszymi znajomościami w prezydium partii. A co do prezydenta to jedyne co jest wymagane, to żeby lud go poparł. Mamy przykład obecnego - demagogia czysta nie poparta żadnymi konkretami ale ,,lud jest ciemny i to kupił''. Oczywiście od powyższego jest parę wyjątków ale każda reguła ma swoje wyjątki. Podsumowując: aby zostać posłen, senatoram a nawet prezydentem wystarczy jedynie bycie aktywnym skurwysynem. Nie wyskakuj więc waćpan z bronieniem tej bandy kretynów bo tylko się na śmieszność narażasz i kompromitację.
Staszek27 (niezweryfikowany)
To Ty się narażasz na śmieszność atakując mnie i… jednocześnie potwierdzając to co piszę. „Ci ludzie nie są w niczym wyjątkowi” ale już zaraz: „szedł po cudzych trupach, nie miał sumienia, sentymentów ani współczucia” Jeśli twierdzisz, że powyższe to „nic wyjątkowegךo” to współczuję znajomych. Widzę, że niezbyt zrozumiałeś co tu napisałem, więc pytanie z praktyki: Skoro nie są wyjątkowi to dlaczego nie zostaniesz jednym z nich? Nie chciałbyś 10kzł/miesiąc? Powiedz mi dlaczego będąc mądrzejszym od tej rzekomej bandy ciemniaków nie przewałujecie ich i nie wejdziecie do sejmu (nie mów, że nie chciałbyś 10kzł/miesiąc) i przy okazji nie zdekryminalizujecie narkotyków? Bardzo proszę o odpowiedź na to pytanie: Dlaczego nie chcesz zostać wolnościowym Konradem Wallenrodem?
proch (niezweryfikowany)
Staszek, z jakiej jesteś partii? Przeczytaj starannie jeszcze raz co wyżej napisane i w miarę możliwości, spróbuj sobie sam odpowiedzieć. Użyłem słowa "ciemniaki" i od razu wiedziałeś co mi po głowie chodzi. absurd jakiś
Snood (niezweryfikowany)
Twierdzę że chodzenie po trupach, brak sumienia sentymentów ani współczucia to nic wyjątkowego tylko po prostu zwykłe skurwysynstwo jakiego wiele w dzisiejszych czasach.I nikt cie tu nie atakował więc nie wiem po co ta ostra defensywa. Nie ma co się czarowac polityka w naszym panstwie jest w stanie krytycznym i dąży ku samozagładzie wystarczy jeden jedyny wizerunek naszego szanownego prezydenta który wątpi w to czy marihuana jest z konopii i który chce załatac dziurę w budżecie państwa wprowadzając podatek od podatku vat. a kto to kurwa będzie płacił?? Widziałem juz wiele ceregieli na politycznej scenie kabaretowej ale płacenie przez państwo podatków za pieniądze z podatków podatników to już zasługuje na noble'a.
