[H]yperreal - najważniejsze informacje

Po raz pierwszy stworzono molekułę, która na żądanie otwiera barierę krew-mózg

Naukowcy z Yale University poinformowali na łamach Nature Communications, że udało im się opracować molekułę, która na kilka godzin otwiera barierę krew-mózg, umożliwiając dostarczenie leków. Po raz pierwszy udało się kontrolować barierę krew-mózg za pomocą molekuły, mówi profesor Anne Eichmann, jedna z głównych autorek badań.

Będzie wysyp alkoholików po pandemii? "Trzeba zamknąć większość sklepów z alkoholem"

"Jeśli brakuje audytu, trudniej jest nam mocować się z własnymi pęknięciami. Kto zaudytuje singla? Pies, domagający się miski najwyżej zaszczeka" — z psychoterapeutą Robertem Rutkowskim rozmawiamy o "trawniku”, który musimy "odmałpkować".

NarkoMerytoryka: Wojna z narkotykami i jej opłakane skutki

Wojna z narkotykami trwa już piątą dekadę i zdaje się przynosić więcej szkód, niż pożytku. Jak wygląda historia światowej ofensywy przeciw substancjom psychoaktywnym? Czy ma ona polski rozdział? I, co najważniejsze, czy przyniosła zamierzone skutki?

Pracodawca sam nie sprawdzi, czy pracownik zażywa narkotyki

Podczas sprawdzania postępu prac na budowie moją uwagę przyciągnął jeden z pracowników, który był nadmiernie pobudzony, wręcz tryskał energią, a do tego śmiał się bez powodu i miał rozszerzone źrenice. Nie wyczułem od niego alkoholu, ale jego stan budził moje obawy co do możliwości jego dalszej pracy w tym dniu...

Karanie za posiadanie marihuany to opresyjny i nieskuteczny nonsens. Świat od tego odchodzi

Bilans polityki narkotykowej jest oczywisty - kryminalizacja nie przynosi oczekiwanych efektów. Często pojawia się porównanie do alkoholu, którego negatywne skutki społeczne są w Polsce szczególnie widoczne. Od narkotyków rocznie umiera 200 osób, od alkoholu - ok. 12 tys. - pisze prawnik Adam Stasiak.

"Chodzą jak zombie". "Euforia" pokazuje raka, który toczy społeczeństwo w USA – kryzys opioidowy

"Euforia" pod płaszczykiem nastoletniej dramy snuje opowieść o daleko idących skutkach kryzysu opioidowego, który od ładnych kilku dekad nawiedza Stany Zjednoczone i zbiera śmiertelne żniwa nie zważając ani na wiek, ani na klasę. Bohaterka Rue rozpakowuje plaster, a później wsadza go sobie do ust. To fentanyl, którego nawet mała dawka potrafi człowieka zabić. W poszukiwaniu narkotycznego błogostanu ludzie sięgają po leki przeciwbólowe i czarną smołę, zmuszając zegar śmierci do jeszcze szybszego tykania.

„Legalna marihuana” jest już na każdym rogu. Raport o polskim rynku produktów z konopi

Mamy prawdziwy boom na kannabinoidy. Obszar zasiewów wzrósł o 78 proc. w ujęciu rocznym. Przychody rolników wyniosły 36 mln zł, z czego 82 proc. stanowiły wpływy ze sprzedaży kwiatostanów.

Portugalia: zamiast kar za narkotyki pomoc dla uzależnionych

Kiedy ktoś w Portugalii ma problem z używaniem narkotyków, to nie trafi pod sąd i nie pójdzie do więzienia. Osobę taką specjalna komisja skieruje na leczenie. Efekty zastąpienia kar pomocą są w Portugalii tak wyraźne, że kraj stał się współczesnym modelem polityki narkotykowej.

Czy zamykanie monopolowych na noc rozwiąże problemy z alkoholem?

„Alkohole 24h” – taki szyld to stały element krajobrazu polskich miast. W skróceniu ich działalności niektórzy upatrują sposobu na ograniczenie spożycia napojów alkoholowych.

Miary psychologiczne stosowane w badaniach z psychodelikami

Już w latach 50. próbowano opracować miary, które pozwoliłyby jakoś usystematyzować wywoływane przez psychodeliki efekty. W 1955 r. Harold Abramson ze swym zespołem donosili w The Journal of Psychology o stworzeniu kwestionariusza, który zawierał 47 pozycji i których treść skompilowano w oparciu o znalezione w literaturze opisy symptomów charakterystycznych dla LSD-25. Chodziło jednak głównie o reakcje somatyczne typu, czy się pocisz?, czy czujesz zimno?, itp. Całkowicie pominięte zostały kwestie związane z fenomenologicznym aspektem doświadczenia. Poniżej przedstawiamy pierwszą część zestawienia najbardziej znanych miar, które można znaleźć w badaniach z zastosowaniem psychodelików.

