Gazety na haju

Tomasz Kubik, z-ca redaktora naczelnego "Polski Dziennika Bałtyckiego" (t.kubik@prasa.gda.pl: "W naszym kraju możliwe jest naprawdę wszystko. Niektórzy tak mocno pożegnali się z rzeczywistością i zażywają tak skuteczne używki, że wpadają na pomysły nie z tego świata."

toudy

Kategorie

Źródło

Polska Dziennik Bałtycki

Odsłony

1718
Tomasz Kubik, z-ca redaktora naczelnego "Polski Dziennika Bałtyckiego" (t.kubik@prasa.gda.pl) W naszym kraju możliwe jest naprawdę wszystko. Niektórzy tak mocno pożegnali się z rzeczywistością i zażywają tak skuteczne używki, że wpadają na pomysły nie z tego świata. Na jarmarku w Gdańsku pojawiły się gazety na temat marihuany. Ich wydawcy nie widzą w tym nic złego. Gorzej, twierdzą, że w periodykach nie ma grama nielegalnych informacji. Być może porad na temat hodowli konopi oraz wymiany opinii na ich temat nie można nazwać namawianiem do zażywania. Ale powiem szczerze - tylko naiwni w to wierzą. Uśmiechniętym od ucha do ucha wydawcom proponuję następne przedsięwzięcia: - "Gazeta Mordercza" - serwis zabójców, a w nim nowości na rynku ostrej broni, cykl poradników "posługiwanie się nożem" - "Bez barier" - miejsce wymiany informacji między złodziejami na temat wyposażenia mieszkań - "Hero" - tygodnik z całą gamą głębokich opinii, ostrych esejów, a także odlotowych wierszy dla heroinistów - "Walka o alka" - gazeta meliniarska z poradnikami o produkcji bimbru. Gotowym na wszystko wydawcom powyższych tytułów radzę wydrukować małym druczkiem obok stopki: wydawca nie odpowiada za nic, co sam opublikował. Dodaj komentarz co myślisz o tym artykule na stronie autora - Polska Dziennik Bałtycki

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

wg mnie doskonałe pomysły :D gratuluję autorowi :D założę się że niedługo podobne tytuły zaistnieją, mam nadzieje że autora wsadzą za to że powiedział co uważa, przecież wolność słowa w Polsce wg tego pana nie powinna istnieć :D
Anonim (niezweryfikowany)

albo np. "Polska dziennik baltycki" gazeta o tym jak bardzo mozna nie byc swiadomym pewnych rzeczy. innymi slowy byc debilem
Anonim (niezweryfikowany)

bhah! winszuje ;)
POLAKOV (niezweryfikowany)

Co by tam nie pisalo nie jest dla popierdolonych lduzi tylko tych ktorzy libia spokuj i marichuane odjebcie sie z tymi tematami typu zapierdole cie jak mi zabierzesz fifke bez ktorej wakacje obejda sie bez slonca moze i dla Ciebie ?
Staszek27 (niezweryfikowany)

Gorzej z tymi, którzy nie korzystają z używek a ubzdurali sobie, że są zbawicielami, więc to ich koncepcja jest słuszna. Ćpun być może ocknie się po wytrzeźwieniu, ale osoba spaczona moralnie - to jest dopiero zagrożenie.
w (niezweryfikowany)

indeed
Anonim (niezweryfikowany)

nie rób nikomu co Tobie niemiłe
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Substancja: 600mg bromowodorku dekstrometorfanu w tabletkach po 15mg

Wiek, waga: 19lat, 60kg

Exp: DXM, THC, Etanol, nikotyna, kofeina

S&S: Zacisze własnego pokoju, rodzice na niższym piętrze (jak się potem dowiedziałem nie spali, wbrew moim oczekiwaniom), siostry na wakacjach, mała lampka na podłodze, (schylona maksymalnie w dół, tak, aby jak najmniej oświetlała) – jedynym źródłem mistycznego światła

  • Marihuana


Swojego dzisiejszego tripa uznalem za szczegolnego z niejednego powodu.

Po pierwsze i najwazniejsze primo: ostatni raz palilem pod koniec grudnia

wiec calosc podrozy odczulem bardzo mocno. Po raz kolejny przekonalem sie

rowniez, ze stafik w worku strunowym jest miszanka przynajmniej roznych

roslin. Podczas 2 podejsc wyczuwalem zupelnie inny zapach i smak dymu...

jak i diametralnie inne skutki dzialania tegoz dymu:]


  • Heimia salicifolia


zrobiłem sobie dwa długie jointy z Heimii Salicifolii i po 22 ruszyłem na

miasto. odpaliłem pierwszego, dym *STRASZNIE* gryzący (a może to wina

bletek - czarne OCB akurat...blehh), w każdym razie moje płuca po połowie

miały już dość. joint palił się wolno, a ja powoli przestawałem czuć nogi.

wszedłem do lasu gdzie odpaliłem drugiego jointa. zaczęło się robić trochę

dziwnie - swiatła oddalonych latarni i cienie poruszających się we wietrze

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pusty dom, spokój, dieta warzywno-ryżowa. Stan psychiczny - zły, wcześniejsze myśli samobójcze.

W ucieczce przed śmiercią…

Minął ponad rok od mojego pierwszego razu z grzybami. Wiele stron można by napisać o zmianach, które zaszły przez ten czas, wszystko można jednak podsumować w jednym zdaniu: zostałem uleczony i znalazłem wreszcie właściwą drogę… Przejdźmy jednak do rzeczy.