Staszek27 (niezweryfikowany)
1) Z jakiej partii jestem i jakie mam poglądy to możesz wywnioskować po tym co napisałem. 2) Co do stanu polityki - może jest kiepska (cokolwiek przez to rozumieć), ale to raczej norma w dzisiejszych demokracjach. 3) Ja się nie zgadzam z Tobą, że brak współczucia i sentymentów jest skórwysyństwem. Chętnie rozwinę temat by przedstawić Ci mój punkt widzenia: postawy neutralne: - brak współczucia - jeśli jedna osoba nie współczuje drugiej (i w domyśle: nie pomaga) to bilans pozostaje zerowy. Ani osoba niewspółczująca nie traci, ani osoba rzekomo wymagająca współczucia! Widzisz? Oboje wychodzą na zero. - brak sentymentów - to trochę trudniejsze zagadnienie. Jeśli jedna osoba pomogła drugiej, to ta pierwsza może wymagać pomocy w przyszłości. Odmowę takiej pomocy możnaby traktować jako złamanie niepisanej umowy. Oczywiście wszystko zależy od stosunków pomiędzy jakimiś osobami. To co jest negatywne? - ograniczanie wolności - kryminalizacja narkotyków, kradzież (tzw. podtaki; nota bene najbardziej ohydna wydaje mi się pomoc społeczna dla biednych, ofiar wypadków itp. *), oszustwa. 4) Możemy sobie pisać na Hyperrealu, że politycy to nieuki, błazny itp. Jakkolwiek to oni rządzą nami, a nie my nimi. Dlatego uważam ich za niesamowicie sprytnych. Po prostu, Ty możesz sobie na nich poubliżać, ale fakty są miażdżące: to oni zarabiają 10kzł/miesiąc za opalanie się. Są sprytniejsi, przyjmij to do swojej świadomości. Jeśli dalej nie zgadzasz się z tezami postawionymi w punkcie czwartym, przed polemiką proszę o odpowiedź na pytanie postawione pod koniec poprzedniej wiadomości. Pozdrawiam!
: ) (niezweryfikowany)
10kzł/miesiąc
Staszek27 (niezweryfikowany)
Nie wiem ile dokładnie, ale na pewno więcej niż przeciętny Polak. :-)
Anonim (niezweryfikowany)
Rozchodzi się o to, żeby te 10 kzł/miesiąc nie przysłoniło oczu na sprawy istotne, w przeciwnym razie nazywa się to zwykłym kurestwem.
: ) (niezweryfikowany)
10kzł/miesiąc
: ) (niezweryfikowany)
10kzł/miesiąc
monika (niezweryfikowany)
ja moge sie zglosic jako tester, zagwarantuje mi to w koncu dostep do najczystrzego mdma :D
Anonim (niezweryfikowany)
No tak tylko mowa jest tu o MDMA, a przecież nigdy do konca nie wiesz co jest w dropsie.(przynajmniej polskim)
CanabElwis (niezweryfikowany)
Uważasz że pomoc społeczna jest ochydna?! :| Przeciez kurwa, to z kasy społecznej jestes leczony, wywożą Ci śmieci itp. SOCJALIZM jest zajebisty ;) Pozdro.
Staszek27 (niezweryfikowany)
Dla polityków jak najbardziej. :-)))
Anonim (niezweryfikowany)
szczerze powiedziawszy wolę siedziec w tym momencie na lazurowym wybrzeżu i zarabiac 20kzł/mies. pracując w szwedzkiej firmie produkującej aromaty i barwniki będąc dyrektorem handlowym którego praca wygląda tak że umawiam się z klientami na drogie kolacyjki za pieniądze firmy i wożę dupę w firmowej bejcy wciskając wszystkim aromaty. Bo mysle że siedzenie w klimatyzowanym aucie lub żarcie wykwintnych kolacji jest lepsze od kiszenia się na wiejskiej i zarabiania marnych 10 kafli. Nie wiem co masz na myśli mówiąc że politycy nami rządzą.
Gibbon (niezweryfikowany)
staszek jest głupi i rządzą nim inni głupi poza tym tak jak nimi rządzi nim chciwość i zawiść ale spoko że tu pisze bo można się pośmiać i dowartościować przy okazji
Anonim (niezweryfikowany)
Ojej, ale podjarka 10k, no po prostu szczyt marzeń, cierpisz stary na jakas swiadomosc biedy czy cos, po pierwsze to nie trzeba byc politykiem zeby zarabiac 10k, bo jak kolega wspomnial mozna zarabiac 20k bedac dyrektorem i pewnie z lepszymi perspektywami i w lepszym towazystwie, ale skoro taka cipa jestes to se narzekaj jak to toba rzadza skurwysyny i jak jest pod gorke w zyciu oraz jakim to trzeba byc hujem zeby zarabiac "az" 10k
randomness