Alternatywy dla prohibicji

Dr Frederick Polak, psychiatra z Amsterdamu, prezentuje prawne metody rozwiązania problemu narkotyków.

Tagi

Źródło

Dr Frederick Polak, psychiatra, Amsterdam (Abstrakt)

Odsłony

5480

Dr Frederick Polak, psychiatra, Amsterdam
(Abstrakt)

Wstęp

System globalnej prohibicji narkotykowej traci wiarygodność. Główną tego przyczyną jest fakt, że nielegalna produkcja, handel i spożycie narkotyków wzrasta zamiast się zmniejszać. Wojna z narkotykami nie może zostać wygrana. Jest to samoutrwalające się przedsięwzięcie powodujące olbrzymie szkody na skalę globalną. Opinia ta z pewnością nie jest obca wysokiego szczebla urzędnikom rządowym w wielu krajach, jednak, mówiąc wprost, politycy nie mają odwagi zaprzestać wspierania prohibicji, ponieważ nie potrafiliby zareagować na oskarżenia o "pobłażanie narkotykom".

W zależności od tego jak szybko racjonalne podejście do polityki narkotykowej i sprzeciw wobec Wojny z Narkotykami będą się rozprzestrzeniać doprowadzi to albo do gruntownych renegocjacji i zmian w międzynarodowych konwencjach dotyczących narkotyków, na których oparte jest prawo większości krajów, albo takiej erozji tych konwencji, że po prostu stracą one związek z rzeczywistością. Dlatego powinniśmy być przygotowani do wprowadzenia prawnych regulacji dla narkotyków, które przestaną być zakazane.

Jeżeli chcemy nakreślić zasady prawnych regulacji rynku narkotyków powinniśmy najpierw jasno sformułować to, co chcemy tymi regulacjami osiągnąć i realistycznie ocenić zarówno prawdopodobne, jak i nieprawdopodobne, pozytywne i negatywne konsekwencje.

  1. DOSTĘPNOŚĆ Z PRZEPISU LEKARZA

  2. Cel: każdy poważnie uzależniony użytkownik narkotyków powinien mieć możliwość otrzymywania narkotyku pod kontrolą lekarską.

    Metoda: instytucje ochrony zdrowia i centra leczenia uzależnień wezmą pełną odpowiedzialność za przepisywanie uzależnionym środków, których ci będą potrzebować, dostarczając jednocześnie opieki medycznej, wsparcia psychologicznego oraz, na życzenie, przeprowadzając leczenie uzależnienia. Inne formy używania narkotyków (używanie rekreacyjne i eksperymentalne, umiarkowane uzależnienie, kontrolowane przyjmowanie dużych ilości narkotyków) nie stanowią podstawy do podania lub przepisania zakazanych środków.

    Za: grupa najbardziej problematycznych użytkowników narkotyków miałaby dostęp do dobrej jakości środków, opieki medycznej i wsparcia socjalnego.

    Przeciw: Musiałby zostać stworzony kosztowny system zaopatrzenia przynajmniej w opiaty, kokainę i amfetaminy, wraz ze skomplikowanymi zabezpieczeniami zapobiegającymi wyciekowi narkotyków do większej grupy wykluczonych użytkowników, dla których ten system nie stanowi rozwiązania. Posiadanie narkotyków poza programem medycznym pozostałoby przestępstwem i nielegalny rynek nadal by istniał.

  3. KONTROLOWANA DOSTĘPNOŚĆ DLA DOROSŁYCH

  4. Cel: osobista odpowiedzialność użytkowników plus prawna odpowiedzialność producentów i dystrybutorów.

    Metoda: system podobny do istniejących rozwiązań dla alkoholu i papierosów zostałby zastosowany do dystrybucji szerokiej gamy substancji psychoaktywnych. Dopuszczalne byłoby zastosowanie odmiennych regulacji dla różnych grup substancji. Wykluczone byłoby reklamowanie narkotyków oraz stosowanie rabatów przy zakupie dużych ich ilości.

    Za: szeroki zakres możliwości ustalenia odpowiednich regulacji.