Czy mefedron powinien być zakazany? Fragment książki Davida Nutta

Narkotyki bez paniki. Co trzeba wiedzieć o legalnych i nielegalnych środkach psychoaktywnych – taki tytuł nosi najnowsza pozycja z katalogu Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Autor książki, profesor David Nutt, pokazuje, co aktualna i pozbawiona uprzedzeń nauka mówi o legalnych i nielegalnych substancjach psychoaktywnych – dziś publikujemy fragment tej książki. Mowa będzie o mefedronie.

Ryszard: Nie stać mnie na marihuanę z apteki, dlatego zacząłem uprawiać ją sam

W urodziny Ryszard leżał w szpitalu. Od lekarza dostał fajkę, partnerka kolegi z sali przyniosła susz. Według Ryszarda marihuana przyspieszała leczenie obydwu gruźlików. Twierdzi, że pomaga mu ona do dzisiaj. Ale za uprawę na własną rękę grozi mu teraz 15 lat więzienia.

Ludzie nie przestaną ćpać tylko dlatego, że im zabronimy

W Kanadzie publikacja książki Gabora Maté przyczyniła się do zmiany polityki narkotykowej w kierunku redukcji szkód. Byłoby wspaniale, gdyby w Polsce również przeczytali ją wszyscy terapeuci uzależnień oraz odpowiedzialni politycy.

Mamy przepisy, które już dzisiaj pozwalają nie karać za uprawianie marihuany

Osoby uprawiające marihuanę do celów leczniczych ciągle ryzykują, że wymiar sprawiedliwości zrobi z nich przestępców. Tymczasem kształtuje się nowa linia orzecznicza, z której wynika, że jak ktoś się leczy, to nie szkodzi ani sobie, ani społeczeństwu. I nie ma za co go karać. Rozmowa ze Steliosem Alewrasem, prawnikiem broniącym użytkowników marihuany.

Czy naukowcy powinni przyznawać się do używania psychodelików?

Uprzedzenia dotyczące osób używających psychodelików jak i samych substancji są pokłosiem propagandy z czasów wojny z narkotykami. Nie mają one żadnego uzasadnienia, niemniej są bardzo silnie zakorzenione w świadomości społecznej. Pomimo iż opinia publiczna zmieniła się od lat ’60 stereotypy i uprzedzenia wciąż mogą wpływać negatywnie na ocenę sylwetek naukowców badających psychodeliki.

Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Nie wiem czego oczekiwać, pozytywne nastawienie na dobre przeżycie(?), załatwiony kumpel do tripsitu. Pogoda średnia - zachmurzone i mokre, ale nie pada.

Był to mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychotropami i tak zlansował mi mózg, że nie mam słów.

 

Zacznijmy od początku, godzina koło 13. Wyjeżdżamy z kumplem spod centrum handlowego gdzie kupiliśmy sobie ulubioną potrawę na później - gdybym zgłodniał. Kurczak w specyficznym, dość kwaśnym sosie. Kolega prowadzi. Jedziemy gdzieś nad pobliskie jezioro. Wkładam karton pod język.

T: 0:00 - godz. 13

Jedziemy nad jezioro. Nic szczególnego. Trzymam karton bez smaku pod językiem. Czekam aż coś się wydarzy.

T: 0:10

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Festiwal muzyczny, bardzo dużo ludzi, głośna muzyka. Nastawienie pozytywne, chęć spróbowania MDMA, brak obaw przed czymkolwiek, wyluzowanie spowodowane MJ. 2 znajomych jest razem ze mną.

Przeglądając ten portal postanowiłem napisać swojego pierwszego TR właśnie z pierwszego doświadczenia z MDMA. Wszystko zaczęło się od tego, że razem z czwórką znajomych wybraliśmy się w wakacje na bardzo duży festiwal muzyczny. Nastawieni byliśmy na ciągłą zabawe przez cały czas trwania festiwalu, a było to nie mało - bo aż 7 dni. 

 

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, chwilowo żadnych zmartwień i obowiązków, od paru dni spore ciśnienie na pierwsze spotkanie z hometem, umiarkowanie duże oczekiwania, trip z najlepszym kumplem.

Pogoda była bardzo przyjemna jak na początek lutego. Spotkaliśmy się po 13 w umówionym miejscu, niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Obaj mieliśmy kilka dni wolnego, więc praktycznie nic nie zaprzątało nam głowy. K od razu zobaczył moje podekscytowanie planowanym spożyciem. Postanowiliśmy tripować na odludziu, w lesie, w pięknym punkcie widokowym z którego widać całe miasto.