Witam! Jako, że dawno nic nie wrzucałem [na n/g naturalnie, nie w naturze ;)~ ] uznałem, że najwyższa pora się poprawić i wrócić do wspomnień. Na pierwszy ogień idzie więc tramal.
DAWKA: 7 x 50mg [kapsułki, odstępy 5min pomiędzy każdą sztuką]
Czesi narkotyzują młodzież. Naszą! Tysiące gimnazjalistów spragnionych marihuany w każdym kiosku rusza na południe - pieszo, rowerami i wpław (przez Olzę w Cieszynie). O pomyśle legalizacji narkotyków miękkich w Polsce pisze Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej".
Czesi narkotyzują młodzież. Naszą! Tysiące gimnazjalistów spragnionych marihuany w każdym kiosku rusza na południe - pieszo, rowerami i wpław (przez Olzę w Cieszynie). O pomyśle legalizacji narkotyków miękkich w Polsce pisze Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej".
Witam! Jako, że dawno nic nie wrzucałem [na n/g naturalnie, nie w naturze ;)~ ] uznałem, że najwyższa pora się poprawić i wrócić do wspomnień. Na pierwszy ogień idzie więc tramal.
DAWKA: 7 x 50mg [kapsułki, odstępy 5min pomiędzy każdą sztuką]
Dobre nastawieniem, chęć doświadczenia czegoś głębszego po raz drugi po mj. Sam w domu.
Wypiłem 4 yerby mate, przebigłem moją małą miejscowość na sprincie, po czym przy dalej wzmożonym oddechu przyjąłem w płucka pięknego spuszczaka.
Na początku wiadomo nic sie nie dzieje, tak więc zabieram co moje z łazienki, i ruszam do zaciemnionego pokoju. Minęło juz pare mnut a mi dalej nic sie nie dzieje. Co bylo dosyć dziwne ponieważ zazwyczaj od razu mnie łapie. Tak więc zrezygnowany kładę sie na łózko, wkładam słuchawki i zapuszczam sobie piosenkę "rly real-blackbear" i zamykam oczy.
Doświadczenie : Alkohol,marihuana,haszysz,lsd,extasy,(met)amfetamina,efedryna,DXM,benzodiazepiny
Set&setting: 8 rano, wolna chata do 16,chęć przeżycia czegoś nowego, a zarazem groza
Ten dzionek zapowiadal się wyjatkowo.W przeddzien tego zajścia będąc na dropsie postanowilem ze wybadam coś nowego, a że benzia jest tania i dobra jak słyszałem zdecydowałem się właśnie na nią.
To było siedem lat temu, dokładnie 1 sierpnia 1996. Takich dat nigdy się nie zapomina, takie dni pamięta się do końca dni na tym świecie, przynajmniej ja:)
Był słoneczny dzień, olimpiada w Atlancie i Hoffman do podjęcia z BABĄ NA ROWERZE - taki obrazek jak wiecie:) Było dwóch kumpli i trochę żetonów już na koncie. Jednak BABA NA ROWERZE z 1 sierpnia 1996 była najbardziej wyjątkową z bab! Przywieziona prosto z Amsterku aż kleiła się w łapach. Była świeżutka a jej oleistość napawała nadzieją niezłej jazdy...
Komentarze
[quote]Kroniki kryminalne znają niewiele przypadków skatowania żony i dzieci po zapaleniu skręta, które w polskich warunkach zdarzają się nagminnie po "pół litrze”[/quote] Niewiele? A kto mi wskaże chociaż jeden taki przypadek?
"Kręcę" sie w klimatach palaczy od wieeeeelu lat i ni ch**a nawet urban legend nie slyszalem by po paleniu komus sie na agresje zebralo, chlanie co innego - wystarczy spojrzec na ludzi pod monopolem lub zapytac pierwszego z brzegu lekarza dyzurujacego na pogotowiu lub izbie wytrzezwien. Niestety ludzie za granicami naszego ciemnogrodu postrzegaja polakow jako amatorow picia wszelakich trunkow traktujac to jako nasz sport narodowy i taka jest prawda.
A dlaczego marichuana ma być lepsza niż alkohol ??
naprawde? zadajesz takie pytanie pod postem w którym to jest wyjaśnione?? nie mam pytań.....
Nie , nie to się naprawde nie dzieje.