    Przeciw: system ten rodzi poważne obawy nawet wśród rozsądnych, dobrze poinformowanych ludzi. Nawet jeśli, od samego początku, system ten funkcjonowałby lepiej niż oczekiwano, każdy negatywny przypadek, których kilku bylibyśmy niewątpliwie świadkami, doprowadziłby do sensacyjnych kampanii w mediach, co znacznie utrudniałoby utrzymanie wsparcia politycznego.

  5. WYDZIELANIE POŁĄCZONE Z PRZEPISYWANIEM PRZEZ LEKARZY

  6. Cel: Każda dorosła osoba, która zechce użyć narkotyku musi mieć możliwość zrobienia tego, z dużymi jednak ograniczeniami. Ludzie, którzy chcieliby używać narkotyków częściej lub w większych dawkach niż pozwalałaby na to norma musieliby uzyskać receptę od odpowiedniej instytucji medycznej.

    Metoda: Sprzedaż detaliczna każdej dorosłej osobie (próg wieku raczej taki sam jak dla alkoholu czy papierosów), która chciałaby kupić jedną, bądź wiele substancji w ramach dziennej lub tygodniowej dawki. Możliwe byłoby ustalenie osobnych norm dla różnych substancji, bądź grup substancji. Większe lub częstsze dawki musiałyby być wydawane pod kontrolą instytucji medycznych lub centrów profilaktyki uzależnień. W tym celu, medyczny system wydawania recept musiałby być bardziej elastyczny i zorientowany na potrzeby pacjenta (klienta) niż obecne instytucje leczenia uzależnień. Postawa personelu musiałaby być bardziej zbliżona do tej w sklepach z tytoniem i alkoholem.

    Za: Użytkownicy narkotyków nie musieliby już podejmować czynności przestępczych aby pozyskać interesujące ich substancje. Byliby oni stymulowani do nauki kontroli swego zażywania samodzielnie oraz przez formalne i nieformalne normy społeczne. "Medykalizacja" może zostać zredukowana do optymalnego poziomu, podczas gdy pokusa nielegalnego handlu byłaby mocno ograniczona. Konieczność uzyskania recepty funkcjonowałaby jako ochrona przed nieodpowiedzialnym używaniem narkotyków.

    Przeciw: Potrzebny byłby system ewidencji osób używających i spożycia narkotyków, służący zarówno unikaniu oszustw, jak i dostarczaniu aktualnych danych statystycznych i naukowych. Potrzebne byłyby one do zapewnienia władzom ścisłych informacji na temat trendów i charakterystyki spożycia, aby mogły one odpowiednio dostosować normy prawne. Efektywność działania systemu ewidencji zależałaby od tego, czy użytkownicy chcieliby rejestrować się jako zażywający, bądź uzależnieni od narkotyków i, w związku z tym, od zaufania użytkowników do ochrony ich prywatności w systemie ewidencji.

Ograniczenia propozycji rozwoju polityki narkotykowej

Trzeba przyznać, że przemiany społeczne zazwyczaj nie dokonują się w sposób systematyczny, zaplanowany. (Prohibicja narkotykowa jest trwałą pamiątką ogromu nieplanowanych konsekwencji polityki społecznej, niestety.) Oznacza to, że w odniesieniu do każdego projektu zniesienia prohibicji i ustalenia innego porządku prawnego należy być przygotowanym na nieoczekiwane negatywne jego skutki, które narzucą konieczność zmian o, być może, bardzo dużej skali. Przeciwnicy legalizacji z pewnością będą wykorzystywać najmniejsze potknięcia aby domagać się natychmiastowego przywrócenia prohibicji. Bez przejrzystości w kwestii fundamentalnych celów i założeń proponowanych regulacji, trudno będzie dostosować się do tego typu okoliczności nie tracąc celu z pola widzenia.

Rola Organizacji Narodów Zjednoczonych

Komisja Środków Odurzających (Commision on Narcotic Drugs - CND), organ ONZ ustalający politykę narkotykową zbierze się wiosną 2003 aby omówić dotychczasowe rezultaty Specjalnej Sesji Zgromadzenia Narodów Zjednoczonych z 1998 roku, kiedy to odrzucono propozycję zmiany polityki narkotykowej i bez wahania uchwalono Plan Dziesięcioletni, który, mówiąc krótko, nic nowego nie wnosi. Podczas ostatniego spotkania CND okazało się, że Stany Zjednoczone, Szwecja oraz kilka krajów rozwijających się zdecydowały się wprowadzić jeszcze ściślejsze zakazy, szczególnie dotyczące konopi. Jest to zupełnie sprzeczne z nastrojami w Unii Europejskiej, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii oraz krajach Ameryki Południowej.

Ważnym celem byłoby więc nakłonienie krajów sprzyjających do wspólnego przygotowania projektu na posiedzenie CND w roku 2003. Projekt ten można by ograniczyć do dwóch podstawowych celów:

  1. Należy poddać gruntownej ocenie rezultaty polityki narkotykowej Narodów Zjednoczonych i uchylić postanowienia "szczytu narkotykowego" z 1998 roku.

  2. Zaproponować zamiany globalnej prohibicji narkotykowej na system, w którym każdy kraj ustala własną politykę narkotykową we współpracy z podobnie nastawionymi do problemu państwami.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

glupi but (niezweryfikowany)

tylko jednego za bardzo nie rozumiem, przciwnikami legalizacji narkotykow sa ludzie ktorzy ich nie biora , wiec po legalizacji i tak nie bede ich brac, to czemu sie czepiaja tych co chca brac? moze jest tu jakis socjolog/psycholog albo ktos juz sam doszed do tego jak to sie dzieje.
bo zapewne nie matrwia sie o tych co biora bo wiekszosc z nich muwi uch to narkoman jeden kurwa mac

SQnick (niezweryfikowany)

tylko jednego za bardzo nie rozumiem, przciwnikami legalizacji narkotykow sa ludzie ktorzy ich nie biora , wiec po legalizacji i tak nie bede ich brac, to czemu sie czepiaja tych co chca brac? moze jest tu jakis socjolog/psycholog albo ktos juz sam doszed do tego jak to sie dzieje.
bo zapewne nie matrwia sie o tych co biora bo wiekszosc z nich muwi uch to narkoman jeden kurwa mac

blabla (niezweryfikowany)

niestety widzim tu ze paragraf "przeciw " zajmooje wiecej miejsca niz "za " - na taka polityke moga sobie pozwolic bogatsze kraje. Czy ktos wyobraza sobie aby w polsce udalo sie wprowadzic jakikolwiek z tych systemow dystrybucji? Mamy klopoty z tym aby utrzymac szpitale a co dopiero sensownie rozwiazac legalizacje, przynajmniej twardych dragow. Legalize miekkich jest, wydawalo by sie, prostrza.

urlis (niezweryfikowany)

Bo tak wlasnie bedzie

FuvaQ (niezweryfikowany)

Bo tak wlasnie bedzie

mivan (niezweryfikowany)

niestety widzim tu ze paragraf "przeciw " zajmooje wiecej miejsca niz "za " - na taka polityke moga sobie pozwolic bogatsze kraje. Czy ktos wyobraza sobie aby w polsce udalo sie wprowadzic jakikolwiek z tych systemow dystrybucji? Mamy klopoty z tym aby utrzymac szpitale a co dopiero sensownie rozwiazac legalizacje, przynajmniej twardych dragow. Legalize miekkich jest, wydawalo by sie, prostrza.

artur (niezweryfikowany)

heh , zeczywiscie cos w tym jest ze dorosli ktorzy sami nie biora chca zakazac brania innym . to taka mentalnosc polaka - po co ma byc to legalne skoro ja mam to w d ???

Sza Man (niezweryfikowany)

heh , zeczywiscie cos w tym jest ze dorosli ktorzy sami nie biora chca zakazac brania innym . to taka mentalnosc polaka - po co ma byc to legalne skoro ja mam to w d ???

mivan (niezweryfikowany)

heh , zeczywiscie cos w tym jest ze dorosli ktorzy sami nie biora chca zakazac brania innym . to taka mentalnosc polaka - po co ma byc to legalne skoro ja mam to w d ???

buddaman (niezweryfikowany)

heh , zeczywiscie cos w tym jest ze dorosli ktorzy sami nie biora chca zakazac brania innym . to taka mentalnosc polaka - po co ma byc to legalne skoro ja mam to w d ???

szatanowski bud... (niezweryfikowany)

na sciganie palaczy trawki np USA wydaje rocznie 35,000,000,000 dolarow!!!

mivan (niezweryfikowany)

na sciganie palaczy trawki np USA wydaje rocznie 35,000,000,000 dolarow!!!