MariHuana ma byc lepsza od alkoholu bo nie wywoluje agresji, co z tego, ze istnieje wieksze prawdopodopienstwo wystapienia problemow psychicznych w przeciwienstwie do alkoholu, a niektorzy przy pierwszym kontakcie z nia doswiadczaja swoistego badtripa, myslac ze cos jest nie tak i zaraz umra (TAK TAK wlasnie po marihuanie).
Po alkoholu jest gorszy badtrip jak przychodzi pora na żyganie a następnego dnia moralniak ryje psychikę.
Nie jest substacja toksyczna komórkowo, w porównaniu do alkoholu którego toksycznosc prowadzi do zatrucia psychoz, stanów delirycznych.
Marihuana oddziałuje na nas naturalnie, zawiera zewnetrznego pochodzenia kannabinoidy których identyczne ,,siostry,, aktywuje nasz organizm w stanie relaxu, a wlasciwie to one sa tym relaxem.
W przeciwienstwie do alkoholu kwiaty marihuany sa szlachetne, pochodzenia roslinnego, a nie produktem ubocznym przemiany materi drozdzy które giną od tego produktu!
Marihuana inspiruje, pomaga pokonac problemy psyhologiczne, zwieksza przepustownosc naczyn krwionosnych co poprawia wydolnosc seksualna.
A co najważniejsze:
Ludzie palacy marihuane nie traca szarych komórek, i w przeciwienstwie do osób pijacych alkohol
i znaja odpowiedzi na pytania zwolenników alkoholu.
znam 3 jezyki, i pie.... pocić sie nad ortografia, zbędny ballast.
Pozdrawiam M.Kawik
Dokładnie, autor użył niewłaściwych słów.
Nie ma odnotowanych przypadków, bo narkotyki są nielegalne. Jak by się okazało że przyczyną agresji były narkotyki, to ludzie jeszcze by mieli problemy z tytułu posiadania, rewizje w domu i inne chece.
Nie twierdzę, ze po trawie ludzie robią się agresywni, bo uważam wręcz przeciwnie, ale statystykom wierzyć za bardzo nie można.
Ach ci niedobrzy czesi, fstyd ..
Bardzo ciekawa wypowiedz, ale czy to ma sens ? Ludzie ktorzy wchodza na ta strone juz dawno wiedza ze powinna byc legalizacja. Nie wyobrazam sobie teraz zeby jakis posel przegladal ten portal i czytal co tu maja do powiedzenia. Niestety, ale taka jest prawda, ze nikt w panstwie nic na ten temat nie wie
Do szkoły wchodzi pies i Pies.
Zwierzak wącha.
Gdy coś wytropi - podejrzenie popełnienie przestępstwa i przetrzepanie wskazanej przez psa kurtki w szatni.
Czy takie metody (oprócz bycia żenującymi) nie łamią niczyich praw?
Na samym początku tej dyskusji trzeba zadać sobie pytanie KOMU TAK NAPRAWDĘ ZALEŻY NA DELEGALIZACJI??
Moim zdaniem największe profity z obecnej sytuacji w wojnie z narkodragami osiągają producenci wyżej wymienionych substancji. Stąd podziemne powiązania półświatka i elity politycznej. Każdy to wie (mam nadzieje).
Legalizacja dragów najbardziej uderza w zainteresowanych robieniem "piniendzy" w produkcji i pośredniczeniu dostawy towaru do klienta. ----> Żeby nie było rzadko (bardzo rzadko) używam jakiś cukierków, kiedyś trochę więcej (ale urosłem i tylko chleje).
Ale chciałbym w końcu się wypowiedzieć że ta wojna nie ma sensu. Wygląda to na wojnę jakiś małych plemion afrykańskich która prowadzi do wyniszczenia obie strony konfliktu sponsorowanej przez firmę zbrojeniową. Ale jest też mała uwaga za każdym razem jak kupujecie jakieś łakocie trzeba zadać sobie pytanie gdzie trafiają nasze pieniążki i na co zostaną wydane.
Nie używam już ale jestem świadom że wojna jest przegrana przez obie strony (profit czerpie strona trzecia). I nie mówię tutaj o tylko miękkich dragach (alkohol to strasznie twardy drag - wiem z własnego doświadczenia, i chociaż legalny nie zabija połowy używających - jakiś tam procencik), ale o wszystkim co nie jest legalne. Skoro przez tyle lat nie udało się rozwiązać problemu to może wyjściem jest stworzenie "konkurencji" dla bandyterki i płacenie podatków od każdego sprzedanego w sposób JASNY grama w aptece.
Pozdr
Trzeba mlodziezy zabronic wyjazdow do Czech i oglosic ten kraj demonicznym ! ;)