NarajanaJane (niezweryfikowany)

Za prawdę godne to i sprawiedliwe lecz...
W delegalu ten ogromny rynek (no wyobraźcie sobie choćby używaczy samego tylko jarania w skali kraju) i niewiarygodne zyski kontroluje mafia (ma ktoś wątpliwości???), tam gromadzi się pieniądz zdolny do bardziej spektakularnych akcji niż tylko zabezpieczenie własnych pozycji (czyli delegalu). Ustawy o mediach i korupcja z gazet to pikuś...

Pozostaje nam wyłącznie nadzieja...

Mivan (niezweryfikowany)

Proszę ciebie (do tego który sie za mnie podaje) zeby nie używał mojej ksywki Mivan (R) tylko se wymyślił swoją!

Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Czas i miejsce: noc w domu (zazwyczaj); oczekiwania: chęć milszego spędzania czasu w samotności, ucieczka od codzienności i problemów.

Opiszę sposób, w jaki marihuana odmieniła moje życie oraz doświadczenia, uczucia i wyciągnięte wnioski z ostatnich kilku miesięcy, które spędziłem w towarzystwie tej rośliny.

Zacznę od opisu mojej przykładowej fazy:

Najbardziej lubię palić w samotności na chacie, w osobistej strefie komfortu. Po zapaleniu kładę się wygodnie, a na słuchawkach puszczam muzykę elektroniczną (słucham takiej tylko po paleniu). Zamykam oczy i od tej pory wszystko przestaje mieć znaczenie.

  • Alprazolam
  • Amfetamina
  • Kannabinoidy
  • Katastrofa
  • Mefedron
  • Pentedron

w trakcie pracy na ochronie, na błoniach krakowskich, cmentarzu rakowickim, w lesie wolskim i w paru kamienicach starego miasta

Trip raport napisany na potrzeby chimerycznego pisma transgresyjnego Ulvhel (ulvhel.wordpress.com)

Jako, źe wszyscy amoraliści w historii razem wzięci nie dopuścili się tylu okrucieństw i zniszczeń co przeciętny moralista w ciągu źycia, sądzę, że kiedy ktoś zaczyna bredzić o moralności, powinno się szybko zamienić samochód na czołg, kupić broń i amunicję, ubrać hełm i zbudować schron przeciwlotniczy. Tacy ludzie są niebezpieczni.

___

Robert Anton Wilson

  • Kodeina
  • Miks

Samotny trip we własnym pokoju

     Z kodeiną mam styczność od niedawna (około trzech miesięcy, wcześniej dokładnie raz w życiu zdarzyło mi się wypić syrop z tą substancją). Odbyłem kilka ciekawych tripów z nią, jednak nie to jest tematem dzisiejszego raportu. Kilka dni temu byłem u lekarza pierwszego kontaktu, wraz ze zbliżającą się sesją na studiach rośnie mój stres, potrzebowałem czegoś na uspokojenie i łatwiejszy sen (czegoś co nie wciąga tak bardzo jak benzo dostępne w sklepach internetowych). Dostałem receptę na paczkę hydroxyzinum.

  • Marihuana
  • Muchomor czerwony
  • Przeżycie mistyczne

ciekawość eksperymentu, piątkowy wieczór, mój dom, łóżeczko, kołderka, medytacja

Wszystko to wydarzyło się około 4 i pół roku temu. Zafascynowany historią rytualnego używania na Syberii, dobrze mi znanego (chociaż od innej strony) grzyba, opisami przeżyć i danymi, z których wynika, że nie jest on, aż tak, śmiertelnie trujący, jak mi się zawsze wydawało, postanowiłem, że koniecznie muszę go spróbować. Był to wszystkim dobrze znany muchomor czerwony. Pewnego wrześniowego dnia zebrałem 7 czerwonych kapeluszy, zdekarboksylowałem je w piekarniku i schowałem na później.